Skip to contentSkip to main navigationSkip to footer

Category

Historia Górnego Śląska

Rysunkowy widok centrum Bytomia, grafika tytułowa artykułu o dawnych nazwach ulic

Bytom – ulice 100 lat temu. Dawne nazwy ulic i plan miasta

Dawne nazwy ulic Bytom to fascynująca podróż do czasów, gdy miasto nosiło nazwę Beuthen O.S.. W tym artykule pokazuję, jak wyglądały dawne nazwy ulic Bytom i jak zmieniały się one na przestrzeni ponad 100 lat.

W dzisiejszym Bytomiu trudno sobie wyobrazić, że Dworcowa była Bahnhofstraße, Katowicka – Kattowitzerstraße, a Piłsudskiego – Bismarckstraße. Co więcej, wiele mniejszych ulic również nosiło nazwy, które dziś brzmią zupełnie inaczej.

W tym wpisie odtwarzam nazwy najważniejszych ulic śródmieścia, korzystając z oryginalnych źródeł historycznych. Dzięki temu możesz łatwo sprawdzić, jak wyglądała „miejska mapa” sprzed ponad wieku.

  • ksiąg adresowych Adressbuch Beuthen O.S. (1900–1937),
  • planu miasta z 1913 roku,
  • map i publikacji historycznych.

Poniżej znajdziesz mapę, a później także interaktywną wyszukiwarkę, która pozwoli Ci błyskawicznie sprawdzić dawną nazwę każdej ulicy. To idealne narzędzie, jeśli interesują Cię dawne nazwy ulic Bytom.

Dawne nazwy ulic Bytom – najważniejsze ulice śródmieścia

To tylko wybrane przykłady z dziesiątek ulic wpisanych do dawnych ksiąg adresowych. Każda z poniższych ulic ma swoją małą historię – i tabliczkę, która zmieniała się wraz z kolejnymi epokami.

🚂 Dworcowa → Bahnhofstraße

Główna ulica reprezentacyjna prowadząca od dworca do rynku. W źródłach przedwojennych nazwa występuje niezmiennie jako Bahnhofstraße – nic dziwnego, była to „wizytówka” miasta dla wszystkich przyjezdnych.

🛤️ Katowicka → Kattowitzerstraße

Stary trakt w kierunku Katowic. Na mapach z początku XX wieku pojawia się zarówno jako Kattowitzerstraße, jak i lokalnie Dyngosstraße przy jednym z odcinków.

🏛️ Piłsudskiego → Bismarckstraße

Ulica „cesarska”, jedna z kluczowych arterii śródmieścia. Jej odcinki zmieniały nazwy (m.in. Blottnitza Straße, Freiheitstraße), ale Bismarckstraße dominowała od końca XIX wieku do I wojny światowej.

🕍 Rynek → Ring / Marktplatz

Historyczne centrum miasta, widoczne na wszystkich mapach od XIX wieku do 1945 roku jako Ring lub Marktplatz. Tu koncentrował się handel, życie towarzyskie i najważniejsze instytucje.

🚗 Strzelców Bytomskich → Tarnowitzerstraße / Ostlandstraße

Jedna z ulic najczęściej zmieniających nazwę. W okresie międzywojennym pojawia się Friedrich-Ebert-Straße, a w latach 1933–1945 nazwa propagandowa Ostlandstraße. Dziś kojarzona raczej z korkami niż z wielką polityką.

🏰 Jagiellońska → Hohenzollernstraße

Elegancka ulica mieszczańska nazwana na cześć dynastii Hohenzollernów. Po 1945 roku nazwę zmieniono na bardziej „naszą” – Jagiellońską.

🧭 Wrocławska → Hindenburgstraße

Ulica wylotowa na zachód. W różnych okresach nadawano jej nazwy od polityków i kierunków dróg, m.in. Miechowitzer Chaussee. Dzisiejsza nazwa nawiązuje do Wrocławia – jednego z głównych miast regionu przed wojną.

🛍️ Krakowska → Krakauerstraße

Tradycyjna oś handlowa na wschód od rynku, z nazwą od zawsze związaną z Krakowem. W Adressbuch występuje po prostu jako Krakauerstraße.

⛪ Piekarska → Piekarerstraße

Dawna droga do Piekar Śląskich. W księgach adresowych i na mapach pojawia się jako Piekarerstraße, a miejscami także jako Poststraße – ulica pocztowa.

⚖️ Plac Kościuszki → Kaiser-Franz-Josef-Platz

Plac, na którym jak w soczewce widać zmiany epok: od cesarza Franciszka Józefa, przez okres III Rzeszy z Adolf-Hitler-Platz, aż po współczesnego patrona – Tadeusza Kościuszkę.

Chcesz sprawdzić swoją ulicę?

Jeśli mieszkasz w Bytomiu, wpisz w wyszukiwarce powyżej nazwę swojej ulicy – po polsku lub po niemiecku – i zobacz, jak nazywała się 100 lat temu. 🔍

Skorzystaj również z wyszukiwarki, aby szybko porównać dawne nazwy ulic Bytom z ich współczesnymi odpowiednikami.

Plan miasta Beuthen O.S. Bytom z 1913 roku z przebiegiem głównych ulic

Plan miasta Beuthen O.S. z 1913 roku. Po powiększeniu widać rynek, Bahnhofstraße, Kattowitzerstraße i gęstą zabudowę śródmieścia.

Dworcowa – Bahnhofstraße
Katowicka – Kattowitzerstraße / Dyngosstraße
Piłsudskiego – Bismarckstraße / Blottnitza Straße / Freiheitstraße
Strzelców Bytomskich – Tarnowitzerstraße / Friedrich-Ebert-Straße / Ostlandstraße
Jagiellońska – Hohenzollernstraße
Wrocławska – Hindenburgstraße / Miechowitzer Chaussee
Gliwicka – Gleiwitzerstraße
Chorzowska – Königshütter Landstraße
Łagiewnicka – Hohenlinder Landstraße
Zabrzańska – Beuthenerstraße / Pilkermühle
Korfantego – Friedenshütterstraße / Kluckowitzerstraße
Pszczyńska – Pleßerstraße / Maczeikowitzer Weg
Rynek – Ring / Marktplatz
Plac Kościuszki – Kaiser-Franz-Josef-Platz / Adolf-Hitler-Platz
Plac Grunwaldzki – Friedrich-Wilhelms-Ring
Plac Akademicki – Reichspräsidentenplatz / Victoriaplatz
Plac Sikorskiego – Kaiserplatz / Braunauer Platz
Plac Słowiański – Wilhelmplatz
Plac Wolskiego – Am Bahnhof
Krakowska – Krakauerstraße
Piekarska – Piekarerstraße / Poststraße
Piastów Bytomskich – Kaiserstraße
Matejki – Ringstraße / Hyazinthkirchstraße / Küperstraße
Moniuszki – Gymnasialstraße
Mickiewicza – Friedrichstraße
Miarki – Hubertusstraße / Bergstraße
Parkowa – Im Stadtpark
Kościelna – Kirchstraße
Mariacka – Marienstraße / Kirchstraße
Szkolna – Schulstraße
Sądowa – Gerichtstraße
Staromiejska – Altestraße
Targowa – Marktgasse / Synagogengasse
Wałowa – Wallstraße
Rzeźnicza – Fleischerstraße
Prusa – Redenstraße
Didura (dawniej Słowackiego) – Goethestraße
Powstańców Śląskich – Guttenbergstraße
Powstańców Warszawskich – Gartenstraße / Parallelstraße
Skłodowskiej-Curie – Körnerstraße
Towarowa – Buddestraße
Webera – Gräupnerstraße
Chrobrego – Wilhelmstraße
Żołnierza Polskiego – Feldstraße
Sandomierska – Sedanstraße
Wesoła – Karlstraße
Słoneczna – Kapellenweg
Siemianowicka – Siemianowitzerstraße / Laurahütter Landstraße
Żeromskiego – Breitestraße
Armii Krajowej – Luisenstraße
Biskupia – Bischofstraße
Brzezińska – Brzeziner Straße
Garbarska – Gerberstraße
Górnośląska – Oberschlesische Straße
Robotnicza – Arbeiterstraße
Stalmacha – Moltkeweg
Stycznia – Bismarckweg
Świętochłowicka – Schwientochlowitzerstraße
Tarnogórska – Tarnowitzer Weg
Zamkowa – Schlossstraße
Zgoda – Concordiastraße
Zielona – Grünstraße
3
1

Read more

Ilustracja śląskiej ulicy z początku XX wieku – mieszkańcy idą między ceglastymi kamienicami, tło do opowieści o Górnym Śląsku i III Powstaniu Śląskim

„Dwudziesty pierwszy roczek”. Przyśpiewka z czasów III Powstania Śląskiego

Górny Śląsk · III Powstanie Śląskie · Pieśń

„Dwudziesty pierwszy roczek”. Przyśpiewka z czasów III Powstania Śląskiego

W roku 1921 na Górnym Śląsku znów padły strzały. III Powstanie Śląskie było próbą wywalczenia dla Polski tej części regionu, która w plebiscycie nie dostała szansy na polską przyszłość. Wtedy rodziły się też pieśni – krótkie, proste, ale bardzo wyraźnie stojące po polskiej stronie. Jedną z nich jest przyśpiewka „Dwudziesty pierwszy roczek”. Tu możesz posłuchać mojej wersji.

„Dwudziesty pierwszy roczek” – powstańcza przyśpiewka w mojej interpretacji. Zrodzona na Śląsku.

Rok 1921 i III Powstanie Śląskie

Po I wojnie światowej Górny Śląsk znalazł się w zawieszeniu. Mieszkańcy czekali, czy ich miejscowości pozostaną w Niemczech, czy trafią do odradzającej się Polski. O wyniku miał zdecydować plebiscyt, ale już wtedy było jasne, że za liczbami głosów kryje się presja, propaganda i różne gry polityczne.

Dla wielu Ślązaków, którzy czuli się związani z Polską, to było za mało. W nocy z 2 na 3 maja 1921 roku wybuchło III Powstanie Śląskie. Oddziały powstańcze – w dużej mierze złożone z górników, hutników i robotników – zajęły znaczną część regionu, pokazując, że polski głos na Śląsku nie jest dodatkiem do plebiscytowych statystyk.

Przyśpiewka „Dwudziesty pierwszy roczek”

O pieśni mówi się „powstańcza”, ale najpierw była po prostu przyśpiewką ludzi z tamtego czasu. Tytuł nie pozostawia wątpliwości: „dwudziesty pierwszy roczek” to 1921 – rok trzeciego powstania.

W różnych zapisach i przekazach powtarza się to samo: motyw polskich barw, odniesienia do Polski i polskich miast, obraz powstańców, którzy – czasem po niemieckiej szkole, czasem po pruskiej armii – świadomie wybierają polską stronę.

Dlaczego ta pieśń jest wyraźnie pro-polska

  • odwołuje się do roku, w którym powstańcy walczą o przyłączenie Śląska do Polski,
  • podkreśla polskie symbole – orła, biało-czerwoną, nazwy miejsc związanych z Polską,
  • pokazuje powstańca nie jako „neutralnego Ślązaka”, ale jako człowieka, który lokuje swoją nadzieję w Polsce.

To nie jest pieśń o „ziemi niczyjej”. To głos z regionu pogranicza, który w 1921 roku bardzo wyraźnie mówi: „nasza przyszłość – po polskiej stronie”.

Wybrali Polskę

W sporach o historię Śląska często gubi się prosty fakt: wielu uczestników III Powstania Śląskiego mówiło na co dzień śląską gwarą, miało za sobą służbę w armii niemieckiej, a mimo to w 1921 roku staje po stronie Polski. Nie dlatego, że ktoś im kazał, ale dlatego, że w polskiej państwowości widzą dla siebie i swoich rodzin lepszą przyszłość.

Właśnie dlatego takie przyśpiewki są ważne. Nie idealizują nikogo, nie robią z powstańców „postaci z pomnika”. Pokazują zwykłych ludzi z tamtego czasu – i ich wybór po polskiej stronie.

Po co do tego wracać dzisiaj

W przypadku III Powstania Śląskiego odpowiedź wielu osób brzmiała jasno: „chcemy być częścią Polski”. Tę odpowiedź widać w decyzjach, w dokumentach, ale słychać też właśnie w pieśniach – takich jak ta.

Słuchając „Dwudziesty pierwszy roczek”, słyszymy nie tylko melodię z przeszłości, ale też przypomnienie, że o kształcie granic decydowały konkretne wybory konkretnych ludzi.

Dwudziesty pierwszy roczek III Powstanie Śląskie Powstańcy śląscy Górny Śląsk Polska
0
0

Read more

Portret księdza Józefa Szafranka, proboszcza bytomskiego i obrońcy polskiej mowy na Górnym Śląsku, z cytatem o służbie ludowi.

Ks. Józef Szafranek – śląski proboszcz, którego zapamiętał nawet Bismarck

Ks. Józef Szafranek – śląski proboszcz, którego zapamiętał nawet Bismarck

Ks. Józef Szafranek (1807–1874) – syn młynarza z Gościęcina, proboszcz bytomskiej parafii Wniebowzięcia NMP, poseł do sejmu pruskiego i obrońca polskiej mowy na Górnym Śląsku. Kapłan, którego nazwisko po latach przywołał na sejmowej mównicy sam Otto von Bismarck.

„Proboszcz bytomski, obrońca polskiej mowy…”

Historyczny miedzioryt księdza Józefa Szafranka, proboszcza Bytomia i obrońcy polskiej mowy na Górnym Śląsku.
Historyczny wizerunek ks. Józefa Szafranka w czasopiśmie „Światło” (R. 1, nr 10, 1887).

W 1887 roku katolicki dwutygodnik „Światło” poświęcił ks. Szafrankowi obszerny artykuł. Nazwano go tam wprost: „proboszcz bytomski, obrońca polskiej mowy na Górnym Szląsku”. Powodem był fakt, że rok wcześniej, w 1886 r., kanclerz Otto von Bismarck przypomniał jego nazwisko na forum sejmu, oskarżając go o „agitację” wśród Górnoślązaków.

Tekst w „Świetle” jest próbą obrony dobrego imienia kapłana, który nie żyje od kilkunastu lat – i jednocześnie przypomnieniem, że Górny Śląsk miał swoich własnych bohaterów codzienności, nie zawsze dobrze znanych potomnym.

Syn młynarza z Gościęcina

Ks. Józef Szafranek urodził się 18 lutego 1807 roku w Gościęcinie koło Koźla, w rodzinie miejscowego młynarza Franciszka Szafranka i Klary z domu Wolf. Dawne drukowane źródła różnie podają datę dzienną, ale dziś w opracowaniach biograficznych przyjmuje się właśnie 18 lutego. Autor „Światła” podkreśla, że był on „prawdziwym dzieckiem ludu górnośląskiego”.

Młody Szafranek uczył się w gimnazjum katolickim w Głubczycach, a następnie studiował teologię na Uniwersytecie Wrocławskim. Święcenia kapłańskie przyjął w 1831 roku z rąk biskupa Emanuela Schimonsky’ego. Pierwsze lata kapłaństwa spędził jako wikary w Grzędzinie i Raciborzu, gdzie szybko zwrócił na siebie uwagę jako pracowity duszpasterz i dobry mówca.

Najważniejsze daty

  • 18 lutego 1807 – narodziny w Gościęcinie (powiat kozielski)
  • 9 marca 1831 – święcenia kapłańskie we Wrocławiu
  • 1839 – mianowany proboszczem w Bytomiu
  • 1848–1849 – poseł na sejm pruski
  • 7 maja 1874 – śmierć po wypadku pod Szombierkami

Proboszcz Bytomia w czasach industrializacji

W 1839 roku trzydziestodwuletni Szafranek został proboszczem w Bytomiu. Parafia była ogromna, obejmowała nie tylko samo miasto, ale i okoliczne miejscowości. Równocześnie Bytom gwałtownie się zmieniał: rozwijały się kopalnie, huty, rosły robotnicze osady, a z nimi problemy biedy, chorób i migracji.

Autor „Światła” zestawia Szafranka z innymi wielkimi księżmi tamtych czasów: ks. Fickiem z Piekar, ks. Markiewkami z Bogucic i Mysłowic, ks. Stabikiem z Michałkowic. Wszyscy oni – jego zdaniem – zostali posłani na Górny Śląsk „na ciężkie czasy” jako szczególna odpowiedź Opatrzności.

Jego praca w parafii i mieście

  • Założył w Bytomiu koło czytelnicze, zachęcające robotników i mieszczan do lektury po polsku.
  • Silnie wspierał ruch trzeźwości i bractwa trzeźwości przy parafii.
  • W czasie epidemii cholery i tyfusu odwiedzał chorych, organizował pomoc dla sierot i ubogich.
  • Popularyzował sadownictwo, pszczelarstwo i hodowlę drzew owocowych jako sposób poprawy bytu ludu.
  • Jako wizytator szkół dbał o ćwiczenia gimnastyczne i o to, by nauczanie odbywało się zarówno po polsku, jak i po niemiecku.

„Śląski Rejtan” w pruskim parlamencie

Gdy w Europie wybuchła Wiosna Ludów, także w Prusach rozpoczęto reformy. Król Fryderyk Wilhelm IV zgodził się na zwołanie zgromadzenia konstytucyjnego i pierwsze wybory. Właśnie wtedy powiaty bytomski oraz toszecko-gliwicki wybrały na swojego posła ks. Józefa Szafranka.

W latach 1848–1849 zasiadał on w sejmie pruskim – najpierw w gronie niemieckich demokratów, później w Kole Polskim. Na mównicy domagał się poszanowania praw językowych ludności polskojęzycznej. Chciał, by:

O co walczył w sejmie?

Nagłówek z XIX-wiecznego druku przedstawiający napis: „Ks. Józef Szafranek, proboszcz bytomski, obrońca polskiej mowy na Górnym Śląsku”.
Nagłówek biogramu ks. Józefa Szafranka z dawnego druku – proboszcz bytomskiej parafii i obrońca polskiej mowy na Górnym Śląsku.
  • urzędowe pisma i rozporządzenia były dostępne również po polsku tam, gdzie lud mówi po polsku,
  • nauka religii i nauczanie elementarne odbywały się w języku ojczystym dzieci,
  • na Górnym Śląsku nie traktowano języka polskiego jako przeszkody w lojalności wobec państwa, lecz jako naturalny element tożsamości.

„Mowa ojczysta jest kluczem do wszelkiego moralnego i politycznego wychowania ludów.”

ks. Józef Szafranek, sejm pruski, 1849 r.

Za swoją postawę zyskał przydomek „Śląski Rejtan”. Jednocześnie uważał się za lojalnego poddanego króla pruskiego – nie dążył do zmiany granic, lecz do tego, by polskojęzyczni Górnoślązacy nie musieli wyrzekać się własnego języka i tradycji.

Gdy Bismarck wrócił do sprawy po trzydziestu latach

Po latach, w 1886 roku, nazwisko zmarłego już dawno Szafranka pojawiło się na sejmowej mównicy ponownie. Kanclerz Otto von Bismarck nazwał go „agitatorem wielkopolskim na Górnym Śląsku”, sugerując, że działał przeciw interesom państwa, szerząc polskie wpływy.

To właśnie ten atak był bezpośrednim impulsem do napisania artykułu w „Świetle” (1887, R. 1, nr 10). Redakcja pisma przypomniała, że jeśli „agitacją” ma być troska o zachowanie języka ludu, modlitwy po polsku i nauki w języku ojczystym, to rzeczywiście – Szafranek był takim „agitatorem”. Ale tylko w tym znaczeniu.

Obraz Szafranka w „Świetle”

  • proboszcz bytomski, wierny Kościołowi i ludziom,
  • obrońca języka polskiego na Górnym Śląsku,
  • kapłan dobroczynny, który nie lubił mówić o własnych zasługach,
  • wzór dla młodych Ślązaków, by znali i cenili swoich „domowych” bohaterów, a nie tylko postacie z podręczników.

Nauczyciel, wydawca, organizator

Szafranek działał nie tylko z ambony i sejmowej mównicy. Duża część jego pracy to słowo drukowane i bardzo konkretna praca u podstaw: gazety, kalendarze, książki, szkoły, stowarzyszenia.

Prasa, książki, szkoły

  • od lat 40. XIX w. wydawał kalendarze z tekstami religijnymi i historycznymi, pisane z myślą o prostym czytelniku,
  • współtworzył polską prasę górnośląską, m.in. „Dziennik Górnośląski”,
  • opracował pieśni kościelne i publikacje o tematyce religijnej,
  • w Bytomiu organizował szkoły dla dziewcząt, „szkoły niedzielne”, gimnazjum katolickie,
  • sprowadził do miasta Siostry Szkolne de Notre Dame i Siostry Miłosierdzia, przekazując na to znaczące sumy z własnych środków,
  • ufundował stypendium im. ks. Szafranka w gimnazjum gliwickim – nagrodę za najlepsze prace religijne, jedną po niemiecku, drugą po polsku.

Tragiczny wypadek pod Szombierkami

4 maja 1874 roku ks. Szafranek wracał z filialnego kościółka w Szombierkach. Konie ciągnące wóz spłoszyły się i pojazd uderzył o kamienie. Proboszcz doznał poważnych obrażeń i po kilku dniach zmarł w Bytomiu.

Pogrzeb stał się wielką manifestacją – relacje mówią o dziesiątkach tysięcy uczestników, także spoza samego Bytomia. Dziś grób ks. Szafranka znajduje się na cmentarzu Mater Dolorosa i należy do najważniejszych miejsc pamięci na tej nekropolii.

Z Szombierkami wiąże się też inny wątek: kaplica św. Józefa. Tradycja i źródła często łączą postać ks. Szafranka właśnie z tą kaplicą i okolicą. O drukach, budowie i poświęceniu kaplicy piszę szerzej w osobnym tekście: kaplica św. Józefa w Szombierkach – druki, budowa i poświęcenie .

Ślady ks. Szafranka – dla pasjonatów lokalnej historii

Dla badaczy genealogii i historii lokalnej postać ks. Szafranka może być dobrym punktem odniesienia. W jego biografii warto zwrócić uwagę na kilka miejsc, które pojawiają się w metrykach i opracowaniach:

  • Gościęcin – metryki rodzinne Szafranków (narodziny, śluby, zgony),
  • Racibórz i Grzędzin – parafie, w których pracował jako wikary,
  • Bytom, par. Wniebowzięcia NMP – księgi z okresu jego probostwa, podpisy i dopiski proboszcza,
  • Szombierki – miejsce ostatniej wizyty duszpasterskiej i wypadku,
  • Mater Dolorosa w Bytomiu – grób jako fizyczny punkt odniesienia dla rodzinnych opowieści.

Źródła i więcej do poczytania

Tekst powstał przede wszystkim na podstawie artykułu z dwutygodnika „Światło” (1887, R. 1, nr 10), a także nowszych biogramów i opracowań. Wybrane materiały online:

0
0

Read more

Piwo w gazetach 1858–1962 – ilustracja browaru, beczek i kufli, historia piwa na Śląsku

Piwo: 100 lat prasowych ciekawostek (1858–1962)

🍺 Historia • Statystyki • Śląsk

Kto pije najwięcej piwa? 100 lat prasowych ciekawostek (1858–1962)

Od bawarskich „beczek piwnych” po bytomskie rekordy. Spacer po starych gazetach, które przez sto lat liczyły, mierzyły i komentowały, ile piwa wypijamy.

Jak czytać tę opowieść? ⏳

Zebrane poniżej cytaty pochodzą z gazet z lat 1858–1962. Zostawiłem oryginalną pisownię (czasem z lekką korektą), a do każdego wycinka dodałem krótki komentarz. Kolorowe ramki to dosłowne cytaty, tekst poza nimi – moje dopowiedzenia.

1858 – Bawarska „beczka piwna” 🍺

📰 „Gwiazdka Cieszyńska”, 1858
Wiadomo, że najwięcej piwa pijają w Bawarji, gdzie też najsławniejsze piwo wyrabiają. Obrachowano więc, że w Mnichowie, stolicy Bawarji, wypijają codziennie w przecięciu 2859 wiader piwa. Z tego powodu pewien podróżnik objeżdżający Europę, charakteryzując jej kraje i narody, tak się wysłowił o Bawarczykach: „Bawarczyk wstając rano, jest istną beczką piwną; w wieczór zaś kładąc się spać, jest beczką pełną piwa.”

Już w połowie XIX wieku Bawaria ma opinię miejsca, gdzie człowiek zaczyna dzień jak pusta beczka – a kończy jak beczka wypełniona piwem po sam korek.

Mapa Europy w stylu vintage z kuflem piwa – kraje o największym spożyciu piwa w historii
Europa piwna – od Bawarii po Belgię.

1889 – Śląskie browary w liczbach 📊

📰 „Nowiny Raciborskie”, 1889
W roku 1887/8 warzono w prowincyi szląskiej piwo w 877 browarach, potrzebowano 400 000 podwójnych (metrycznych) centnarów zboża i wywarzono blisko 21½ miliona hektolitrów piwa. Browary te zapłaciły w roku tym podatku w sumie 1 647 000 marek. Najwięcej piwa spożywał Wrocław, bo tam na każdego mieszkańca przypadło przeciętnie po 195 litrów.

Śląsk był już wtedy piwną potęgą: setki browarów, miliony hektolitrów i imponujące 195 litrów rocznie na mieszkańca Wrocławia.

1905 – Belgowie kontra Niemcy 🇧🇪 vs 🇩🇪

📰 „Dziennik Śląski” i „Nowiny Raciborskie”, 1905
Wykaz statystyczny napojów alkoholowych wypitych w przeciągu roku 1903 podaje, że na każdego Belgijczyka przypadło 214,5 litra piwa, na każdego Anglika 133,5 litra, a na każdego Niemca 115,2 litra. Tak więc Belgijczycy wypijają prawie dwa razy więcej piwa, niż Niemcy. Co do wódki, najwięcej wyrabia jej Rosja, najwięcej zaś wypija Dania, bo 13½ litra rocznie przypada na jedną głowę.

Stereotyp „niemieckiego piwosza” był już wtedy mocno przesadzony. Prawdziwym królem kufla okazuje się Belg – ponad 200 litrów rocznie.

Infografika ranking top beer countries – Belgia, Anglia, Niemcy i Polska z kuflami piwa
Kto pije najwięcej piwa? Infografika nawiązująca do prasowych rankingów piwoszy.

1925 – Muzyka i żołądek: Wagner leje piwo 🎼

🎶 „Goniec Śląski”, 1925
Dzierżawca restauracji jednego z największych „domów koncertowych” w Chicago poczynił ciekawe spostrzeżenia, tyczące się związku, jaki zachodzi między muzyką a… żołądkiem.

Gdy muzyka grała utwory Wagnera – publiczność wypiła 15 razy więcej piwa, niż zwykle. Przy walcach Straussa konsumowanem było przeważnie wino. Przy utworze Mendelssohna nikt nie jadł kanapek z szynką, co sprawiało mu prawdziwe zmartwienie, gdyż miał przy nich 85% czystego zarobku. Przy utworach zaś Bacha odchodziły masowo kurczęta pieczone. Si non è vero…

Idealna playlista dla restauratora: Wagner do piwa, Strauss do wina, Bach do pieczonych kurczaków. Statystyka na wesoło.

1925–1926 – Czechosłowacja, Bawaria i reszta świata 🌍

📰 „Dziennik Śląska Cieszyńskiego”, 1925
W roku 1922 skonsumowano w całej republice czechosłowackiej 6 098 746 hektolitrów piwa. Na jedną głowę przypada w Rusi Podkarpackiej 6 litrów, na Słowaczyźnie 12 litrów, na Śląsku 27 litrów, na Morawach 34 litry, a w Czechach aż 69 litrów piwa rocznie.
🍺 „Głosy Kościelne”, 1926
Najwięcej piwa na świecie wypijają Bawarowie, bo na każdego mieszkańca Bawarji przypada rocznie 255 litrów piwa. Na drugiem miejscu stoją Holendrzy (207 litrów), na trzeciem Anglicy (148 litrów).

Pod względem spożycia wina przodują Francuzi – wypijają 4 000 milionów litrów rocznie.

Im dalej na zachód, tym kufel pełniejszy. Czesi już wtedy wyróżniają się w regionie, ale absolutnym rekordzistą pozostaje Bawaria z kosmicznymi 255 litrami na głowę.

Lata 30. – mniej piwa, więcej mleka 🥛

📰 „Gazeta Robotnicza”, 1936
Mieszkańcy Monachjum, grodu, który swą sławę ugruntował głównie na piwie, spożywają najwięcej mleka. Statystyka wykazuje, że monachijczycy piją obecnie mniej piwa od berlińczyków. Pod wpływem rozwijającego się sportu maleje z roku na rok liczba osławionych niemieckich piwoszów na rzecz konsumentów mleka, którego zużycie w ostatnich latach wzrosło o 100%.

Na liście piwoszów Niemcy zajmują obecnie piąte miejsce, zużywając rocznie na głowę 52 litry piwa. Największe zużycie — 185 litrów na głowę — wykazuje Belgia. Na drugim miejscu idzie Anglia z 77 litrami, potem Austria (72 litry) i Dania (65 litrów).

Widmo „sportowego stylu życia” dociera nawet do Monachium – mleko zaczyna wygrywać z piwem, ale Belgowie wciąż trzymają się kufla.

📈 „Polska Zachodnia”, 1937
W miesiącu listopadzie 1936 roku zbyt piwa w Polsce wyniósł 71 000 hektolitrów. W październiku 70 000 hl, w listopadzie 1935 roku 66 000 hl, a zatem zbyt w listopadzie 1936 r. jest większy od tego samego okresu 1935 roku o 5 000 hl.

W Polsce widać za to wyraźny wzrost – rynek piwny nabiera rozpędu jeszcze przed wojną.

1937 – Bytom liczy swoje kufle 🍻

📊 „Nowiny Codzienne”, 1937
Browary sporządziły statystykę skonsumowanego w roku obrotowym 1935/36 piwa, z której dowiadujemy się, że Bytom skonsumował 46 575 hektolitrów tego płynu. Biorąc pod uwagę liczbę mieszkańców Bytomia, wynoszącą 103 000 osób, nietrudno obliczyć, że na głowę przypada 45,2 litra. Bytom w konsumpcji piwa stoi zatem na 64 miejscu Śląska.

Przed wojną bytomianin wypija średnio 45 litrów rocznie. Sporo, ale do ścisłej czołówki Śląska jeszcze daleko.

Bytom lat 30. – śląscy robotnicy przy stole z kuflami piwa w stylu starej fotografii
Bytomscy robotnicy i piwo po pracy – nawiązanie do prasowych opisów śląskich piwoszy.

1948 – Powojenna Polska nadrabia zaległości 🇵🇱

📰 „Dziennik Zachodni”, 1948
Browary krajowe sprzedały w ciągu pierwszych czterech miesięcy br. 32,8 miliona litrów piwa, czyli o blisko 2 miliony litrów więcej, niż w tym samym okresie roku ubiegłego. Przeciętny mieszkaniec Szczecina wypił w roku ubiegłym 27 litrów, Krakowa — 20 litrów, Katowic — 16, Warszawy — 12, Rzeszowa — 10.

Konsumpcja przeciętna na głowę ludności wyniosła w roku ubiegłym 5,8 litra piwa, przekroczyła więc poziom roku 1938, kiedy przeciętne spożycie piwa w Polsce wynosiło 4,33 litra. Pozostajemy jednak daleko w tyle za takimi krajami, jak Belgia (167 litrów) czy Niemcy, Anglia, Szwajcaria, Austria, USA i Szwecja, w których spożycie przekracza 40 litrów rocznie.

Polska po wojnie wraca do piwa, ale wciąż pozostaje piwnym średniakiem w porównaniu z Zachodem.

1958 – Bytom piwnym mistrzem Polski 🏆

🍻 „Życie Bytomskie”, 1958
O ile spożycie piwa na głowę mieszkańca wynosiło w Polsce przed wojną przeciętnie 4,5 litra, to obecnie wzrosło ono już do 24 litrów. Na Śląsku spożycie to jest znacznie wyższe, przy czym, rzecz dla nas niezmiernie ciekawa, najwięcej piwa konsumują mieszkańcy Bytomia, którzy wypijają na głowę około 85 litrów rocznie, a więc mniej więcej tę samą ilość, co nasi sąsiedzi – znani piwosze Niemcy i Czesi. Daleko nam natomiast do Belgów i Irlandczyków, którzy konsumują corocznie od 150 do 200 litrów na osobę.

W ciągu dwóch dekad Bytom przeskakuje z piwnego średniaka na absolutnego lidera w Polsce – 85 litrów na osobę robi wrażenie.

Retro plakat z napisem Bytom i dużym kuflem piwa – piwowarska stolica Śląska
Bytom jako piwna stolica Śląska – nawiązanie do rekordu 85 litrów piwa na głowę rocznie.

Piwo jak lekarstwo? Argumenty z 1958 roku 🩺

💊 „Życie Bytomskie”, 1958
Wbrew ogólnemu mniemaniu piwo nie jest napojem alkoholowym szkodliwym dla zdrowia, gdyż znajdujący się w nim w minimalnej ilości alkohol jest szybko spalany i dlatego całkowicie przyswajany przez organizm. Litr piwa, zależnie od asortymentu, daje człowiekowi od 300 (piwo jasne) do 800 (porter) kalorii — przy czym średnie zużycie kalorii przez organizm ludzki wynosi około 1 500 dziennie.

Zaletą piwa jest również i to, że ułatwia proces trawienia, sprzyja lepszej przemianie materii i wpływa na poprawę apetytu. Dzięki swej dużej zawartości cukru piwo dodaje momentalnie energii. Dlatego też najwięksi piwosze rekrutują się właśnie spośród górników i hutników, których praca wymaga szczególnego wysiłku.

Niektóre gatunki piw, a zwłaszcza słodowe, charakteryzujące się przyjemnym, słodkawym smakiem ze słabo wyczuwalną goryczką chmielową i niską zawartością alkoholu, są specjalnie zalecane dla kobiet, młodzieży i sportowców.

Ostatnie badania lekarzy specjalistów wykazały nieprzeciętne zdolności lecznicze piwa, które stanowi doskonałe lekarstwo na nadciśnienie, uspokojenie nerwów i sen — dzięki fitynie. Wśród lekarzy panuje również opinia, że piwo potrafi zabić zarazki niektórych zaraźliwych chorób, jak cholery i tyfusu.

Uwaga, czasy się zmieniły! Dzisiaj lekarze podchodzą do alkoholu dużo ostrożniej. Ten fragment traktujmy raczej jako ciekawostkę z epoki niż poradnik zdrowotny. 😉

1962 – Bytomski browar na topie 🏭

🏭 „Życie Bytomskie”, 1962
60 lat temu w Bytomiu warzono naprawdę dobre, jak na tamte czasy, piwo. Jak to się działo, można było przeczytać w „Życiu Bytomskim”. We wrześniu 1962 na łamach naszego tygodnika ukazał się reportaż zatytułowany „Duże jasne, proszę – z bytomskiego browaru”:

„Prawie dwa miesiące trwa cykl produkcyjny, to znaczy fermentacja i leżakowanie popularnego napoju, jakim jest piwo. W Bytomiu konsumujemy dziennie około 43 tys. litrów piwa butelkowego i beczkowego, dostarczanego przez browar przy ul. Bieruta i rozlewnię przy ul. Webera. Uruchomiony od roku browar już w pierwszym półroczu wysunął się na I miejsce w skali wojewódzkiej, przed Siemianowice i Rybnik i stał się równorzędnym partnerem słynnego browaru tyskiego.”

Dziennie 43 tysiące litrów piwa z Bytomia – tym akcentem kończy się nasza stuletnia prasowa podróż po świecie piwa.

Browar w Bytomiu – industrialna ilustracja fabryki piwa z kominami o zachodzie słońca
Industrialny browar w Bytomiu – wizualizacja nawiązująca do opisu zakładu z „Życia Bytomskiego” z 1962 roku.

Co nam mówią te wycinki? 📚

Przez sto lat zmieniają się granice, kraje i systemy, ale jedno pozostaje niezmienne: piwo 🍺 jest ważnym elementem codzienności. Raz liczone w „wiadrach”, raz w „milionach hektolitrów”, raz chwalone jako „napój zdrowotny” – zawsze obecne w statystykach, anegdotach i sporach o to, kto pije najwięcej.

1
0

Read more

Karol Godula i Joanna Gryzik na tle XIX-wiecznej huty cynku na Górnym Śląsku – ilustracja w stylu sepii, inspirowana opowieścią Ludwika Łakomego według godek Wawrzyńca Hajdy.

Opowieść o Goduli – na motywach Ludwika Łakomego (według godek Wawrzyńca Hajdy)

Opowieść o Goduli – na motywach Ludwika Łakomego (według godek Wawrzyńca Hajdy)

Karol Godula – „król cynku” z Górnego Śląska – to postać, która do dziś budzi emocje. W cyklu „Opowieść o Goduli” przybliżamy jego niezwykłe losy, opisane przez Ludwika Łakomego według godek Wawrzyńca Hajdy.

📜 Wstęp

„…gwara środkowo-górnośląska, będąca w użyciu w obwodzie przemysłowym — prześpiewna, czarująca, ze skargowskimi zwrotami i wyrazami rdzennie staropolskimi, które domagają się prawa obywatelstwa w dzisiejszej mowie polskiej.” — Ludwik Łakomy, „Kwiaty na hałdach”
W cyklu nie „prostujemy” gwary — bierzemy #ŚlōnskoGodka tak, jak brzmiała.

🪓 Odcinek 1 — Karol Godula: z chopa pan

„Niyma gorszygo tyrana, jak z chopa pana – i to bezma szczyro prowda! Tyn Godula, ło kierym im byda łożprowić, to bōł taki pieroń…”
Godula – Odcinek 1 „Z chopa pan”; cytat po śląsku i stara lampa górnicza na tle gazety
Karol Godula, późniejszy „król cynku”, w godkach zapamiętany jako tyran – ale i ktoś, kto „z prostygo chopa prziszoł do lepszygo żywobycio”.
„Wiedzą, jest tako godka, iż niyma gorszygo tyrana, jak z chopa pana… Tyn Godula, kiery z prostygo chopa prziszoł do lepszygo żywobycio, a to skiż tego, iż za miech strzybła zaprzodł dusza cartu.”

🔥 Odcinek 2 — Karol Godula: tyran, którego prawie zlinczowano

„…kajś przycapili pierońskigo Godule, kierymu tak wciśli, iże łostoł blank ze ździebkiym życia; jeny łod terazki mioł już prawo rać krótszo, a lewo łapa łuschniynto.”
Godula – Odcinek 2 „Tyran, którego prawie zlinczowano”; scena przemysłowa i cytaty po śląsku
Pobili go niemal na śmierć – odtąd kulał. A jednak zamiast końca był awans: graf Ballestrem uczynił go włodarzem dworu w Rudzie.

👹 Odcinek 3 — Karol Godula: pakt z diobłem i narodziny „króla cynku”

„Godula zapisoł diobłu swoja dusza, a tyn mu łobiecoł tela strzybła, wiela jyny bydzie chcioł. Dioboł jeszce pedzioł, iże Godula nie śmie nikomu przajać, nie śmie sie brać baba, choćby na ‘sztandesamcie’ — boć eli by tak zrobiół, psiniec by mioł, nie skarby.”
Godula – Odcinek 3 „Pakt z diobłem”; mężczyzna ze świecą i diabelski cień na ścianie
Legenda mówi, że w Rudzie zawarł pakt z diabłem. W zamian za bogactwo miał żyć w samotności, bez miłości i bez spokoju. Od tego czasu jego majątek rósł w zawrotnym tempie. Z zapomnianych hałd i starych wyrobisk potrafił wydobyć rudę cynku — coś, co inni uważali za bezwartościowe. Tak narodził się jego przydomek: „król cynku”..
„Kiej na świat przyszła mrokiew, ludzie łuciekali łod dwora, choćby łod piekła, boć tak coś wszandzie lyncuchami scyrkało i wydziwiało, iże wszyjscy rzykali, a łode strachu furt im włosy stowały na łebach.”

👧 Odcinek 4 (ostatni) — Karol Godula i Joanna Gryzik: dziedziczka fortuny

„Łod tego dnia Godula nie znod sie miejsca. Cięgiym mu stowoł przed łocy tyn chop, kiery go przekląn… Tōż tak mu te spōminki dopolały, iże gdowa i dziouszka po tym chopie wzion do swojigo dwora, coby sie już łod teraski nie tropiły ło kraicek chleba.”
Godula – Odcinek 4 „Dziedziczka”; Karol Godula i mała Joanna Gryzik na tle zabudowań huty
Pod koniec życia w jego domu zamieszkały wdowa po robotniku i jej córka – Joanna Gryzik. Po śmierci Goduli to właśnie ona odziedziczyła fortunę: huty, kopalnie, dwory i ziemie – stając się jedną z najbogatszych kobiet na Śląsku (później jako Joanna von Schaffgotsch).
„Dziepiyro terazki Goduli sie łotwarły łocy. Dziepiyro terazki doł sie pozór, wiela to zła lucyniół na górnośląskiej ziemi.”

📖 Fakty i legenda

Karol Godula urodził się 8 listopada 1781 r. w Makoszowach, zmarł 18 lipca 1848 r. we Wrocławiu. Z bezdomnego chłopca wyrósł na jednego z pionierów przemysłu cynkowego.
  • 2 huty cynkowe
  • 19 kopalń galmanu
  • 40 kopalń węgla
  • ok. 7000 mórg ziemi oraz dwory w Szombierkach, Orzegowie, Bobrku i Bujakowie
Wszystko zapisał swojej wychowance – Joannie Gryzik (później Joannie von Schaffgotsch).

🪔 Źródła i opracowania

  • Ludwik Łakomy, Kwiaty na hałdach – opowieści „według godek Wawrzyńca Hajdy”.
  • Śląska Biblioteka Cyfrowa – skany i materiały ikonograficzne.
  • Opracowanie: flaczek.com.

Zobacz także

2
0

Read more

Winieta „Gazety Górnoszląskiej” – nr 97, Bytom, 8 grudnia 1877 r.

Jak mówią na Górnym Szląsku… i jak „powinno się mówić” (Gazeta Górnoszląska, 1877)

Jak mówią na Górnym Szląsku… i jak „powinno się mówić” (Gazeta Górnoszląska, 1877)

W 1877 roku Gazeta Górnoszląska wystartowała z mini-kursem polszczyzny dla Ślązaków: „Jak mówią na Górnym Szląsku, a jak się mówić powinno poprawnie po polsku”. Zebrałem „lekcje” w jednym miejscu – z kontekstem, humorem i ilustracjami.

1) „ja/jo” zamiast „tak” – i czemu to kogoś bolało w uszy 🙂

„Szlązacy zamiast tak mówią ja/jo – jak w niemieckim ja.”

Dziś czytamy to jak notatkę o przenikaniu języków. W XIX w. redakcja widziała germanizm i próbowała „prostować”.

2) Słownik szybkich podmian: „Nie X, tylko Y” 🔄

  • masarz → rzeźnik
  • ciepnąć → rzucać
  • versichrować → zabezpieczyć
  • szolka → filiżanka/szklanka
  • galoty → spodnie
  • frelka → panna
  • knefle → guziki
Słowniczek z 1877 roku: masarz → rzeźnik, szolka → filiżanka, galoty → spodnie, frelka → panna, knefle → guziki
Mini-słowniczek z „Gazety Górnoszląskiej” (1877): „nie X, tylko Y”.

3) „Szolka kafeju” i reszta ferajny ☕

„Na dzień dobry autor strofuje nas za szolka kafeju.”

Gazeta zalecała: mówmy „filiżanka kawy”. A przy okazji korygowała m.in.: rzekać → modlić się, zdrzadło → zwierciadło/lustro, knefle → guziki, mycka/kłobuch/hut → czapka/kapelusz.

Napis „szolka kafeju” i filiżanka kawy w stylu starej gazety
„Szolka kafeju” – forma gwarowa, którą gazeta prostowała na „filiżanka kawy”.

4) Jabłka, które były ziemniakami – i „kiszka”, która bywa mlekiem 🥔

  • „jabłka” (o ziemniakach) → ziemniaki — kalka z niem. Erdäpfel („jabłka ziemne”).
  • „kiszka” (o mleku) → zsiadłe/kwaśne mleko — „jadłem ziemniaki z zsiadłym mlekiem”.
  • „kiszka” (wędlina) = wyrób z kaszą (u nas krupniok); gdy nadziewane mięsem – mówimy „kiełbasa”.
Skrzynka ziemniaków z etykietą „Erdäpfel – jabłka ziemne”; dawna nazwa ziemniaków pochodząca z języka niemieckiego
„Erdäpfel” = „jabłka ziemne” → ziemniaki. Prosta droga do skrótowego „ziemniak”.

5) Asza, lant i wielkie kludzenie 🧹

  • asza/hasie → popiół (niem. Asche)
  • lant → wieś (niem. Land)
  • kludzić → sprzątać; wykludzić się → wyprowadzić; wkludzić się → wprowadzić
Piec z łopatą i popiołem; śląskie słowo „asza” lub „hasie” oznaczające popiół, pochodzące od niemieckiego „Asche”
„Asza” lub „hasie” – regionalne słowo na popiół, od niem. „Asche”.

6) Finał cyklu 🏁

Na koniec pojawiły się m.in. cajtlunek/cajtunek → gazeta/pismo, rajzender → podróżny, a także parę nazw roślin i potraw.

Puenta: Widać tu, jak języki przenikały się na co dzień — słowa przechodziły z jednej mowy do drugiej.

Źródła

  • Gazeta Górnoszląska, 1877 (R. IV) i początek 1878 (R. V) – skany: Śląska Biblioteka Cyfrowa (ŚBC).
  • Opracowanie: flaczek.com
0
0

Read more

Poglądowa diorama Chropaczów

Najstarsza dzielnica Świętochłowic: dzieje Chropaczowa w pigułce

Chropaczów – od średniowiecznej wioski do przemysłowego serca Śląska

Chropaczów to dziś największa dzielnica Świętochłowic, ale jego historia jest starsza niż samo miasto. Pierwsza pewna wzmianka pochodzi z 21 lipca 1295 r. – w dokumencie księcia bytomskiego występuje świadek Johannes de Chropazcow (Jan z Chropaczowa). Przez stulecia była to wieś rolnicza; dopiero XIX wiek przyniósł przemysłową rewolucję, która odmieniła krajobraz i strukturę społeczną.
Przemysłowy Chropaczów: kopalnia „Śląsk”, wieża ciśnień, familoki – schemat

Od osady rolniczej do dóbr magnackich (XIII–XVIII w.)

Chropaczów leżał w księstwie bytomskim. Źródła z XVI w. mówią o kilkunastu gospodarstwach i wolnym sołtysie. Przy dworze działała karczma z prawem warzenia – lokalne centrum życia towarzyskiego.Wieś często zmieniała ręce. W 1532 r. jako właścicielka figuruje Jadwiga Świętochowska, a na początku XVII w. część wsi posiadał Krzysztof Mieroszewski – sekretarz polskich królów i śląski pisarz polityczny. U schyłku XVIII w. dobra krążyły w sferach arystokratycznych, by w XIX stuleciu trafić do jednego z najpotężniejszych rodów przemysłowych regionu.

Donnersmarckowie i epoka pary (XIX – pocz. XX w.)

W pierwszych dekadach XIX w. Chropaczów krótko należał m.in. do Maksymiliana Józefa, króla Bawarii (1806), a w 1826 r. majątek nabył Karol Łazarz Henckel von Donnersmarck. Około 1850 r. dobra przejął jego syn Guido Henckel von Donnersmarck – i to on uruchomił tu wielkie inwestycje.
  • 1883 – start kopalni węgla „Schlesien/Śląsk”.
  • 1887 – uruchomienie huty cynku „Guidotto”.
  • Napływ robotników, budowa familoków i kolonii robotniczych, szybki wzrost liczby mieszkańców.
  • Ok. 1902 r. przy ul. Kościelnej stanęła stalowa wieża ciśnień (wys. ok. 40 m; rozebrana w latach 60.). Zasilanie wodociągów: Zawada (Ø 50 cm) oraz rejon szybu „Adolf” (Ø 55 cm).
  • 1901 – rusza elektryczna wąskotorowa linia tramwajowa (w 1904 przedłużona do Lipin); 1937 – przebudowa na tor normalny.
  • 7 lipca 1909 r. – pruskim dekretem zmieniono nazwę gminy na Schlesiengrube (obowiązywała 1909–1922 i 1939–1945).
  • 1911 – otwarcie ratusza gminy przy dzisiejszej ul. Łagiewnickiej.

Plebiscyt, powstania i II Rzeczpospolita (1919–1939)

Mieszkańcy Chropaczowa brali udział we wszystkich trzech powstaniach śląskich. W plebiscycie 20 marca 1921 r. większość głosowała za Polską.Dla rejonu Łagiewniki–Chropaczów–Lipiny w relacjach wskazywana jest data 26 czerwca 1922 r. – wtedy wkroczyło Wojsko Polskie, a gmina wróciła do nazwy Chropaczów.Okres międzywojenny to rozwój stowarzyszeń, chórów (Echo, później Hejnał), sportu (Czarni Chropaczów), handlu i rzemiosła. Mimo kryzysu lat 30. dzielnica wciąż rosła liczebnie i urbanistycznie.
Pomnik Powstańca Śląskiego w Chropaczowie
Pomnik Powstańców: kamień węgielny położono w czerwcu 1922 r., a 3 maja 1923 r. uroczyście odsłonięto Pomnik Ku Czci Poległych Powstańców Śląskich. We wrześniu 1939 r. okupant pomnik zniszczył.

Wojna i pierwsze lata po niej (1939–1951)

Okupacja przyniosła represje wobec działaczy i powstańców, obóz pracy przymusowej przy zakładach oraz przymusowe wcielenia do Wehrmachtu. Mimo terroru działał lokalny ruch oporu i podziemna prasa.Po 1945 r. kopalnia „Śląsk” i zakłady po „Guidotto” (później m.in. Farbochemia/Bytochemia) wznowiły pracę. 1 stycznia 1950 r. Chropaczów uzyskał prawa miejskie, lecz 1 kwietnia 1951 r. został włączony do Świętochłowic. Kopalnia „Śląsk” pracowała do 1974 r.

Znani właściciele (wybór)

  • Jadwiga Świętochowska – wzmiankowana właścicielka, 1532 r.
  • Krzysztof Mieroszewski – pocz. XVII w., sekretarz królów polskich, publicysta.
  • Maksymilian Józef – król Bawarii, nabywca dóbr 1806 r.
  • Karol Łazarz Henckel von Donnersmarck – nabywca 1826 r.
  • Guido Henckel von Donnersmarck – od ok. 1850 r. faktyczny twórca przemysłowego Chropaczowa.

Znani mieszkańcy i osoby związane

  • Roman Lentner (1937–2023) – urodzony w Chropaczowie, piłkarz Górnika Zabrze i reprezentacji Polski (32 mecze, 7 goli).
  • Edwin Kowalik (1928–1997) – urodzony w Chropaczowie, wybitny niewidomy pianista i kompozytor, działacz społeczny.
  • Józef Trojok (1890–1972) – powstaniec i polityk, poseł na Sejm Śląski; działał m.in. w Chropaczowie, dowodził kompanią zdobywającą Królewską Hutę.
  • Wiktor Wiechaczek (1879–1941) – górnik, uczestnik trzech powstań śląskich, odznaczony Virtuti Militari; mocno związany z Chropaczowem pracą i działalnością społeczną.

Ciekawostki

  • Schlesiengrube: mało która śląska gmina przyjęła urzędowo nazwę od własnej kopalni (1909–1922, 1939–1945).
  • Dwie „żyły wody”: Chropaczów zasilały dwa główne rurociągi (Zawada i rejon szybu „Adolf”), co było imponującym rozwiązaniem na pocz. XX w.
  • Tramwaj: elektryczna wąskotorówka (od 1901 r.) została w 1937 r. przebudowana na normalny tor.

Źródła i literatura

0
0

Read more

Poglądowa mapa prafii Górnego Śląska XII wiek

Parafie Górnego Śląska w XVII wieku

Zanim powstały dziesiątki nowych parafii w XIX i XX wieku, Górny Śląsk w drugiej połowie XVII wieku dzieliło zaledwie kilkadziesiąt wspólnot kościelnych. Były to parafie rozległe, obsługujące wsie, folwarki, młyny i przyszłe dzielnice przemysłowe. W tym wpisie przedstawiamy najstarsze parafie regionu bytomskiego i ich zasięg terytorialny sprzed ponad 350 lat – z podziałem na rejony: bytomski, zabrzański, tarnogórski, chorzowski i inne.

🔹 Główne parafie regionu bytomskiego (XVII wiek)

Parafia Wniebowzięcia NMP w Bytomiu (1231)

Najstarsza parafia Górnego Śląska, od której zaczęło się wiele późniejszych wspólnot. Obejmowała:

  • Bytom (miasto)

  • Szombierki, Rozbark, Łagiewniki, Hajduki

  • Orzegów, Chropaczów, Świętochłowice

  • Błotnicę, Kopaninę, nowy folwark „Bidacz”

  • młyn w Dąbrowie Obywatelskiej („Dupczyk”)

  • (w niektórych źródłach: Godulę, Dąb, Bobrkę – choć te mogły już wtedy należeć do innych parafii, np. Miechowic)

Piekary Śląskie – parafia św. Bartłomieja (1303)

  • Znane centrum pielgrzymkowe, od XVII wieku pod opieką jezuitów

  • Skupienie kultu Matki Bożej Piekarskiej

Radzionków – parafia św. Wojciecha (przed 1326)

  • Obejmowała Radzionków oraz jego przysiółki i folwarki

Miechowice – parafia św. Krzyża (1336)

  • Miechowice, Karb, Rokitnica i Bobrek (do czasu ich wyodrębnienia)


🔹 Parafie regionu zabrzańskiego

  • Zabrze – św. Andrzeja Apostoła (1354)

  • Bielszowice – Wszystkich Świętych

  • Kochłowice – Trójcy Przenajświętszej (1648)

  • Mikulczyce – św. Wawrzyńca (przed 1326)


🔹 Parafie regionu chorzowsko-siemianowickiego

  • Chorzów Stary – św. Marii Magdaleny

  • Michałkowice – św. Michała Archanioła


🔹 Parafie regionu tarnogórskiego

  • Żyglin – św. Mikołaja (1253)

  • Tarnowskie Góry – św. Apostołów Piotra i Pawła (1529)

  • Stare Tarnowice – św. Marcina (1415)

  • Repty Śląskie – św. Mikołaja (przed 1323)


🔹 Parafie regionu gliwickiego i okolic

  • Gliwice-Szobiszowice – św. Bartłomieja (1276–1297)

  • Knurów – św. Wawrzyńca


🔹 Parafie regionu będzińsko-czeladzkiego

  • Czeladź – św. Stanisława (1260)

  • Będzin – św. Trójcy (1308)

  • Wojkowice Kościelne – św. Marcina i Doroty


🔹 Parafie regionu mysłowickiego

  • Mysłowice – Narodzenia NMP (I poł. XIII w.)
    Zasięg parafii był ogromny: obejmowała Katowice, Szopienice, Bogucice, Brynów, Załęże, Klimontów i inne aż do XIX w.


🔹 Parafie regionu siewierskiego i lelowskiego

  • Siewierz – św. Macieja (XII w.)

  • Pilica – św. Jana Chrzciciela i Ewangelisty (1325)


📌 Podsumowanie:

W drugiej połowie XVII wieku w rejonie Górnego Śląska funkcjonowało co najmniej 22 samodzielne parafie. Większość należała do diecezji krakowskiej, a najstarsze z nich powstały jeszcze w średniowieczu.

Podział diecezjalny wyglądał następująco:

  • Dekanat bytomski: Bytom, Miechowice, Piekary, Czeladź, Radzionków, Siewierz, Tarnowskie Góry, Repty

  • Dekanat gliwicki/sławkowski: Gliwice, Knurów, Żyglin

  • Dekanat lelowski: Pilica, Wojkowice Kościelne, Będzin

  • Pozostałe duże parafie: Mysłowice – najrozleglejsza w regionie

0
0

Read more

Poglądowy obraz miejscowości przemysłowej

Szombierki – od śląskiej wsi do przemysłowej dzielnicy Bytomia (1711–1939)

Dziś Szombierki kojarzą się z elektrociepłownią, familokami i przemysłowym dziedzictwem Bytomia. Jednak początki tej dzielnicy są znacznie starsze – i bardziej wiejskie, niż mogłoby się wydawać. Cofnijmy się o ponad 300 lat, by prześledzić drogę Szombierek od skromnej osady do gęsto zaludnionej kolonii robotniczej. Szombierki przemysłowa dzielnica Bytomia - historia

🏡 Folwark i kapliczka – początki Szombierek

📍 1711 – to właśnie w tym roku baron Adam von Folgar, ówczesny właściciel terenów, założył folwark w Szombierkach. Osada rolnicza, rozciągająca się wzdłuż drogi do Bytomia, rozwijała się powoli – w rytmie prac polowych i hodowli.

📍 1737 – mieszkańcy, wdzięczni za ocalenie z epidemii tyfusu, postawili po prawej stronie drogi do Bytomia kapliczkę – ośmiokątną wieżyczkę o wysokości 3,5 m. Była to nie tylko forma wotum, ale i symbol wspólnoty.


⚒️ Węgiel w Szombierkach

📍 1768 – ważna data w historii przemysłu: uruchomiono tu pierwszą kopalnię węgla kamiennego „Król Dawid”. To wydarzenie zapowiadało przyszły charakter osady, choć na pełny rozwój górnictwa trzeba było jeszcze poczekać.


👪 Wieś biedna, ale samowystarczalna

📍 1797 – w Szombierkach mieszkało 166 osób, a zabudowa wsi obejmowała 34 domy. Znajdowało się tu:

  • 15 gospodarstw kmiecych i 12 zagrodniczych,

  • folwark, owczarnia,

  • kowal, tkacz z jednym krosnem (prawdopodobnie Jan Mokrski), cegielnik i dwóch żołnierzy.

Wieś uchodziła za zaniedbaną i ubogą.


🏰 Sprzedaż i właściciele – Szombierki w rękach elit

  • 1808 – bracia Leopold i Karol von Hochberg sprzedają wieś za 34 tys. talarów baronowi von Gruttschreiberowi.

  • 1810–1812 – kolejne zmiany właścicieli: Szombierki kupuje baron Rajmund von Ohlen-Adlerscron, a następnie Joanna Maria Eleonora von Petsch.

  • 1826 – dobra rycerskie Szombierek i Orzegowa nabywa Karol Godula, śląski przemysłowiec-legenda.

  • 1829 – to właśnie Godula przeprowadza uwłaszczenie chłopów w Szombierkach – jedno z pierwszych na tym terenie.


🧱 Gęstniejąca zabudowa, rosnąca liczba mieszkańców

📍 1840 – Szombierki to już 33 domy mieszkalne, leśniczówka, folwark, cegielnia, szkoła (dla dzieci z Szombierek i Orzegowa), a nawet opuszczona kopalnia. Mieszka tu 331 osób, w tym 9 ewangelików. Trzymano 155 krów i działało trzech rzemieślników.

📍 1854 – wybucha epidemia cholery, która zbiera tragiczne żniwo: umiera około 150 mieszkańców, czyli jedna trzecia wsi.


🏗️ Era Goduli i Narodziny Giganta: Kopalnia „Hohenzollern”

📍 1870 – kluczowa data: uruchomienie kopalni „Hohenzollern”, rozwijanej przez spadkobierczynię Goduli – Joannę Gryzik-Schaffgotsch. Nowoczesny zakład staje się sercem Szombierek i jednym z najbardziej zaawansowanych technologicznie w Europie.


🏗️ Przemiana w przemysłową kolonię

📍 1898 – uruchomienie połączenia tramwajowego z Bytomiem, co ułatwia dojazd tysięcy pracowników do fabryk i kopalń.

📍 1900 – liczba mieszkańców sięga 3091, w 111 domach.

📍 1904 – rozpoczyna się budowa kościoła, co świadczy o rosnącej roli Szombierek jako samodzielnej wspólnoty.

📍 1905 – już 3837 mieszkańców.

📍 1906–1908 – wokół szybu Gemander powstaje osiedle domów czterorodzinnych – dzisiejsze ulice Kosynierów, Mierosławskiego, Puszkina.

📍 1913 – budowa gmachu urzędu gminnego.

📍 Lata 20. XX wieku – szyb „Kaiser Wilhelm” zostaje przebudowany i przemianowany na „Krystyna”, który do dziś stanowi jeden z symboli dzielnicy.

📍 Lata 20. XX wieku – powstaje Elektrownia Szombierki, początkowo zasilająca kopalnię „Hohenzollern”, a z czasem stająca się kluczowym punktem regionalnego systemu energetycznego. Jej monumentalna architektura przysporzyła jej przydomek „katedry industrialu”.

📍 1933 – przy szybie „Krystyna” montuje się największą w Europie parową maszynę wyciągową – techniczne arcydzieło i dowód dominacji Schaffgotschów w przemyśle górniczym.

📍 1939 – Szombierki osiągają liczbę 7446 mieszkańców. Z biednej wsi stały się gęsto zaludnioną dzielnicą robotniczą Bytomia, zdominowaną przez górnictwo i przemysł.


🗺️ Ciekawostka: Gdzie były dawne Szombierki?

Dawny układ wsi oraz jej zabudowę można zobaczyć na historycznej mapie Bytomia, dostępnej online:
👉 Plan Bytomia i Szombierek – rootsweb.com


🔚 Od folwarku do dziedzictwa przemysłowego

Historia Szombierek pokazuje, jak szybko może zmienić się krajobraz – i społeczność. Jeszcze w XVIII wieku była to niewielka, wiejska osada z owczarnią, cegielnikiem i prostą kapliczką. Dwa wieki później – pełnoprawna część przemysłowego serca Śląska.

0
0

Read more