Skip to contentSkip to main navigationSkip to footer

Georg Brüning – Burmistrz z ogłoszenia. Jak przybysz z Westfalii zbudował śląską metropolię?

Georg Brüning, nadburmistrz Bytomia - grafika tytułowa artykułu przedstawiająca twórcę potęgi miasta na tle epoki.

Burmistrz z ogłoszenia | flaczek.com

Burmistrz z ogłoszenia

Przyjechał do Bytomia, bo znalazł ofertę pracy w gazecie. Został na 36 lat, zarobił fortunę i stworzył miasto, które zachwycało Europę. Ale za fasadą sukcesu Georga Brüninga kryła się antyczna tragedia, która doprowadziła jego żonę do śmierci z dala od domu, który wspólnie zbudowali.

AKTA OSOBOWE: GEORG BRÜNING
Lata życia 12.08.1851 (Botzlar) – 17.09.1932 (Bytom)
Urząd Burmistrz / Nadburmistrz Bytomia (1883–1919)
Status Mianowany dożywotnio w 1894 roku
Zarobki (1913) 28 000 marek rocznie (20x pensja górnika)
Rodzina Żona Dorothea z d. Köhne (zm. 1950 w Berlinie)
Dzieła Kanalizacja, Park Miejski, Wodociągi, Opera
Georg Brüning - kolaż 6 archiwalnych zdjęć nadburmistrza Oblicza władzy. Kolaż archiwalnych fotografii przedstawiających nadburmistrza Georga Brüninga na przestrzeni lat. (Kliknij, aby powiększyć)

Jest rok 1882. Bytom (Beuthen O/S) to brudne, dynamicznie rosnące miasto przemysłowe, które dusi się we własnym dymie i prowincjonalnych układach. Radni miejscy mają dość. Zamiast szukać kolejnego „swojaka”, decydują się na krok, który w tamtych czasach był rewolucją: dają ogłoszenie do prasy ogólnoniemieckiej. Szukają menadżera, nie polityka[1].

Na drugim końcu Cesarstwa, w Westfalii, gazetę otwiera 31-letni doktor praw, Georg Brüning. Jest asesorem sądowym, człowiekiem ambitnym i świetnie wykształconym (studiował w Bonn, Heidelbergu i Getyndze). Nie wie nic o Śląsku, ale wie, jak zarządzać. Wysyła zgłoszenie. 20 listopada 1882 roku Rada Miejska wybiera go jednogłośnie. Nikt wtedy nie przypuszczał, że ten „obcy” stanie się największym patriotą w historii miasta, rządząc nim nieprzerwanie przez 36 lat[2,3].

Fachowiec z importu

Brüning nie przyjechał do Bytomia z sentymentu. Przyjechał wykonać zadanie. I był w tym piekielnie skuteczny. Już po 11 latach, w 1894 roku, radni byli nim tak zachwyceni, że mianowali go burmistrzem dożywotnim. To był ewenement w skali Prus[4].

Finansowa przepaść

Dzięki zachowanym dokumentom wiemy dokładnie, ile wart był Brüning dla Bytomia. W 1913 roku jego roczna pensja wynosiła 21 000 marek. Doliczmy 3000 marek „dodatku reprezentacyjnego” i 4000 marek ryczałtu na mieszkanie. Razem: 28 000 marek rocznie.

W tym samym czasie wykwalifikowany górnik w bytomskiej kopalni zarabiał rocznie około 1200 marek. Nadburmistrz zarabiał więc ponad 20 razy więcej niż jego przeciętny wyborca[1,4].

Bytom było na to stać. Pod rządami Brüninga miasto zmieniło się nie do poznania. To on skanalizował miasto (luksus tamtej epoki) i wprowadził nowoczesny transport – 27 maja 1894 roku ruszył pierwszy tramwaj parowy na trasie Dworzec–Piekary–Szarlej–Rozbark[3].

Ale kronikarz Franz Stodolka wspomina, że Brüning rozumiał, iż miasto to nie tylko beton i fabryki. Nadburmistrz wiedział, że robotnicy muszą czymś oddychać. Dlatego w 1904 roku założył wspaniały Park Miejski (Stadtpark) i wykupił podmiejskie lasy, dając Bytomiowi „zielone płuca”. To on wywalczył też niezależność wodną miasta, budując własne ujęcia, by mieszkańcy nie musieli być zdani na łaskę kopalń[16].

Miasto stało się placem budowy: Teatr Miejski (dziś Opera Śląska) otwarto w 1901 r., a na Placu Cesarskim stanęła Szkoła Realna, pieszczotliwie zwana „pudełkiem farb” (*Tuschkasten*)[5,6].

Antyczna tragedia: Hekatomba

Brüning był humanistą. Kochał antyk. Na emeryturze potrafił wygłosić mowę dziękczynną w klasycznej grece attyckiej[5]. Ale los napisał dla niego scenariusz rodem z greckiej tragedii.

1893: Czarny rok. W lutym umiera 7-miesięczna Maria Magdalena (zapalenie płuc). W grudniu szkarlatyna (płonica) zabiera 4-letniego Wilhelma i 7-letnią Margarethe. Troje dzieci w jeden rok[2,17].
1910: Druga fala. Po latach spokoju fatum wraca. Podczas epidemii dyfterytu umierają w odstępie tygodnia 11-letnie bliźniaki: chłopiec i dziewczynka[17].
1911: Śmiertelny wypadek. Rok później w nieszczęśliwym wypadku (postrzelenie przez kolegę z klasy) ginie syn Hans (Johannes)[17].

Z dwanaściorga dzieci, wieku dorosłego dożyła garstka. Fatum nie odpuszczało – I wojna światowa zabrała najstarszego syna, Ernsta (poległ w 1914). Przetrwali m.in. córka Dorothea i syn Reinhold (późniejszy zakonnik)[8,17].

„Patrząc na jego dumną postać ze złotym łańcuchem na szyi – darem cesarza Wilhelma II – widzimy władcę. Ale w środku był to ojciec, który osiem razy szedł za trumną własnego dziecka na cmentarz Mater Dolorosa.”

Ostatni hołd: Miasto spowite kirem

Nadburmistrz Georg Brüning odszedł 17 września 1932 roku. Reakcja Bytomia na śmierć swojego twórcy była poruszająca – miasto dosłownie spowiło się w czerni. Gazeta „Der Oberschlesische Wanderer” donosiła o czarnych flagach powiewających na niemal wszystkich budynkach publicznych i prywatnych kamienicach[13]. Kupcy dobrowolnie zamienili witryny sklepowe w ołtarze pamięci, usuwając towary i wystawiając w ich miejsce portrety nadburmistrza otoczone kwiatami i zielenią[13].

Ciało nadburmistrza wystawiono w sali posiedzeń ratusza (Sitzungssaal), którą na kilka dni zamieniono w kaplicę żałobną. To tam, wśród niezliczonych wieńców, wartę honorową przy trumnie pełnili milczący urzędnicy miejscy[13,14]. 21 września 1932 r., w dniu pogrzebu, o godzinie 10:00 rozbrzmiały dzwony wszystkich bytomskich kościołów, a flagi na masztach opuszczono do połowy masztu (Halbmast)[14].

Uroczystości żałobne w kościele pw. Świętej Trójcy zgromadziły nieprzeliczone tłumy mieszkańców oraz oficjalne delegacje rządu, przemysłu i kultury. Kondukt pogrzebowy przeszedł ulicami miasta na cmentarz Mater Dolorosa. Była to jedna z największych manifestacji szacunku w historii – żegnano człowieka, którego w oficjalnych nekrologach podpisanych przez magistrat nazwano bez wahania „twórcą nowoczesnego Bytomia”[13,14,15].

Wygnanie i śmierć na obczyźnie

Nadburmistrz zmarł w wieku 81 lat. Najokrutniejszy rozdział tej historii dopisała II wojna światowa. Wdowa, Dorothea Brüning, postanowiła nie uciekać. Została w Bytomiu – mieście, które zbudował jej mąż. Nowa władza nie miała jednak sentymentów. Sędziwą staruszkę wyrzucono z jej apartamentów.

Pozwolono jej zamieszkać w piwnicy własnej willi przy Al. Legionów. Kobieta, która gościła biskupów i ministrów, żyła z jałmużny przynoszonej ukradkiem przez dawnych mieszkańców. Jednak najnowsze badania (m.in. prof. Piotra Obrączki) prostują popularną legendę, jakoby zmarła w tej piwnicy. W rzeczywistości, u kresu życia wdowa trafiła do Berlina (prawdopodobnie do dzielnicy Pankow lub Rüdersdorf), gdzie zmarła w 1950 roku. Jej ciało sprowadzono jednak do Bytomia i pochowano w rodzinnym grobowcu obok męża i dzieci, co symbolicznie zamknęło historię rodu w tym mieście[17].

Powrót po stu latach

Przez dekady PRL postać Brüninga była wymazywana. Jego grób na cmentarzu Mater Dolorosa zlikwidowano w 1981 r. (przywrócono go symbolicznie w 2004 r.). Dopiero teraz Bytom na nowo odkrywa swojego „króla”. W czerwcu 2024 r. miasto odwiedzili praprawnukowie nadburmistrza. W październiku 2025 r., przed dawną willą Brüninga, stanęła pamiątkowa ławeczka z jego rzeźbą – hołd za wodę i nowoczesność[11,12].

📍 Spacerownik: Śladami „Króla Bytomia”

  • Willa Brüninga (Al. Legionów 4): Perła secesji. Na fasadzie dostrzeżesz płaskorzeźbę Dębu – symbol westfalskich korzeni nadburmistrza.
  • Park Miejski im. Kachla: Założony przez Brüninga w 1904 roku jako „zielone płuca” miasta.
  • IV LO (Pl. gen. Sikorskiego 1): Słynne „pudełko farb”. Brüning osobiście doglądał tej budowy.
  • Opera Śląska (ul. Moniuszki 21): Dawny Teatr Miejski. Symbol ambicji Brüninga.
  • Kościół Świętej Trójcy (ul. Kwietniewskiego): Tu odbyły się główne uroczystości pogrzebowe 21 września 1932 r.
  • Cmentarz Mater Dolorosa: Symboliczny grób rodziny. Prawdziwe szczątki prawdopodobnie spoczywają w grobowcu Ignacego Hakuby.

📚 Źródła i Bibliografia:

  1. T. Borówka, Niemiec, który zbudował Bytom, Slazag.pl 2024.
  2. Historia Wiki: Georg Friedrich Karl Maria Brüning.
  3. Strona oficjalna Miasta Bytom: Georg Brüning, bytom.pl.
  4. J. Grudniewski, Pruska elita władzy na Górnym Śląsku (1871-1918), Katowice 2020.
  5. Wspomnienia dr. A. Ansorge, „Heimatblatt” 11.1955.
  6. P. Nadolski, Wielce zasłużony nadburmistrz, „Życie Bytomskie” 2003.
  7. Raport medyczny Tabelle der Contactinfection, 1898.
  8. Kattowitzer Zeitung, 1914.
  9. Artykuły dot. willi Brüninga, m.in. Dziennik Zachodni.
  10. T. Borówka, Georg Brüning… choć Polacy żegnali go z honorami…, Slazag.pl 2024.
  11. Relacja z wizyty potomków, TVS/Katowice, 2024.
  12. A. Szlęzak, Nadburmistrz ma swoją ławeczkę, Slazag.pl 2025.
  13. „Der Oberschlesische Wanderer”, nr 220, 20 września 1932 r.
  14. „Der Oberschlesische Wanderer”, nr 221, 21 września 1932 r.
  15. Archiwum Mater Dolorosa / Parafia Świętej Trójcy w Bytomiu.
  16. Franz Stodolka, Deutsches Schicksal der Stadt Beuthen (Kronika).
  17. Piotr Obrączka, Brüningowie: przyczynek do biografii nadburmistrza Bytomia, „Orbis Linguarum”, Vol. 47, 2018.

© 2026 flaczek.com | Tekst oparty na kwerendzie archiwalnej.

0
0

There are no comments yet

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *