Skip to contentSkip to main navigationSkip to footer

Szkoła nad gorzelnią. Jak rodziło się szkolnictwo w dawnych Szombierkach · część 1

Szkoła nad gorzelnią – historia szkolnictwa w dawnych Szombierkach

Szombierki · historia szkolnictwa · część 1

Szkoła nad gorzelnią. Jak rodziło się szkolnictwo w dawnych Szombierkach

Od jednej izby i mieszkania nauczyciela do wielkiego kompleksu szkolnego, setek uczniów i strajku, który w czerwcu 1920 roku niemal opróżnił szkolne ławki.

Zanim w szombierskiej szkole pojawiły się projektory filmowe, modele samolotów i prawdziwe szybowce, wszystko zaczęło się znacznie skromniej.

Od jednej izby.
Mieszkania dla nauczyciela.
I gorzelni w piwnicy.

Historia szkolnictwa w Szombierkach jest w pewnym sensie historią całej miejscowości w miniaturze. Z niewielkiej wsi wyrasta przemysłowa osada. Kilkadziesiąt dzieci zamienia się w setki uczniów. Jedna klasa przestaje wystarczać, później za mały okazuje się jeden budynek, a w końcu powstaje cały kompleks szkolny przy Beuthener Straße (dzisiejszej ul. Zabrzańskiej).

Zmieniają się również problemy. Najpierw najważniejsze jest to, żeby dzieci w ogóle zaczęły chodzić do szkoły. Sto lat później prawie dziewięciuset uczniów przestaje do niej przychodzić — tym razem nie z biedy, lecz w ramach strajku i sporu o język nauczania.

Pomiędzy tymi wydarzeniami mieści się całe stulecie historii Szombierek.

Spis treści

Zanim Szombierki dostały własną szkołę

Na początku XIX wieku szombierskie dzieci nie miały miejscowej szkoły. Formalnie należały do szkoły w Bytomiu.

Formalnie — bo rzeczywistość wyglądała znacznie gorzej.

W świecie, w którym dzieci od najmłodszych lat pomagały rodzinie, obowiązek szkolny musiał konkurować z codziennym życiem. Latem potrzebne były ręce do pracy. Zimą przeszkodą mogły być brak odpowiedniego ubrania i butów. Dochodziła odległość, bieda i bardzo praktyczne pytanie rodziców: czy dziecko ma przez kilka godzin siedzieć w szkolnej ławie, czy może w tym czasie zrobić coś, co pomoże utrzymać rodzinę?

Frekwencja była więc niska.

Dopiero około Wielkanocy 1820 roku w Szombierkach otwarto pierwszą własną szkołę. Nie powstał jednak jeszcze specjalny budynek. Nauczanie rozpoczęto w należącym do Dominium obiekcie przy późniejszej Beuthener Straße.

Cała szkoła mieściła się właściwie w dwóch przestrzeniach: jednej izbie lekcyjnej i mieszkaniu nauczyciela.

W piwnicy znajdowała się gorzelnia.

Trudno o bardziej symboliczny początek szombierskiej oświaty.

Na górze dzieci poznawały litery i liczby, na dole działał zupełnie inny rodzaj miejscowej edukacji życiowej.

Z dzisiejszej perspektywy brzmi to niemal komicznie, ale pokazuje przede wszystkim, jak skromne były początki szkoły. Nie było osobnego gmachu, korytarzy, gabinetów ani sal specjalistycznych.

Był nauczyciel, jedna klasa i miejsce, które akurat udało się znaleźć.

„Siwa szkoła”

Taki stan nie mógł trwać długo.

W latach 20. XIX wieku powstał nowy budynek szkolny, który późniejsze pokolenia znały jako alte graue Schule — starą szarą, czyli lokalnie „siwą szkołę”.

Dawna kronika szkolna wiąże powstanie tego budynku z rokiem 1826. Budowa miała kosztować 1080 talarów.

Nie był to jednak żaden szkolny pałac.

Początkowo znajdowały się tam:

  • jedna klasa,
  • pokój mieszkalny,
  • komora.

Studnia i ustępy pojawiły się dopiero później.

Ale nawet taki budynek oznaczał ogromną zmianę: Szombierki otrzymały miejsce przeznaczone już rzeczywiście dla szkoły.

W kolejnych dziesięcioleciach „siwa szkoła” rosła razem z miejscowością. W 1870 roku dobudowano piętro. Stary obiekt nie zniknął jednak nawet wtedy, gdy obok zaczęto stawiać znacznie większe gmachy.

Co ciekawe, „siwa szkoła” nie stała się po rozbudowie kompleksu jedynie starym budynkiem pomocniczym. Nadal odbywały się w niej zwykłe lekcje. W latach 20. jedna z klas uczących się w Graue Schule liczyła aż 56 uczniów, a jedna z czterech sal służyła później również jako Handfertigkeitsschule — pracownia zajęć ręcznych. Na poddaszu znajdowało się mieszkanie nauczyciela.

Czyli szkoła pamiętająca czasy sprzed wielkiej industrializacji Szombierek nadal służyła dzieciom w epoce elektryczności, kina i lotnictwa.

Kompleks szkolny w Szombierkach – Knabenschule, Graue Schule i Rektorenhaus
Kompleks szkół powszechnych przy Beuthener Straße (dzisiejszej ul. Zabrzańskiej). Po lewej Knabenschule, pośrodku alte graue Schule — „siwa szkoła”, po prawej Rektorenhaus — dom rektora.

Wieś zaczyna pękać w szwach

Druga połowa XIX wieku przyniosła Szombierkom zmianę skali.

Rozwój przemysłu, kopalni i całego zaplecza gospodarczego przyciągał kolejnych mieszkańców. Powstawały nowe domy, rosła liczba rodzin robotniczych, a wraz z nimi rosła liczba dzieci.

Jedna szkoła przestała wystarczać. Potem przestał wystarczać jeden większy budynek.

Dawne materiały nie pozwalają dziś z absolutną precyzją przypisać każdego fragmentu kompleksu do jednego roku. Albert Bartelt, nauczyciel i późniejszy kronikarz szombierskiej szkoły, pisał o kolejnych etapach rozbudowy około 1880 i 1890 roku. Inne zestawienia wskazują bardziej szczegółowo lata 1891, 1902 i 1907.

Nie ma jednak większego sensu zamieniać tej historii w spór o to, która ceglana ściana powstała trzy lata wcześniej, a która później.

Najważniejsze jest coś innego. Przy Beuthener Straße wyrósł cały kompleks szkolny.

W jego centrum nadal stała stara Graue Schule. Obok znajdowała się większa szkoła przeznaczona później dla chłopców. Powstawały kolejne sale, pomieszczenia dla nauczycieli, gabinet rektora i zaplecze dydaktyczne.

Szkoła zaczęła przypominać mały kampus. A uczniów ciągle przybywało.

Nowa i stara szkoła ludowa w Szombierkach na przedwojennej pocztówce
Nowa i stara szkoła ludowa w Szombierkach (Schomberg) na przedwojennej pocztówce. Serwis Fotopolska datuje materiał szeroko na lata 1915–1944.

Rok 1910: dziewczęta dostają własny gmach

Najważniejsza reorganizacja nastąpiła w 1910 roku.

Przez długi czas w różnych materiałach pojawiały się dwie daty związane z nową szkołą dla dziewcząt: 1908 i 1910. Rozstrzygający okazał się jednak tekst opublikowany współcześnie wydarzeniom.

28 kwietnia 1910 roku „Der Oberschlesische Wanderer” informował o nowo wybudowanej dziesięcioklasowej Mädchenschule — szkole dla dziewcząt — w Szombierkach. Gmach został uroczyście poświęcony w połowie marca, a już na początku kwietnia rozpoczęto w nim zajęcia.

To ważny szczegół. Nie mówimy już o późniejszym wspomnieniu napisanym pół wieku po wydarzeniach. Mamy gazetę z kwietnia 1910 roku opisującą właśnie otwartą szkołę.

Mädchenschule – szkoła dla dziewcząt w Szombierkach na początku XX wieku
Mädchenschule — szkoła dla dziewcząt w Szombierkach. Fotopolska datuje fotografię na lata 1908–1915. Nowy gmach poświęcono w połowie marca 1910 roku, a naukę rozpoczęto w nim na początku kwietnia.

Nowy budynek robił wrażenie. Albert Bartelt określał go później jako jeden z najnowocześniejszych obiektów szkolnych ówczesnego powiatu bytomskiego.

Na parterze działała Haushaltungsschule — szkoła gospodarstwa domowego. Dziewczęta uczyły się tam gotowania, szycia, prania i prasowania.

Dzisiaj taki program może kojarzyć się przede wszystkim z dawnym podziałem ról społecznych. Trzeba jednak pamiętać, że była to równocześnie praktyczna edukacja prowadzona w specjalnie przygotowanych pomieszczeniach.

Jeszcze ciekawsze było inne miejsce.

Szkolna łaźnia

W nowym gmachu znajdował się Baderaum — szkolne pomieszczenie kąpielowe z natryskami.

Korzystały z niego nie tylko dziewczęta. W wyznaczone dni przyprowadzano tam całymi klasami również chłopców z sąsiedniej Schule I.

Dzisiaj szkolny prysznic nie wydaje się osiągnięciem cywilizacyjnym. W robotniczych Szombierkach początku XX wieku sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Łazienka z bieżącą ciepłą wodą nie była oczywistym elementem każdego mieszkania. Szkoła spełniała więc nie tylko funkcję edukacyjną.

Uczyła. Pilnowała higieny. Wprowadzała dzieci w świat nowoczesnej infrastruktury. I coraz bardziej organizowała życie miejscowej społeczności.

W tym samym okresie rozwijano również mieszkania dla nauczycieli. Obok nowego zespołu powstawały domy przeznaczone dla kadry, a w 1912 roku oddano kolejny Lehrerhaus, czyli dom nauczycielski.

Nauczyciel nie był już jednym człowiekiem mieszkającym obok jedynej klasy. Tworzyło się całe środowisko zawodowe.

Chłopcy osobno, dziewczęta osobno

Otwarcie nowej szkoły pozwoliło wyraźniej rozdzielić nauczanie chłopców i dziewcząt.

Funkcjonowały odtąd dwa podstawowe organizmy:

  • Schule I / Knabenschule — szkoła dla chłopców,
  • Schule II / Mädchenschule — szkoła dla dziewcząt.

Dotychczasowy kompleks szkolny przeznaczono przede wszystkim dla chłopców. Stara „siwa szkoła” nie została przy tym porzucona. Nadal stanowiła część całego zespołu.

Zmieniała się również kadra kierownicza. W źródłach pojawiają się nazwiska Franza Mletzki, Franza Kaluzy, a później Paula Franzkego i rektora Zmieschkola.

Najlepsze wyobrażenie o skali szkoły daje jednak nie lista rektorów, lecz liczba uczniów.

Archiwalny widok szkoły chłopięcej w Szombierkach przy dzisiejszej ul. Zabrzańskiej 85
Archiwalny widok części dawnej Knabenschule — szkoły chłopięcej w Szombierkach. Zabudowania znajdują się przy dzisiejszej ul. Zabrzańskiej 85.

814 chłopców

W 1913 roku ukazał się „Handbuch über die katholischen und simultanen Volksschulen der Provinz Schlesien” — urzędowy wykaz szkół katolickich i symultannych prowincji śląskiej.

Przy Schomberg znajdziemy tam bardzo konkretną informację.

Osiemset czternastu. W jednej szkole.

Ta liczba mówi o przemianie Szombierek więcej niż niejeden opis industrializacji. Niecałe sto lat wcześniej miejscowa edukacja mieściła się w jednej izbie. Teraz sama szkoła chłopięca miała ponad ośmiuset uczniów.

W tym samym urzędowym wykazie widnieje dwunastu pedagogów:

Franz Kaluza, Heinrich Winkler, Karl Pietsch, Bruno Mierzowski, Joseph Roskwitalsky, Viktor Nowak, Konstantin Paczulla, Richard Plewig, Rudolf Nimczyk, Hilarius Durynek, Hubert Hentschel i Albert Bartelt.

Klasa Knabenvolksschule w Szombierkach z nauczycielem Hubertem Hentschelem, 1923/24
Jedna z klas Knabenvolksschule w Szombierkach w roku szkolnym 1923/24. Wychowawcą był Hubert Hentschel. Fotografia pokazuje, jak liczne były oddziały w miejscowej szkole chłopięcej.

Część tych nazwisk jeszcze powróci. Niektórzy zostaną w Szombierkach przez dziesięciolecia. Będą prowadzić chóry, organizować biblioteki, wyświetlać filmy, budować z uczniami modele samolotów i szybowce.

Ale zanim szkoła zaczęła marzyć o lataniu, musiała zmierzyć się z problemem znacznie bardziej przyziemnym.

Z językiem.

W jakim języku mówiła szombierska szkoła?

Odpowiedź brzmi: przede wszystkim po niemiecku. Ale to dopiero początek odpowiedzi.

Od lat 70. XIX wieku pruska polityka szkolna coraz wyraźniej ograniczała używanie języka polskiego w szkołach publicznych rejencji opolskiej. Od 1876 roku język niemiecki funkcjonował jako język urzędowy administracji i szkolnictwa.

Ograniczano polskie podręczniki, pomoce i nauczanie w języku polskim. Pewne możliwości pozostawały przede wszystkim przy nauce religii w młodszych klasach.

Tymczasem szkoła nie działała w językowej próżni. Wiele dzieci przychodziło z domów, w których niemiecki nie był jedynym językiem codzienności. Słyszały polski, śląską mowę, niemiecki — często w różnych proporcjach zależnie od rodziny i środowiska.

Dlatego rano dziecko mogło przekraczać szkolne drzwi nie tylko po to, żeby nauczyć się rachunków czy geografii. Przekraczało również granicę językową. W domu mówiło tak, jak mówili rodzice i sąsiedzi. W szkole obowiązywał język państwa. Przez lata ten system funkcjonował, choć napięcia nie znikały.

W 1920 roku przestały mieścić się w szkolnej ławie.

Rozkwitalski i religia po polsku

W raporcie z lutego 1920 roku znajdujemy nazwiska nauczycieli prowadzących religię w języku polskim.

W starszych klasach mieli robić to Rosemann i Skowronek. W młodszych — nauczyciel Rozkwitalski, o którym odnotowano, że dobrze władał polskim.

Wszystko wskazuje na to, że był to ten sam Joseph Roskwitalsky, którego znajdujemy już w urzędowej obsadzie szombierskiej Schule I w 1913 roku.

Kilka miesięcy później skala polskiego nauczania była już większa. W maju 1920 roku języka polskiego uczono w trzech oddziałach obejmujących około 300 uczniów. Dla części miejscowej społeczności było to jednak wciąż za mało.

Rodzice stawiają żądania

20 maja 1920 roku miejscowy komitet plebiscytowy przedstawił postulaty dotyczące szkoły. Nie chodziło jedynie o dodatkową godzinę polskiego. Żądania były znacznie dalej idące.

W klasach I–III nauczanie miało odbywać się wyłącznie po polsku. W klasach starszych — po polsku i niemiecku.

Domagano się również skrócenia zajęć do godziny dwunastej, likwidacji niemieckich Jugendspiele, rezygnacji z przymuszania dzieci do udziału w Schulmesse oraz zaprzestania szykanowania polskich uczniów.

31 maja delegacja ponownie przedstawiła żądania władzom gminnym. Odpowiedź nie zadowoliła rodziców. Następnego dnia dzieci zostały w domach.

1 czerwca 1920 roku

1 czerwca rozpoczął się strajk szkolny w Szombierkach.

Według opracowania opartego na raportach archiwalnych była to pierwsza publiczna szkoła w wiejskim powiecie bytomskim, która przystąpiła wówczas do takiego protestu.

A skala była ogromna.

Dane z 12 czerwca mówiły o prawie 900 strajkujących uczniach.

Około 90 procent wszystkich dzieci objętych szombierskim szkolnictwem publicznym.

Nie należy tych dziewięciuset uczniów przypisywać wyłącznie szkole chłopięcej. Źródła mówią szerzej o szombierskim szkolnictwie publicznym.

Ale nawet z tym zastrzeżeniem liczba robi wrażenie.

Spróbujmy wyobrazić sobie poranek. Budynki stoją jak zawsze. Sale są przygotowane. Nauczyciele przychodzą do pracy. Tyle że ławki pozostają puste.

Nie jedna. Nie jedna klasa. Setki miejsc.

Szkoła, która jeszcze kilka lat wcześniej musiała mieścić ponad osiemset chłopców, nagle doświadcza czegoś odwrotnego — masowej nieobecności.

Tym razem nie z powodu biedy. Nie dlatego, że dzieci musiały pracować. Rodzice świadomie nie wysłali ich do szkoły.

Dawna szkoła w Szombierkach przy ul. Zabrzańskiej 85 – dawniej i dziś
Ten sam fragment dawnego kompleksu szkolnego przy Beuthener Straße i dzisiejszej ul. Zabrzańskiej 85 — widok historyczny i współczesny.

Sto lat przemiany

W 1820 roku największym osiągnięciem było samo uruchomienie jednej klasy.

W latach 20. XIX wieku Szombierki budowały „siwą szkołę”.

W 1870 roku trzeba ją było powiększyć.

Pod koniec stulecia powstawały kolejne budynki.

W 1910 roku dziewczęta otrzymały nowoczesną, dziesięcioklasową szkołę z zapleczem gospodarstwa domowego i natryskami.

W 1913 roku sama Schule I liczyła 814 chłopców.

A siedem lat później prawie dziewięciuset uczniów wzięło udział w strajku dotyczącym między innymi języka nauczania.

Szkoła przestała być już jedynie miejscem, gdzie dzieci poznawały alfabet. Stała się jednym z najważniejszych punktów miejscowej wspólnoty.

Tutaj spotykały się:

  • państwo,
  • rodzina,
  • religia,
  • język,
  • polityka,
  • aspiracje mieszkańców
  • i bardzo zwyczajne dziecięce życie.

Po strajku szkolne ławki oczywiście znów się zapełniły.

I właśnie wtedy zaczyna się druga, chyba najbardziej niezwykła część tej historii.

Bo w następnych latach w tych samych budynkach pojawi się Ganzheitsmethode — całościowa metoda nauki czytania.

Nauczyciel będzie uczył ortografii tak skutecznie, że Rohrstock — trzcina używana do wymierzania kar cielesnych — częściej pozostanie w szafie.

Do szkoły trafi projektor filmowy Krupp-Ernemann. Nauczyciele będą grać Beethovena i prowadzić chóry. Na poddaszu powstanie modelarnia lotnicza.

A w starej stajni Dominium uczniowie zaczną budować coś, czego trudno byłoby się spodziewać po robotniczej szkole w cieniu kopalni.

Prawdziwe szybowce.

Bibliografia i materiały źródłowe
Źródła z epoki
„Der Oberschlesische Wanderer”, 28 kwietnia 1910 r., nr 96. Otwarcie nowej dziesięcioklasowej szkoły dla dziewcząt, reorganizacja dotychczasowej szkoły i rozpoczęcie zajęć w kwietniu 1910 r.
Philipp Deutschmann, Heinrich Neumann, „Handbuch über die katholischen und simultanen Volksschulen der Provinz Schlesien”, 7. wyd., Breslau 1913, s. 159. Volksschule I w Schomberg: 814 chłopców, 12 klas oraz imienny wykaz grona pedagogicznego.
Opracowania naukowe
Joanna Lusek, „School Strikes in the Bytom Commune in 1906 and 1920”, Czech-Polish Historical and Pedagogical Journal, 2017, 9/1, s. 55–77. Podstawowe źródło dla polityki językowej oraz przebiegu strajku szkolnego w Szombierkach w 1920 r., w tym około 900 strajkujących uczniów i postulatów rodziców.
Wspomnienia i materiały regionalne
Albert Bartelt, „Zur Schulchronik von Schomberg”, „Gleiwitzer–Beuthener–Tarnowitzer Heimatblatt”, sierpień 1961, nr 8. Kluczowy materiał dotyczący historii rozbudowy kompleksu, Graue Schule, Schule II oraz szkolnej infrastruktury.
„Gleiwitzer–Beuthener–Tarnowitzer Heimatblatt”, wrzesień 1980, nr 9. Materiały wspomnieniowe i fotografie dawnych klas szombierskich szkół.
„Gleiwitzer–Beuthener–Tarnowitzer Heimatblatt”, wrzesień 1989, nr 9. Materiały dotyczące dawnych klas i nauczycieli.
Materiały ikonograficzne
Fotopolska.eu Fotografie dawnego kompleksu szkolnego w Szombierkach, w tym Mädchenschule oraz pocztówka „Neue Volksschule / Alte Volksschule”. Materiał pomocniczy do identyfikacji i datowania fotografii.
0
0

There are no comments yet

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *