
Dawne nazwy terenowe, pola, wąwozy i lokalne legendy zapisane przez Paula Franzkego w 1925 roku
Dawne nazwy terenowe są jak małe archiwum pamięci. Czasem przechowują informację o dawnym właścicielu gruntu, czasem o wyglądzie miejsca, czasem o granicy, pastwisku, stawie, drodze, wyrobisku, a czasem o miejscowej legendzie. W Szombierkach wiele takich nazw zniknęło wraz z dawnym krajobrazem wsi, pól i podmokłych dolin.
Na przełomie XIX i XX wieku dawna wieś rolnicza została gwałtownie wciągnięta w świat wielkiego przemysłu. Kopalnie, huty, elektrownia, kolonie robotnicze, kolej i nowe drogi zaczęły zajmować dawne pola, łąki i pastwiska. Zmieniała się także ludność. Do Szombierek napływali nowi mieszkańcy, a stare rody, których śladów szukamy m.in. w zachowanych księgach adresowych, stopniowo traciły swoje dawne punkty odniesienia.
Właśnie w takim momencie, w 1925 roku, Paul Franzke opublikował tekst „Flurnamen in Schomberg”, czyli „Nazwy terenowe w Szombierkach”. Artykuł ukazał się w czasopiśmie „Aus dem Beuthener Lande”, a po latach został przedrukowany w „Gleiwitzer–Beuthener–Tarnowitzer Heimatblatt”. Dzięki temu możemy dziś odczytać nazwy, które jeszcze sto lat temu funkcjonowały w pamięci starszych mieszkańców albo w dawnych dokumentach.
Franzke i znikająca mapa Szombierek
Paul Franzke nie był przypadkowym autorem. Był nauczycielem, rektorem szkoły ludowej i regionalistą. Od 1 kwietnia 1924 roku pracował jako rektor katolickiej Szkoły Ludowej I w Szombierkach. Już wkrótce zaczął publikować teksty o historii miejscowości, dawnych dokumentach, stosunkach własnościowych i nazwach terenowych.
Franzke przybył do Szombierek dopiero w 1924 roku, więc nie był „swoim” w sensie rodzinnym. Być może właśnie dlatego tak mocno zauważył, że stare nazwy znikają. Jako nauczyciel i regionalista potrafił połączyć pamięć mieszkańców, dawne dokumenty i własne zainteresowanie historią lokalną. Jego krótki artykuł nie jest więc tylko zbiorem ciekawostek. To zapis momentu, w którym dawna mapa Szombierek właśnie przestawała być czytelna.
Jak czytać dawne nazwy?
Tekst Franzkego był niemieckojęzyczny, ale wiele zapisanych przez niego nazw ma wyraźnie polski albo śląski charakter. Autor notował je tak, jak potrafił oddać je w niemieckim tekście. Dlatego pojawiają się formy bez polskich znaków, np. Wiesny Dol, gleboki dol, jezik czy Flakki.
Najciekawsze nazwy terenowe Szombierek
Franzke zapisał kilkanaście dawnych nazw. Jedne prowadzą do pól i pastwisk, inne do stawów, wąwozów, granicy, miejsc po zmarłych zwierzętach, a nawet do śląskiego Utopca. Poniżej najważniejsze z nich — w wersji opowieściowej. Pełniejszy katalog z formami źródłowymi, objaśnieniami i stanem wiedzy znajduje się niżej w rozwijanym bloku.
Zydowina — pole przy Młynie Pielki
Jedną z nazw, które już w czasach Franzkego były w Szombierkach zapomniane, była Zydowina. Autor objaśnił ją po niemiecku jako Judenland. Chodziło o pole położone przy Pilkermühle, czyli dawnym Młynie Pielki. W 1807 roku pole to zostało sprzedane młynarzowi Koschmiederowi.
Najciekawsze jest to, że sam Franzke nie potrafił wyjaśnić pochodzenia nazwy. W innym tekście dopisał przy niej pytanie: „woher der Name?”, czyli „skąd ta nazwa?”. To ważne ostrzeżenie. Nie należy jej zbyt łatwo interpretować. Wiemy, że była związana z rejonem Młyna Pielki, ale dokładna parcela i pochodzenie nazwy nadal wymagają osobnej kwerendy.
Wiesny Dół — dawne gminne pastwisko
Wiesny Dół, zapisany przez Franzkego jako Wiesny Dol, autor objaśnił niemieckim słowem Dorfanger. Oznacza ono wiejskie nawiesie, wspólny teren gminny, często używany jako pastwisko. Starsi mieszkańcy mieli jeszcze pamiętać, że był to wilgotny teren i dawna Gemeindehütung, czyli gminne pastwisko.
Śladem tej nazwy była dawna Dorfangerstraße, którą można utożsamić z dzisiejszą ulicą ks. bp. Adriana Włodarskiego. Dlatego Wiesny Dół nie oznaczał „wiosennego dołu”, lecz raczej miejsce związane z dawną wsią, nawsiem i wspólnotowym użytkowaniem terenu.
Głęboki Dół i Utoplec — mokre pogranicze przy drodze do Orzegowa
Głęboki Dół, źródłowo gleboki dol, oznaczał obniżenie terenu przy dawnej szosie orzegowskiej. Franzke pisał, że idąc w stronę Orzegowa, przechodziło się przez najniższe miejsce przy domu granicznym. Mapy z końca lat 20. XX wieku bardzo dobrze pasują do tego opisu: widać tam rejon drogi ku Orzegowowi, obniżenia terenu, cieki wodne i oznaczony Zollamt.
Z tym samym rejonem wiąże się Utoplec, czyli lokalna forma Utopca. Według podania wodnik miał mieszkać w sadzawce przy Zollhausie. Franzke dodawał, że przed wybudowaniem domu celnego stał tam Totenhaus, czyli dom zmarłych, wzniesiony podczas epidemii cholery w 1831 roku. W jednym miejscu spotykają się więc mokradła, legenda o wodniku, pamięć epidemii i późniejsza infrastruktura graniczna.
Trzeba przy tym zachować ostrożność: Zollhaus z tekstu Franzkego należy wiązać z drogą szombiersko-orzegowską i rejonem dawnego Zollamtu, a nie automatycznie z bardziej znanym bytomskim domem celnym przy dzisiejszej ulicy Łagiewnickiej 33.
Traci Rypka — łąka po zaginionym stawie
W pobliżu elektrowni leżała łąka zwana Traci Rypka. Franzke objaśniał tę nazwę jako Fischschwund, czyli zanik albo utratę ryb. Według lokalnej pamięci w tym miejscu miał kiedyś istnieć staw rybny.
Forma Traci Rypka jest intrygująca. Odruchowo można by ją poprawić na „Traci Rybka”, ale źródło potwierdza zapis Rypka. Dlatego warto go zostawić. Sama nazwa przechowuje pamięć o krajobrazie wodnym, który zniknął, zanim zniknęła opowieść o nim.
Kopanina — dawny folwark za polską granicą
Kopanina leżała już za polską granicą, patrząc z perspektywy niemieckich Szombierek po 1922 roku. Franzke zapisał, że tam „kopano” — jedni łączyli nazwę z odwiertami, inni ze starym wydobyciem odkrywkowym.
Dziś można tę informację doprecyzować. Bernard Szczech opisał Kopaninę jako dawny folwark na zachód od Orzegowa, oznaczony już na mapie Wielanda-Homanna z 1736 roku. To oznacza, że nazwa jest starsza niż nowoczesny przemysł XX wieku. Prawdopodobnie wiąże się szerzej z kopaniem, wyrobiskiem, naruszonym gruntem albo dawną działalnością wydobywczą.
Czorno Droga — czarna droga ku elektrowni
Czorno Droga oznaczała czarną drogę prowadzącą przez pola w stronę elektrowni. Franzke pisał, że obok polsko-śląskiej nazwy używano także niemieckiego określenia schwarzer Weg.
Autor nie znał pewnego wyjaśnienia nazwy, ale przytoczył miejscową tradycję o dawnym wydarzeniu wojennym i „czarnych jeźdźcach”. Dodał ostrożne pytanie: „Vielleicht 1806/07?”, czyli „Może 1806/07?”. To prawdopodobnie echo wojen napoleońskich, ale nie dowód na konkretną bitwę. Mamy raczej lokalną opowieść, która próbowała wyjaśnić starą nazwę.
Fasanerie — Bażanciarnia, wąwozy i późniejszy Fazaniec
Jedną z najważniejszych nazw jest Fasanerie, czyli Bażanciarnia. Franzke opisał ją jako długą dolinę albo wąwóz ciągnący się od Szybu Gemander ku Głębokiemu Dołowi. Nie chodziło więc tylko o park w dzisiejszym sensie, ale o konkretny fragment dawnego krajobrazu: system dolin, jarów i obniżeń terenu.
Dzisiejszy Park Fazaniec wyrasta właśnie z tej tradycji. Trzeba jednak oddzielić dwa pojęcia: dawna Fasanerie u Franzkego to historyczny teren dolin i wąwozów, a współczesny Fazaniec to późniejsze założenie rekreacyjne. Oba obszary są ze sobą związane, ale ich dawne i współczesne granice nie muszą być identyczne.
W obrębie Fasanerie Franzke wymienił też mniejsze nazwy: Pastwa, gdzie dzieci górników z Bobrka wypasały kozy, oraz Język, czyli wąski fragment albo odnoga wąwozu. Te drobne nazwy świetnie pokazują, jak mieszkańcy opisywali przestrzeń według funkcji, kształtu i codziennego użytkowania.
Flaki — dawne grzebowisko zwierząt
Jedną z najbardziej dosadnych nazw są Flaki, źródłowo Flakki. Franzke objaśnił je jako Eingeweide, czyli wnętrzności. Chodziło o miejsce na Schindangerze, gdzie grzebano padłe bydło i inne zwierzęta.
To mniej przyjemna, ale bardzo ważna część dawnego krajobrazu. Każda wieś potrzebowała miejsca, gdzie usuwano padlinę i wykonywano czynności trzymane z dala od domów, kościoła i głównych dróg. Według Franzkego Flaki leżały przy dużym placu zabaw. Na mapie z 1929 roku w rejonie dawnej Fasanerie widoczny jest Sportplatz, który może odpowiadać temu punktowi orientacyjnemu.
Utoplec, czyli Utopiec przy Zollhausie
Z mokrym i granicznym krajobrazem Głębokiego Dołu wiąże się Utoplec, czyli lokalna forma Utopca. Franzke objaśnił tę nazwę niemieckim słowem Wassermann, a więc wodnik. Według miejscowego podania szombierski utopiec miał mieszkać w sadzawce znajdującej się w ogrodzie Zollhausu.
To jeden z najbardziej klimatycznych fragmentów całego tekstu. W jednym miejscu spotykają się mokradła, sadzawka, dom celny, ludowe wierzenia i pamięć epidemii cholery. Franzke dodawał, że przed wybudowaniem Zollhausu stał tam Totenhaus, czyli dom zmarłych, wzniesiony podczas epidemii cholery w 1831 roku. Późniejsza opowieść miała przenieść wodnika z pierwotnego stawu w Głębokim Dole do sadzawki przy domu celnym.
Dzięki temu Utoplec nie jest tylko nazwą pola. To mała lokalna legenda wpisana w konkretną topografię: mokry dół, staw, granicę, urząd celny i pamięć dawnej epidemii.
Zollhaus, Grenzhaus, Zollamt i pogranicze po 1922 roku
W tekście Franzkego pojawiają się określenia Grenzhaus i Zollhaus. Pierwsze oznacza dom graniczny, drugie dom celny. Na mapie z 1929 roku w odpowiadającym temu rejonie widoczny jest natomiast podpis Zollamt, czyli urząd celny. Wszystkie te określenia należą do tego samego krajobrazu granicznego, choć bez dodatkowych dokumentów nie trzeba rozstrzygać, czy zawsze oznaczały dokładnie ten sam budynek.
Najważniejsze jest położenie. Chodzi o rejon drogi prowadzącej ze Szombierek w stronę Orzegowa, w obniżeniu terenu i w sąsiedztwie cieków wodnych. To tam należy lokalizować Głęboki Dół, Utopleca oraz dom graniczno-celny z tekstu Franzkego.
Po podziale Górnego Śląska w 1922 roku ten starszy krajobraz pól, wąwozów i podmokłych obniżeń został przecięty nową granicą polsko-niemiecką. Dlatego w jednym miejscu spotkały się dawne nazwy terenowe, ludowa opowieść o wodniku, pamięć cholery z 1831 roku oraz infrastruktura pogranicza.
Co dopowiadają mapy z 1927 i 1929 roku?
Mapy z lat 1927 i 1929 nie rozwiązują wszystkich zagadek, ale pomagają uporządkować tekst Franzkego w przestrzeni. Najważniejsze są trzy obszary:
- centrum dawnej wsi — rejon Wiesnego Dołu, dawnej Dorfangerstraße i starego układu Szombierek;
- Bażanciarnia / Fazaniec — system wąwozów między Bobrkiem, Szombierkami i Orzegowem, z punktem orientacyjnym przy Szybie Gemander;
- pogranicze szombiersko-orzegowskie — rejon Głębokiego Dołu, dawnego Zollamtu, Utopleca i drogi do Orzegowa.
Mapy potwierdzają też poprawny odczyt nazwy Gemander Scht., pokazują Sportplatz przy systemie wąwozów oraz Zollamt położony w obniżeniu terenu. Dzięki temu tekst Franzkego można czytać nie tylko jako listę nazw, ale jako próbę odtworzenia dawnej mapy pamięci Szombierek.
Dlaczego te nazwy są ważne?
Nazwy zapisane przez Franzkego pokazują Szombierki sprzed pełnego przemysłowego przeobrażenia. Widać w nich dawną wieś, pola, gminne pastwiska, granice z Bobrkiem, drogę do Orzegowa, stawy, wąwozy, Bażanciarnię, miejsca wypasu kóz, grzebowisko zwierząt, dom celny i śląskiego Utopca.
To nie jest tylko lista topograficzna. To mapa pamięci dawnej społeczności. Zydowina prowadzi nas do Młyna Pielki, Wiesny Dół do wspólnego pastwiska, Traci Rypka do zaginionego stawu, Kopanina do dawnego folwarku, Czorno Droga do wojennego podania, a Utoplec do świata mokradeł, granicy i ludowych wierzeń.
Franzke pisał w momencie przejściowym. W 1925 roku wiele nazw było już zapomnianych, ale część żyła jeszcze w pamięci starszych mieszkańców. Industrializacja niszczyła nie tylko krajobraz pól, ale także język, którym ten krajobraz opisywano. Dlatego jego krótki artykuł ma dziś tak dużą wartość.
Dawne nazwy terenowe Szombierek są jak okruchy nieistniejącej już mapy. Nie wszystkie potrafimy dziś dokładnie zlokalizować. Niektóre wymagają dalszej kwerendy. Ale wszystkie razem tworzą niezwykły obraz miejscowości, która w ciągu kilkudziesięciu lat przeszła drogę od krajobrazu dawnej wsi rolniczej, przez wielki ośrodek przemysłowy, aż po powojenną tragedię swoich rdzennych mieszkańców w 1945 roku.
Paul Franzke zdążył zapisać część tej pamięci. Dziś możemy ją ponownie odczytać, porównać z mapami i spróbować nanieść na współczesną przestrzeń Bytomia.
Katalog nazw terenowych Szombierek według Franzkego
Poniżej znajduje się pełniejsze zestawienie nazw z formami źródłowymi, objaśnieniami i najważniejszymi ustaleniami lokalizacyjnymi.
Zydowina
Forma źródłowa: Zydowina.
Objaśnienie niemieckie: Judenland.
Charakter miejsca: pole.
Lokalizacja: przy Pilkermühle, czyli Młynie Pielki.
Doprecyzowanie: w 1807 roku pole zostało sprzedane młynarzowi Koschmiederowi.
Stan wiedzy: nazwa potwierdzona w dwóch tekstach Franzkego z 1925 roku. Pochodzenie nazwy było niejasne już dla samego autora. Dokładna parcela wymaga kwerendy w dokumentach gruntowych.
Graniecznik
Forma źródłowa: graniecznik.
Objaśnienie niemieckie: Grenzstück.
Charakter miejsca: część gruntów przy granicy.
Lokalizacja: szombierskie grunty przylegające do pól bobreckich.
Stan wiedzy: nazwa dobrze wyjaśniona znaczeniowo, ale bez wskazania konkretnej parceli.
Wiesny Dół
Forma źródłowa: Wiesny Dol.
Forma polska w artykule: Wiesny Dół.
Objaśnienie niemieckie: Dorfanger.
Charakter miejsca: dawne nawiesie, gminne pastwisko, wilgotny teren.
Lokalizacja: od rejonu domu związkowego ku klasztorowi; śladem była Dorfangerstraße, dzisiejsza ul. ks. bp. Adriana Włodarskiego.
Stan wiedzy: jedna z lepiej zlokalizowanych nazw.
Głęboki Dół
Forma źródłowa: gleboki dol.
Forma polska w artykule: Głęboki Dół.
Objaśnienie niemieckie: tiefes Loch / tiefes Tal.
Charakter miejsca: obniżenie terenu.
Lokalizacja: przy dawnej szosie orzegowskiej, z najniższym punktem przy Grenzhausie / Zollhausie. Mapa topograficzna z 1929 roku pokazuje w tym rejonie Zollamt, położony w obniżeniu terenu przy cieku wodnym.
Stan wiedzy: lokalizacja mocno wsparta mapami z 1927 i 1929 roku.
Traci Rypka
Forma źródłowa: Traci Rypka.
Objaśnienie niemieckie: Fischschwund.
Charakter miejsca: łąka przy elektrowni.
Znaczenie: nazwa związana z pamięcią o dawnym, zaginionym stawie rybnym.
Stan wiedzy: kierunek lokalizacji jasny, dokładna parcela nieustalona. Formy nie należy bez komentarza poprawiać na „Traci Rybka”.
Kopanina
Forma źródłowa: Kopanina.
Objaśnienie u Franzkego: Ort, miejsce za polską granicą, gdzie kopano.
Charakter miejsca: dawny folwark / obszar osadniczo-topograficzny.
Lokalizacja: na zachód od Orzegowa, po polskiej stronie granicy z perspektywy Szombierek po 1922 roku.
Doprecyzowanie: według Bernarda Szczecha Kopanina była oznaczona już na mapie Wielanda-Homanna z 1736 roku. Na mapie z 1929 roku widoczna jest także nazwa Vorkopanina.
Stan wiedzy: nazwa dobrze potwierdzona historycznie, dokładny zasięg dawnego folwarku wymaga dalszych badań.
Czorno Droga
Forma źródłowa według czytelnego przedruku: Czorno Droga.
Objaśnienie niemieckie: schwarzer Weg.
Charakter miejsca: droga przez pola prowadząca ku elektrowni.
Tradycja: możliwy związek z dawnym wydarzeniem wojennym i „czarnymi jeźdźcami”, być może z lat 1806–1807.
Stan wiedzy: nazwa i kierunek drogi jasne, dokładny przebieg nieustalony.
Fasanerie / Bażanciarnia / Fazaniec
Forma źródłowa: Fasanerie.
Forma lokalna w artykule: Bażanciarnia, późniejszy Fazaniec.
Charakter miejsca: długi wąwóz albo dolina od Szybu Gemander ku Głębokiemu Dołowi.
Doprecyzowanie: mapa z 1929 roku pokazuje zarówno Gemander Scht., jak i system wąwozów odpowiadający opisowi Franzkego.
Stan wiedzy: nazwa silnie związana z dzisiejszym Fazańcem, ale zakres dawnej Fasanerie i współczesnego parku nie musi być identyczny.
Pastwa
Forma źródłowa: pastwa.
Objaśnienie niemieckie: Hütung.
Charakter miejsca: część Fasanerie używana do wypasu kóz.
Lokalizacja: w pobliżu Szybu Gemander, przy części Bażanciarni używanej przez dzieci górników z Bobrka.
Stan wiedzy: ogólna lokalizacja doprecyzowana dzięki poprawnemu odczytaniu Szybu Gemander.
Język
Forma źródłowa: jezik.
Forma polska w artykule: Język.
Objaśnienie niemieckie: Zunge.
Charakter miejsca: wąski fragment Fasanerie.
Stan wiedzy: znaczenie jasne, dokładna lokalizacja w obrębie wąwozu nieustalona.
Flaki
Forma źródłowa: Flakki.
Forma polska w artykule: Flaki.
Objaśnienie niemieckie: Eingeweide.
Charakter miejsca: dawny Schindanger, czyli grzebowisko padłego bydła i innych zwierząt.
Lokalizacja: przy dużym placu zabaw. Mapa z 1929 roku pokazuje w rejonie dawnej Fasanerie oznaczony Sportplatz, który może odpowiadać „dużemu placowi zabaw” z tekstu Franzkego.
Stan wiedzy: funkcja miejsca jasna; lokalizacja przy Sportplatzu bardzo prawdopodobna, ale sama nazwa Flakki nie została wpisana na mapie.
Utoplec / Utopiec
Forma źródłowa: Utoplec.
Forma znaczeniowa: Utopiec.
Objaśnienie niemieckie: Wassermann.
Charakter miejsca: pola przy Zollhausie, związane z podaniem o wodniku.
Lokalizacja: rejon dawnego domu celnego / urzędu celnego przy drodze orzegowskiej i Głębokiego Dołu. Mapa z 1929 roku pokazuje w tym miejscu Zollamt, położony w obniżeniu terenu przy cieku wodnym.
Dodatkowy kontekst: sadzawka przy Zollhausie, wcześniejszy Totenhaus z czasów epidemii cholery 1831 roku.
Stan wiedzy: bardzo cenny przykład połączenia topografii, wierzeń ludowych, pamięci epidemicznej i infrastruktury pogranicza.
Źródła i literatura
- Paul Franzke, „Flurnamen in Schomberg”, „Aus dem Beuthener Lande”, 1925, rocznik 2, nr 5.
- Przedruk: „Gleiwitzer–Beuthener–Tarnowitzer Heimatblatt”, maj 1979, nr 5.
- Paul Franzke, „Einige Daten aus Schombergs Vergangenheit”, „Aus dem Beuthener Lande”, 1925, rocznik 2, nr 3, s. 12, Bytom G.Śl., 21 stycznia 1925.
- Przedruk: „Gleiwitzer–Beuthener–Tarnowitzer Heimatblatt”, wrzesień 1976, nr 9.
- Stefan Pioskowik, „Streifzüge durch Oberschlesien”, Katowice 2017.
- Bernard Szczech, „Księdza Józefa Szafranka «Recept» pijakom i pijaczkom”, Katowice 2004.
- Oficjalny plan miasta Beuthen in Oberschlesien im November 1927, skala 1:8000, oprac. Stadtvermessungsamt (zasoby Geoportalu Bytom).
- Mapa topograficzna okolic Szombierek, Bobrka i Orzegowa, datowana na 1929 r. (zasoby Geoportalu Bytom).
- Dr Karl Franzke, „In memoriam Rektor Paul Franzke”, „Gleiwitzer–Beuthener–Tarnowitzer Heimatblatt”, listopad 1975, nr 11.
- Materiały własne flaczek.com dotyczące Młyna Pielki / Pilkermühle, dawnych i obecnych nazw ulic Szombierek oraz powojennych planów kopalnianych Szybu Janina.




1 Comment
Zydowina wg mnie na 100% ma związek z Żydami. Albo teren należał dawniej do Żyda/Żydów, albo odprawiali tam jakieś ceremonie. Wiesna to po staropolsku wsiowa. Na wsiach często były miejsca wspólne dla chłopów, do wspólnego wypasu zwierząt. Kopanina to powszechnie występująca nazwa miejsca, gdzie coś kopano, ale głównie kamień, to inna nazwa kamieniołomu. Wątpię, że była to wychodnia pokładu węgla kamiennego. Nazwa „czarna droga” wydaje się prosta. Wożono nią miał węglowy do elektrowni furmankami a z tych furmanek spadał i osadzał się na drodze, barwiąc ją na czarno. Węgiel zbierano by, lecz miału nie. Trochę trudności pojawia się przy nazwie „traci rybka(rypka)”. Może był tam ciąg stawów hodowlanych oddzielonych groblami z jazami. Jeśli się otwarło jaz na jednym stawie to rybka zeszła do drugiego stawu albo do rzeczki i rybka się traciła.