Skip to contentSkip to main navigationSkip to footer

Blog

genealogia i historia

Historyczne dokumenty i poczet Towarzystwa św. Alojzego w Bytomiu - Alojzjanie

Alojzjanie z Bytomia: Nieznana historia bastionu polskości (1871–1922)

Alojzjanie z Bytomia

Nieznana historia bastionu polskości, który rzucił wyzwanie Cesarstwu i Kurii

Historia Towarzystwa św. Alojzego w Bytomiu to nie jest sucha kronika parafialna. To opowieść o uporze, kulturze i przetrwaniu w czasach, gdy za polskie słowo groziło więzienie, a za popiersie wieszcza – rozwiązanie zgromadzenia. Choć przez dziesięciolecia ich losy znali jedynie nieliczni historycy, odnalezienie w styczniu 2024 roku zaginionych ksiąg protokołów rzuciło zupełnie nowe światło na tę niezwykłą organizację.

SENSACYJNE ODKRYCIE: Krzysztof Huńko podczas porządków w domu ojca w Lisowie odnalazł oryginalne, pisane po polsku protokoły Towarzystwa z lat 1899–1918. Dokumenty te, ukrywane przez bibliotekarza pana Gajka aż do 1945 roku, pozwalają dziś zrekonstruować codzienne życie Alojzjanów z chirurgiczną precyzją.

Korzenie: Od „Prawia Pacholczego” do Rozbarku

Wszystko zaczęło się 25 marca 1871 roku. Ks. Norbert Bończyk, legendarny „Homer Górnośląski”, zauważył, że młodzież z Rozbarku od wieków kultywuje nabożeństwa ku czci św. Alojzego. Wypytawszy o to gospodarza Aleksandra Spyrę, doszedł do wniosku, że to resztka dawnego, śląskiego „Prawia Pacholczego” – tradycyjnej organizacji wiejskiej młodzieży.

Postanowił nadać tym oddolnym tradycjom ramy nowoczesnej organizacji. Pierwsze spotkania odbywały się w szkole na Rozbarku, ale już w czerwcu 1873 roku, z powodu lawinowego wzrostu liczby członków, siedzibę przeniesiono do centrum Bytomia, czyniąc organizację sercem polskiego życia w mieście.

Architekci Tożsamości: Ludzie i Ich Misja

Siłą bytomskich Alojzjanów byli liderzy, którzy potrafili połączyć gorliwość religijną z twardą pracą u podstaw. To oni stworzyli fundament, na którym wyrosło ponad 50 śląskich filii.

ks. Norbert Bończyk (1837–1893)

Fundator i Duchowy Ojciec: Założył Towarzystwo 25 marca 1871 r.. „Homer Górnośląski”, który za polskie publikacje spędził 2 miesiące w pruskim więzieniu (1872). Uczył młodzież historii Polski, posiłkując się rycinami z roczników pisma „Światło”, by barwnie opowiadać o królach i literaturze.

Józef Schabon (1804–1892)

Filar Finansów i Muzyki: Urodzony w Gotartowicach, były burmistrz Mikołowa i Żor. Na starość osiadł w Bytomiu, stając się „ojcem finansów” Alojzjanów. Jako pionier śpiewu wielogłosowego uczył młodzież wykonań na 4 głosy. Po śmierci w 1892 r. wdzięczni członkowie zanieśli go do grobu na własnych barkach.

ks. Józef Katryniok (1862–1892)

Wielki Reformator: Prezes w latach 1888–1890. Nadał organizacji nowoczesny statut, rozwinął bibliotekę i unowocześnił program posiedzeń. Słynął z niesamowitej pasji pedagogicznej – jego wykłady trwały niejednokrotnie po 4 godziny, a młodzież słuchała go w absolutnym skupieniu.

ks. Franciszek Klein

Promotor Kultury: Prezes w latach 1875–1887. Główny mecenas teatru i turystyki – z własnej kieszeni opłacał członkom wycieczki do Krakowa, Oświęcimia i Ojcowa oraz systematycznie prenumerował polskie gazety dla biblioteki.

Kasper Tokarz (1852–1928)

Prezes Niezłomny: Gospodarz z Rozbarku i pasjonat teatru (reżyserował i grał w licznych rolach). Jako pierwszy prezes świecki poprowadził bunt przeciwko likwidacji Towarzystwa w 1897 r.. Za jego czasów organizacja liczyła rekordowe 800 członków.

dr Franciszek Chłapowski

Inicjator Śpiewu: Wybitny lekarz i działacz. To dzięki jego sugestii w 1875 r. zaprowadzono w Towarzystwie systematyczną naukę polskiego śpiewu, sprowadzając pierwszego nauczyciela, Leisznera.

„Starsi mają wieloletnie doświadczenie i sąd spokojny, młodzież jest pohopna do czynu – razem powinni współpracować pod opieką starszego pokolenia” – nadrzędna idea współpracy pokoleń u Alojzjanów.

Akademia Kultury: Muzyka, Teatr i Folklor

Towarzystwo św. Alojzego pełniło rolę prężnego ośrodka kulturalnego, który skutecznie opierał się germanizacji poprzez krzewienie polskiej mowy, pieśni oraz ochronę lokalnych tradycji.

Harmonia i Śpiew

Systematyczną naukę polskiego śpiewu zaprowadzono w 1875 roku. Niedzielne próby miały żelazny porządek: po odczytach prezesa (godz. 17:00–18:00) następowała godzina intensywnych ćwiczeń (18:00–19:00).

  • „Rektor” Flasza: Od 1876 r. uczył pieśni religijnych i światowych, akompaniując na fortepianie. Członkowie, z braku gotowych materiałów, własnoręcznie odpisywali teksty pieśni do swoich kajetów.
  • Józef Schabon: Pod jego kierunkiem chór opanował trudny śpiew czterogłosowy, co udowodniono podczas uroczystej kolędy 30 grudnia 1895 roku.

Ocalić od zapomnienia: Wallis i Musialik

Jednym z największych, a dotąd mało znanych osiągnięć Alojzjanów, jest uratowanie ogromnej części śląskiego folkloru.

Łukasz Wallis i Feliks Musialik (członek od 1884 r.) przez kilkanaście lat prowadzili mrówczą pracę nad spisywaniem ludowych utworów. Wallis zbierał teksty „ze słuchu”, a Musialik – pracując często do północy po 12-godzinnej szychcie w kopalni – nanosił do nich nuty. Wspólnie uratowali ponad 1300 pieśni, które bez ich trudu prawdopodobnie przepadłyby na zawsze.

Scena Narodowa i Czas Wolny

Teatr amatorski Alojzjanów był bastionem polszczyzny. Mimo policyjnych zakazów (jak ten z 1899 r. w sali „Sanssouci”), zespół wystawiał ambitny repertuar patriotyczny:

„Łobzowianie” „Karpaccy górale” „Kulturnik” „Wesele na Prądniku” „Trójka hultajska”

Po oficjalnych zajęciach młodzież integrowała się w świetlicy, grając w szachy, młynki, domino i warcaby. Towarzystwo dbało również o kontakt z naturą i historią, organizując liczne wycieczki do Alwerni, Kalwarii Zebrzydowskiej oraz Ojcowa.

Wielki Bunt 1897: Starcie z Cesarstwem i Kurią

Rok 1897 był dla Alojzjanów czasem próby ognia. Organizacja znalazła się w kleszczach między pruską policją a zarządzeniami kardynała Georga Koppa, który dążył do całkowitego podporządkowania lub likwidacji polskich stowarzyszeń.

„Członków o to nie pytano” – Niezłomność Bytomian

Gdy kuria wrocławska nakazała rozwiązanie towarzystw alojzjańskich, bytomianie pod wodzą Józefa Jurczyka i Kaspra Tokarza jako jedyni na Śląsku odmówili posłuszeństwa. Podczas zebrania 22 sierpnia 1897 r. Jurczyk oświadczył: „Towarzystwo nie jest rozwiązane, bo członków o to nie pytano!”. Wybierając świecki zarząd, Alojzjanie zaryzykowali otwarty konflikt z hierarchią, byle zachować narodowy charakter swojej pracy.

Dramat w Piekarach i Łzy ks. Nerlicha

Konflikt przeniósł się na ambony. W Piekarach ks. proboszcz Nerlich publicznie zaatakował 40 Alojzjanów za kolportowanie polskich gazet i nakazał parafianom wypędzić ich z domów. Odważna delegacja młodzieży (Habrajski, Cisek, Jasinowski, Sieja) udała się na probostwo z protestem.

Gdy Karol Cisek przypomniał kapłanowi słowa papieża Piusa IX, który patrząc na ich sztandar z Matką Boską Częstochowską, prorokował wolną Polskę, ks. Nerlich rozpłakał się, przyznał do swojego polskiego pochodzenia i obiecał zaprzestać szykan.

Starcie o Wieszcza: Incydent Mickiewiczowski (1899)

Pruska policja szukała każdego pretekstu, by uderzyć w Towarzystwo. 1 stycznia 1899 r. doszło do brutalnej interwencji podczas zebrania w sali „Sanssouci”.

Pretekst: Na honorowym miejscu wystawiono gipsowe popiersie (biust) Adama Mickiewicza.

Reakcja: Komisarz policji uznał to za niebezpieczną manifestację polityczną i natychmiast rozwiązał zebranie. Choć popiersie skonfiskowano, a salę czasowo zamknięto, incydent ten tylko umocnił kult wieszcza wśród Alojzjanów.

Mapa Ekspansji: Bytom jako Macierz Śląska

Bytomskie Towarzystwo św. Alojzego było „organizacją-matką” dla około 50 towarzystw na całym Śląsku, skupiających tysiące młodych robotników i rolników.

Kalendarium powstawania najważniejszych filii:

  • 1871: Bytom (Macierz)
  • 1886: Laurahuta, Lipiny
  • 1890: Kochłowice, Ruda Śl., Radzionków, Piekary Śl., Zgoda
  • 1891: Repty Stare, Chorzów Stary, Rybnik
  • 1892: Karb, Michałkowice, Królewska Huta, Dąb, Kamień, Szombierki, Świętochłowice
  • 1893: Zabrze, Bielszowice, Bieruń, Biskupice, Zaborze

Niektóre filie zyskały własną sławę – np. Rybnik stał się znany w Europie z profesjonalnych przedstawień pasyjnych, a Siemianowice z rekordowej liczby ponad 600 członków.

Dziedzictwo: Od 1871 do Ulicy Alojzjanów

Po pół wieku intensywnej działalności, Towarzystwo musiało zmierzyć się z największym wyzwaniem – podziałem Śląska i nową rzeczywistością polityczną.

Ewakuacja i Przetrwanie (1921–1923)

Decyzja o podziale Górnego Śląska w 1921 r. była ciosem dla bytomskiej „macierzy”. 28 października 1921 r. zapadła uchwała o przeniesieniu siedziby Związku do Katowic. Dla kół pozostałych w Niemczech powołano tymczasowy zarząd, w którym zasiedli m.in. Jan Fojcik (prezes) oraz Jan Barchański (sekretarz).

Najbardziej dramatyczny akt lojalności miał miejsce w 1923 roku. Najstarszy, zabytkowy sztandar Towarzystwa został potajemnie przemycony przez granicę do Piekar Śląskich pod ubraniami pątników idących w procesji, by uchronić go przed konfiskatą przez władze niemieckie.

W 1929 roku w Szarleju zebrało się 100 „starych braci”, by podzielić ocalały majątek. Biblioteka trafiła do młodzieży w Szarleju, a najcenniejsze pamiątki i portrety założycieli (ks. Bończyka i ks. Szafranka) przekazano do Muzeum Śląskiego w Katowicach. Dwa lata później, 21 czerwca 1931 r., tysiące dawnych Alojzjanów spotkało się na wielkim jubileuszowym zjeździe pod protektoratem biskupa Adamskiego.

Pamięć i Świadectwo

Dziś w Bytomiu o ich trudzie przypomina ulica Alojzjanów na Rozbarku. Nazwę tę nadano w 1945 r., a po okresie przemianowania w latach 60., przywrócono ją ostatecznie w 1991 r.. Dowodem trwałości tej idei jest też wspomnienie abp. Damiana Zimonia, którego ojciec należał do „Alojzjanum” w Niedobczycach, co miało kluczowy wpływ na wychowanie przyszłego metropolity.

Oś Czasu: Pół wieku walki o polską duszę

  • 1871
    Fundacja: Ks. Norbert Bończyk zakłada Towarzystwo 25 marca w szkole na Rozbarku.
  • 1872
    Cena polskości: Ks. Bończyk skazany na 2 miesiące więzienia za polskie publikacje.
  • 1873
    Centrum Bytomia: Przeniesienie siedziby z Rozbarku do śródmieścia ze względu na gwałtowny przyrost członków.
  • 1875
    Muzyka: Zaprowadzenie nauki polskiego śpiewu z inicjatywy dr. Chłapowskiego.
  • 1884
    Własny śpiewnik: Publikacja unikalnego zbioru pieśni religijnych i patriotycznych dla młodzieży.
  • 1886
    Teatr Narodowy: Pierwsze na Śląsku Jasełka wystawione przez Alojzjanów na Rozbarku.
  • 1889
    Narodziny Biblioteki: Dar książek z Poznańskiej Czytelni Ludowej staje się fundamentem polskiego księgozbioru.
  • 1892
    Śmierć Schabona: Odejście Józefa Schabona (5 września) – członkowie niosą „ojca” Towarzystwa na własnych barkach.
  • 1893
    Koniec epoki: Śmierć ks. Bończyka (18 lutego); powstaje fundusz stypendialny jako „żywy pomnik” założyciela.
  • 1896
    Srebrny Jubileusz: Wielkie obchody 25-lecia i wydanie słynnej „Książki pamiątkowej”.
  • 1897
    Wielki Opór: Członkowie odrzucają nakaz rozwiązania organizacji przez kard. Koppa i wybierają świecki zarząd.
  • 1899
    Starcie o wieszcza: Policja rozwiązuje zebranie (1 stycznia) z powodu wystawienia popiersia Mickiewicza.
  • 1903
    Nowe Ustawy: Publikacja zaktualizowanego statutu, który stał się wzorem dla całego Śląska.
  • 1911
    40 lat walki: Jubileusz w domu „Ul”; wprowadzenie nowoczesnych „obrazów świetlanych” do edukacji.
  • 1922
    Podział Śląska: Bytom pozostaje w Niemczech; przejście do konspiracji.
  • 1923
    Ostatnia Misja: Przemyt sztandaru przez granicę do Piekar Śląskich podczas procesji.
  • 1929
    Zjazd w Szarleju: Przekazanie pamiątek do Muzeum Śląskiego i zabezpieczenie biblioteki.
  • 2024
    Powrót Archiwum: Odnalezienie zaginionych protokołów w Lisowie przez Krzysztofa Huńkę.
Prasa Archiwalna
  • Front Katolicki. Organ Stowarzyszeń Akcji Katolickiej na Śląsku, 1935, R. 1, nr 44.
  • Gazeta Opolska, 1895, R. 6, nr 19.
  • Górnoślązak, 1911, R. 12, nr 72.
  • Górnoślązak, 1932, R. 31, nr 71.
  • Katolik, 1892 (nr 73), 1893 (nr 31), 1897 (nr 100), 1899 (nr 73), 1901 (nr 67), 1911 (nr 87).
  • Katolik Codzienny, 1929, R. 32, nr 31.
  • Gość Niedzielny, 1957 (nr 41), 1971 (nr 18), 1985 (nr 39).
  • Śpiewak Śląski, 2007, R. 46, nr 5/6.
  • Ziemia Rybnicka, 1939, nr 4.
  • Życie Bytomskie, 1996, nr 28.
  • Wiadomości Rudzkie, 1996, nr 23.
Opracowania Naukowe i Książki
  • Książka pamiątkowa wydana z powodu 25-letniego istnienia Towarzystwa św. Alojzego w Bytomiu, Bytom 1896.
  • Magiera A., Książka polska w repertuarze oficyn wydawniczych w rejencji opolskiej (1901-1914).
  • Maler K., Kościół katolicki na ziemi głubczyckiej w latach 1742-1945, t. 2.
  • Tokarska A., Biblioteki polskie na Górnym Śląsku w XIX wieku.
  • Wycisło J., Wawrzyniec Hajda (1844-1923) nierozpoznany twórca.
  • Protokoły Towarzystwa św. Alojzego z lat 1899–1918 (zbiór K. Huńki).
Netografia i Materiały Cyfrowe
  • Portal Miasta Bytom: Dokumenty dotyczące działalności Towarzystwa św. Alojzego.
  • MBP Piekary Śląskie: Biogram ks. Norberta Bończyka.
  • Baza Hum: Fides – Biuletyn Bibliotek Kościelnych, 2013, t. 2(37).
© flaczek.com | Materiał opracowany na podstawie archiwaliów i odnalezionych protokołów.
0
0

Read more

Artystyczna wizualizacja dawnego Bytomia z rzeką Iserbach, murami obronnymi i wejściem do Lasku Goj (Goywald).

Bytomska Atlantyda

Bytomska Atlantyda: Rzeki, Mury i Utracony Raj – Flaczek.com

Bytomska Atlantyda

O rzekach pod asfaltem, murach twierdzy i utraconym raju Goywald

Wyobraź sobie Bytom, w którym zamiast szumu opon słyszysz plusk czystej rzeki i klekot młyńskich kół. Choć dzisiaj trudno w to uwierzyć, nasze miasto powstawało nad krystalicznym systemem wodnym, który dawni kronikarze bez przesady nazywali „Szwajcarią Górnośląską”. Dzięki zapiskom Paula Heilborna, Simona Machy i Franza Stodolki możemy dziś odtworzyć mapę świata, który zniknął pod betonem i przemysłowym pyłem.

Dzisiejszy Bytom kojarzymy z przemysłem, ale jeszcze 150 lat temu dzieci w tutejszych szkołach uczyły się zdania: „Beuthen liegt am Iserbach” (Bytom leży nad Iserbach).

1. Pięć Palców Rzeki Iserbach

Dolina rzeki Iserbach (dzisiejszej Bytomki) była niegdyś sercem lokalnego krajobrazu. Paul Kytzia w 1932 roku wspominał z żalem, że zanim jej liczne źródła zostały „pochłonięte przez kopalnie”, była ona znaczącym akwenem. System ten opierał się na pięciu głównych dopływach, które na mapie z 1890 roku układają się w kształt dłoni, a ich ślady do dziś ukryte są pod bytomskim brukiem:

Śladem dawnych nurtów:

  • Dopływ I (Nurt Promenady): Wypływał z okolic dzisiejszego Parku Miejskiego, płynął północną stroną Goystraße (dzisiejsza ul. Rostka) i przecinał ogrody dawnego Starostwa (dzisiejszy Sanepid). To ta woda nadawała ulicy jej parkowy charakter, zanim górnictwo „wypijało” jej źródła.
  • Dopływ II (Wielki Staw): Zbierał wodę z pól Großfeld i do 1823 r. tworzył potężny Jaczekteich (Staw Jaczka) przy kościele św. Jacka na Rozbarku. To lustro wody dominowało we wschodniej części miasta, służąc do nawadniania miejskich fos.
  • Dopływ III (Pogoda i Srocze Wzgórze): Płynął od strony Rozbarku i pól maciejkowickich, łącząc się z resztą w rejonie punktu „Pogoda” (skrzyżowanie ul. Witczaka i Karola Miarki).
  • Dopływ IV (Dolina pod Operą): Najbardziej fascynujący nurt – płynął przez Kleinfeld, żłobiąc głęboką dolinę tam, gdzie dziś stoi Opera Śląska i gmach IV LO. Ten strumień zasilał fosę miejską wzdłuż dzisiejszej ul. Katowickiej jeszcze w 1895 roku.
  • Dopływ V (Szombierski / Graniczny): Miał źródła na północ od Szombierek i wpadał do rzeki u stóp Wzgórza św. Małgorzaty. Po 1921 roku ten odcinek stał się rzeką graniczną, dzielącą Bytom od Polski.
Mapa 5 dopływów rzeki Iserbach
Historyczny szkic z 1890 r. „Die 5 Wasserläufe, aus denen der Iserbach entsteht”. System wodny, który zasilał miejskie fosy i młyny.

Zapomniany rytm młynów: Od legend do inżynierii

Rzeka Iserbach nie była jedynie tłem dla spacerowiczów – była potężnym źródłem energii, które przez wieki napędzało lokalną gospodarkę. Paul Kytzia i kroniki miejskie wymieniają trzy kluczowe punkty, które wyznaczały rytm życia w dolinie:

1. Młyn Pielki (Pilkermühle) – Portal do legend
Położony u stóp Wzgórza św. Małgorzaty, był najstarszym z bytomskich młynów w tej okolicy. To właśnie z nim wiąże się najwięcej podań o zbójcy Grycu, który rzekomo wykorzystywał młyńskie podziemia jako wejście do tajnego tunelu prowadzącego w głąb Goywaldu. Jego kres był symboliczny – w 1905 roku budynek musiał ustąpić miejsca nowoczesnej oczyszczalni ścieków (Kläranlage), co Paul Heilborn opisał jako ostateczny triumf technologii nad tradycją.

2. Młyn Goja (Schaudermühle) – Na styku z przemysłem
Zlokalizowany przy kopalni Florentyna (później Redensblick), przy dzisiejszej ul. Młyńskiej 2. Od 1869 roku należał do Alberta Schaudera. Był to niezwykle malowniczy obiekt, uwieczniany na niemal każdej pocztówce z tamtego okresu. Charakterystyczna odnoga rzeki tworzyła tu łuk, dostarczając wodę pod koła młyńskie, podczas gdy w tle wyrastały już dymiące kominy kopalni – był to żywy obraz transformacji Śląska.

3. Tartak w Szombierkach – Przemysłowa skala
Znajdował się przy Godullahütte Chaussee. W przeciwieństwie do mniejszych młynów zbożowych, tartak ten obsługiwał gwałtownie rosnące zapotrzebowanie na drewno dla okolicznych kopalń i hut. Był dowodem na to, że Iserbach potrafił napędzać nie tylko lokalne żarna, ale i wielki przemysł ciężki.

💧 Dlaczego koła przestały się kręcić?

Upadek młynów nie był efektem braku zleceń, lecz braku wody. Paul Kytzia pisał wprost: kopalnie „wypijały” rzekę. Naruszenie warstw wodonośnych przez głębokie szyby wydobywcze spowodowało, że źródła Iserbachu zaczęły wysychać, a poziom wody stał się zbyt niski, by poruszyć ciężkie młyńskie koła.

2. Od kamiennej twierdzy do „Francuskiego Bulwaru”

Zanim bytomianie wyruszyli w stronę dzikiego Goywaldu, ich spacer zaczynał się w cieniu murów obronnych. Średniowieczna forteca miała budzącą respekt grubość około 2,2–2,7 metra. Kluczowym punktem wyjścia ku naturze była Brama Źródlana (Quellentor) – to przez nią miasto symbolicznie „łączyło się” z wodnym systemem rzeki Iserbach, która zasilała miejskie fosy.

Plastyczny plan miasta Bytomia z około 1800 roku
Plan plastyczny Bytomia (ok. 1800 r.). Tekst źródłowy do mapy potwierdza, że Iserbach wijący się wokół miasta tworzył na południu „cieniste ścieżki Goy-Promenade”.
Wizualizacja murów obronnych Bytomia i Bramy Źródlanej
Wizualizacja średniowiecznych umocnień Bytomia i tajemniczej Bramy Źródlanej (Quellentor), przez którą woda wypływała ku dolinie.

Prawdziwa metamorfoza dokonała się jednak na dzisiejszym Placu Kościuszki (dawniej Klosterplatz). To tutaj narodził się bytomski szyk. Po wojnie 1870/71 przebywali tu francuscy jeńcy wojenni, których obecność i opowieści o dalekim Paryżu tak mocno podziałały na wyobraźnię mieszkańców, że plac i jego okolice zyskały potoczną nazwę „Boulevard”.

Wizualizacja Placu Kościuszki jako dawnego Bulwaru
Historyczny Klosterplatz – bytomski Bulwar, gdzie miejska elegancja spotykała się z historią ułanów.

Był to luksusowy „salon miasta”, gdzie obok stajni garnizonowych dla 152 koni stacjonujących tu ułanów, bytomianie paradowali w niedzielnych strojach. Dla ówczesnych mieszkańców Bulwar był tylko przedsmakiem – elegancką bramą prowadzącą do znacznie rozleglejszego i bardziej sielankowego świata „Atlantydy”, który otwierał się kilometr dalej, wzdłuż nurtu rzeki.

3. Goywald: „Gaj Życia” i jego twórcy

Goywald (Lasek Goj) był dla Bytomia „Zielonymi Płucami” (*Die grüne Lunge*) i jedynym ratunkiem przed dymem kopalni Hohenzollern. Jego nazwa – archaicznie pisana przez „y” – ma prastare korzenie oznaczające gęstwinę dającą życie.

Plan Bytomskiej Atlantydy – Lasek Goj i Promenada
Plan Bytomskiej Atlantydy – Lasek Goj i Promenada

Rok 1862 był datą przełomową. To wtedy właściciel terenu, Major von Tiele-Winckler, udostępnił prywatny las mieszkańcom. Jednak prawdziwym „silnikiem” tego przedsięwzięcia był Heinrich Guttmann (1823–1869) – sędzia rejonowy i przewodniczący rady miejskiej. Choć często mylony ze słynną żydowską rodziną kupiecką, Heinrich był zapalonym miłośnikiem przyrody, który użył wszystkich swoich wpływów, by wzdłuż rzeki powstała pierwsza bytomska promenada.

Panorama Szombierek i rzeki Iserbach z 1933 roku
Schomberg (Szombierki) w 1933 r. Widoczna rzeka Iserbach, która od 1921 r. była rzeką graniczną, oraz popularny tor saneczkowy (Rodelbahn).

Heinrich Guttmann – wizjoner i jego zapomniany obelisk

Choć Major von Tiele-Winckler udostępnił teren, to Heinrich Guttmann był duszą całego przedsięwzięcia. Jako sędzia i przewodniczący rady miejskiej, wylobbował powstanie promenady, która stała się pierwszym nowoczesnym terenem rekreacyjnym Bytomia. Guttmann osobiście doglądał nasadzeń młodych drzewek i dbał o to, by Iserbach nie była tylko kanałem, ale ozdobą miasta.

Guttmann sfinansował i wytyczył szerokie aleje, murowane mostki z ozdobnymi balustradami i urokliwe altany. Jak pisał Paul Kytzia, promenada wyróżniała się „naturalnością i pięknem”, a gospoda przy hucie Hubertus dbała o poczęstunek dla tysięcy spacerowiczów, którzy przyjeżdżali tu nawet spoza Bytomia.

Po jego śmierci w 1869 roku, bytomianie postanowili uczcić jego pamięć. W marcu 1897 roku rzeźbiarz Louis Rosenthal przedstawił dwa warianty pomnika. Wybrano ten bardziej monumentalny – granitowy blok na solidnym postumencie, który stanął nad brzegiem Iserbachu, w miejscu, gdzie promenada łagodnym łukiem skręcała w stronę młynów.

🗝️ Pomnik na „końcu świata”

Po 1922 roku los okrutnie zakpił z dziedzictwa Guttmanna. Nowa granica państwowa przecięła promenadę, a pomnik znalazł się na samym „cyplu” Niemiec, otoczony zasiekami i żelaznymi sztabami. Paul Kytzia w 1932 roku pisał z goryczą, że monument należy jak najszybciej przenieść w godne miejsce, bo stał się niedostępnym strażnikiem świata, który przestał istnieć.

Droga do Raju

Do parku prowadziła słynna Goy-Promenade. Zaczynała się u wylotu ul. Rostka i była traktowana niemal rytualnie – przejście z głośnego centrum do ciszy lasu zajmowało zaledwie 15-20 minut. Zaraz po otwarciu parku powstała też Goywald-Restauration, zapoczątkowując modę na niedzielne „wycieczki z kawą”.

„Ostatni zakręt liściastego tunelu pod torami pozwalał nam ujrzeć królujący na wzgórzu Goywald. Tu siedziały liczne grupy ludzi… Z plateau roztaczał się widok na całą nieckę bytomską.”
— Paul Heilborn, wspomnienia z 1964 r.

Dla uczniów przedwojennego Bytomia Goywald był „żywym podręcznikiem przyrody” (*Heimatkunde*). Szkoły organizowały tu lekcje botaniki, a sam las stanowił wschodnią bramę do rozległej „Szwajcarii Orzegowskiej”.

📉 Podział Śląska i utrata Goju

Decyzja o podziale Śląska z jesieni 1921 roku (wprowadzona w życie w czerwcu 1922) okazała się dla bytomian ciosem – Goywald przypadł Polsce. Choć samo miasto pozostało w Niemczech, mieszkańcy zostali odcięci od swojego ukochanego lasu nową granicą państwową.

Ciekawostką jest, że rzeka Iserbach w rejonie Szombierek od 1921 roku pełniła funkcję rzeki granicznej, a w jej pobliżu – tuż obok nowoczesnej oczyszczalni – bytomianie korzystali z popularnego toru saneczkowego (Rodelbahn).

4. Szlachetni łotrzy i skarby Goywaldu

Goywald to nie tylko eleganckie damy i promenady. Gęste ostępy lasu były schronieniem dla „szlachetnych” łotrów, których czyny do dziś budzą emocje. Najsłynniejszymi z nich byli Elias i Pistulka – zbójcy o własnym kodeksie honorowym, którzy rabowali bogatych, by obdarowywać potrzebujących.

Lokalna tradycja wspomina o wzruszającym spotkaniu Eliasa z biedną wdową zbierającą chrust. Zbójca, udając biednego grzybiarza, sprawdził jej serce – gdy kobieta podzieliła się z nim ostatnim zapasem owoców leśnych, ten w zamian potajemnie obdarował ją sakiewką złotych monet.

Gryc: „Król ucieczek” i anegdota o pinezkach

Prawdziwą legendą Goywaldu był jednak Gryc, mistrz kamuflażu, który potrafił przejechać obok obławy przebrany za leśniczego z wozem drewna. Do historii przeszła słynna anegdota o pinezkach: Gryc poprosił nieświadomą kobietę idącą do Bytomia o ich zakup. Gdy wróciła, zaprosił ją do odpoczynku na pniu, na którym wcześniej te pinezki rozsypał i przykrył trawą. Gdy kobieta krzyknęła z bólu, zbójca zaśmiał się: „Jestem zbójcą, ale nie krzywdzicielem kobiet, to sobie zapamiętaj”.

💰 Gdzie szukać skarbów?

Legenda głosi, że pod Goywaldem istniało tajne podziemne przejście prowadzące aż do bytomskiego młyna Pielki (Pilkermühle), którym Gryc uciekał przed pościgiem. Co więcej, zbójca na łożu śmierci wyznał przyjacielowi, że swój skarb ukrył „za górkami” pod wielką dziką gruszą. Jeszcze przed wojną w okolicach lasu widywano nocami poszukiwaczy z łopatami, wierzących w ukryte tam złoto i srebro.

🔔 Zatopiony Klasztor i pijany górnik

Najgłębszą tajemnicę lasu kryją jednak zapiski z 1903 (A. Bartsch) i 1913 roku (R. Kühnau). Według nich, w kierunku doliny Goj stał niegdyś bogaty klasztor, który zapadł się pod ziemię. Budowla ta ma wynurzać się rzekomo raz w roku, podczas „Dwunastu Nocy”.

To właśnie w taką noc pewien pijany górnik, wracając do domu, miał uderzyć głową o czubek wieży kościelnej, która akurat wyłoniła się z ziemi. Jego siarczyste przekleństwa sprawiły, że klasztor wraz ze wszystkimi skarbami natychmiast zapadł się z powrotem. Co fascynujące, dawne kroniki wspominają, że duchowni rzeczywiście prowadzili tam wykopaliska, natrafiając jedynie na zawalone podziemne korytarze. Do dziś starsi mieszkańcy opowiadają, że w ciszy wieczoru można tam usłyszeć bicie dzwonów dochodzące prosto spod ziemi.

Skan strony z książki Schlesische Sagen z 1913 roku opisujący legendę o klasztorze
Dowód archiwalny: Zapis legendy nr 1746 o zatopionym klasztorze w kronikach Richarda Kühnaua z 1913 r.

5. Słownik Bytomskiego Odkrywcy

Miejsce (Dzisiaj)Co tam było (Dawniej)Fakt historyczny
ul. Józefa RostkaGoystraße / IserbachstraßeGłówna promenada nad rzeką Iserbach, tuż przy ogrodach starostwa.
Plac KościuszkiKlosterplatz / BoulevardMiejsce spacerów francuskich jeńców (1870/71) i dawny Klosterplatz.
Opera Śląska / IV LODolina KleinfeldBudynki wzniesione ok. 1901–1902 na zniwelowanym pod koniec XIX w. terenie nadrzecznym.
Oczyszczalnia (Zabrzańska)Młyn Pielki (Pilkermühle)W latach 1902–1905 wzniesiono tu nowoczesny kompleks oczyszczalni w miejscu dawnego młyna.
Armada Golf ClubRejon Szombierek / GojuTereny historycznego Goju, dziś zrekultywowane jako pole golfowe.
ul. Brzezińska (Rozbark)WiatrokOstatni wiatrak typu koźlak na Rozbarku, rozebrany pod koniec XIX w.

6. Śmierć rzeki, narodziny technologii

Koniec sielanki nastąpił gwałtownie i na wielu frontach. Przemysł wydobywczy dosłownie „wypił” rzekę – jak pisał Paul Kytzia, liczne kopalnie naruszyły warstwy wodonośne, osuszając źródła Iserbachu i zamieniając dziką dolinę w podmokłe nieużytki. Na początku XX wieku koryto rzeki zaczęło znikać w betonowych kanałach, ustępując miejsca nowoczesności. W 1900 roku Bytom zyskał jedną z najnowocześniejszych sieci kanalizacyjnych w Niemczech, a rzeka stała się elementem skomplikowanej infrastruktury sanitarnej.

Mimo degradacji przyrody, miasto tętniło życiem. 1929 rok przyniósł otwarcie nowoczesnego stadionu (dzisiejsza Polonia), wybudowanego jako zielona przeciwwaga dla krajobrazu hałd. Z kolei 5 marca 1931 roku ruszyła słynna linia tramwajowa E (Eilzug) – ekspresowe połączenie z Gliwicami, które stało się symbolem dynamicznego rozwoju niemieckiej części Górnego Śląska.

⛔ Świat „zagwożdżony” żelazem

Ostatecznym cios dla Promenady Goj zadała polityka. Po 1922 roku nowa granica państwowa przecięła dolinę rzeki. Paul Kytzia opisał to wstrząsającymi słowami: przejście pod mostem kolejowym przy kopalni Redensblick, prowadzące niegdyś do najpiękniejszych partii lasu, zostało zabite ciężkimi żelaznymi sztabami. Świat Bytomskiej Atlantydy nie został zabity deskami – on został dosłownie zagwożdżony żelazem.

Podczas gdy bytomska część doliny niszczała, resztki dawnego piękna ocalały w tzw. Szwajcarii Orzegowskiej (dawna bażanciarnia Schaffgotschów). Właściciel przekazał ten teren gminom Szombierki i Bobrek na „Park Ludowy”. Do dziś, spacerując wśród tamtejszych dębów, można usłyszeć echo dawnej idylli, której serce przestało bić w 1922 roku.

🛷 Ślady na śniegu

Mało kto pamięta, że w rejonie Szombierek, tuż obok nowoczesnej oczyszczalni, istniał niegdyś bardzo popularny tor saneczkowy (Rodelbahn). To tutaj, na stokach doliny Iserbachu, bytomianie szukali rekreacji nawet wtedy, gdy nad ich głowami wyrastały już wieże wyciągowe kopalń, a rzeka stała się linią demarkacyjną między państwami.

Tunel kolejowy prowadzący do Goju
Symboliczne przejście – tunel kolejowy pod linią Kolei Prawego Brzegu Odry, który dla wielu pokoleń bytomian był „bramą” do utraconego świata Goywaldu.
Źródła i materiały:
Czasopisma regionalne: Gleiwitzer-Beuthener-Tarnowitzer Heimatblatt (roczniki 1956, 1960, 1964, 1968, 02/1988); materiały z cyklu „Schomberger Bürger” (1933/34 – topografia Szombierek i rzeka graniczna); Oberschlesien im Bild (nr 26 i 27 z 1927 r. – m.in. artykuł o Patschkau i plastyczne plany Bytomia).
Prasa historyczna: Ostdeutsche Morgenpost (wydanie z 12.12.1921 – podział Śląska); Oberschlesische Volksstimme (wydanie z 21.04.1933 – regulacja Beuthener Wasser).
Kartografia i plany: Plan miasta Beuthen O.-S., ok. 1890 r. (w tym szkic „Die 5 Wasserläufe, aus denen der Iserbach entsteht”); J. Koretzki, „Plastyczny plan miasta Bytomia około roku 1800” (opis Goy-Promenade).
Kroniki i zbiory podań: Richard Kühnau, „Schlesische Sagen”, t. III (Lipsk 1913, s. 364, nr 1746 – „Zatopiony klasztor przy Bytomiu”); A. Bartsch, „Versunkene Bauwerke, Dörfer, Städte” w: „Oberschlesien”, rocznik I, 1902/03, s. 845f.
Opracowania i relacje: Simon Macha (Streifzüge durch das alte Beuthen), Paul Heilborn (zapiski krajoznawcze), Franz Stodolka, Karl Grzechik (relacje Michaela Galonski o zbójcach), Paul Kytzia (relacje o „zagwożdżonym żelazem” przejściu do Goywaldu).
2
0

Read more

Kościół św. Jacka w Bytomiu-Rozbarku – okładka artykułu, ‘Romańska twierdza na wzgórzu pereł’

ROMAŃSKA TWIERDZA NA WZGÓRZU PEREŁ

Romańska Twierdza
na Wzgórzu Pereł
Definitywna monografia kościoła św. Jacka w Bytomiu-Rozbarku

Gdy patrzymy na panoramę przemysłowego Śląska z początku XX wieku, widzimy las kominów, czerwoną cegłę familoków i czarny dym hut. Jednak w Bytomiu-Rozbarku, przy dzisiejszej ulicy Matejki, wyrasta budowla, która łamie ten schemat. To kościół św. Jacka (St. Hyazinthkirche) – jasna, piaskowcowa bazylika, która wygląda, jakby przeniesiono ją z nadreńskich miast. Jej historia to nie tylko opowieść o architekturze. To dramat walki inżynierów z geologią Jury, historia wielkich pieniędzy „Króla Piwa” i echa największej katastrofy górniczej w dziejach miasta.

I. Tajemnica Wzgórza: Wapień, Jura i Perły

Historia tego miejsca zaczyna się miliony lat przed wmurowaniem kamienia węgielnego. Wzgórze Rozbarskie (Roßberg) to geologiczny unikat. Zbudowane z żelazistego wapienia jurajskiego, miało niegdyś charakterystyczny, „galmanowo-żółty” kolor (galmeigelb). To właśnie ta specyficzna barwa ziemi i jej jurajskie pochodzenie zdeterminowały losy wzgórza na setki lat [1].

Skarb Papieża Leona XIII

Przez stulecia mieszkańcy Rozbarku, kopiąc w piaskach tego wzgórza, znajdowali dziwne, małe kamyki. Wyglądały jak koraliki o żółtawym płaszczu i brudnobiałym wnętrzu. Nauka nazwała je członami liliowców (Encrinites), ale lud wiedział swoje: to „Perły św. Jacka”. Legenda głosiła, że gdy święty Jacek Odrowąż głosił tu kazanie, rozerwał mu się różaniec. Paciorki wpadły do źródła i skamieniały, stając się częścią jurajskiej skały.

Historia ta ma swój niezwykły finał w Rzymie. Według źródeł z epoki, w roku jubileuszowym 1900 delegacja z Rozbarku wręczyła Papieżowi Leonowi XIII dar jedyny w swoim rodzaju: różaniec wykonany z owych autentycznych, skamieniałych liliowców znalezionych na wzgórzu, które w złoto oprawił bytomski mistrz zegarmistrzowski Hahulski [2].

Woda, która broniła Bytomia

U stóp wzgórza przez wieki biło potężne Źródło św. Jacka (Jacek-Quelle). Nie było to zwykłe źródełko. Jego wody zasilały potok Iserbach (Bytomkę) i tworzyły rozlewisko zwane Stawem Jacka (Jazekteich), sięgające od dzisiejszego Placu Klasztornego aż do ulicy Szkolnej..

Dawne plany i opracowania hydrograficzne wskazują, że staw ten pełnił kluczową rolę militarną. Istniała przy nim specjalna śluza. W razie zagrożenia najazdem, otwierano ją, a spiętrzona woda Jacka błyskawicznie napełniała fosy miejskie (Wallgraben) opasujące mury Bytomia. To wzgórze dosłownie „poiło i broniło” miasto [3].

Kres tej historii położyła rewolucja przemysłowa. W grudniu 1823 roku ruszyły potężne pompy odwadniające nowej kopalni galmanu „Scharley”. Poziom wód gruntowych zaczął gwałtownie spadać. Kroniki odnotowały dokładną datę śmierci źródła: wyschło ono definitywnie w listopadzie 1830 roku, co wywołało w Bytomiu panikę i kryzys wodny [3].

II. Wielki Dylemat: Zostać czy Uciekać? (1906)

Na początku XX wieku Rozbark był już dużą, robotniczą gminą (liczącą ok. 18–20 tys. mieszkańców), a stara, mała kaplica (murowany kościółek z 1801 r., który spłonął w wielkim pożarze w 1868 r. i został odbudowany w latach 70. XIX w.) pękała w szwach. Nowa parafia św. Jacka miała objąć ok. 19 tys. wiernych, wydzielonych z gigantycznej parafii NMP. Impuls do zmian dał ówczesny proboszcz parafii Wniebowzięcia NMP, ks. Emanuel Buchwald. W 1906 roku Rada Parafialna stanęła przed dramatycznym wyborem:

  • Opcja „Bezpieczna”: Ucieczka ze wzgórza. Biskupstwo wrocławskie oferowało parcelę o powierzchni 10 000 m² przy ulicy Groß-Dombrowkaerstraße, za Domem Strzeleckim. Teren był stabilny i pewny.
  • Opcja „Historyczna”: Pozostanie na starym miejscu, mimo ryzyka szkód górniczych i ciasnoty.

Zwyciężyło przywiązanie do tradycji, ale cena była wysoka. Aby zmieścić potężną bazylikę, parafia musiała dokupić grunt od sąsiada, kupca nazwiskiem Gaida. Zapłacono mu astronomiczną wówczas kwotę 42 000 marek. Podjęto też bolesną decyzję o wyburzeniu starego kościółka, czemu głośno sprzeciwiała się część rady, argumentując, że „miejsce to jest uświęcone od 600 lat” [4].

III. Inżynieria Niemożliwego (1908–1911)

Zadanie zaprojektowania świątyni otrzymał architekt Max Giemsa z Katowic. Gdy stanął na placu budowy, zrozumiał, że porywa się na niemożliwe. Kościół miał stanąć dokładnie na granicy dwóch światów geologicznych.

Front kościoła z wieżami stanął na twardej, litej skale wapiennej. Jednak tył – prezbiterium – musiał zostać posadowiony na terenie dawnego, grząskiego Stawu Jacka. Różnica w stabilności gruntu była zabójcza dla murów.

Giemsa zastosował rozwiązanie radykalne. Fundamenty pod prezbiterium wpuszczono aż 11-12 metrów w głąb ziemi (względem poziomu wież). Tę gigantyczną „dziurę” w ziemi inżynierowie przekuli w atut, tworząc pod ołtarzem potężną Kryptę (Kościół Dolny). Aby wyrównać teren wokół kościoła, nadsypano go o ponad 7 metrów ziemi. To dlatego kościół wydaje się dziś tak górować nad okolicą – stoi on dosłownie na sztucznej górze usypanej nad bagnem [2].

Z dziennika budowy: Skała pod wieżami była tak lita, że robotnicy musieli używać materiałów wybuchowych, aby przygotować teren. Geologicznie jest to osadowy wapień żelazisty z jury, który nadawał wzgórzu jego dawny, żółtawy kolor..

12 maja 1908 roku rozpoczęto inwestycję i wmurowano kamień węgielny. Budowę prowadzono do lata 1911, kiedy bazylika była już gotowa do benedykcji. W źródłach lokalnych pojawia się też data 18 października 1908 jako dzień uroczystości związanych z kamieniem węgielnym – wymaga to jednak potwierdzenia w kronice/drukach z epoki..

Miliony Króla Piwa

Koszty rosły lawinowo. Ze wstępnych 500 tysięcy marek, rachunek urósł do 800 000 marek. Budowa wymagała gigantycznych ilości materiału. Choć z zewnątrz widzimy szlachetny piaskowiec, to serce murów i potężne fundamenty krypty wzniesiono z cegły.

Tu na scenę wkracza lokalna solidarność. Obok najbogatszego bytomianina, „Króla Piwa” Ignatza Hakuby, swój wkład mieli też miejscowi gospodarze. Hakuba, postać wybitna (był radnym miejskim od 1880 r., a od 1901 r. zasiadał w kolegium magistratu), wspierał finansowo przedsięwzięcia w mieście i – według lokalnych przekazów oraz ówczesnej prasy – miał znaczący udział w fundacjach związanych z kościołem (m.in. ołtarza czy witraży). Niestety, Hakuba nie doczekał końca dzieła – zmarł w 1910 roku [1, 5].

Ale obok milionera stanęli też inni. Kroniki rodzinne odnotowują wspaniały gest Piotra Flaczka (Petera Flatczka), właściciela cegielni parowej na Pniokach, który na poczet wznoszenia murów ofiarował on aż 100 000 cegieł [6]. To dzięki takim darom, „Twierdza na Wzgórzu” mogła w ogóle powstać.

IV. „Twoje serce jest moim sercem” (1915)

Wzniesiona z jasnego piaskowca bazylika, wzorowana na katedrze w Limburgu, była gotowa w przededniu Wielkiej Wojny. Pierwsze poświęcenie (benedykcja) odbyło się 27 sierpnia 1911 roku. Na pełną, uroczystą konsekrację trzeba było czekać do 8 kwietnia 1915 roku, kiedy to do Rozbarku przybył Książę Biskup Adolf Bertram (późniejszy kardynał).

W części opracowań internetowych spotyka się 4 sierpnia 1915 jako datę poświęcenia, ale częściej przytaczana w materiałach regionalnych jest 8 kwietnia 1915 (Bertram) – możliwe, że chodzi o inną uroczystość parafialną myloną z konsekracją..

W wieży działał także zegar wieżowy: mechanizm wykonała renomowana firma J. F. Weule z Bockenem, a wskazówki miały ok. 2 metry długości (wahadło ok. 1,68 m). Warto podkreślić, że podawana w kronikach masa ok. 2500 kg odnosi się do całego systemu — mechanizmu centralnego, przekładni, tarcz oraz zestawu potężnych ciężarów napędowych, które wprawiały go w ruch..

Głos wiary: Dzwony Kardynała Koppa

W wieżach kościoła zawisły cztery potężne dzwony, ufundowane przez kardynała Georga Koppa. Zostały one odlane w 1911 roku w słynnej odlewni F. Otto w Hemelingen (Opus 769 i 770). Ich dobór tonów tworzył unikalną harmonię:

  • Georg (św. Jerzy) – największy, ważący 3290 kg (ton b°),
  • Hyazinth (św. Jacek) – 1947 kg (ton des’),
  • Isidor (św. Izydor) – 1381 kg (ton es’),
  • Gabriel (św. Gabriel) – 944 kg (ton f’).

Niestety, ich potężny dźwięk towarzyszył parafianom tylko przez trzy dekady. W sierpniu 1942 roku, podobnie jak wiele innych śląskich dzwonów, zostały zdjęte i przetopione na cele wojenne.

Atmosfera w 1915 roku była napięta – synowie parafian ginęli na frontach, a miasto było tyglem narodowościowym. Podczas powitania przed kościołem, prosty rolnik nazwiskiem Tokarz powitał biskupa w języku polskim. Biskup Bertram odpowiedział wówczas zdaniem, które przeszło do historii:

„Twoja mowa nie jest moją mową,
ale Twoje Serce jest moim Sercem.”

Relację tę przytacza ówczesna prasa (zob. Kattowitzer Zeitung, 1915, nr 96), a słowa te stały się testamentem jedności dla podzielonej społeczności Rozbarku. Parafię wyodrębniono w czerwcu/lipcu 1915 (w źródłach pojawiają się dwie daty: 17 VI 1915 oraz 1 VII 1915 – zapewne decyzja administracyjna i wejście w życie).. Jej pierwszym proboszczem został ks. Franciszek Strzybny.. Pierwotny zasięg parafii obejmował nie tylko Rozbark, ale też m.in. Szarlej, Stare Góreczko oraz zachodnią część Brzezin.

V. Mrok Krypty: Sztuka i Śmierć

Dolny kościół nie był tylko fundamentem. Stał się galerią sztuki o niezwykłym klimacie. W latach 20. XX wieku krytycy sztuki zachwycali się jego wystrojem, który w niczym nie przypominał przesłodzonych wnętrz neogotyckich.

Wystrój kościoła tworzyli najwybitniejsi mistrzowie epoki, dzięki czemu bazylika stała się prawdziwym skarbcem sztuki sakralnej. Ołtarz główny, ambonę oraz stacje Drogi Krzyżowej wykonał Georg Schreiner z Ratyzbony. W części materiałów popularnych spotyka się nazwisko ‘Schneider’, jednak w opracowaniach dot. wyposażenia i warsztatów wykonawczych konsekwentnie pojawia się warsztat Georga Schreinera (Ratyzbona) – możliwe, że ‘Schneider’ to zapis uproszczony lub pomyłka w późniejszych streszczeniach.. W oknach umieszczono barwne witraże z berlińskiej firmy Ferdinanda Buscha, a na chórze do dziś pracuje monumentalny, 60-głosowy instrument austriackiej firmy Rieger z Krnova. Niezwykłą ciekawostką konstrukcyjną, rzadko zauważaną przez zwiedzających, jest drewniany strop podwieszony na konstrukcji więźby typu wieszarowego, co nadaje wnętrzu specyficzny charakter akustyczny..

Dolny kościół (Krypta) oraz kunsztowne detale rzeźbiarskie to pole popisu kolejnych artystów. Ołtarze w krypcie wyszły spod ręki Josefa Starcka, natomiast mistyczne polichromie ścienne stworzył malarz Otto Kowalewski z Katowic. Chrzcielnica oraz liczne elementy dekoracyjne i sztukaterie są dziełem renomowanego bytomskiego warsztatu rzemiosła artystycznego — Louisa Rosenthala, właściciela Atelier für Architektur und Kunstgewerbe przy Gartenstraße 18 (dzisiejsza ul. Powstańców Warszawskich)..

Szczególną, mistyczną atmosferę budują unikalne rzeźby i tradycje związane z podziemiami świątyni:

  • Boży Grób (dłuta Matthiasa Beulego): Figura Chrystusa celowo nie była „ładna” — pomalowano ją na wstrząsający kolor „totes Grau” (martwa szarość), który ożywiały jedynie złote pasy na całunie. W półmroku podziemi robiło to niesamowite wrażenie.
  • Ogrójec: Dla kontrastu, figury Apostołów pozostawiono w surowym drewnie, aby — jak donosiła ówczesna prasa — „anatomia, mięśnie i krew były widoczne w samej strukturze materiału”.
  • Szopka: W okresie Bożego Narodzenia w krypcie wystawiano szopkę o niezwykle wysokich walorach artystycznych. Rozbarska betlejka uchodziła za jedną z najpiękniejszych na całym Śląsku, przyciągając rzesze wiernych spoza parafii.

VI. Żałoba: 145 Trumien (1923)

Radość z nowej świątyni trwała krótko. 31 stycznia 1923 roku Rozbark zamarł. Na pobliskiej kopalni Heinitz (później Rozbark) doszło do potężnego wybuchu pyłu węglowego. W jednej chwili życie straciło 145 osób (w tym 141 górników i 4 ratowników). Była to największa katastrofa górnicza w historii Bytomia.

Kościół św. Jacka stał się domem pogrzebowym dla całej dzielnicy. Dwa lata później, w 1925 roku, na cmentarzu odsłonięto pomnik z czerwonego piaskowca. Tysięczne tłumy wdów i sierot słuchały mowy proboszcza, ks. Franciszka Strzybnego, podczas gdy połączone chóry śpiewały pieśń Schuberta „Śmierć i dziewczyna”. Od tego dnia monumentalna bryła kościoła stała się dla mieszkańców także pomnikiem ceny, jaką płaci się za węgiel [10].

VII. Życie Wokół: Parady, Świnie i Wojny na Kamienie

Ale Rozbark to nie tylko modlitwa i śmierć. Plac u stóp kościoła, zwany Moltkeplatz (Plac Moltkego), tętnił życiem, które miało wiele barw.

  • Od świń do mundurów: W dni powszednie plac był błotnistym „Targiem Świńskim”, pełnym dziur rytych przez zwierzęta. Ale 27 stycznia, w urodziny Cesarza, zmieniał się nie do poznania. Odbywały się tu wielkie parady wojskowe. Żołnierze maszerowali w rytm orkiestry, by na koniec otrzymać tradycyjną ucztę: pieczeń wieprzową z kluskami (Schweinebraten und Klöße) [11].
  • Pod Złamanym Cylindrem: Tuż obok kościoła działała tawerna o tej intrygującej nazwie. To tam, przy kieliszku, dobijano targów po nabożeństwach.
  • Wojny podwórkowe: Pola za kościołem, zwane Paniover Feld, były areną regularnych bitew. Wspomnienia Otto Fuhrmanna opisują zacięte „wojny na kamienie” toczone między chłopakami z centrum Bytomia a tymi z Rozbarku. Kościół był niemym świadkiem tych dziecięcych krucjat [11].
Jest też historia o przemycie. Legenda (a może fakt?) głosi, że zaradne mieszkanki Rozbarku wykorzystywały religijność celników. Wewnątrz pustej w środku figury św. Antoniego, niesionej uroczyście na pielgrzymkę do Piekar, kobiety przemycały z Niemiec do Polski deficytową przyprawę w płynie – „Maggi”. Celnik, widząc świętego, salutował, a „Maggi” bezpiecznie przekraczała granicę [12].
Pobożna wieść niosła także, że św. Jacek, zirytowany skrzeczeniem srok przeszkadzających mu w modlitwie na wzgórzu, wygnał je na zawsze z granic Bytomia – legenda ta żyła wśród mieszkańców jeszcze w XX wieku.

Kościół św. Jacka w Bytomiu to coś więcej niż budynek. To „Twierdza na Wzgórzu Pereł”. Jest zapisem historii wykutym w kamieniu: od jurajskich liliowców w fundamentach, przez przemysłową potęgę Hakuby, dar cegieł Flaczka, aż po żałobę po górnikach z Heinitz. Stoi na styku skały i dawnego bagna – dokładnie tak, jak historia Śląska balansowała zawsze między wielkim bogactwem a wielką tragedią.

Galeria ikonograficzna

Współcześnie kościół przeszedł jeden z największych programów konserwatorsko-remontowych w Bytomiu: kompleksowe prace (m.in. elewacje, elementy kamienne, prace przy otoczeniu i zabezpieczenia) sfinansowano z udziałem środków unijnych i krajowych, a łączna wartość projektu sięgała ok. 29,9 mln zł.

Źródła i opracowania

I. Prasa historyczna (źródła pierwotne 1902–1938)

  • Dziennik Śląski, 1902, R. 5, nr 163 (dot. Ignatza Hakuby).
  • Der Oberschlesische Wanderer, 19 czerwca 1906, Jg. 79, Nr. 138 (dot. budowy i dylematów lokalizacyjnych).
  • Kattowitzer Zeitung, kwiecień 1915, Jg. 47, nr 96 (relacja z konsekracji i słowa bp. Bertrama).
  • Oberschlesien im Bild:
    • – 1925, Nr 51 (katastrofa na kopalni Heinitz).
    • – 1926, Nr 13, str. 69; Nr 23, str. 124; Nr 34 (architektura, rzeźby Beulego i Schmidera).
    • – 1927, Nr 2 (szopka w krypcie i życie codzienne).
  • Ostdeutsche Morgenpost:
    • – 1 marca 1926 (nabożeństwo za poległych, Volkstrauertag).
    • – 9 listopada 1929 (topografia ulic, kino i wydarzenia w mieście).
  • Christus Kinder, 21 sierpnia 1938, Jg. 14, Nr. 34 (legenda o perłach i hydrografia).

II. Czasopisma i wydawnictwa Heimat (Wspomnienia i analizy)

  • Gleiwitzer und Beuthener Heimatblatt, 1958, str. 126.
  • Gleiwitzer – Beuthener – Tarnowitzer Heimatblatt:
    • – Roczniki 1962 (str. 236, 376) oraz 1969 (str. 269).
    • – Rocznik 1968 (str. 273): Wspomnienia Otto Fuhrmanna.
    • – Rocznik 1972 (str. 250): Analiza hydrograficzna Simona Machy.
    • – Rocznik 1976 (str. 106, 121, 371): Zbiór informacji o parafii i przemycie „Maggi”.
    • – Rocznik 1990 (str. 36): Artykuł o geologii i „Perłach św. Jacka”.
  • Neustädter Heimatbrief, 1957, str. 323 (dot. kultu św. Jacka w regionie).

III. Dokumenty, teksty autorskie i archiwa rodzinne

  • ❧ Rektor Paul Kytzia, Die Geschichte der St. Hyazinth-Kirche in Roßberg/OS., 1928 (dane o geologii i fundamentach).
  • ❧ Simon Macha, Beitrag zur Ortskunde von Beuthen OS., 1923 (szczegółowy opis stawu Jazekteich i fos miejskich).
  • ❧ Georg Lasik, Im Spiegel der Zeit (kronika wydarzeń i daty budowy).
  • ❧ Georg Lasik, Die Beuthener Straßen im Jahre 1929 (analiza topograficzna).
  • ❧ Otto Fuhrmann, Aus meiner Schuljungenzeit in Beuthen 1900-1914 (opisy obyczajowe i wojny podwórkowe).
  • ❧ Dokumentacja archiwalna cegielni parowej in Pniakach (dot. daru 100 000 cegieł od Piotra Flaczka).
  • ❧ Opracowania biograficzne Urzędu Miejskiego w Bytomiu dot. postaci Ignatza Hakuby.

Źródła ikonograficzne:

Fotografie i pocztówki: fotopolska.eu (autorzy/właściciele wg kart obiektów). Pozostałe: skany z prasy i dokumentów, opracowanie własne.

0
0

Read more

Historia górnictwa w Bytomiu: Kopalnia Heinitz (Rozbark) i Karsten-Zentrum, przemysł węglowy do 1945 roku

Podziemne Serce. Narodziny i potęga bytomskiego górnictwa (XVIII w. – 1945)

Bytom nr 14: Podziemne Serce (XVIII w. – 1945)

Podziemne Serce. Narodziny i potęga bytomskiego górnictwa (XVIII w. – 1945)

Prezydent Hindenburg na rynku w Bytomiu 1928 przed hałdami węgla i galmanu

Symbol potęgi miasta: Prezydent Republiki Weimarskiej Paul von Hindenburg przed piramidami węgla i galmanu na bytomskim Rynku (1928).

Gdy w 1928 roku prezydent Rzeszy Paul von Hindenburg odwiedził Bytom, na Rynku przed Ratuszem powitały go dwie potężne piramidy: jedna ułożona z lśniących brył węgla, druga z szarego galmanu (rudy cynku). Ten symboliczny gest władz miasta wyrażał więcej niż tysiąc słów. Bytom nie tylko leżał na Śląsku – Bytom na węglu i rudzie dosłownie „stał”. Historia gospodarcza naszego miasta to jednak nie tylko statystyki zysków, ale dramatyczna opowieść o walce z żywiołem wody i ognia, o geniuszu inżynierów i o cenie, jaką górnicy płacili za wydarcie ziemi jej skarbów.

I. Od Srebra do Czarnego Złota

Przez stulecia bogactwem Bytomia były kruszce: srebro i ołów. Jednak pod koniec XVIII wieku stare gwactwa upadały. Głównym wrogiem górników była woda, z którą ówczesna technika, oparta na kieratach konnych, nie potrafiła sobie poradzić. Konie pracujące przy pompach i wyciągach zużywały tak ogromne ilości paszy, że – jak notuje kronikarz Franz Stodolka – obawiano się, iż na ubogiej śląskiej ziemi zabraknie miejsca na uprawę owsa.

II. Rewolucja Techniczna: Reden i Maszyna Parowa

Hrabia Reden i pierwsza maszyna parowa na Śląsku kopalnia Fryderyk 1787

Rok 1787: Przełom technologiczny. Hrabia Reden uruchamia pierwszą na kontynencie maszynę parową, co umożliwiło głębokie wydobycie.

PRZEŁOM ROKU 1787

Odrodzenie przyszło wraz z przybyciem hrabiego Friedricha Wilhelma von Redena. Zainspirowany technologią angielską, sprowadził na Śląsk wynalazek, który zmienił bieg historii. W 1787 roku w pobliskich Tarnowicach (na kopalni Friedrichsgrube) uruchomiono pierwszą na kontynencie maszynę parową do odwadniania wyrobisk. Był to cud techniki, który w 1790 roku przyciągnął na Śląsk nawet Johanna Wolfganga von Goethego.

„Tylko rozum i prawość pomogą. Te dwa klucze
Wiodą do wszelkiego skarbu, jaki ziemia ukrywa.”
— J.W. von Goethe, wpis do księgi pamiątkowej (Tarnowskie Góry)

III. Cynkowa Gorączka: Wynalazek Ruberga

Maszyny parowe potrzebowały paliwa wydajniejszego niż drewno. Tak narodziła się potęga węgla kamiennego, który początkowo był tylko „pomocnikiem” dla hutnictwa cynku. Przełom nastąpił u schyłku XVIII wieku, gdy Johann Christian Ruberg opracował i wdrożył tzw. metodę śląską (muflową) wytopu cynku z galmanu. W 1798 roku w Wesołej, w pobliżu huty szkła, powstała huta cynku oparta na jego projekcie.

Bytomski galman, dotąd traktowany niemal jak odpad, stał się nowym złotem. To na tej technologii wyrosła fortuna Karola Godulli, który eksploatował hałdy galmanowe. Węgiel stał się niezbędny jako paliwo dla rosnącej liczby hut, a kopalnie zaczęły dominować w krajobrazie miasta.

IV. Monografia: Heinitzgrube (Kopalnia Rozbark)

Panorama kopalni Heinitz w Bytomiu Rozbarku stare zdjęcie ceglana architektura

Heinitzgrube (późniejszy Rozbark) – przemysłowa katedra Bytomia z charakterystycznymi wieżami i kominami.

Kopalnia Heinitz (nazwana na cześć ministra Antona von Heinitza) stała się jednym z filarów bytomskiej gospodarki. Jej historia naznaczona jest jednak największą tragedią w dziejach górnośląskiego górnictwa.

Dzień Sądu: 31 Stycznia 1923

Tego mroźnego dnia doszło do potężnej eksplozji pyłu węglowego, która wstrząsnęła całym Rozbarkiem. Bilans był przerażający: śmierć poniosło 145 osób (141 górników i 4 ratowników). Większość ofiar pochowano w zbiorowej mogile na cmentarzu w Rozbarku (Rossberg). Katastrofa ta na lata okryła żałobą Bytom i stała się memento dla kolejnych pokoleń.

Mimo tragedii, kopalnia pracowała dalej. W czasie II wojny światowej, szczególnie w 1944 roku, pod presją frontu wschodniego, na kopalni Heinitz (podobnie jak w innych zakładach) forsowano wydobycie kosztem bezpieczeństwa i rabunkowej gospodarki złożem.

V. Monografia: Karsten-Zentrum (późn. Centrum, w latach 1950–1990: Dymitrow)

Górnicy pracujący pod ziemią kilofami kopalnia Karsten Centrum XIX wiek

Walka z żywiołem: Praca na dole kopalni Karsten-Zentrum. Zagrożenie pożarowe i temperatura były codziennością bytomskich gwarków.

Położona w samym sercu miasta kopalnia Karsten-Zentrum toczyła nieustanną, dramatyczną walkę z naturą. Franz Stodolka w 28. odcinku kroniki opisuje ją jako miejsce szczególnego ryzyka.

Kopalnia Ognia

Pokłady węgla pod centrum Bytomia miały tendencję do samozapłonu (pożary endogeniczne). Walka z ogniem była chlebem powszednim. Często pożar był tak gwałtowny, że nie można było ratować wyrobisk – płonące rejony pośpiesznie zamurowywano tamami izolacyjnymi, odcinając dopływ tlenu. Pod ulicami miasta istniał labirynt zamurowanych, rozżarzonych chodników.

Zabójcza Woda: Epidemia 1897

Kopalnia wpływała na życie miasta nie tylko dając pracę. W 1897 roku Bytom nawiedziła ciężka epidemia duru brzusznego (tyfusu). Śledztwo wykazało, że przyczyną była skażona woda pitna pobierana właśnie z ujęcia kopalni Karsten-Zentrum. Zmarło wówczas około 300 osób. To tragiczne wydarzenie stało się bezpośrednim impulsem dla magistratu do budowy nowoczesnego wodociągu, korzystającego z ujęć w Zawadzie.

„Głębiej, zawsze głębiej. Szyb Vullers na kopalni Karsten-Zentrum w 1910 roku osiągnął głębokość 774 metrów. Tam na dole panował upał, który łamał nawet najsilniejszych ludzi.”
— Na podst. kroniki F. Stodolki

VI. Górnictwo w nowej rzeczywistości (po 1922 r.)

Podział Górnego Śląska w 1922 roku był dla bytomskiego górnictwa ciosem. Granica przecięła pola wydobywcze. Kopalnie takie jak Bleischarley (Biały Szarlej) znalazły się po stronie polskiej. Odpowiedzią Niemiec była budowa nowych zakładów:

  • Beuthengrube (późn. KWK Bytom): Budowana w latach 1923–1928 na północ od Dąbrowy Miejskiej. Wydobycie rozpoczęto już w 1923 roku, a inwestycję finalnie domknięto w 1928 r.
  • Deutsch-Bleischarley (Niemiecki Biały Szarlej): Kopalnię założono w 1925 roku (uruchomienie wydobycia nastąpiło w drugiej połowie lat 20.). Uznawana była za jedną z najnowocześniejszych kopalń rud cynku i ołowiu w ówczesnej Europie.

Statystyki: Cena Postępu

Rok / OkresWydarzenie / KopalniaSzczegóły
1787FriedrichsgrubePierwsza maszyna parowa na kontynencie
1897Karsten-Zentrum / MiastoEpidemia duru brzusznego (skażona woda kopalniana)
1910Szyb VullersPogłębienie szybu do 774 m
1923Heinitzgrube145 ofiar wybuchu pyłu węglowego (141 górników, 4 ratowników)
1944Wszystkie kopalnieForsowanie wydobycia na potrzeby wojenne (rabunek złoża)

Podsumowanie

Do 1945 roku Bytom pozostawał „górniczą twierdzą” niemieckiego Wschodu. Jak pisał Franz Stodolka, miasto po podziale Śląska jeszcze bardziej niż wcześniej zyskało charakter ośrodka monokultury przemysłowej. Podziemne serce miasta biło rytmem szychty, dając życie, ale też je odbierając – w ogniu pożarów Karsten-Zentrum czy w eksplozji na Heinitzu. To dziedzictwo, wykute kilofami w mroku, stanowi do dziś fundament tożsamości Bytomia.

Kalendarium Górnicze Bytomia

1787
Uruchomienie pierwszej maszyny parowej (Tarnowskie Góry).
1798
Uruchomienie huty cynku w Wesołej wg metody Ruberga.
1897/1898
Epidemia tyfusu spowodowana wodą z kopalni (impuls dla wodociągów).
31 sty 1923
Tragedia na kopalni Heinitz (145 ofiar).
1923-1928
Budowa kopalni Beuthengrube (KWK Bytom).
1944
Wojenna, rabunkowa gospodarka złożem.

Źródła i opracowania:

  • Franz Stodolka, Deutsches Schicksal der Stadt Beuthen in Oberschlesien, odcinki 24, 25 i 28.
  • Monographien deutscher Städte, Bd. XV: Beuthen O/S., 1925.
  • Jan Drabina, Historia Bytomia 1254–2000, Bytom 2000.
  • Archiwalia dotyczące kopalni Heinitz i Karsten-Zentrum (dane liczbowe mogą się różnić w zależności od opracowania).
0
0

Read more

Portret Paula Jackischa, Królewskiego Radcy Budowlanego z Bytomia, na tle zaprojektowanego przez niego Ratusza.

Mistrz bez dyplomu. Jak Paul Jackisch stworzył wielkomiejski Bytom

Mistrz bez dyplomu: Paul Jackisch | flaczek.com

Mistrz bez dyplomu

W historii śląskiej architektury dominują nazwiska absolwentów berlińskich akademii. On był inny. Paul Jackisch – samouk z Opola, który stał się Królewskim Radcą Budowlanym i nadał Bytomiowi wielkomiejski sznyt.

KARTA EWIDENCYJNA: PAUL JACKISCH
Urodzony 17 lipca 1825, Opole (rodzina rzemieślnicza)
Zmarł 27 listopada 1912, Bytom (pochowany na Mater Dolorosa)
Wykształcenie Prawdopodobnie brak dyplomu (Mistrz Cechowy)
Tytuł Królewski Radca Budowlany (Königlicher Baurat) od 1892 r.
Funkcje Mistrz Budowlany, Radny Miejski, Honorowy Obywatel Bytomia
Adres w Bytomiu Ul. Katowicka 4 (dawna Dyngosstraße 39)

W cyklu „Bytomski Panteon” zazwyczaj przywołujemy postaci, które swoje kariery oparły na solidnym uniwersyteckim fundamencie. Paul Adalbert Emil Jackisch łamie ten schemat. Urodzony w rodzinie o silnych tradycjach rzemieślniczych – syn mistrza murarskiego Augusta i bratanek rzeźbiarza Josepha – swoją wiedzę zdobywał na rusztowaniach, a nie w salach wykładowych.

Badacze historii wskazują, że ten wielki budowniczy, który dyktował trendy architektoniczne na Górnym Śląsku, prawdopodobnie nie posiadał wykształcenia akademickiego. W przeciwieństwie do kolegów po fachu kończących prestiżową berlińską Bauakademie, Jackisch nie posługiwał się tytułem architekta. Wszystko wskazuje na to, że przeszedł tradycyjną, rzemieślniczą „drogę cechową”: od ucznia, przez czeladnika, aż po zaszczytny tytuł mistrza budowlanego (Baumeister). Jego kompetencje były tak niepodważalne, że król Prus nadał mu prestiżowy tytuł Königlicher Baurat.

Bytomski Ratusz i Miejska Legenda

Archiwalna fotografia Rynku w Bytomiu przedstawiająca nieistniejący gmach Ratusza zaprojektowany przez Paula Jackischa w stylu neorenesansowym.
Nieistniejący już Ratusz w Bytomiu, wzniesiony w latach 1877–1879 na fundamentach starego magistratu. To najważniejsze świeckie dzieło Jackischa, które zniknęło z krajobrazu miasta po 1945 roku.

Jego najważniejszym świeckim dziełem w Bytomiu był bez wątpienia gmach Ratusza. Budowa, prowadzona w latach 1877–1879, stanowiła wyzwanie inżynieryjne – nowy, okazały obiekt wznoszono bowiem dokładnie na fundamentach starego, wyburzonego magistratu.

Opowieść o kamiennej głowie
Z Ratuszem wiąże się jedna z najtrwalszych bytomskich anegdot. Na wieży, wysoko pod oknem zegarowym, znajdowała się rzeźbiona kamienna głowa. Wspominana w lokalnych przekazach plotka głosi, że przedstawiała ona ówczesnego burmistrza Georga Küpera. Według legendy, Jackisch miał umieścić ją tam, by włodarz musiał „pilnować” porządku w mieście z dość niewygodnej pozycji. Choć historycy nie potwierdzają otwartego konfliktu między panami, historia ta na stałe wpisała się w folklor Bytomia.
ZATWIERDZONO
1875

SPECYFIKACJA TECHNICZNA: INŻYNIERIA SANITARNA

Paul Jackisch nie był tylko artystą od fasad. Dokumenty przetargowe Spółki Brackiej (Knappschafts-Verein) z lat 70. XIX wieku ukazują go jako eksperta od nowoczesnych technologii szpitalnych.

W lazaretach w Królewskiej Hucie (Chorzów) i Zabrzu nadzorował wdrażanie systemów:
> Pulsions-Ventilation: Zaawansowana wentylacja mechaniczna (nawiewna).
> Wasserheizung: Centralne ogrzewanie wodne.
> Izolacja: Budowa pawilonów dla zakaźnie chorych.

Źródło: „Der Berggeist: Zeitung für Berg-, Hüttenwesen u. Industrie”, Jg. 20, Nr. 43, 28.05.1875

Oberschlesischer Kirchenbauer

Przydomek „Górnośląski Budowniczy Kościołów” nie był na wyrost. Jackisch sakralizował krajobraz przemysłowego Śląska. Jego świątynie, często utrzymane w surowym, ceglanym neogotyku, do dziś są dominantami wielu miast aglomeracji.

  • Bytom: Neogotycki kościół św. Trójcy (1883–1886) oraz gmach dzisiejszej Szkoły Muzycznej z zachwycającą aulą (1870).
  • Mysłowice: Projekt Ratusza (1866–1868) oraz (przypisywany mu) projekt wielkiego kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa.
  • Siemianowice Śląskie: Projekt kościoła parafialnego p.w. Podwyższenia Krzyża Świętego.
  • Ornontowice: Projekt i kosztorys dla kościoła św. Michała Archanioła (1889).
  • Inne realizacje: Świętochłowice (św. Piotra i Pawła), Katowice-Bogucice (św. Szczepana), Mikołów (ewangelicki), Lubomia.

Zagadka Mater Dolorosa: Sprostowanie

Przez lata w wielu publikacjach powielano informację, jakoby Jackisch był projektantem perły bytomskiego neogotyku – kaplicy cmentarnej Mater Dolorosa przy ul. Piekarskiej. Nowsze analizy archiwalne wymagają jednak korekty tej wiedzy.

Faktycznym autorem projektu był wiedeński architekt (z pochodzenia bytomianin) Hugo Heer. Rola Paula Jackischa była jednak kluczowa – jako architekt miejski i zaufany fachowiec, to on kierował skomplikowanymi pracami budowlanymi, doprowadzając inwestycję do finału w 1882 roku. To dzięki jego nadzorowi „wiedeńska wizja” mogła stanąć na śląskiej ziemi.

Ojciec Miasta bez własnego domu

Paul Jackisch był człowiekiem instytucją. Przez ponad trzy dekady zasiadał w Radzie Miejskiej, pełniąc funkcję nieetatowego członka magistratu. W 1890 roku otrzymał honorowy tytuł „Starszego Miasta” (Stadtältester), a na 70. urodziny – najwyższy zaszczyt: tytuł Honorowego Obywatela Bytomia.

Paradoks jego życia polegał na tym, że choć „zbudował” pół regionu, sam nigdy nie wybudował własnego domu. Całe życie mieszkał w czynszowych kamienicach – m.in. przy obecnej ul. Katowickiej 4 (niem. Dyngosstraße 39) oraz w dawnym budynku kina „Bałtyk”.

Zmarł 27 listopada 1912 roku w wieku 87 lat. Data ta, choć w niektórych starszych opracowaniach (m.in. w kronice Simona Machy) błędnie podawana jako 1913, znajduje jednoznaczne potwierdzenie w księgach zgonów parafii Świętej Trójcy (nr wpisu 468/1912). Spoczywa na cmentarzu Mater Dolorosa, w cieniu kaplicy, którą sam wznosił.

📚 Bibliografia i Źródła

Archiwalia i prasa XIX/XX wieku
  • Annalen für Gewerbe und Bauwesen, Bd. 30/31, 1892, Nr. 349/372.
  • Zentralblatt der Bauverwaltung, Jg. 12, 1892.
  • Zentralblatt der Bauverwaltung, Jg. 7, 1887.
  • Der Berggeist: Zeitung für Berg-, Hüttenwesen u. Industrie, Jg. 20, Nr. 43, 28.05.1875.
  • Amtsblatt des Regierungspräsidenten in Oppeln, Bd. 61, 1876.
  • Gruber Franz, Neuere Krankenhäuser (Bericht über die Weltausstellung in Paris 1878), Wien 1879.
  • Chronik der Königlichen Universität zu Breslau für das Jahr vom 1. April 1909 bis zum 31. März 1910, Jg. 24.
  • Gleiwitzer – Beuthener – Tarnowitzer Heimatblatt, wydania: 01/1959; 08/1962; 09/1970; 10/1954.
  • Oberschlesien im Bild, Nr. 12, 1925; Nr. 4, 1927.
Opracowania i prasa współczesna
  • Nadolski Przemysław, Paul Jackisch – bytomski architekt, „Życie Bytomskie”, 2003, R. 47, nr 16 (2396).
  • Remont kaplicy Mater Dolorosa, „Życie Bytomskie”, 2003, R. 47, nr 34 (2414).
  • Rynek 7, 2014, nr 7 (132); 2015, nr 3 (139).
  • Co Tydzień Mysłowice, 2012, nr 43 (1100).
  • Głos Ornontowic, 2023, nr 11.
  • Siemianowicki Rocznik Muzealny, Nr 10, Siemianowice Śląskie 2011.
  • Historia Mysłowic. Tom I: Do 1922 roku, wyd. 3 rozsz., Mysłowice.
Netografia
  • Portal Slazag.pl: Paul Jackisch – zapomniany śląski architekt.
  • Oficjalna strona Miasta Bytom: Panteon bytomski.

© 2026 flaczek.com | Opracowanie na podstawie kwerendy archiwalnej

0
0

Read more

Józef Trojok (1890-1972) w mundurze powstańczym na tle zabytkowej kamienicy w Chropaczowie. Grafika z napisem Polski Król z Chropaczowa.

„Polski Król” z Chropaczowa. Niezwykłe życie Józefa Trojoka

„Polski Król” z Chropaczowa. Niezwykła odyseja Józefa Trojoka (1890–1972)

Bohaterowie Śląska „Polski Król” z Chropaczowa. Niezwykła odyseja Józefa Trojoka (1890–1972)

Na kopalni „Matylda” niemieccy urzędnicy wołali za nim szyderczo: „Polski Król”. Nie wiedzieli, jak bardzo prorocze okażą się te słowa. Józef Trojok przeszedł drogę od prześladowanego ładowacza węgla, przez dowódcę, który z rozpaczy na polu bitwy chciał odebrać sobie życie, aż po burmistrza otwierającego polskie szkoły na zgliszczach wojny.

Historia Śląska pełna jest życiorysów, które mogłyby posłużyć za scenariusz filmu sensacyjnego. Jednak życie Józefa Trojoka to coś więcej niż film – to soczewka, w której skupia się cała skomplikowana historia regionu XX wieku: od strajków, przez powstania, parlamentaryzm II RP, tragedię II wojny światowej, aż po trudną odbudowę po 1945 roku.

Oto kompletna historia chłopaka z Chropaczowa, który walczył o Polskę do utraty tchu.

Zdegradowany do roli „Króla”

Józef Trojok urodził się 5 lutego 1890 r. w Nowej Wsi Królewskiej (ówczesna Królewska Nowa Wieś; powiat opolski). Wychował się w biednej rodzinie o silnych tradycjach patriotycznych, a los szybko zmusił go do dorosłości. Jego ojciec, Jan – działacz PPS – zmarł na rękach syna wracającego z frontów I wojny światowej. To traumatyczne wydarzenie ukształtowało młodego Józefa na resztę życia.

Jeszcze przed Wielką Wojną Trojok dał się poznać jako niestrudzony społecznik. W 1909 roku, mając zaledwie 19 lat, współzakładał Towarzystwo Śpiewu „Echo” w Chropaczowie, działał aktywnie w lipińskim „Sokole” oraz Zjednoczeniu Zawodowym Polskim. W 1913 roku ożenił się z Jadwigą, zakładając rodzinę, która miała stać się jego największą siłą, ale i „piętą achillesową”, w którą uderzą wrogowie.

Jego aktywność drażniła niemieckich pracodawców. Szykany były codziennością. Zdegradowano go z wykwalifikowanego rębacza na ładowacza, wysyłano do najcięższych robót w najgorszych rejonach kopalni. To właśnie wtedy przylgnął do niego przydomek nadany przez prześladowców: „Polski Król”. Miał to być żart, kpina z jego ambicji. Historia pokazała jednak, kto śmiał się ostatni.

Konspirator z lasu i tragedia rodziny

Gdy nadszedł czas próby, Trojok nie stał z boku. Już w 1919 roku budował w Chropaczowie struktury Polskiej Organizacji Wojskowej (POW). Historycy wymieniają go jako głównego organizatora walki w tej gminie. Działał ramię w ramię z Wiktorem Wiechaczkiem (w ówczesnej prasie zwanym czasem Wilhelmem). Zadanie mieli karkołomne – w powiecie bytomskim na 1460 ochotników przypadało zaledwie 300 karabinów. Trojok musiał wykazać się niezwykłym sprytem, szmuglując broń pod płaszczykiem legalnego „Związku Wojaków”.

Cena za ten patriotyzm była wysoka. Gdy Józef ukrywał się w lasach przed niemieckim Grenzschutzem, oprawcy przyszli do jego domu. Niemcy aresztowali jego żonę, Jadwigę, i dotkliwie pobili ich nieletniego syna, Augustyna. Była to ponura zapowiedź przyszłej tragedii, która miała dopełnić się dwie dekady później.

Piekło 1921 roku: Od Hajduk po Górę św. Anny

W III Powstaniu Śląskim (1921) Trojok wypłynął na szerokie wody jako dowódca. W stopniu sierżanta sztabowego dowodził 3. kompanią I batalionu w słynnym 4. Pułku Piechoty im. „Czwartaków” (późniejszym 10. pułku). Jego szlak bojowy to gotowy materiał na serial wojenny:

Noc z 2 na 3 maja rozpoczęła się od błyskawicznego zajęcia Chropaczowa. Następnie jego oddział zdobył Magistrat w Wielkich Hajdukach (obecnie Chorzów Batory). Budynek ten Niemcy zamienili w prawdziwą twierdzę najeżoną karabinami maszynowymi.

Prawdziwy dramat rozegrał się jednak później, gdy kompania ruszyła na front pod Kędzierzyn i Górę św. Anny. Przez 10 dni walczyli w rejonie Krasowej, Januszkowic i Raszowej, wspierani przez powstańczy pociąg pancerny „Pieron”.

Samobójczy rozkaz

4 czerwca 1921 roku niemiecka nawała ogniowa przełamała front. Oddział Trojoka został zdziesiątkowany. Na jego oczach ginęli jego najlepsi ludzie – m.in. Jan Pyrek, Alojzy Kokot, powstaniec Kańtoch.

Widząc śmierć swoich żołnierzy i rozbicie oddziału, Józef Trojok – twardy górnik i dowódca – załamał się. W akcie rozpaczy przyłożył broń do głowy, usiłując popełnić samobójstwo. Powstrzymali go w ostatniej chwili jego właśni podkomendni. To uratowało mu życie, a Polsce bohatera.

Ten moment słabości nie złamał go ostatecznie. Otrząsnął się, zebrał niedobitków, sformował z nich tzw. „kompanię żorską” i poprowadził do kolejnego ataku, zdobywając Lenartowice.

Poseł, Związkowiec, Mąż Stanu

W wolnej Polsce, o którą tak krwawo walczył, Trojok stał się jedną z ważniejszych postaci śląskiego życia publicznego.

W 1935 roku odniósł wielki sukces, zostając posłem do Sejmu Śląskiego IV kadencji. Pełnił tam odpowiedzialne funkcje: był sekretarzem Komisji Pracy oraz Sprawozdawcą Komisji Budżetowo-Skarbowej, decydując o finansach wojewódzkich przedsiębiorstw. Równolegle rozwijał karierę związkową – w 1937 roku objął stanowisko Prezesa Zarządu Głównego Związku Zawodowego Pracowników Umysłowych.

Szczyt jego przedwojennej kariery przypadł na rok 1938. Został wówczas sędzią Okręgowego Sądu Koleżeńskiego OZN. Mieszkał wtedy w samym sercu Chropaczowa, przy Placu Niepodległości 1. Był to też czas osobistych wzruszeń – w cieniu nadciągającej wojny świętował wraz z żoną Jadwigą Srebrne Gody. To rzadka chwila prywatnego szczęścia przed nadciągającą katastrofą.

Swoją pozycję lidera świata pracy potwierdził tuż przed wybuchem II wojny światowej. 12 lutego 1939 roku w Katowicach (sala Powstańców) przewodniczył wielkiemu kongresowi na ponad 900 delegatów. Atmosfera była podniosła – zebrani uczcili minutą ciszy zmarłego właśnie papieża Piusa XI. Trojok twardo domagał się 10% podwyżki płac i przywrócenia samorządu w ubezpieczalniach, udowadniając, że do ostatnich dni pokoju walczył o byt śląskich rodzin.

„W Chropaczowie wojna wybuchła 16 sierpnia”

Wiosną 1939 roku, gdy Hitler zajął Pragę, Trojok wygłosił w Sejmie Śląskim słynne przemówienie, które przeszło do historii:

„Separatystami nigdy nie byliśmy i nie jesteśmy”

.

Dla niego i jego ludzi wojna nie zaczęła się 1 września. Na bronionym przez niego odcinku walki trwały już od 16 sierpnia. Trojok dowodził w Chropaczowie batalionem samoobrony, współpracując z lokalnym poetą Janem Przybyłą i naczelnikiem Rajmundem Smandzikiem.

Do decydującego starcia doszło w nocy z 29 na 30 sierpnia. Silna banda dywersyjna Freikorpsu Ebbinghaus zaatakowała miasto. Samoobrona dowodzona przez Trojoka dała im twardą odprawę. Według relacji, w kilkugodzinnej walce Polacy zabili 9 napastników, a 60 wzięli do niewoli, odstawiając ich do sztabu wojskowego w Piaśnikach. Trojok bronił Chropaczowa aż do nocy z 2 na 3 września, wycofując się dopiero wraz z regularnym wojskiem.

Cena Krwi: Zagłada synów

Józef Trojok zdołał uciec na wschód, ale jego rodzina zapłaciła za jego działalność straszną cenę. Nazistowska machina zemsty uderzyła w jego dzieci:

  • Augustyn (August) Trojok: Ten sam syn, który był bity jako dziecko w 1919 roku, został zamordowany przez hitlerowców. Zginął za to, że grał na akordeonie i śpiewał „Jeszcze Polska nie zginęła”.
  • Maksymilian Trojok: Trafił do obozu koncentracyjnego.
  • Karol Trojok: Walczył na zachodzie, we Francji, w szeregach słynnej 1. Dywizji Grenadierów.

Powrót i symboliczne zwycięstwo w Kędzierzynie

Trojok wrócił na Śląsk 16 marca 1945 roku. Nie szukał jednak odpoczynku. Już kilka dni później wyruszył jako członek grupy operacyjnej (wraz z Leonem Juraszem i Stanisławem Torbusem), by przejąć władzę administracyjną w powiecie kozielskim z rąk radzieckich komendantur.

Tutaj historia zatoczyła niezwykłe koło. Miejscowość, o którą krwawo walczył w 1921 roku i gdzie z rozpaczy chciał odebrać sobie życie – Kędzierzyn – stała się miejscem jego ostatecznego triumfu.

1 maja 1945 roku, zaledwie kilkanaście dni po przejściu frontu, jako pierwszy powojenny burmistrz Kędzierzyna, Józef Trojok uroczyście przeciął wstęgę w pierwszej polskiej szkole na tych ziemiach. Przemawiając do zgromadzonych na gruzach miasta mieszkańców, apelował o odbudowę polskiej edukacji. Było to symboliczne domknięcie jego życiowej misji.

Epilog: Wierni sobie do końca

Po powrocie z Kędzierzyna Józef Trojok osiadł w rodzinnym Chropaczowie. Wycofał się z wielkiej polityki, pozostając jednak żywą legendą powstańczych walk.

Mieszkańcy Chropaczowa zapamiętali ich z ostatnich lat jako nierozłączną parę spacerującą ulicami miasta: on, sędziwy weteran w mundurze z Orderem Odrodzenia Polski i innymi odznaczeniami, i ona – wierna towarzyszka życia, wspominana jako filar domu w czasach prób.

Józef Trojok zmarł 21 stycznia 1972 roku w Świętochłowicach. Spoczął na cmentarzu w swoim ukochanym Chropaczowie, żegnany jako jeden z ostatnich wielkich dowódców śląskiego zrywu.

Oś życia Józefa Trojoka

1890 (5 II) Urodzony w Nowej Wsi Królewskiej (ówczesna Królewska Nowa Wieś; powiat opolski).
1909 Współzakłada Towarzystwo Śpiewu „Echo” w Chropaczowie; działa w „Sokole” i Zjednoczeniu Zawodowym Polskim.
1913 Ślub z Jadwigą.
1919 Organizuje struktury POW w Chropaczowie; represje wobec rodziny.
1921 III Powstanie Śląskie: dowódca 3. kompanii „Czwartaków”; walki pod Kędzierzynem i Górą św. Anny; tworzy „kompanię żorską”, zdobywa Lenartowice.
1935 Poseł do Sejmu Śląskiego IV kadencji; funkcje w komisjach sejmowych.
1937 Prezes Zarządu Głównego Związku Zawodowego Pracowników Umysłowych.
1938 Sędzia Okręgowego Sądu Koleżeńskiego OZN; „Srebrne Gody” z Jadwigą.
12 II 1939 Przewodniczy kongresowi związkowemu w Katowicach (ponad 900 delegatów).
16 VIII – 3 IX 1939 Dowodzi samoobroną Chropaczowa; walki z dywersją Freikorpsu Ebbinghaus (noc 29/30 VIII); obrona do nocy 2/3 IX.
16 III 1945 Wraca na Śląsk; grupa operacyjna przejmuje administrację w pow. kozielskim.
1 V 1945 Jako pierwszy powojenny burmistrz Kędzierzyna otwiera pierwszą polską szkołę.
Po 1948 Po zakończeniu pracy w Kędzierzynie wraca do Chropaczowa; pozostaje symbolem i autorytetem powstańczym.
1972 (21 I) Śmierć w Świętochłowicach; pochówek w Chropaczowie.
Kliknij, aby zobaczyć bibliografię i źródła
Prasa przedwojenna (1924–1939)
  • Katolik (lata: 1924, 1937, 1938, 1939)
  • Polska Zachodnia (lata: 1928, 1931, 1934, 1938)
  • Katolik Polski (lata: 1931, 1934, 1935)
  • Gazeta Świętochłowicka (1935), Gazeta Powiatowa (1935)
  • Powstaniec Śląski (1935, 1936 – Raport bojowy)
  • Głos Pracownika Umysłowego (1937), Echo Pracownika Śląskiego (1937)
  • Polonia (1938 – Srebrne Gody), Powstaniec (1939 – Przemówienie sejmowe)
Dokumenty urzędowe
  • Ilustrowana monografja Województwa Śląskiego (1921-1936)
  • Album skorowidz Senatu i Sejmu RP oraz Sejmu Śląskiego (1935/40)
  • Sprawozdania Komisji Budżetowo-Skarbowej Sejmu Śląskiego (1937/38)
  • Gazeta Urzędowa Województwa Śląskiego (1938)
Prasa powojenna i Opracowania
  • Gazeta Robotnicza (1945 – Otwarcie szkoły w Kędzierzynie)
  • Goniec Górnośląski (1957, 1969, 1970 – Losy rodziny)
  • Życie Bytomskie (1958, 1959 – Cykl artykułów o walkach powstańczych)
  • Siemianowicki Rocznik Muzealny (2008, nr 7 – analiza wojskowa)
  • Filmowa Encyklopedia Powstań Śląskich II: Józef Trojok
1
0

Read more

Grafika koncepcyjna przedstawiająca zderzenie starej, papierowej kroniki Franza Stodolki z cyfrowym interfejsem kalendarium TMB na tle historycznej panoramy Bytomia.

Wielka Oś Czasu Bytomia: Zestawienie TMB i kroniki Franza Stodolki.

Wielka Kronika Bytomia: TMB vs Stodolka

Chronica Bithomiensis

Wielka Oś Czasu Bytomia: TMB vs Franz Stodolka

Nota metodologiczna: Poniższe zestawienie porównuje dwa źródła: współczesny wykaz internetowy Towarzystwa Miłośników Bytomia (TMB) oraz kronikę spisaną w 1945 r. przez Franza Stodolkę.
Należy pamiętać, że brak wpisu w kolumnie TMB nie oznacza, że wydarzenie nie miało miejsca – wykaz TMB jest selektywny. Z kolei zapisy Stodolki, zwłaszcza dotyczące wczesnego średniowiecza, mogą zawierać XIX‑wieczne hipotezy lub lokalne legendy, które nie zawsze pokrywają się z nowszymi badaniami historycznymi.

RokTMB (Współczesne WWW)Kronika Franza Stodolki
(Cytaty z polskiego tłumaczenia)
ok. 1000„Miejscowość Bytom musiała — sądząc po położeniu… — istnieć już przed rokiem 1000.”
[Hipoteza autora]
1020„Około roku 1020 Bolesław przeniósł swą siedzibę z Gniezna do Krakowa. Dla obrony nowej stolicy założył… gród na Sutuhali.”
[Hipoteza/Legenda]
1123-1125Wymieniony targ i dwie karczmy w Bytomiu (dochody Tyńca).
1136Według bulli papieża Innocentego II: wieś „Zwersow” koło Bytomia, z dwiema karczmami i targiem (bez wzmianki o kopalniach srebra).
TMB w tym punkcie nie wiąże wzmianki z górnictwem kruszcowym.
„W dokumentach Bytom pojawia się po raz pierwszy w 1136 roku w bulli papieża Innocentego II… jako miejsce występowania bogatych rud srebra.”
Stodolka łączy bullę bezpośrednio z górnictwem srebra.
1177/1178Kazimierz Sprawiedliwy odstępuje kasztelanię bytomską.„1177 vermittelte König Kasimir II… doprowadził do nowego podziału Śląska.” (Stodolka podaje to jako datę podziału politycznego, ale przejęcie Bytomia datuje na 1179).
1179(patrz wyżej)„Tak oto w roku 1179 nasze Beuthen znalazło się pod panowaniem księcia Mieszka na Górnym Śląsku.”
Stodolka wiąże to z chrzcinami syna Mieszka (Kazimierza) i darem „hilariter” (w wesołej ochocie).
1229„Bytom był zatem już w roku 1229 miejscowością targową.” (Powołuje się na bullę Grzegorza IX).
1231Budowa kościoła NMP (data niepewna?).„Arcybiskup Władysław ufundował w 1231 roku kościół parafialny…”
[Korekta: w przekazach jako fundator pojawia się raczej książę Władysław (opolski); tytuł „arcybiskup” u Stodolki wygląda na pomyłkę].
1241„Najazd Mongołów 1241… I Beuthen nie mogło ujść zniszczenia… Górnicy z Górnego Śląska mieli walczyć w bitwie pod Wahlstatt [Legnicą].”
1254Lokacja miasta na prawie niemieckim.„Tenże Władysław nadał Beuthen w roku 1254 prawo niemieckie… Gegeben zu Beuthen im Jahre des Herrn 1254.”
Stodolka cytuje pełny akt lokacyjny.
1257(po 1254) Fundacja kościoła franciszkanów.„Tego samego dnia [24 maja 1257] ufundował w Bytomiu klasztor minoritów.”
1289Kazimierz książę bytomski składa hołd Czechom.10 stycznia 1289 roku w Pradze uznał się lennikiem Czech.”
1299Budowa szpitala św. Ducha.„W roku 1299 Kazimierz II ufundował szpital Świętego Ducha na przedmieściu krakowskim.”
1348-1350„W latach 1348–1350 szalała w całej Europie straszliwa zaraza… Również Bytom nie mógł pozostać od niej wolny.”
1350Początek kryzysu górnictwa kruszcowego.„Schon seit 1350 wurde bei Beuthen Brauneisenerz gegraben.” (Już od 1350 kopano pod Bytomiem rudę żelaza brunatnego).
1363 / 1367Utopienie proboszcza (1367).„Dnia 14 września 1363 roku utopieni.”
Stodolka trzyma się daty 1363, choć wspomina, że Gramer woli 1367.
1369Podział księstwa i miasta (losowanie).„Dnia 26 stycznia 1369 roku dokonano pełnego podziału Bytomia… Granica przebiegała przez sam środek zamku, rynku…”
1443„W roku 1443… przepadł pierwszy skrawek Górnego Śląska (Siewierz)… granica Polski została przysunięta bliżej ku Beuthen.”
1460Rokowania polsko-czeskie w Bytomiu.„W roku 1460 zawarto pokój w Beuthen [między książętami górnośląskimi].”
1475Wielki pożar w mieście.„Beuthen in zwei Teile geteilt 1369 bis 1475.” (Połączenie miasta w 1475, o pożarze wspomina przy dacie 1515).
Uwaga: w TMB zjednoczenie miasta datowane jest na 1459, a 1475 to przede wszystkim „wielki pożar”.
1515„1515 został Bytom przez pożar prawie całkowicie zniszczony.”
1526Czechy (a z nimi Śląsk) przechodzą pod polityczne panowanie Habsburgów.„30 kwietnia 1526 ogłoszono w Bytomiu pierwszą Wolność Górniczą.”
U Stodolki temat „zastawu Hohenzollernów” przewija się przy dacie 1526; w kalendarium TMB zastaw datowany jest na 1532 (po śmierci Jana II).
1532Po śmierci księcia Jana II Bytom i księstwo bytomskie oddane w zastaw margrabiemu Jerzemu Hohenzollernowi.„Beuthen w zastawnym posiadaniu Hohenzollernów… W 1532 założono księgę gruntową.”
1551„1551 spłonął Bytom znowu prawie doszczętnie.”
1588 / 1589Rokowania polsko-austriackie (Bitwa pod Byczyną).„Dnia 9 marca 1589 roku zawarto pokój bytomski… Arcyksiążę Maksymilian zrzeka się korony polskiej.”
1603Bytom liczy 188 domów. Urbarz.„Jerzy Fryderyk zmarł 26 kwietnia 1603 roku.” (Stodolka podaje datę śmierci margrabiego, co wymusiło nowy urbarz).
1623„18 marca 1623 roku państwa Bytom i Oderberg zostały przekazane Lazarusowi I Hencklowi von Donnersmarck.”
1626 / 1627(Wojna 30-letnia) Wojska Mansfelda.„W czerwcu 1627 przybył Wallenstein… W roku 1626 Beuthen było obsadzone wojskami cesarskimi z regimentu Colloredo.”
1643„Dnia 7 października 1643 Bytom został przez Szwedów napadnięty i doszczętnie złupiony… Szwedzi chcieli miasto podpalić.”
1675Pożar kościoła Mariackiego.(Stodolka w tym roku pisze o ułaskawieniu kobiety mającej stracić ucho – 23 sierpnia 1675).
1683Sierpień: Jan Sobieski w Bytomiu (obóz w Bobrku).„Dnia 20 sierpnia 1683 w piekarskim kościele [sanktuarium] uprosił król u Matki Bożej wsparcia… jechał król w karecie przez Bytom.”
1697Wolne Państwo Stanowe.„Dnia 14 listopada 1697 cesarz… podnosząc państwo Bytom do wolnej pańskości stanowej.”
1704Spór o galman (Giesche).„Dnia 22 listopada 1704… Giesche… otrzymał przywilej, aby w Śląsku przez lat 20 galman kopać.”
1711„Bulla papieża Klemensa XI z dnia 24 listopada 1711, mocą której Bytom… od klątwy [za mord księży] uwolniony został.”
[Tradycja lokalna / przekaz kronikarski]
1728„Dnia 4 maja 1728 hrabia Karl Joseph odnowił bractwo strzeleckie… pierwszy król strzelecki.”
1737„W roku 1737 epidemia tyfusu w ciągu czterech miesięcy porwała przeszło 300 ludzi.”
1742Prusy zagarniają Śląsk.„Bytom przechodzi w roku 1742 do Prus.”
1783Przebudowa kościoła franciszkanów.„W roku 1783 ukończono przebudowę klasztoru minoritów.”
1804Budowa kaplicy św. Jacka w Rozbarku.„Dnia 7 czerwca 1804 cała przedmiejska dzielnica Blottnitza została obrócona w popiół przez pożar.”
1807Wojska napoleońskie (1806-1807).„Dnia 1 lutego 1807 polska banda insurgentów… napadła na Beuthen… W sierpniu 1807 wkroczył do Beuthen 3. francuski pułk strzelców.”
1813„Karl Joseph Erdmann, wstąpił w roku 1813 jako bojownik o wolność do wojska i umarł… pod Lützen.”
1831Epidemia cholery (28.VI – 20.IX).„1831, 28 lipca: W Beuthenie wybucha cholera… Choroba wygasła pod koniec września.”
[Rozbieżność źródeł: czerwiec vs lipiec]
1848Wiosna Ludów (2 maja).„1848 9 maja: Rozruchy rewolucyjne zostają rychło stłumione przez strzelców obywatelskich i ułanów.”
TMB notuje zaburzenia 2 maja; Stodolka opisuje inną datę/etap zamieszek.
1855Kolej wąskotorowa.„Dnia 15 października 1855… gildii strzeleckiej nadano… wstęgę orderu domu Hohenzollernów.” (Stodolka skupia się na Bractwie Kurkowym).
1862Zakaz budynków drewnianych.„Dnia 19 stycznia 1862 zapłonęły w mieście pierwsze płomienie gazowe… 1 kwietnia 1862 przeniesienie sądu kryminalnego.”
1873Podział powiatu bytomskiego.„1873 1 stycznia: Podział powiatu beuthenskiego na powiaty Beuthen, Tarnowitz, Zabrze i Kattowitz.”
1890Powiat miejski (wydzielony).„1890 1 kwietnia: Beuthen występuje z powiatu i staje się pierwszem na Górnym Śląsku miastem wydzielonem.”
1914„1914 wrzesień: Hindenburg zakłada w gimnazyum swą kwaterę główną… W Dniu Pokuty 1914 słychać grzmot armat od bliskiego frontu rosyjskiego.”
1919I powstanie śląskie (sierpień).„Dnia 17 sierpnia 1919… wybuchło… powstanie polskie, które jednak szybko stłumiono.”
1920Komisariat Plebiscytowy / II powstanie.„Dnia 2 lutego 1920 wkroczyli do Bytomia francuscy strzelcy alpejscy… Dnia 20 sierpnia 1920 wybuchło następnie drugie powstanie.”
1921Plebiscyt (20 marca): powiat wiejski 62,9% za Polską; w mieście 27,9% za Polską. III powstanie: noc 2/3 maja.„Głosowanie na dzień 20 marca 1921… prawie 80% oddano za Niemcami…”
Doprecyzowanie: ~80% za Niemcami dotyczy raczej samego miasta; TMB podaje w Bytomiu 27,9% za Polską (czyli 72,1% za Niemcami).
„W nocy z 3 maja 1921 wybuchło trzecie powstanie polskie.”
1930Budowa Muzeum.„Gdy w roku 1930 ukończono nowy, nowoczesny gmach muzealny na placu Moltkego, przeniesiono tam zbiory.”
1938Spalenie synagogi (9/10 listopada).(Stodolka w tym tłumaczeniu nie podaje daty spalenia synagogi wprost w kalendarium, wspomina o 1938 w kontekście Austrii i planów przeniesienia miasta).
194528 stycznia: Powrót do Polski.Zajęcie Bytomia nastąpiło w nocy na 27 stycznia 1945.… Do walk ulicznych nie doszło… W niedzielę 28 stycznia wszystkie kobiety… musiały wykonywać prace porządkowe.”
Chronologia: noc 27/28 stycznia to wejście wojsk; 28 stycznia bywa podawany jako data „oficjalna” w miejskich kalendariach.

Opracowano na podstawie: https://tmb-bytom.pl oraz warsztatowego tłumaczenia kroniki Franza Stodolki „Deutsches Schicksal der Stadt Beuthen” (cykl publikacji na Flaczek.com).

Copyright © 2024 Flaczek.com

0
0

Read more

Pożoga i Wygnanie. Agonia niemieckiego Beuthen (1933–1945)

BYTOM nr 13: Pożoga i Wygnanie. Agonia niemieckiego Beuthen (1933–1945)

BYTOM nr 13: Pożoga i Wygnanie. Agonia niemieckiego Beuthen (1933–1945)

Przed Państwem finałowy rozdział wieloletniej podróży przez dzieje Bytomia (Beuthen) spisany piórem Franza Stodolki. Jeśli poprzedni odcinek nazwaliśmy „zmierzchem”, to ten jest zapisem całkowitego mroku. To tragiczna kronika upadku siedmiusetletniego dziedzictwa mieszczańskiego, które w ciągu zaledwie dwunastu lat rządów narodowosocjalistycznych i brutalnego finału wojennego obróciło się w dymiące zgliszcza.

Perspektywa źródła: artykuł opiera się głównie na kronice Franza Stodolki. Autor patrzy na wydarzenia z punktu widzenia niemieckiego Bytomia okresu międzywojennego, dlatego oceny (np. o Wersalu czy nastrojach politycznych) warto czytać jako część narracji źródłowej, a nie jako bezdyskusyjny opis faktów.

I. Rok 1933: Brutalne uderzenie w samorząd

Dla Franza Stodolki narodowy socjalizm nie był zjawiskiem przypadkowym – określa go jako tragiczne dziecko „Traumy Versailles”, wyrosłe na gruncie narodowego upokorzenia. Gdy w marcu 1933 roku NSDAP zdobyło większość w radzie miejskiej, dotychczasowy porządek prawny przestał istnieć. Dewizą nowej władzy stało się hasło: „Zdobywaj władzę za wszelką cenę”.

Marzec 1933: Oddziały SA w centrum miasta. Początek brunatnej dyktatury i koniec samorządności Bytomia.

Uderzenie w struktury dawnego Bytomia było błyskawiczne. Nadburmistrz dr Adolf Knakrick został bezprawnie usunięty z urzędu i osadzony w areszcie. Ten sam los spotkał wpływowych radnych z katolickiej partii Centrum: dr. Kasperkowitza oraz Kudery. W bytomskim Konzerthausie urządzono tzw. „Sąd Odłamków” (Scherbengericht) – pokazowe procesy propagandowe, mające legitymizować czystki. Ster miasta przejął Walther Schmieding, a urzędy obsadzono ludźmi, dla których lojalność partyjna była jedynym kryterium.

II. Marginalizacja: Bytom na bocznym torze Rzeszy

Choć Bytom (Beuthen) pozostawał potęgą gospodarczą, politycznie zaczął tracić na znaczeniu. Ku wielkiemu rozczarowaniu mieszkańców, po 1939 roku to Katowice (Kattowitz) stały się centrum administracyjnym prowincji. Miasto systematycznie odzierano z prestiżu: przeniesiono tam siedzibę nadprezydenta, rząd prowincji, Sąd Krajowy oraz Główny Urząd Celny. Bytom z dumnej metropolii stał się „bastionem granicznym” – ważnym punktem militarnym, ale drugorzędnym w hierarchii władzy.

III. Wrzesień 1939: Pierwsza krew Williego Pisarskiego

Wojna zaczęła się w Bytomiu od tragicznego epizodu. Położenie miasta bezpośrednio na linii frontu czyniło jego obronę niemożliwą. Zadanie ochrony powierzono oddziałom Landesschützen pod dowództwem Williego Pisarskiego.

Noc z 31 sierpnia na 1 września 1939: potyczka graniczna pod Michałkowicami, w której poległ dowódca bytomskiego Landesschützen, Willi Pisarski.

W nocy na 1 września 1939 roku, podczas próby zajęcia strategicznych obiektów przemysłowych, Willi Pisarski poległ w potyczce pod Michałkowicami (Michalkowitz). Stał się on pierwszym symbolem krwawej ceny, jaką miasto zapłaciło za politykę Berlina. Przez kolejne lata wojny Bytom uchodził za „schron przeciwlotniczy Rzeszy”, aż do czasu, gdy horyzont przesłoniły łuny pożarów ze wschodu.

IV. Przemysł u szczytu potęgi: 107 milionów ton węgla

Wojenny Bytom był gigantyczną fabryką pracującą ponad siły. Rekordy wydobycia były imponujące, ale okupione brutalną eksploatacją: w samym 1944 roku górnośląskie kopalnie wydobyły rekordowe 107 milionów ton węgla. Kopalnie Heinitz (Rozbark) i Karsten-Zentrum (Centrum) pracowały bez przerwy, podobnie jak huty w dawnym Schwarzwaldzie, zasilając machinę wojenną do ostatniej minuty przed nadejściem frontu.

Rok 1944: Bytomskie kopalnie biją rekordy wydobycia, a huty pracują w trybie wojennym. Miasto stało się jednym wielkim zakładem przemysłowym.

V. Agonia miasta: Dzień po dniu (Styczeń 1945)

Stodolka z przerażającą precyzją odtwarza ostatnie dni niemieckiego Bytomia – czas upadku wszelkiej organizacji:

Styczeń 1945: Ostatnie pociągi wyjeżdżające z bytomskiego dworca. Chaos, strach i pospieszna ucieczka przed Armią Czerwoną.

18–20 stycznia: Pierwsze rozkazy ewakuacyjne. Przez miasto przechodzą kolumny więźniów z KL Auschwitz i jeńców. Na dworcu panuje niewyobrażalny chaos.
21–23 stycznia: Słychać wyraźny grzmot artylerii. Po zajęciu Gliwic (Gleiwitz) przez Rosjan, Bytom zostaje niemal odcięty od zachodu.
25–26 stycznia: Nadburmistrz Schmieding i urzędnicy uciekają, pozostawiając miasto bez dowództwa.
27 stycznia: Do Bytomia (Beuthen) wkraczają oddziały Armii Czerwonej. Walki o samo miasto są znikome.

VI. Płonący Ratusz i „Czerwony Terror”

Najbardziej wstrząsającym faktem w relacji kronikarza jest to, że Bytom nie został zniszczony w walce. Miasto zostało celowo podpalone już po jego zajęciu.

Symboliczny koniec niemieckiego miasta: Ratusz w Bytomiu trawiony przez ogień, podpalony celowo po zajęciu miasta w styczniu 1945 roku.

Systematycznie podpalano najważniejsze obiekty publiczne. W płomieniach stanął ratusz, dworzec kolejowy oraz gmach policji. Do miasta wdarły się także grupy plądrujące z okolicznych wsi, uczestnicząc w masowym rabunku mienia.

Tragedia dotknęła tysiące ludzi. Symbolem bezsensownej przemocy stała się śmierć patera Lercha, bytomskiego jezuity, zastrzelonego za nieporozumienie przy próbie oddania zegarka. Tysiące mężczyzn, głównie górników, aresztowano i wywieziono w głąb Związku Radzieckiego na Syberię, skąd wielu nigdy nie wróciło.

VII. Epilog: Nowa rzeczywistość i pytanie o dom

3 maja 1945 roku administrację nad miastem oficjalnie przejęli Polacy. Dla pozostałych mieszkańców zaczął się czas ostatecznego wygnania i rozliczeń.

Exodus: Zimą 1945 roku tysiące bytomian opuściło swoje domy, uciekając w nieznane. Był to koniec wielowiekowej historii lokalnej społeczności.

Wielu trafiło do komunistycznych obozów pracy (m.in. w Łambinowicach), tworzonych przez narzucone przez ZSRR władze. W tym czasie Polska nie była państwem w pełni suwerennym, a system obozowy podlegał resortom kontrolowanym przez komunistów i radzieckie służby bezpieczeństwa (NKWD).

Dawni bytomianie żyją dziś rozproszeni po całych Niemczech – od Bawarii po Zagłębie Ruhry. Franz Stodolka kończy swą kronikę gorzką refleksją nad losem uchodźców, zadając dramatyczne pytanie: czy kiedykolwiek uda się zaleczyć rany zadane przez tę największą z katastrof? Wraz z dymem unoszącym się nad spalonym ratuszem w styczniu 1945 roku, niemiecka historia Beuthen dobiegła końca.

VIII. Kalendarium Zagłady (1933–1945)

Marzec 1933
Przejęcie władzy przez NSDAP; aresztowanie nadburmistrza dr. Knakricka i początek dyktatury.
9 listopada 1938
Noc Kryształowa – spalenie bytomskiej synagogi przy placu Grunwaldzkim (wydarzenie pominięte przez Stodolkę).
1 września 1939
Wybuch II wojny światowej; śmierć Williego Pisarskiego w walkach granicznych.
1944
Szczyt produkcji zbrojeniowej; górnośląskie kopalnie wydobywają 107 mln ton węgla.
18 stycznia 1945
Początek ewakuacji więźniów z KL Auschwitz („Marsze Śmierci”) przez Bytom.
27 stycznia 1945
Wkroczenie Armii Czerwonej do Bytomia (Beuthen).
Styczeń/Luty 1945
Celowe podpalenie miasta przez Rosjan (Ratusz, dworzec) i masowe wywózki na wschód.
3 maja 1945
Oficjalne przejęcie administracji przez władze polskie.

Źródła i opracowania:

  • Franz Stodolka, Deutsches Schicksal der Stadt Beuthen in Oberschlesien – odcinki z lat 1953–1954 (w szczególności zeszyt 08/1954).
  • Relacje naocznych świadków, m.in. Roberta Greipela (opis podpaleń i plądrowania).
  • Paul Kluke, materiały dotyczące procesów politycznych lat 30. (kontekst przejęcia władzy).
  • Materiały archiwalne dotyczące „Tragedii Górnośląskiej” 1945 (wywózki, obozy pracy).
0
0

Read more

Grafika wyróżniająca artykułu o historii Bytomia (Beuthen): kolaż z napisem „ZMIERZCH”, sceną podpisania traktatu wersalskiego oraz postacią żołnierza z I wojny światowej.

Ostatni blask niemieckiego Beuthen. Miasto na granicy i zmierzch starego świata (1914–1933)

BYTOM nr 12: Ostatni blask. Miasto na granicy i zmierzch starego świata (1914–1933)

Bytom – ostatni blask. Miasto na granicy i zmierzch starego świata (1914–1933)

Wybuch I wojny światowej w 1914 roku zakończył bezpowrotnie epokę beztroski i dynamicznego rozwoju, którą Franz Stodolka nazywał „Złotą Erą” Bytomia (Beuthen). Artykuł ten jest kroniką bolesnego przejścia – od potęgi przemysłowej i kulturalnej regionu, przez upokorzenia traktatu wersalskiego i dramatyczny podział terytorialny, aż po polityczny wrzący kocioł lat 30. XX wieku. To opowieść o mieście, które mimo bycia odciętą od zaplecza „wyspą”, do ostatniej chwili starało się zachować godność dawnej metropolii.

Perspektywa źródła: artykuł opiera się głównie na kronice Franza Stodolki. Autor patrzy na wydarzenia z punktu widzenia niemieckiego Bytomia okresu międzywojennego, dlatego oceny (np. o Wersalu czy nastrojach politycznych) warto czytać jako część narracji źródłowej, a nie jako bezdyskusyjny opis faktów.

I. I wojna światowa – Koniec stabilizacji i kwatera Hindenburga

Sierpień 1914 roku przyniósł nagłe przerwanie spokojnego życia mieszczańskiego. Bytom (Beuthen) szybko poczuł ciężar wojny, stając się ważnym punktem logistycznym. W drugiej połowie września 1914 roku (21–28 IX) generał Paul von Hindenburg założył swoją kwaterę w budynku bytomskiego gimnazjum. Miasto pulsowało rytmem przemarszów wojsk, ale za patriotyczną fasadą kryły się osobiste dramaty.

Historyczny widok budynku gimnazjum w Bytomiu (Beuthen) z września 1914 roku, pełniącego rolę kwatery głównej generała Paula von Hindenburga.

Grafika: Budynek bytomskiego gimnazjum, w którym w dniach 21–28 września 1914 roku swoją kwaterę założył generał Paul von Hindenburg.

Wojna uderzyła najboleśniej w serce magistratu. Nadburmistrz dr Georg Brüning, który od 1883 roku z wizjonerską precyzją budował nowoczesny Bytom, stracił na frontach dwóch synów. Ta tragedia, w połączeniu z postępującym wiekiem, doprowadziła do jego odejścia na emeryturę w 1919 roku. Wraz z nim z bytomskiego ratusza odeszła mądrość starej pruskiej szkoły urzędniczej, co otworzyło drogę do politycznego chaosu lat powojennych.

II. Plebiscyt i III Powstanie – Bytom odcięty od korzeni

Lata 1919–1921 to okres bolesnej walki o przynależność państwową regionu. Franz Stodolka, choć jako kronikarz skupia się na stabilności, wymienia w swoich źródłach dzieło W. Pissarskiego „Walka samoobrony o Bytom 1921/22”. Wynik plebiscytu z 20 marca 1921 r. (w skali całego obszaru plebiscytowego ok. 59% głosów za Niemcami i ok. 41% za Polską) oraz ostateczne wytyczenie granicy (Grenzziehung) w 1922 roku okazały się dla miasta terytorialnym wyrokiem.

Zgodnie z mapą strat terytorialnych, Bytom (Beuthen) został otoczony terytorium Polski z trzech stron. Miasto straciło swoje naturalne zaplecze gospodarcze: kopalnie i huty w dawnym Schwarzwaldzie (Orzegów, Morgenroth – dziś Chebzie w Rudzie Śląskiej, Lipiny) znalazły się po polskiej stronie. Bytom stał się „wyspą” – miastem granicznym (Grenzstadt), odciętym od surowców, które przez stulecia zasilały jego potęgę.

Grafika 1: Mapa strat terytorialnych Bytomia (Beuthen) po 1922 roku. Miasto stało się przygraniczną enklawą odciętą od terenów przemysłowych na południu i zachodzie.

Cienie i blaski okupacji alianckiej (1921)

Okres międzyplebiscytowy naznaczony był obecnością wojsk alianckich, która nie zawsze przebiegała pokojowo. W pamięci bytomian zapisał się tzw. „francuski terror” – w czerwcu 1921 roku na ul. Dworcowej (Bahnhofstraße) francuski oficer zastrzelił cywila, a chwilę później francuski wóz pancerny oddał serię strzałów w tłum, zabijając 9 osób. Tragiczny los spotkał też 17-letniego posłańca Waltera Grziwotza, zamordowanego 1 lipca 1921 r. przez francuskich żołnierzy, którzy zmiażdżyli mu czaszkę kolbą karabinu.

Diametralnie inne nastroje zapanowały 4 lipca 1921 r., gdy do miasta wkroczyły oddziały brytyjskie. Szkoccy górale w swoich charakterystycznych kiltach zostali powitani z ogromnym entuzjazmem. Angielska obecność przyniosła odwilż – organizowano mecze piłkarskie między mieszkańcami a żołnierzami, a na placu Moltkego wspólnie śpiewano hymny.

III. Traktat wersalski i radykalizacja nastrojów (teza Stodolki)

TRAUMA VERSAILLES – termin używany przez Stodolkę do opisania stanu ducha mieszkańców Bytomia po 1919 roku. Traktat wersalski, narzucający Niemcom wyłączną winę za wojnę, odebranie terytoriów i gigantyczne reparacje, był postrzegany jako „cios w honor”. Według kronikarza, to właśnie te upokorzenia bezpośrednio przygotowały grunt pod nadejście narodowego socjalizmu.
KATASTROFA NA HEINITZ (1923) – Najtragiczniejszy dzień w historii bytomskiego górnictwa przypadł na 27 stycznia 1923 roku. Na kopalni Heinitz (Rozbark) doszło do potężnego wybuchu metanu i pyłu węglowego, w wyniku którego życie straciło 149 górników. Ofiary spoczęły we wspólnym grobie na cmentarzu w Rozbarku, a tragedia ta na dekady pozostała bolesną raną w świadomości miasta.
Niemiecka budka strażnicza i szlaban na granicy pod Bytomiem po 1922 roku; drut kolczasty i zasieki.

Stodolka w swoich zapiskach jest niezwykle dosadny: „Nie myli się ten, kto twierdzi, iż traktat pokojowy wersalski zrodził narodowy socjalizm”. Miasto, odcięte nowym kordonem od swoich sąsiadów, czuło się zdradzone. Radykalizacja nastrojów narastała gwałtownie.

Doskonałym przykładem tej atmosfery była – według relacji Stodolki (nie udało mi się znaleźć niezależnego potwierdzenia w ogólnodostępnych źródłach internetowych) – wizyta kanclerza Rzeszy Heinricha Brüninga wiosną 1932 roku. Gdy jego automobil przejeżdżał przez ul. Dworcową (Bahnhofstraße), tłum miał obrzucić go kamieniami, rozbijając szyby w pojeździe. To wydarzenie pokazało, że autorytet demokratycznego państwa w Bytomiu (Beuthen) legł w gruzach.

IV. Teatr i Muzyka – Ostatni bastion prestiżu Grenzstadt

W latach 20. Bytom, mimo pogranicznego położenia i napięć politycznych, próbował utrzymać rangę „miasta wielkiego” także kulturą. W niemieckich źródłach z epoki pojawia się określenie Grenzstadt – miasto na granicy, które tym mocniej chce demonstrować prestiż i normalność.

Statystyki Finansowe Opery (sezony 1933–1936 – dane po 1933 r.)

Kategoria wpływu (RM)1933/341934/351935/36
Bilety wstępu205 000270 000300 000
Subwencja Rzeszy90 000200 000240 000
Wkład Miasta Bytomia89 700100 000120 000

Dane z sezonów 1933–1936 (już z pierwszych lat III Rzeszy) pokazują, że mimo mniejszej sali niż u sąsiadów, to właśnie w Bytomiu osiągano najwyższe przychody z biletów — co Stodolka traktuje jako potwierdzenie rangi miasta jako „Theaterstadt”.

Ważnym narzędziem tej polityki był teatr i opera. Bytomski Stadttheater (otwarty 1 października 1901 r.) stał się filarem życia artystycznego regionu. W 1924 r. teatry w Gliwicach, Zabrzu (wówczas Hindenburg O.S.) i Bytomiu połączono w formułę „Teatru Trzech Miast” (Dreistädttheater), a już w latach 1925–1927 strukturę przekształcono w Oberschlesisches Landestheater z coraz silniejszym ośrodkiem w Bytomiu.

V. Sprawa Potępy (Potempa) – Krwawy świt nowej ery

SA (Sturmabteilung) – paramilitarne oddziały partii nazistowskiej, zwane „brunatnymi koszulami”. W Bytomiu lat 30. były one głównym narzędziem zastraszania przeciwników politycznych. To ich członkowie byli sprawcami morderstwa, które zmieniło historię Niemiec.

W nocy z 9 na 10 sierpnia 1932 roku Bytom (Beuthen) stał się sceną wydarzenia, które wstrząsnęło Rzeszą. We wsi Potępa (Potempa) grupa umundurowanych napastników z SA wtargnęła do domu robotnika Konrada Pietrzucha (w polskiej prasie spotyka się też zapis: Piecuch) i zabiła go na oczach matki; obecny był także jego brat, który przeżył. Sondergericht Beuthen obradował w posiedzeniach 19/20 oraz 22 sierpnia 1932 roku: pięciu oskarżonych skazano na karę śmierci, jednego na 2 lata ciężkiego więzienia, trzech uniewinniono; uzasadnienie wyroku podpisali sędziowie Himml (zbieżność nazwisk z szefem SS przypadkowa) i Hoffmann (w zastępstwie nieobecnego dr. Stahla).

Neorenesansowy budynek sądu i więzienia w Bytomiu (Beuthen) wykonany z czerwonej cegły, stylistyka lat 30.
„Moi towarzysze broni! Wobec tego niepojętego krwawego wyroku czuję się z wami złączony bezgraniczną wiernością. Wasza wolność jest od tej chwili naszym honorem, walka przeciw rządowi, pod którym było to możliwe, naszym obowiązkiem.”
— Adolf Hitler w telegramie do więźniów w Bytomiu.

Warto dopowiedzieć: choć wyrok śmierci stał się głośny w całej Rzeszy (Hitler otwarcie stanął po stronie skazanych), w praktyce kary nie wykonano — a po przejęciu władzy przez nazistów sprawcy wyszli na wolność. Dla wielu historyków to jeden z symbolicznych momentów erozji państwa prawa w Republice Weimarskiej.

Ulica w Bytomiu w 1932 roku; mężczyźni w mundurach SA przy słupie ogłoszeniowym z plakatami wyborczymi.

Reakcja nazistów była bezprecedensowa: sprawcy stali się dla NSDAP propagandowym symbolem, a wokół procesu pojawiali się liderzy SA (m.in. Edmund Heines). W relacjach z epoki pojawiają się też groźby wymuszenia ich uwolnienia, co dobrze pokazuje, jak kruchy był wówczas autorytet państwa prawa.

VI. Śmierć Giganta i finał epoki (1932)

Ostatecznym, symbolicznym akordem dawnego Bytomia była śmierć dr Georga Brüninga 17 września 1932 roku. Człowiek, który uczynił z Bytomia najpiękniejsze miasto regionu i zarządzał nim przez 36 lat, odszedł w momencie największego politycznego napięcia. Jego pogrzeb na cmentarzu Mater Dolorosa był imponującą manifestacją szacunku mieszkańców wszystkich wyznań i opcji politycznych.

Kim był Georg Brüning?

Jeśli chcesz poznać jego pełną biografię (i zobaczyć, co konkretnie zbudowano za jego kadencji), zajrzyj do osobnego artykułu: Georg Brüning – Burmistrz z ogłoszenia. Jak przybysz z Westfalii zbudował śląską metropolię?.

Uwaga: w części publikacji pojawia się błędna data 17 XII 1932 — to efekt pomyłki (miesiąca) na odtworzonym nagrobku z 2004 r.

Nagrobek dr. Georga Brüninga na zabytkowym cmentarzu Mater Dolorosa w Bytomiu; kamienna płyta z inskrypcją w otoczeniu starych drzew.

Wraz z jego śmiercią skończył się czas starego, mieszczańskiego porządku. Zaledwie kilka miesięcy później, w marcu 1933 roku, NSDAP zdobyła przewagę w radzie miejskiej. Wkrótce dr Adolf Knakrick (nadburmistrz w latach 1925–1933) został usunięty ze stanowiska i krótko aresztowany, a ster miasta przejęli nominaci nowej władzy (m.in. Walther Schmieding). Rozpoczął się mroczny czas, który dwanaście lat później miał doprowadzić miasto do katastrofy wojennej.

VII. Kalendarium (1914–1933)

Sierpień 1914
Wybuch I wojny światowej i koniec „Złotej Ery” Bytomia.
Wrzesień 1914
Generał Paul von Hindenburg zakłada kwaterę w budynku bytomskiego gimnazjum.
1919
Nadburmistrz dr Georg Brüning przechodzi na emeryturę po 36 latach urzędowania.
20 marca 1921
Przeprowadzenie plebiscytu na Górnym Śląsku.
Czerwiec 1922
Ostateczne wytyczenie granicy; Bytom staje się miastem granicznym (Grenzstadt).
1924
Utworzenie Teatru Trzech Miast (Dreistädtetheater).
1925–1927
Reorganizacja scen (Dreistädttheater → Oberschlesisches Landestheater) i wzrost roli Bytomia jako ośrodka teatralno-operowego.
Wiosna 1932
Wizyta kanclerza Heinricha Brüninga w Bytomiu i incydent na ul. Dworcowej.
Sierpień 1932
Morderstwo polityczne w Potępie i głośny proces przed Sondergericht Beuthen.
17 września 1932
Śmierć dr. Georga Brüninga i symboliczny koniec starego porządku.
Marzec 1933
NSDAP przejmuje władzę w radzie miejskiej; kres samorządności bytomskiej.

Słowniczek i osoby:

  • Grenzziehung (1922): wytyczenie nowej granicy między Polską a Niemcami po III powstaniu śląskim i decyzjach międzynarodowych.
  • Dreistädte-Theater: „Teatr Trzech Miast” (Bytom–Gliwice–Zabrze), powołany w 1924 r.; w latach 1925–1927 reorganizowany w kierunku Oberschlesisches Landestheater, z coraz silniejszym ośrodkiem w Bytomiu.
  • Konrad Piecuch (Pietrzuch): robotnik, ofiara głośnego morderstwa politycznego w Potępie (noc 9/10 VIII 1932).
  • Himml: sędzia (podpis „Himml”) w Sondergericht Beuthen – nie mylić z Heinrichem Himmlerem.

Źródła i opracowania:

  • Franz Stodolka, Deutsches Schicksal der Stadt Beuthen in Oberschlesien – odcinki dotyczące lat 1914–1933 (wskazane w nagłówkach zeszytów).
  • Paul Kluke, „Der Fall Potempa”, Vierteljahrshefte für Zeitgeschichte, 1957, zesz. 3 (dokumentacja procesu i uzasadnienia wyroku Sondergericht Beuthen).
  • Miasto Bytom – materiał historyczny o pobycie Paula von Hindenburga w Bytomiu we wrześniu 1914 r. (kwatera w budynku gimnazjum).
  • Archiwa Państwowe – materiał informacyjny o plebiscycie górnośląskim (20 III 1921) i jego wynikach.
  • Kulturstiftung der deutschen Vertriebenen – notka biograficzna: dr Adolf Knakrick (nadburmistrz Bytomia, 1925–1933; usunięcie i areszt w 1933 r.).
  • theatre-architecture.eu; de.wikipedia (Stadttheater Gliwice; Schlesische Oper) – informacje o Stadttheater Beuthen (1901) oraz o powstaniu Teatru Trzech Miast (1924) i jego reorganizacji (1925–1927).
1
0

Read more

Ilustracja stylizowana na starą kronikę przedstawiająca mieszkańców Bytomia (Beuthen) w strojach z przełomu XIX i XX wieku, z napisem "złota era" oraz nagłówkiem "Kronika Franza Stodolki".

Złota Era Samodzielności. Jak Bytom stał się nowoczesną metropolią (1873–1914)

Bytom nr 11: Złota Era Samodzielności i Kultury (1873–1914)

Złota Era Samodzielności. Od Wielkiej Reformy do Potęgi Kultury (1873–1914)

Okres między wielką reformą administracyjną a wybuchem I wojny światowej to czas najbardziej spektakularnego rozkwitu w nowożytnych dziejach Bytomia (Beuthen). Miasto, które w 1873 roku stało się centrum okrojonego powiatu, w 1890 roku sięgnęło po pełną autonomię jako miasto wydzielone (kreisfrei). Pod wizjonerską ręką nadburmistrza dr. Georga Brüninga, Bytom przekształcił się w nowoczesną metropolię, w której surowy przemysł spotkał się z wysoką kulturą operową, a miasto zyskało miano „perły Górnego Śląska”.

I. Reforma 1873 i status Miasta Wydzielonego (1890)

Gwałtowny rozwój przemysłowy wymusił głębokie zmiany administracyjne w regionie. 1 stycznia 1873 roku przeprowadzono reformę podziału terytorialnego: z wielkiego powiatu bytomsko‑tarnogórskiego (Landkreis Beuthen) wydzielono nowe powiaty: tarnogórski (Tarnowitz), katowicki (Kattowitz) oraz zabrzański (Zabrze; późniejszy Kreis Hindenburg O.S.). Pozostała część funkcjonowała dalej jako Landkreis Beuthen. Bytom (Beuthen) pozostał siedzibą powiatu ziemskiego, lecz ambicje miasta sięgały znacznie dalej.

Prawdziwy milowy krok nastąpił 1 kwietnia 1890 roku. Bytom (Beuthen) oficjalnie wystąpił ze struktur powiatu ziemskiego i stał się jednym z najwcześniejszych na Górnym Śląsku miastem wydzielonym (kreisfreie Stadt / Stadtkreis) – czyli w realiach pruskich odpowiednikiem dzisiejszego „miasta na prawach powiatu” (przed m.in. Gliwicami – 1897 oraz Katowicami – 1899). Status ten oddał w ręce magistratu pełną kontrolę nad budżetem i planowaniem monumentalnych inwestycji komunalnych.

To właśnie pod przewodnictwem landrata Solgera (urzędującego w latach 1860–1873) doszło 1 stycznia 1873 roku do wspomnianego podziału gigantycznego powiatu przemysłowego. Rozrastająca się administracja wymusiła też zmiany lokalowe: w 1900 roku starostwo powiatowe (Landratsamt) przeniosło się do nowej siedziby przy placu Moltkego (Moltkeplatz, obecnie plac Sobieskiego), a jego dotychczasowy budynek przy placu Klasztornym (Klosterplatz) miasto odkupiło za 111 000 marek z przeznaczeniem na Stadthaus – dodatkowy budynek magistratu.

II. Georg Brüning: Architekt nowoczesnego Bytomia

W 1883 roku stery miasta objął człowiek, który zdominował bytomską politykę na niemal cztery dekady. Dr Georg Brüning (1851–1932) początkowo pełnił funkcję burmistrza, a od 1892 roku sprawował urząd jako nadburmistrz (Oberbürgermeister).

Burmistrz 1883–1892 • nadburmistrz 1892–1919
Nadburmistrz dr Georg Brüning w gabinecie.

Dr Georg Brüning – wizjoner i budowniczy nowoczesnego Bytomia.

Jego 36-letnie rządy to złota era miasta: czas budowy nowoczesnej sieci wodociągowej, kanalizacji, brukowanych ulic oraz reprezentacyjnych gmachów użyteczności publicznej. Brüning cieszył się opinią urzędnika o niezwykłej merytoryce i bezstronności. W kronice Stodolki odnotowano, że w późniejszych ocenach i kontrolach pruskiej administracji finansowej bytomską gospodarkę miejską przedstawiano jako wzorcową pod względem organizacji i oszczędności. To on nadał Bytomiowi (Beuthen) sznyt metropolii, dbając o każdy aspekt życia komunalnego, od regulaminów urzędów po estetykę placów miejskich.

Czytaj więcej: Pełna biografia Georga Brüninga

III. Filary społeczności: Reinhold Schirmeisen i Ignatz Hakuba

Bytom przełomu wieków zawdzięczał swój blask nie tylko urzędnikom, ale i wybitnym jednostkom. Ignatz Hakuba (1841–1910), rodowity bytomianin i uczestnik wojny 1870/71, zgromadził majątek prowadząc skład piwa i połączenia omnibusowe do dworca w Chebziu (Morgenroth). Był jednym z największych filantropów w historii miasta: ufundował m.in. witraże w kościele Mariackim oraz ołtarz główny kościoła św. Jacka. W 1904 roku przekazał 50 000 marek na wzniesienie pomnika króla Fryderyka II Wielkiego (pierwotnie planowanego jako pomnik cesarza), a testamentem zapisał miastu kolejnych 100 000 marek na cele dobroczynne, w tym na budowę domu starców.

Konny pomnik króla Fryderyka Wielkiego na Kaiserplatz w Bytomiu.
Pomnik Fryderyka Wielkiego, dzieło Louisa Tuaillona, odsłonięty 26.11.1910 r. na dawnym Kaiserplatz (dzisiejszy pl. gen. Władysława Sikorskiego).

Równolegle działał proboszcz kościoła Trójcy Świętej (Trinitatis), Reinhold Schirmeisen (1842–1912). Założyciel Stowarzyszenia Leona (Leoverein) dla młodych mężczyzn, doprowadził do powstania monumentalnego kompleksu Krüppelheim (Krüppelheim zum Heiligen Geist) przy Kurfürstenstraße, realizowanego etapami (w literaturze spotyka się datowanie ok. 1906–1912). Cieszył się tak wielkim poważaniem, że w 1904 roku bywa wymieniany wśród kandydatów na urząd arcybiskupi Gniezna i Poznania.

IV. Elity intelektualne Gimnazjum: Od Floecknera po Kallera

Gimnazjum Królewskie (Humanistyczne), otwarte w 1867 roku, było sercem intelektualnym miasta. To tutaj przez 40 lat nauczał wybitny orientalista, Prof. Dr Karl Flöckner (1840–1910), postać o niezwykłym autorytecie, która odrzuciła katedrę w Bonn, by kształcić bytomską młodzież. Do jego uczniów należeli poeta Bruno Arndt (1874–1922) oraz późniejszy biskup Warmii, Maximilian Kaller (1880–1947), syn bytomskiego kupca Josepha Kallera.

Ciekawostka ocen:

Dyrektor Dr May pokazał biskupowi Kallerowi jego dawny arkusz ocen – mimo wielkiej kariery kościelnej, u surowego prof. Flöcknera przyszły biskup z religii otrzymywał jedynie stopnie dostateczne. Świadczyło to o niezwykle wysokich wymaganiach stawianych uczniom bytomskiego gimnazjum .

Ważną postacią był także Franz Samol (1866–1945), wieloletni kierownik sierocińca Kaiser-Wilhelm-Stift i badacz dziejów lokalnych. Przeszukiwał on akta urzędu ksiąg wieczystych i stare księgi cechowe, ratując od zapomnienia historię Rozbarku (Roßberg) oraz losy dawnych bytomskich rodzin mieszczańskich.

V. Bytom jako centrum sztuki: Hans Knapp i operowa pasja

Bytom stał się teatralnym sercem regionu dzięki otwarciu na przełomie wieków nowoczesnego Teatru Miejskiego. W źródłach spotyka się rozbieżności w datowaniu inauguracji (w relacji Stodolki pojawi się 29 września 1900 r., natomiast większość opracowań wskazuje 1 października 1901 r. jako dzień otwarcia), bezsporny jest wkład dyrektora banku Landsbergera w jego powstanie oraz wsparcie miasta kwotą 300 000 marek hipoteki.

Neoklasycystyczna architektura Teatru Miejskiego (Stadttheater) w Bytomiu.
Gmach Teatru Miejskiego (Stadttheater) – duma kulturalna mieszkańców Bytomia (Beuthen).

Dyrektor Hans Knapp z Raciborza stworzył zespół o randze europejskiej, wystawiając wielką operę: Aidę, Lohengrina czy Śpiewaków Norymberskich. Sukcesy święcił tu również lokalny kompozytor Paul Kraus, nauczyciel z Rozbarku (Roßberg), którego operetki porywały publiczność. Życie muzyczne tętniło także w chórach, takich jak Liedertafel (od 1849) czy Singverein (od 1918), oraz dzięki inicjatywom muzycznym związanym z firmą i środowiskiem Musikhaus Cieplik (w tym konserwatorium / szkole muzycznej prowadzonej przy przedsiębiorstwie).

„Widziałem już tę salę pełniejszą i bardziej pustą, lecz nigdy jeszcze nie widziałem jej tak pełnej nauczycieli” – żartował Paul Kraus podczas prapremiery swojej operetki „Die ledigen Ulanen”.

VI. Kościół św. Wawrzyńca: Świątynia przeniesiona w czasie

Niezwykłym zabytkiem w krajobrazie miasta stał się drewniany kościółek św. Wawrzyńca (Schrotholzkirche). Po wzniesieniu w Mikulczycach nowego kościoła w 1892 r. stary drewniany obiekt wkrótce sprzedano, a proces jego fizycznego przeniesienia do Parku Miejskiego (na teren dawnego cmentarza cholerycznego) zakończył się w 1901 roku.

Barokowy ołtarz główny we wnętrzu kościółka Schrotholzkirche.
Kunsztowny barokowy ołtarz główny sprowadzony z Wrocławia, we wnętrzu bytomskiego kościółka z bierwion.

Od 1924 roku świątynia służyła jako muzeum przedmiotów kościelnych, a opiekę nad nią sprawował kupiec i kolekcjoner Simon Macha, który osobiście oprowadzał zwiedzających. Po I wojnie światowej obiekt stał się miejscem pamięci poległych bytomian, wzbogaconym o sarkofag wykonany z górnośląskiego węgla.

VII. Panorama Statystyczna: Burmistrzowie, Demografia i Finanse

Pełny wykaz burmistrzów Bytomia (Beuthen) od 1363 do 1945 r.

LataBurmistrzLataBurmistrz
1363Andreas Fabrici1762Lehmann
1411Franz Rote1763Blasius Mallek
1471Benedikt Kiczka1764–1765von Rausendorf
1538Johann Knefflik1766–1768Szigalski
1562Wenzel Prokop1775Anton Slotta
1573Georg Rzepka1777Johann Pellegrini
1574Vinzenz Götzke1783–1797von Rausendorf
1592Alexander Dluhinikel [?]1798Schneider
1627Hans Scholz1799von Fragstein
1632Johann Grohut1808–1809Radlinski
1640Jakob Koskins [?]1809Anton Jonas
1642–1648Martin Scholz1814Wolny
1650Paul Ochsmann1815–1818Radlinski
1653Johann1819Apotheker Schulz
1666Georg Geising1825Kapitän Herbst
1691Hans Tomaschowski1828Ernst Schmude
1712Georg Pscinski [?]1832Kapitän Herbst
1716Franz Höflich1841–1853Joseph Proske
1718Martin Lindner1854–1876Manderle
1720Johann Mokrski1876–1882Küper
1723Samuel Barth [?]1883–1919Dr. Georg Brüning
1724Johann Kusnicius [?]1919–1924Dr. Stephan
1747Joseph Ogon1925–1933Dr. Knakrick
1755Andreas Horzka1933–1945Schmieding
1756Hartzik [?]

Kompletny Rozwój Demograficzny Miasta (1755–1944)

1755: 1 140
1761: 793
1762: 1 095
1780: 1 336
1800: 1 707
1820: 2 800
1830: 3 084
1840: 4 079
1855: 8 345
1858: 10 388
1861: 10 758
1873: 19 000
1890: 37 000
1900: 50 000
1914: 69 190
1925: 62 543
1927: 86 881*
1928: 94 580
1929: 96 817
1930: 98 398
1931: 98 743
1932: 100 168
1933: 101 313
1934: 102 988
1944: 105 000

Gwałtowny skok demograficzny po 1925 r. wynikał z inkorporacji sąsiednich gmin, w tym m.in. Rozbarku (Roßberg) 1 stycznia 1927 r.

VIII. Wielka Wojna puka do drzwi: Hindenburg w Bytomiu

„Złota era” pokoju zakończyła się gwałtownie latem 1914 roku. We wrześniu 1914 roku, w murach Gimnazjum Królewskiego przy dzisiejszym placu Sikorskiego, na krótko rozgościła się wielka historia. To tutaj swoją kwaterę główną założył generał Paul von Hindenburg, dowodzący 9. Armią. W auli szkolnej odbywały się narady sztabowe, a generał – według wspomnień – nocował w pokoju konferencyjnym. Niedługo potem wyruszył stąd na front wschodni, by odnieść zwycięstwo, które uczyniło go legendą jeszcze za życia.

IX. Kalendarium i Źródła

1 stycznia 1873
Podział wielkiego powiatu bytomskiego na mniejsze jednostki terytorialne.
1883
Georg Brüning obejmuje urząd burmistrza (od 1892 r. nadburmistrza).
1 kwietnia 1890
Bytom otrzymuje status miasta wydzielonego (kreisfrei).
1901
Fizyczne przeniesienie kościółka Schrotholzkirche do Parku Miejskiego.
1 października 1901
Uroczysta inauguracja Teatru Miejskiego (wg większości opracowań).
26 listopada 1910
Odsłonięcie pomnika Fryderyka Wielkiego na Kaiserplatz.
wrzesień 1914
Generał Paul von Hindenburg zakłada kwaterę w bytomskim gimnazjum.

Źródła i opracowania (wybór):

  • Franz Stodolka, „Deutsches Schicksal der Stadt Beuthen in Oberschlesien”, odcinki z lat 1953–1954 oraz zeszyt 06/1955.
  • Monographien deutscher Städte, Bd. XV: Beuthen O/S., 1925.
  • Franz Gramer, Chronik der Stadt Beuthen in Ober-Schlesien, 1863 (wydanie cyfrowe dostępne w Śląskiej Bibliotece Cyfrowej).
  • J. Drabina (red.), Historia Bytomia 1254–2000, Bytom 2000 (kontekst administracyjny i społeczny).
  • Bytomski słownik biograficzny, red. J. Drabina, Bytom 2004 (biogramy: m.in. Brüning, Hakuba, Schirmeisen i inni).
  • Źródła urzędowe i statystyczne Prus / Prowincji Śląskiej (XIX w.): roczniki i wykazy administracyjne powiatów (Kreise) oraz miast wydzielonych (Stadtkreise).
  • Materiały instytucjonalne: Miasto Bytom (noty biograficzne / artykuły okolicznościowe), Opera Śląska (historia teatru/operowego gmachu), Śląska Biblioteka Cyfrowa.
0
0

Read more