
OD DOROŻKARZA DO KRÓLA LODU. PRAWDZIWA TWARZ IGNATZA HAKUBY
Kompletna rekonstrukcja biograficzna na podstawie prasy z lat 1898–1911 oraz archiwów miejskich
Ignatz Hakuba: dorożkarz, który stał się panem życia, lodu i „Królem Serc” w Bytomiu (wizualizacja)W oficjalnej pamięci funkcjonuje jak posągowy filantrop i dobroczyńca, który za życia potrafił bezpłatnie rozdawać najbiedniejszym węgiel i lód. Tymczasem archiwalne numery „Katolika”, „Gazety Robotniczej”, „Wanderera” i „Dziennika Śląskiego” układają się w portret znacznie bardziej skomplikowany: ambicja, cynizm, obsesja prestiżu, strach – i fortuna, która dla bliskich stała się ciężarem.
CZĘŚĆ I: BAT I LÓD – IMPERIUM CHŁODU I ZAPACH KRWI (1841–1898)
Mit mówi: „szanowany rzeźnik, który się dorobił”. Prasa robotnicza była brutalniejsza i bardziej szczera. Ignatz Hakuba (ur. 29 lipca 1841 r. w Bytomiu) nie zaczął od salonów. Był synem Simona Hakuby, miejscowego restauratora, oraz Marianny z domu Garus, wywodzącej się z podbytomskiego Rozbarku. Jak z przekąsem przypominała socjalistyczna „Gazeta Robotnicza” po jego śmierci: „najpierw był tylko dorożkarzem”.
Archiwalny ślad: Antonia i zagadka „vulgo”
W księdze metrykalnej pod datą 22 stycznia odnajdujemy zapis ślubu 28-letniego wówczas Ignatza, opisanego już jako Restaurateur (restaurator). Jego wybranką była 25-letnia Antoniez domu Kirstein (1843–1893) z Poznania.
Fragment księgi metrykalnej z zapisem dotyczącym ich małżeństwa.
Zapis „Barkowska vulgo Kirstein” możę sugerować polskie korzenie rodziny żony (do weryfikacji). Małżeństwo doczekało się dwójki dzieci: Hansa i Antonie. Los nie był jednak łaskawy dla fortuny Hakuby — oboje dzieci zmarło jeszcze przed ojcem, co po 1910 roku otworzyło drogę do bezwzględnej walki o spadek.
To tutaj, na koźle dorożki, Hakuba uczył się bezwzględnych reguł miejskiej gry.To na koźle dorożki – w pyle i błocie bytomskich ulic – uczył się reguł gry. Kapitał początkowy miał zdobyć dzięki „udałym spekulacjom gruntowym”. W gwałtownie rosnącym mieście zrozumiał coś kluczowego: ziemia bywa warta więcej niż złoto. Z czasem stał się jedną z najbardziej wpływowych postaci w Bractwie Kurkowym, wielokrotnie zdobywając tytuł Króla Kurkowego.
W 1898 r. przekształcił firmę v nowoczesną spółkę z o.o. (GmbH) z kapitałem 60 000 marek. Ale to nie sama branża mięsna dała mu realną władzę. Hakuba stał się „Królem Lodu”: kontrolował przemysłowe lodownie, od których zależały browary i restauracje. Zanim nadeszły elektryczne chłodnie, zimne piwo latem oznaczało jedno: musisz się z nim ułożyć.
CZĘŚĆ II: MIASTO TO JA – WOJNY Z RATUSZEM (1904)
Jako radny miejski (Stadtrat) Hakuba nie tyle służył miastu, co traktował Bytom jak najważniejszego, a zarazem najbardziej opornego „klienta”. Rok 1904 był kulminacją wojny.
Krupnicza: wywłaszczenie własnego radnego
Miasto chciało poszerzyć wąską ul. Krupniczą. Hakuba miał tam kluczowe grunty i zażądał zaporowej ceny 75 marek za m² oraz zwolnień podatkowych. Upór był tak wielki, że Rada Miasta zrobiła rzecz bez precedensu: przegłosowała wywłaszczenie własnego radnego.
Tarnogórska: „astronomiczne” 555 000 marek
W tym samym czasie próbował sprzedać miastu parcelę przy ul. Tarnogórskiej pod dużą inwestycję (m.in. wątek Poczty). Cena: 555 000 marek. Magistrat ofertę odrzucił. Urażony Hakuba zaczął teren parcelować i sprzedawać „na raty” mniejszym nabywcom (prasa wspomina choćby cieślę Stanoszka) — ale ten grunt miał mu jeszcze posłużyć jako narzędzie politycznej zemsty.
CZĘŚĆ III: HAKATA I „KATOLIK” – CYNIZM POLITYCZNY (ok. 1909–1910)
Hakuba uchodził za niemieckiego patriotę i był bożyszczem nacjonalistów (hakatystów) — dopóki interes nie kazał mu zagrać inaczej. Prasa z końca dekady opisywała skandal przy Tarnogórskiej: gdy miasto nie chciało płacić według jego warunków, Hakuba sprzedał teren Adamowi Napieralskiemu, wydawcy polskiego „Katolika”, pisma walczącego z germanizacją.
W tym samym okresie przewija się motyw jego obietnic finansowania „wielkich, niemieckich” przedsięwzięć pomnikowych.
CZĘŚĆ IV: POMNIK PRZED OKNEM – OBSESJA PRESTIŻU (1906–1910)
To najbardziej groteskowy wątek: Hakuba próbował kupić sobie nieśmiertelność i akceptację „wielkiej” polityki.
Klęska z Wilhelmem
W 1906 r. miał zaoferować 50 000 marek na pomnik żyjącego cesarza Wilhelma II. Cesarz odmówił („nie za życia”). Prasa robotnicza kpiła, że Hakuba „chce kupić sobie orderek”.
Fryderyk na koniu
Berlin zgodził się na pomnik Fryderyka Wielkiego. Hakuba pokrył połowę kosztów (ok. 50 000 z 100 000 marek), ale postawił twarde warunki:
Monument stanął dokładnie tam, gdzie chciał Hakuba – przed oknami jego własnego salonu.- musi to być pomnik konny (Reiterdenkmal),
- musi stanąć w określonym miejscu.
„Widok z salonu”: Motyw „pomnika pod oknem” pojawia się w relacjach prasowych, ale co do miejsca warto podać lokalizację jednoznacznie: pomnik stanął na Kaiserplatz (dzisiejszym pl. gen. Władysława Sikorskiego). Wcześniej rozważano także Bulwar (późniejszy pl. Kościuszki), jednak ostatecznie wybrano reprezentacyjny Kaiserplatz.
CZĘŚĆ V: REWOLWERY I „OPOWIEŚCI INDIAŃSKIE” – WĄTEK KRYMINALNY (1907–1908)
Wiosną 1907 r. Bytomem wstrząsnęła afera szantażowa relacjonowana przez różne tytuły (m.in. „Katolika” i „Kattowitzer Zeitung”). Do Hakuby zaczęły przychodzić listy od rzekomego „Międzynarodowego Związku Rewolucyjnego”. Żądano 60 000 marek jako „kary” za wspieranie pruskiego pomnika. Groźba była brutalna: jeśli nie zapłaci, kamienica ma wylecieć w powietrze od „maszyny piekielnej”.
„Kupiłem rewolwer i czekałem” – Hakuba nie ugiął się przed groźbami nastolatków.Hakuba się nie ugiął. Według relacji miał zeznać: „Kupiłem rewolwer” i czekał. Finał był ponury. „Związkiem rewolucyjnym” okazała się grupa nastolatków: Kubica, Piechaczek, Staffetius. Prasa pisała, że naczytali się tanich „powieści indiańskich” (Indianergeschichten) i chcieli zdobyć pieniądze na podróż dookoła świata. Przywódca, 20-letni Piotr Kubica, nie dożył końca wyroku: zmarł na gruźlicę (suchoty) w więziennym lazarecie w 1908 r. Hakuba wygrał, ale okupione to było strachem — i śmiercią młodego człowieka.
CZĘŚĆ VI: WIELKIE NIESPEŁNIENIE I „PÓŁ GODZINY CESARZA” (1908–1910)
Pod koniec życia ambicje Hakuby robiły się coraz większe.
Grand Hotel za milion: W 1908 r. planował budowę hotelu za milion marek — „na miarę Berlina”: z „kąpielami świetlanymi”, dużą kuchnią i salą koncertową, by uniezależnić rozrywkę od pogody. Projekt ostatecznie nie doszedł do skutku.
Projekt hotelu „na miarę Berlina” z kąpielami świetlanymi nigdy nie doczekał się realizacji.Ostatnie tygodnie: Jeszcze we wrześniu 1910 r. miał przyjmować Towarzystwo Ogrodnicze w swoim prywatnym ogrodzie. Choroba jednak postępowała. 3 listopada zrezygnował z funkcji w Bractwie Kurkowym.
Ironia finału: Hakuba zmarł 8 listopada 1910 r. o 5:30 rano, na raka żołądka. I tu pojawia się chichot historii: cesarz Wilhelm II, dla którego Hakuba wydał fortunę i naraził się szantażystom, przyjechał do Bytomia 18 dni później (26 listopada 1910r.)na uroczyste odsłonięcie ufundowanego przez Hakubę pomnika Fryderyka II na Kaiserplatz (dzisiejszym pl. gen. Sikorskiego). Według relacji prasowych, wizyta trwała zaledwie pół godziny — w przerwie między polowaniem u Donnersmarcka, a wizytą w Pszczynie. Hakuba nie zobaczył swojego „triumfu”.
CZĘŚĆ VII: SZANTAŻ ZZA GROBU I KLĄTWA RODZINNA – TESTAMENT (1910–1911)
Oto fundament jego pośmiertnej władzy. Majątek wyceniano na ok. 1,5 miliona marek. Hakuba chciał rządzić miastem nawet po śmierci, powołując m.in. Fundację im. Ignatza i Marii Hakuba z kapitałem 100 000 marek na cele dobroczynne.
ZOO z haczykiem: Zapisał 100 000 marek na utworzenie ZOO w Bytomiu — ale pod warunkiem, że między klatkami stanie spiżowy pomnik Hakuby naturalnej wielkości, kosztujący 25 000 marek. Rada Miasta, widząc w tym formę narcyzmu, miała sprawę „odroczyć”.
Biblioteki: zaskakujący wyjątek: Niespodziewanie przekazał też 15 000 marek na Związek Górnośląskich Bibliotek Ludowych — gest ten wyróżniał się na tle innych, często interesownych zapisów.
Procesy i upadek Jana Gorola: Pieniądze Hakuby nie przyniosły rodzinie spokoju. Spadkobierca Jan Hakuba, bankier z Paryża, wytoczył miastu proces o 100 000 marek odszkodowania za „aresztowanie” majątku przez magistrat.
Najbardziej gorzki i groteskowy epizod dotyczył jednak Jana Gorola. Historia zatoczyła okrutne koło: podobnie jak Ignatz na początku kariery, Jan był dorożkarzem. Wykorzystując zbieżność nazwisk, budował legendę tragicznego dziedzica, twierdząc, że czeka na 35 000 marek spadku potwierdzonego listami od rzekomego „bankiera Hakuby z Paryża”. W rzeczywistości Ignatz zapisał mu jedynie 5000 marek i to w sposób zablokowany – woźnica mógł pobierać jedynie 50 marek odsetek kwartalnie. Próbując żyć „jak pan”, Gorol wyłudzał od rzemieślników gotówkę i luksusowe zaprzęgi o wartości blisko 1000 marek. W 1911 r. sąd, nie dając wiary opowieściom o milionach, skazał oszusta na 2 lata więzienia.
Ignatz Hakuba spoczywa na głównym bytomskim cmentarzu Mater Dolorosa – w zachowanym do dziś mauzoleum. Wkrótce po jego śmierci jego imieniem nazwano nowo wytyczoną ulicę (Hakubastraße), dziś ul. Józefa Ignacego Kraszewskiego; współcześnie jego nazwisko wróciło też na mapę miasta jako ul. Hakuby Ignatza.
Nie spełniło się jednak największe marzenie milionera: patrzeć na Bytom ze spiżowego cokołu w „swoim” ZOO.
Została legenda o dorożkarzu, który kupił sobie miasto — ale nie zdążył kupić czasu.
Wykaz źródeł prasowych i archiwalnych
To na podstawie tych konkretnych numerów oraz materiałów archiwalnych zrekonstruowaliśmy biografię Ignatza Hakuby. To łącznie 38 różnych pozycji bibliograficznych oraz dane z archiwów miejskich.
- Katolik: R. 40, nr 67, 74
- Der Oberschlesische Wanderer: Jg. 81, Nr. 32
- Dziennik Śląski: R. 11, nr 140, 183, 233
- Katolik: R. 41, nr 96
- Polak: R. 4, nr 54, 88
- Beuthener Nachrichten: Wycinki ze stycznia, września i listopada 1910
- Der Oberschlesische Wanderer: Jg. 83, Nr. 17, 42, 216, 251, 253, 257, 262, 266, 272
- Dziennik Śląski: R. 13, nr 43, 248, 267, 268
- Gazeta Robotnicza: R. 20, nr 66, 133, 137
- Górnoślązak: R. 9, Nr. 248, 250
- Kuryer Śląski: R. 4, nr 260
- Straż nad Odrą: R. 8, nr 24, 140
- Der Oberschlesische Wanderer: Jg. 84, Nr. 47
- Gazeta Robotnicza: R. 21, nr 6
- Nowiny: R. 1, nr 36
- Polak: R. 7, nr 6, 126, 131
- Schlesische Zeitung: Jg. 170, Nr. 580
- Bytom.pl: Górnośląski Król Lodu i Piwa
- Nieustanne Wędrowanie: Król Serc i Piwa
- Trojca.net: Nagrobki zasłużonych – Ignatz Hakuba
- Archiwum miejskie w Bytomiu – historia rodów mieszczańskich
- Zasoby cyfrowe Biblioteki Śląskiej i Śląskiej Biblioteki Cyfrowej

















