Skip to contentSkip to main navigationSkip to footer

Category

Świętochłowice

Grafika wyróżniająca artykuł: „Farorz z Lipin” – ks. dziekan Józef Michalski (1834–1893) na tle kościoła św. Augustyna w Lipinach.

Farorz z Lipin, czyli młot na chachary

Farorz z Lipin,
czyli młot na chachary

Monografia śp. ks. dziekana Józefa Michalskiego (1834–1893) ❦

Dnia 23 czerwca 1893 roku, punktualnie o godzinie 13:00, w przemysłowych Lipinach zatrzymało się serce człowieka, który przez dwie dekady był niekwestionowanym liderem duchowym i społecznym regionu. Śmierć ks. dziekana Józefa Michalskiego była nagła – nastąpiła zaledwie dzień po wygłoszeniu płomiennego kazania w Królewskiej Hucie. Odszedł duszpasterz, którego życie stało się pomostem między biedą górniczego stanu a elitarnym wykształceniem, i który do historii przeszedł jako legendarny „młot na chachary”.

I. Korzenie i twarda szkoła życia (1834–1863)

Józef Michalski urodził się 31 grudnia 1834 roku w Nakle pod Bytomiem. Pochodził z wielodzietnej rodziny górnika Bernarda oraz Elżbiety z domu Langbom. Choć wywodził się z robotniczych dołów, jego droga edukacyjna była imponująca:

  • Edukacja klasyczna: Ukończył elitarne Gimnazjum św. Macieja we Wrocławiu (matura w 1859 roku), gdzie zdobył biegłość w językach klasycznych i literaturze.
  • Studia: Formację teologiczną odebrał na Uniwersytecie Wrocławskim.
  • Kapłaństwo: Święcenia przyjął 4 lipca 1863 roku.

Swoją srebrną rocznicę kapłaństwa (25-lecie) obchodził uroczyście 4 lipca 1888 roku w Lipinach, otoczony niezwykłą miłością parafian, którzy w licznych powinszowaniach pisali: „Bądź pozdrowiony Kapłanie gorliwy, A o zbawienie dusz naszych troskliwy”.

II. Pionier i budowniczy Lipin (1872–1893)

Przed 1872 rokiem Lipiny należały do parafii w Królewskiej Hucie, a Michalski posługiwał tam jako wikariusz (kaplan), otaczając osadę szczególną opieką duszpasterską.

  • Fundament parafii: Samodzielna parafia w Lipinach-Chropaczowie powstała 19 czerwca 1872 roku, a ks. Michalski został jej pierwszym proboszczem (mianowany 9 lipca 1872 r.).
  • Skala wyzwania: Zarządzał gigantyczną, robotniczą parafią liczącą ponad 18 000 wiernych. Co zdumiewające, opiekował się taką masą ludzi wzorowo, mając do pomocy zaledwie jednego kapelana.
  • Budowniczy: To on rozbudował kościół św. Augustyna o nawy boczne, kaplicę różańcową oraz kaplicę spowiedzi. Założył również dwa cmentarze parafialne.
Więcej o historycznym kontekście powstania tej osady przeczytasz w artykule:

Lipiny – narodziny dzielnicy przemysłowej 1780-1939
Ks. dziekan Józef Michalski (1834–1893) oraz kościół św. Augustyna w Lipinach. (Kliknij obrazek, aby powiększyć)
Powiększenie

III. Społecznik i „Młot na chachary”

Ks. Michalski był architektem unikalnej „sieci bezpieczeństwa socjalnego”. Stworzył stowarzyszenia dla każdej grupy społecznej:

  • Młodzież: Założył Towarzystwo św. Alojzego (17 listopada 1886 r.), którego członkowie nazywali go „Ojcem” i obiecywali: „jako mury przy Tobie też już staniemy”.
  • Robotnicy: Fundator i protektor Katolickiego Związku Czeladników (Gesellen-Verein).
  • Kobiety: Opiekun Konferencji św. Moniki oraz Stowarzyszenia Miłosierdzia św. Wincentego à Paulo.
  • Elity: Protektor Katolickiego Kasyna Obywatelskiego.

Jako kaznodzieja był bezlitosny dla moralnego upadku, co uwiecznił ks. Bączek w sławnym poemacie:

„Proboszcz z Lipin, Michalski, to młot na chachary…
Na kocendry, prezmuty, na ludzi bez wiary…
Złym i dobrym znajomy, kogo nie słów gradem,
Tego uczy wzorowym swej trzody przykładem!”

W walce z socjalizmem wspierali go wierni, pisząc w 1892 roku: „Jak to socyaliści, te drapieżne wilki, Chcieliby Cię poniżyć, boś im w oczach wielki!”.

Swoją niezłomność udowodnił w czasie Kulturkampfu, przez ponad rok ukrywając u siebie ściganego przez władze ks. Korpaka z Rybnej.

IV. Między polityką a lojalnością

Ks. Michalski słynął z wymownych polskich kazań, którymi „kruszył zatwardziale serca”. Choć pod koniec życia zbliżył się do niemieckiej partii Centrum (za co bywał krytykowany przez polskie środowiska narodowe), jego lojalność wobec Lipin była absolutna. Gdy rozeszła się wieść, że ma zostać arcybiskupem w Poznaniu, uciął plotki krótkim: „Lipin nie opuszczę”.

V. Ostatnie dni i śmierć na posterunku

Pracował do ostatniego tchu, mimo silnych bólów nóg, na które cierpiał od lat.

  • Poniedziałek: Pozwolił swojemu kapelanowi, ks. Sigulli, wyjechać na wypoczynek, biorąc cały trud pracy na siebie.
  • Czwartek: Wygłosił potężne kazanie w Królewskiej Hucie.
  • Piątek rano: Odprawił mszę św. i pracował w kancelarii.
  • Piątek godz. 13:00: Zmarł nagle na „paraliż serca”.

Zapamiętany jako „Dobry Pasterz” i „prawdziwy przyjaciel nauczycieli”. Jak pisano w nekrologu:

„Nikt nie dostrzegł tego, by czy to bądź rano, czy też bądź z wieczora dla rąk Twych spocząć była przyszła pora”
Ciekawostka (Weryfikacja historyczna)

Podczas badań udało się wyeliminować „fałszywe tropy” – ks. Michalski to nie rzemieślnik z Woźnik, karczmarz z Sierot, przełożony kościelny z Sierot ani poborowy z Iwanisk, których ogłoszenia również pojawiały się w ówczesnej prasie. Nasz bohater to wyłącznie „Farorz z Lipin”.

Bibliografia szczegółowa

  • Prasa z epoki (nekrologi i ogłoszenia):
    • Oberschlesische Volksstimme (Gliwice): Roczniki 1888, 1893, 1894.
    • Katolik (Bytom): Roczniki 1879, 1888, 1891, 1892, 1893 (nr 74), 1894, 1897.
    • Nowiny Raciborskie: Rocznik 1893, nr 75.
    • Posłaniec Niedzielny: Rocznik 1897, nr 45.
    • Beuthener Kreisblatt (1868), Lublinitzer Kreisblatt (1855, 1863), Tost-Gleiwitzer Kreisblatt (1860) – wykluczenia.
  • Dokumenty i księgi pamiątkowe:
    • Festschrift des Königlichen St. Matthiasgymnasiums zur Jahrhundertfeier 1811 – 1911 (Wrocław 1911).
    • Książka pamiątkowa 25-letniego istnienia Towarzystwa św. Alojzego w Bytomiu.
  • Źródła internetowe:
    • E-ncyklopedia wiedzy o Kościele na Śląsku: Hasła Michalski Józef oraz Parafia św. Augustyna w Lipinach.
    • Wikipedia: Józef Michalski (1834–1893).
Opracowano na podstawie materiałów archiwalnych i kwerendy prasowej • Lipiny 2026
0
0

Read more

Wiktor Polak (1883–1941) – portret śląskiego działacza niepodległościowego

Wiktor Polak (1883–1941): Biografia śląskiego patrioty i społecznika

Wiktor Polak (1883–1941): Biografia śląskiego patrioty i społecznika

📌 Informacja:

Artykuł powstał dzięki wiedzy i uprzejmości mojego Przyjaciela Tomasza Sporynia z Piekar Śląskich. Tomasz pracuje nad książką o Wiktorze Polaku, a ten tekst jest wstępem i zachętą przed pełną biografią.

Wiktor Polak należy do grona tych postaci historycznych Górnego Śląska, których zasługi dla regionu – a w szczególności dla Piekar Śląskich i Świętochłowic – wymagają pełnego naświetlenia. Jako prominentny działacz niepodległościowy, literat i społecznik, poświęcił życie odzyskaniu niepodległości i utrwaleniu łączności Śląska z Polską.

Chłopak z Szarleja i lekcje u „Śląskiego Wernyhory”

Wiktor Mikołaj Polak urodził się 4 grudnia 1883 roku w Szarleju (dzisiejsze Piekary Śląskie) w wielodzietnej rodzinie górniczej – miał aż trzynaścioro rodzeństwa. Dorastał w czasach bismarckowskiego Kulturkampfu, gdzie za używanie języka polskiego w szkole dzieci spotykały surowe kary.

Kluczowym momentem w jego życiu było spotkanie z Wawrzyńcem Hajdą, niewidomym wieszczem i mentorem, który w ramach Towarzystwa św. Alojzego potajemnie kształtował patriotyczne postawy młodych piekarzan. To właśnie u boku Hajdy Wiktor Polak uczył się polskiej kultury i historii.

Pierwsze kroki społecznika

  • Relegacja ze szkoły: Za swoje nieprzejednane polskie przekonania i kontakty z wydawnictwem „Katolik” został wyrzucony z bytomskiego gimnazjum.
  • Praca u podstaw: Około 1900 roku zaczął kolportować polskie gazety i książki.
  • 1908–1912: Praca nad polskim życiem kulturalnym w Bobrku i Szombierkach; m.in. utworzenie filii Zjednoczenia Zawodowego Polskiego oraz organizowanie inicjatyw społecznych i kolportażowych.
  • „Sokół” w Piekarach: Od 1912 roku aż do wybuchu I wojny światowej był prezesem piekarskiego gniazda Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”, gdzie dbał o rozwój fizyczny i narodowy młodzieży.

Czas walki i „Róźla Pyscycka”

I wojna światowa rzuciła Polaka na fronty Europy jako sierżanta armii niemieckiej (za co otrzymał Krzyż Żelazny II klasy), jednak jego serce zawsze było przy Polsce. Po wojnie natychmiast rzucił się w wir pracy niepodległościowej.

Powstania śląskie i plebiscyt – tłum z polskimi flagami na tle kopalni (ilustracja)
Atmosfera walki o polski Śląsk w latach plebiscytu i powstań (ilustracja).

W latach 1918-1922 jego aktywność była imponująca:

  • Opieka nad uchodźcami: Został wyznaczony przez Wojciecha Korfantego na prezesa Komitetu Opieki nad Uchodźcami w Sosnowcu.
  • Konspiracja: Szmuglował broń z bytomskich koszar do Domu Narodowego „UL”.
  • III Powstanie Śląskie: Pełnił funkcję powstańczego Komisarza Cywilnego na powiat bytomski.
„Kocynder” i „Godka Klachuli” – prasa plebiscytowa i satyra (ilustracja)
„Kocynder” i „Godka Klachuli” – plebiscytowa satyra i propaganda pisana gwarą (ilustracja).

Ciekawostka: Współtworzył czasopismo „Powstaniec” i satyryczny „Kocynder”, gdzie pod pseudonimem Róźla Pyscycka pisał słynne felietony „Godka Klachuli”. Była to propaganda inna niż wszystkie – pisana gwarą, skierowana do śląskich kobiet, trafiająca w emocje i codzienne doświadczenia. To jeden z najciekawszych przykładów plebiscytowej walki o dusze mieszkańców Śląska.

Budowniczy administracji polskiego Śląska

Po powstaniach Polak nie zniknął z życia publicznego. Przeciwnie – stał się jednym z filarów nowej administracji. Był m.in.:

  • komisarzem cywilnym powiatu bytomskiego w III powstaniu,
  • naczelnikiem Urzędu Okręgowego w Szarleju,
  • naczelnikiem gminy i okręgu w Świętochłowicach.

Zajmował się wszystkim: od aprowizacji i budownictwa, przez szkoły, straże pożarne i infrastrukturę, po walkę z bezrobociem. Jednocześnie nie porzucał działalności publicystycznej i społecznej.

Niestety, jego karierę przerwały intrygi lokalnych działaczy. W 1937 roku oskarżono go o korupcję. Choć prokuratura umorzyła sprawę i oczyściła go z zarzutów, Polak nie odzyskał już stanowiska naczelnika.

Męczeństwo w KL Gusen

Po wybuchu II wojny światowej Wiktor Polak pozostał w Świętochłowicach. Niemcy nie zapomnieli mu lat walki o Polskę. 3 maja 1940 roku został aresztowany przez Gestapo. Przez obóz w Dachau trafił do KL Gusen – miejsca eksterminacji polskiej inteligencji.

KL Gusen – baraki i druty kolczaste (ilustracja)
KL Gusen – miejsce eksterminacji, w którym zginął Wiktor Polak (ilustracja).

Pracował tam ponad siły w kamieniołomie Kastenhof. Po ciężkim wypadku (zmiażdżeniu nogi) i próbie pomocy przez współwięźniów, został bestialsko zamordowany przez obozowych funkcjonariuszy. Zginął 21 kwietnia 1941 roku.

Dlaczego warto o nim pamiętać?

Wiktor Polak był postacią nietuzinkową – organizatorem, wychowawcą, publicystą i urzędnikiem, który przez czterdzieści lat robił jedno: konsekwentnie budował polski Śląsk, a jego biografia mogłaby posłużyć za scenariusz niejednego filmu.

Pamiętajmy o nim, spacerując ulicami Świętochłowic czy Piekar!

Oś czasu życia Wiktora Polaka

4 grudnia 1883

Urodziny w Szarleju (dzisiejsze Piekary Śląskie), w wielodzietnej rodzinie górniczej.

1891–1897

Nauka w Katolickiej Szkole Ludowej w Niemieckich Piekarach; dorastanie w realiach ostrej germanizacji.

ok. 1895–1900

Działalność w kręgu Wawrzyńca Hajdy; Towarzystwo św. Alojzego, Kasyno Polskie.

ok. 1900

Początek współpracy z wydawnictwem „Katolik”; kolportaż prasy i książek polskich.

1905–1908

Ślub z Bertą Śliwą, służba w armii niemieckiej, a po powrocie włączenie się w akcję agitacyjną w powiecie bytomskim.

1912–1914

Prezes Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w Piekarach; dynamiczny rozwój gniazda.

1914–1918

I wojna światowa: front zachodni, awans na sierżanta, Krzyż Żelazny II klasy; zatrucie gazami bojowymi.

1919–1921

Prezes Komitetu Opieki nad Uchodźcami, działalność w Polskim Komisariacie Plebiscytowym (propaganda, „Kocynder”), III Powstanie Śląskie (komisarz cywilny).

1922–1927

Naczelnik Urzędu Okręgowego w Szarleju; budowa polskiej administracji.

1927–1937

Naczelnik gminy i Urzędu Okręgowego w Świętochłowicach; intensywny rozwój miasta.

3 maja 1940

Aresztowanie przez Gestapo, przewiezienie do Dachau, a następnie do KL Gusen.

21 kwietnia 1941

Śmierć męczeńska w obozie koncentracyjnym Gusen.

📚 Bibliografia i Źródła

Artykuł powstał na podstawie:

  • Śląski Almanach Powstańczy T. Sporyń, Wiktor Polak (1883-1941). Niepodległościowiec, naczelnik gminy i okręgu – zarys biografii, [w:] Śląski Almanach Powstańczy, T. XI, s. 149-165
  • 📌 Aktualizacja: biografia w druku

    Wkład merytoryczny do artykułu: Tomasz Sporyń.

    Myślę, że już można oficjalnie.

    Gdyby ktoś nie mógł doczekać się pełnej biografii Wiktora Polaka może zapoznać się już z jej zarysem opublikowanym w formie artykułu w czasopiśmie Śląski Almanach Powstańczy…

    Książka o Wiktorze Polaku już niebawem… 🙂

    Muzeum Powstań Śląskich w Świętochłowicach informuje, że w sklepiku można już zakupić kolejny, XI tom Śląskiego Almanachu Powstańczego.

    Zobacz publikację w Muzeum Powstań Śląskich

    Artykuł opracowany dla serwisu flaczek.com. Wszelkie prawa zastrzeżone.
    2
    0

    Read more

    Grafika tytułowa artykułu: Chropaczów 1910/1911 — księga adresowa

    Chropaczów w księdze adresowej 1910/1911: ulice, zawody i nazwiska

    flaczek.com · Chropaczów / „Schlesiengrube” · księga adresowa 1910/1911

    Chropaczów (Schlesiengrube) w księdze adresowej 1910/1911 — ulice, zawody, nazwiska

    „Bez RODO” 😉 — bo to świat sprzed ponad 110 lat. Poniżej pokazuję dla dzisiejszych mieszkańców Chropaczowa i Świętochłowic szybki, czytelny wyciąg z Adresbuchu (księgi adresowej) okolic Bytomia z lat 1910/1911.

    Źródło: Adressbuch Beuthen O.-S. 1910/1911 Hasło miejscowości: „Schlesiengrube (früher Chropaczow)” Wyciąg: strony 18–19 (wykaz adresowy) + lead miejscowości

    Jak czytać księgę

    Infografika: jak czytać księgę adresową — ulica, zawód, adres
    Jak czytać wpis w księdze: ulica • zawód • adres.

    Co to jest „Adressbuch”?

    To drukowana księga adresowa: zestawia urzędy, instytucje, a w rozdziałach miejscowości — wybrane osoby z zawodem i adresem. Nie należy jej traktować jak pełnego „spisu ludności”: to raczej fotografia tego, co wydawca uznał za przydatne.

    Zapis: zachowujemy brzmienie źródłowe (DE). Fragmenty słabiej czytelne oznaczamy [?]. Skany źródła ↓

    Co dokładnie opracowujemy?

    Hasło miejscowości „Schlesiengrube” (dawny Chropaczów) oraz wykaz adresowy z dwóch stron (18–19). W tym odczycie zebraliśmy 226 wpisów.

    Skany źródła (s. 17–19): zobacz na dole ↓

    Chropaczów w liczbach

    9573
    mieszkańców (wpis w księdze)
    328,72 ha
    powierzchni (Landgemeinde + Gutsbezirk)
    Morgenroth
    wpisana stacja kolejowa + przystanek tramwajowy
    Portret Chropaczowa/Schlesiengrube 1910/1911 — grafika archiwalna
    Schlesiengrube (dawny Chropaczów) — portret miejscowości w pigułce.

    Najważniejsze: księga sama mówi, że Schlesiengrube to Landgemeinde i Gutsbezirk, z pocztą, telegrafem, szkołami (m.in. ludową, rękodzielniczą dla chłopców, gospodarstwa domowego i dokształcającą), domem młodzieży, ochronką, biblioteką ludową, OSP, kasą oszczędnościowo-pożyczkową oraz przemysłem górniczo-hutniczym.

    Opis miejscowości (DE) + tłumaczenie (PL)

    Oryginał (DE) — hasło miejscowości
    Schlesiengrube,
    früher Chropaczow genannt, ist Landgemeinde und Gutsbezirk im Reg.-Bez. Oppeln.
    Kreis, Amts- und Landgericht Beuthen mit 328,72 ha Flächeninhalt und 9573 Einw.
    Eisenbahnstation Morgenroth, Straßenbahn-Station, gehört zum Fernsprechnetz Beuthen D.-S.,
    hat Post- und Telegraphenamt, Volks-, Knabenhandfertigkeits-, Haushaltungs- und Fortbildungsschulen,
    Jünglingsheim, Kleinkinderbewahranstalt und Volksbibliothek, freiw. Feuerwehr,
    Spar- und Darlehnverein, Bergwerks- u. Hüttenbetrieb etc.
    Tłumaczenie (PL) — wiernie, roboczo
    Schlesiengrube, dawniej zwany Chropaczowem, jest gminą wiejską i obszarem dworskim
    w rejencji opolskiej. Powiat, urząd i sąd ziemski: Bytom; powierzchnia 328,72 ha i 9573 mieszkańców.
    Stacja kolejowa Morgenroth, przystanek tramwajowy; należy do sieci telefonicznej Bytomia (D.-S.);
    posiada urząd pocztowy i telegraficzny, szkoły: ludowe, robót ręcznych dla chłopców,
    gospodarstwa domowego i dokształcającą, dom młodzieży, ochronkę dla małych dzieci,
    bibliotekę ludową, ochotniczą straż pożarną, kasę oszczędnościowo-pożyczkową,
    a także górnictwo i hutnictwo itd.

    TOP ulice i TOP zawody w naszym odczycie

    Ulice (DE) — gdzie jest najwięcej wpisów?

    Ulica (DE)Wpisów
    102
    41
    21
    20
    11
    8
    6
    6
    3
    3
    2
    1
    1
    1

    Kliknięcie nazwy ulicy ustawi filtr w tabeli poniżej. Jeśli w Twoim WordPressie skrypty są blokowane, użyj po prostu Ctrl+F / ⌘F w tabeli.

    Zawody (DE) — co najczęściej wpisywano?

    Zawód (DE)Wpisów
    Hausbesitzer41
    Lehrer21
    Maschinenwärter12
    Kaufmann6
    Bäckermeister6
    Schlosser6
    Oberhauer5
    Hausbesitzerin5
    Schneidermeister5
    Fleischermeister5
    Barbier4
    Musiker4
    Briefträger3
    Gasthausbes.3
    Polizei-Sergeant3
    Schichtmeisterassist.3
    Steiger3
    Chemiker2
    Gastwirt2
    Rektor2
    pozostałe (75 innych zawodów)83

    Najwięcej jest kategorii „Hausbesitzer” (właściciel domu) i „Lehrer” (nauczyciel) — a potem cała mozaika zawodów związanych z ruchem zakładów, koleją, urzędem, handlem i usługami.

    Wykaz adresowy — wszystkie nazwiska z odczytu (str. 18–19)

    Schemat ulic z nazwami Beuthenerstr. i Hüttenstr. — grafika do wykazu adresowego
    Ulice w brzmieniu źródłowym (DE) — dekoracyjny plan do wykazu.
    —
    Nazwisko i imię (jak w księdze)Zawód (DE)Ulica (DE)NrStr.Uwagi
    Bernaski PaulLehrerSchmiedestr.3a18
    Binag MaxKaufmannBeuthenerstr.3418
    Blaszczyk RobertFleischermeisterBeuthenerstr.3318
    Blotto MartinSchlafhausverwalterScholstr.1018
    Bomba SamuelWagenmstr.Beuthener Ch.1118
    Borgz FranzHausbesitzerHüttenstr.1418
    Bothmann PaulHäuserverwalterBeuthenerstr.4118
    Budnik ArturExpediteurBeuthenerstr.2318
    Cassar AlbertBäckermeisterBeuthenerstr.1218
    Czech TheofilBüroassistentBeuthenerstr.1518
    Czichon JosefSattlermeisterBeuthenerstr.14a18
    Derber AnnaHausbesitzerinSchmiedestr.318
    Dräse FranzFahrsteigerGrubenstr.218
    Drobny FranzFleischermeisterBeuthenerstr.1518
    Drobnowolski Bronislaw[?]UhrmacherBeuthenerstr.2218wpis niepewny na skanie ([?])
    Dudel JosefKaufmannScholstr.718
    Dworakiel JohannHausbesitzerHintergasse218
    Dymet MarieHausbesitzerinBeuthenerstr.718
    Dziallach AlexHausbesitzerBeuthenerstr.40a18
    Fabisch JohannHausbesitzerPoststr.318
    Fabisch JosefHausbesitzerHüttenstr.2418
    Fritz MarieHaushaltungslehrerinBeuthenerstr.2418
    Fischer PaulWerkmeisterGrubenstr.218
    Fitzel AndreasHausbesitzerBeuthenerstr.9a18
    Fitzel FranzHausbesitzerBeuthenerstr.918
    Friebel RudolfFahrmeisterHüttenstr.518
    Friedrich EmilieOberlehrerswitweBeuthenerstr.2318
    Friedrich RobertSteigerGrubenstr.318
    Frzeciot AloisPostverwalterBeuthenerstr.23a18
    Cajowski JuliusMaschinenwärterBeuthenerstr.4018
    Geeck-ReinholdLehrerSchmiedestr.3a18
    Gnielka JohannHausschlächterBeuthenerstr.2718
    Golla AloisStraßenaufseherBeuthenerstr.1718
    Gorzel ArturBetriebsassistentBeuthenerstr.4518
    Goschütz Eman.Gemeindebeamt.Beuthenerstr.318
    Greiner Joh.Gemeinde-RendantSchmiedestr.318
    Grzeschik MartinSchichtmeisterassist.Hüttenstr.2518
    Grzesik RudolfModelltischlerHintergasse218
    Grzyb AdamSchneidermeisterVorwerkstr.418
    Gyell EmanuelSchlosserBeuthenerstr.2618
    Gwozdz AlbertHausbesitzerHintergasse618
    Haase-KonradOberbahnassistentSchmiedestr.418
    Haenisch KonradMaschinenmeisterGrubenstr.218
    Hanfter JosefLehrerSchmiedestr.3a18
    Hartel FelixPrivatschreiberColonie Drobrotki418
    Hauen August—Beuthenerstr.718brak zawodu w wierszu
    Herb ErichPfeffertüchlerBeuthenerstr.3218
    Herb OlgaWurstkosthändlerinBeuthenerstr.2118
    Herber FranzSchneidermeisterSchmiedestr.518
    Heppner FranzMaschinenwärterHüttenstr.1418
    Jaron JulieHausbesitzerinBeuthenerstr.3918
    Jendrezki TheodorHausbesitzerSchmiedestr.418
    Jendrysch ViktorBriefträgerBeuthenerstr.23a18
    Jeziorski KatharinaUhrmacherBeuthenerstr.2218
    Juraszczyk PeterHausbesitzerScholstr.518
    Jüttner EmanuelLehrerScholstr.118
    Klaczynski JosefGemeindevorsteherBeuthenerstr.2218wpis niepewny na skanie ([?])
    Kalpka EugenBarbierBeuthenerstr.3318
    Komalla RobertFleischerBeuthenerstr.2618
    Lanic JosefLehrerHintergasse118
    Kapp MaxLehrerBeuthenerstr.3418
    Kau WilhelmLehrerSchmiedestr.3a18
    Kessler RichardHütteninspektorHüttenstr.1218
    Kifka PaulMaschinenwärterBeuthenerstr.2618
    Klitoski BertaGasthausbesitzerinBeuthenerstr.1118
    Klimczyk MichaelHausbesitzerBeuthenerstr.1518
    Kluger OttoLehrerBeuthenerstr.2318
    Knopp JosefOberhauerSchmiedestr.718
    Kolott JosefGlasermeisterBeuthenerstr.1218
    Koniecko FranzGastwirtBeuthenerstr.2318wpis niepewny na skanie ([?])
    Kopek LudwigViktualienhandlungHüttenstr.1018
    Kopietz AugustHändlerBeuthenerstr.2518
    Korbella EduardSchichtmeisterassist.Grubenstr.218
    Koch ValentinMaschinenwärterHüttenstr.518
    Kostur JosefHausbesitzerHüttenstr.1118
    Kowoll EduardMusikerBeuthenerstr.2618
    Kowollik Albert IHausbesitzerHüttenstr.4a18
    Kowollik Albert IIHausbesitzerScholstr.418
    Kowollik AntonHausbesitzerScholstr.618
    Kowollik NorbertHausbesitzerBeuthenerstr.2618wpis niepewny na skanie ([?])
    Kozef JosefElektrikerHüttenstr.2118
    Kraska AlfonsGastwirtHubertusstr.118
    Kroliban ArthurLehrerBeuthenerstr.2318
    Kruse AntonSchneidermeisterHüttenstr.2618
    Kubeth EmanuelBäckermeisterScholstr.118
    Kulas LudwigSteigerGrubenstr.318
    Kurbaschi FranzBäckermeisterHüttenfeld618
    Lusch BernhardInvalideHubertusstr.318
    Labus AugustMaschinenwärterBeuthenerstr.2918wpis niepewny na skanie ([?])
    Langer FranzHausbesitzerPoststr.718
    Langisch JuliusMalermeisterBeuthenerstr.1118
    Dr. Leibniz JosefChemikerHüttenstr.1218
    Leuschner HermannBergverwalterGrubenstr.318
    Leutner BartholomäusHausbes.Hintergasse418
    Lewan RudolfPolizei-SergeantBeuthenerstr.3918
    Libera JohannBäckermeisterBeuthenerstr.3518
    Ligus JohannHausbesitzerGrubenstr.118
    Lipina KarlTagessteigerBeuthenerstr.218
    Lischka JosefLehrerSchmiedestr.418
    Loebinger ViktorKaufmannScholstr.118
    Loch PhilippBriefträgerHüttenstr.1018
    Lowowski GeorgKaufmannBeuthenerstr.2318
    März WilhelmKammermeisterHüttenstr.4a18
    Michalik Alex.MaschinenwärterBeuthenerstr.2018
    Michalik JohannKantinenwirtHüttenstr.1318
    Michalik MathiasRestaurateurBeuthener Ch.818
    Michalski FranzLehrerSchmiedestr.3a18
    Milik PaulLehrerBeuthenerstr.3518
    Moeche HeinrichLehrerSchmiedestr.418
    Möblinger AlfredChemikerHüttenstr.1218
    Morawietz JosefStreckenwärterHüttenstr.8c18
    Mroncz KarlPolizei-SergeantScholstr.718
    Mropietz MichaelHausbesitzerHüttenstr.2918
    Müller PaulPlatzmeister[?]Friedrichstr.218
    Murlowski RichardFleischermeisterHubertusstr.218
    Neugehauer KarlLehrerSchmiedestr.319
    Niedenau FranzLehrerBeuthenerstr.219
    Nonnast JuliusGend.-Wachtmstr.Beuthenerstr.2419
    Obitz KarlBarbierBeuthenerstr.819
    Opaschowski Aug.Vollziehungsbtr.Beuthenerstr.319
    Pajont PaulMaschinenwärterHüttenstr.519
    Patas JuliusGemeindesekr.Beuthenerstr.2119
    Pfeffer FranzPolizei-SergeantHüttenstr.519
    Piechulle FranzKartoffelhändlerBeuthenerstr.2319
    Pietruschka ValentinHausbesitzerHüttenstr.3019
    Pietz JosefHausbesitzerScholstr.1719
    Pisturek AlbertAufseherScholstr.1119
    Pitas CasimirHausbesitzerSchmiedestr.619
    Plesz HansWerkführerGrubenstr.319
    Pohl GustavRentierBeuthenerstr.3919
    Pohl GustavLehrerBeuthenerstr.3919
    Potorny JohannMaschinenwärterBeuthenerstr.4319
    Polok JosefBäckermeisterHintergasse119
    Poppe JohannesOberhauerBeuthenerstr.1119
    Preis ReinholdAufseherBeuthenerstr.1119wpis niepewny na skanie ([?])
    Profopp PaulMusikerBeuthenerstr.1219
    Pronobis Joh.HausbesitzerBeuthenerstr.1219wpis niepewny na skanie ([?])
    Pyttel TheodorMaschinenwärterCol. Drobrotki319
    Rabsch AugustBriefträgerBeuthenerstr.23a19wpis niepewny na skanie ([?])
    Rach AntonHausbesitzerScholstr.819
    Dr. Reicher Georgprakt. ArztBeuthenerstr.2219
    Richter GottfriedDrogistBeuthenerstr.119
    Rieger PaulRektorBeuthenerstr.119
    Rischer Joh.Schlafhausverw.Hüttenstr.8c19
    Rosenberg ValentinMalerHüttenstr.219
    Roth WaldemarBarbierBeuthenerstr.2419
    Rother BenediktLokomotivführerHüttenstr.8c19
    Rugarczyf AntonSchmiedBeuthenerstr.23a19
    Rugarczyf PaulSchlosserBeuthenerstr.23a19
    Ryzdek FranzHausbesitzerHüttenstr.2319
    Ryzdek JohannHausbesitzerPoststr.819
    Ryzdek PeterHausbesitzerBeuthenerstr.3719
    Rzymann AndreasGastwirtstellvertr.Hüttenstr.1819
    Rzyttki AugustPostboteScholstr.419
    Salwiszek EmilMotorführerBeuthenerstr.1519
    Salwiszek JosefRestaurat.Beuthenerstr.1519wpis niepewny na skanie ([?])
    Saternus PeterHausbesitzerHüttenstr.1019
    Schaffer KarlLehrerSchmiedestr.419
    Schefszny EmanuelOberhauerFriedrichstr.219
    Schejot VinzentSchneidermeisterBeuthenerstr.3819
    Szeliga BarbaraHausbesitzerinHüttenstr.619
    Szeliga JohannHausbesitzerHintergasse319
    Scheuermann AlfredLehrerBeuthenerstr.23a19
    Schibielok PeterMaschinenwärterScholstr.1219
    Schitora JosefMusikerBeuthenerstr.819
    Schirrbauer FidorGasthausbes.Beuthenerstr.3619
    Schlinsog MaxRechnungsassistentFriedrichstr.319
    Schliwa VinzentHausbesitzerScholstr.1519
    Schliwioß Franz—Poststr.1019zawód nieczytelny w kadrze
    Schmidt AugustGasthausbes.Beuthenerstr.2319
    Schmidt GeorgObersteigerGrubenstr.219
    Schneider KarlLehrerSchmiedestr.3a19
    Schudeja FranzMaschinenwärterBeuthenerstr.1019
    Schwaynoch GeorgLehrerBeuthenerstr.2319
    v. Schweinitzchen GeorgSteigerGrubenstr.219
    Szeuszny JohannBäckermeisterBeuthenerstr.2519
    Seidel ReinholdBarbierBeuthenerstr.2919
    Selzer AlfredSchlosserBeuthenerstr.1219
    Selzer BrunoWerkmeisterBeuthenerstr.1519
    Semtner FranzRektorBeuthenerstr.3919
    Sentfleben Fried.Polizeiwachtmstr.Hintergasse119
    Siegmund PaulFahrmeisterScholstr.919
    Strzysel PaulSchlosserBeuthenerstr.2119
    Stubella AugustMusikerScholstr.11a19
    Swandzik DominikHausbesitzerSchmiedestr.719
    Spruß AlbertHausbesitzerBahnstr. (Neubau)—19
    Spruß BernhardGasthausbesitzerHüttenstr.1819
    Spruß JulianneHausbesitzerinScholstr.919
    Spruß PeterHausbesitzerBeuthenerstr.3319
    Spruß StefanSchlosserBeuthenerstr.22a19
    Spyra ConstantinHausbesitzerBeuthenerstr.819
    Spyra ErnstVermessungsassistentBeuthenerstr.4519
    Socha TheodorFleischermeisterBeuthenerstr.3619
    Sollmann PaulRestaurateurBeuthenerstr.1419
    Sonka CarlHausbesitzerSchmiedestr.119
    Stasch TheofilSchneidermeisterSchmiedestr.419
    Stanjek KonradHilfsweichenstellerHüttenstr.8d19
    Studzinski JohannHausbesitzerHüttenstr.9a19
    Thauner FranzOberlehrerswitweSchmiedestr.3a19
    Thiele OttoIngenieurFriedrichstr.319
    Thiemann MinnaFleischbeschauerinBeuthenerstr.2619
    Titz PaulKorrespondentHüttenstr.519
    Titz VictorMaschinentechnikerHüttenstr.519
    Titz WaldemarSchichtmeisterassist.Hüttenstr.519
    Titz Walt.Schichtmeister-WitweHüttenstr.519
    Tonniger AntonHausbesitzerHüttenstr.2519
    Tonniger FranzSchlosserScholstr.1219
    Wadas PaulPolizeisergeantBeuthenerstr.2719
    Wallusch JohannHausbesitzerColonie Drobrotki119
    Wawro FranzTischlermeisterBeuthenerstr.2019
    Weinert PaulKaufmannBeuthenerstr.2419
    Weingarten HeleneLehrerinHüttenstr.2119
    Widorn RudolfOberhauerBeuthenerstr.2219
    Wienstowicz BerthGasthausbes.Beuthenerstr.1419
    Winkler OswaldBetriebsassistentFriedrichstr.319
    Wojtala KarlLehrerBeuthenerstr.2319
    Wojtek EmilFleischermeisterBeuthenerstr.3219
    Wojtynek FranzRestaurat.Hüttenstr.1119
    Wolin ReinholdKlempnermstr.Scholstr.119
    Wolka JohannKaufmannHüttenstr.219
    Wosch LorenzHausbesitzerPoststr.919
    Woschnika VinzentHausbesitzerHüttenstr.819
    Wrona JohannSchuhmacherBeuthenerstr.23a19
    Wrzyscz JosefMaschinenwärterPoststr.419
    Zurek SylvesterHausbesitzerBeuthenerstr.519
    Zymet AugustOberhauerFriedrichstr.219

    Ulice: zapis źródłowy (DE). Identyfikacja ze współczesnymi nazwami wymaga map z epoki. Skany ↓

    Mini-słownik i miejsca niepewne

    Zawody w księdze adresowej: Hausbesitzer, Lehrer, Steiger, Schlosser — grafika
    Najczęstsze zawody w wyciągu z księgi (1910/1911).

    Ulice (dosłownie, bez przypisywania współczesnych nazw)

    • Beuthenerstr. — „bytomska” (kierunkowo)
    • Hüttenstr. — „hutnicza”
    • Grubenstr. — „kopalniana”
    • Schmiedestr. — „kowalska”
    • Scholstr. — od „Schule” (szkoła)
    • Poststr. — pocztowa
    • Hintergasse — „tylna uliczka”
    • Beuthener Ch. — skrót od „Beuthener Chaussee” (szosa)
    • Col./Colonie — kolonia (np. Dobrotki)

    Najczęstsze zawody (proste objaśnienia)

    • Hausbesitzer(in) — właściciel(ka) domu
    • Lehrer / Lehrerin — nauczyciel / nauczycielka
    • Steiger / Obersteiger — sztygar / starszy sztygar
    • Oberhauer — górnik przodowy (termin „kopalniany”)
    • Maschinenwärter — obsługa/dozór maszyn
    • Lokomotivführer — maszynista
    • Weichensteller — zwrotniczy
    • Briefträger / Postbote — listonosz
    Miejsca, które w tym odczycie oznaczyliśmy jako niepewne (warto sprawdzić w PDF/ostrzejszym skanie): Drobnowolski Bronislaw[?], Klaczynski Josef (nr), Koniecko Franz (pisownia), Labus August (nr), Müller Paul (czy „Platzmeister”?), Schliwioß Franz (brak zawodu w kadrze), Rabsch August (pisownia).

    Skany źródła (dla wglądu)

    Poniżej fragmenty stron księgi adresowej 1910/1911, na których oparto wykaz. To materiał źródłowy — pokazujemy go dla przejrzystości.

    Źródła i uwagi edytorskie

    Źródło podstawowe:

    1. Adressbuch für Beuthen O.-S. … 1910/1911 — rozdział: „Schlesiengrube” (s. 17–19). Wpis oparto na odczycie/transkrypcji przygotowanej na podstawie skanów..

    Uwagi edytorskie: Zachowano brzmienie oryginału (DE). Odczyty niepewne oznaczono jako [?].

    0
    0

    Read more

    Lipiny – narodziny dzielnicy przemysłowej na Górnym Śląsku, krajobraz hutniczo-kolejowy XIX wieku

    Lipiny. Narodziny dzielnicy przemysłowej (1780–1939)

    Lipiny · Świętochłowice · 1780–1939

    Lipiny. Narodziny dzielnicy przemysłowej (1780–1939)

    Historia Lipin różni się zasadniczo od dziejów wielu starszych osad Górnego Śląska. Nie wyrasta ona z wielowiekowej ciągłości wsi ani średniowiecznego lokowania, lecz z gwałtownego procesu industrialnego, który w XIX wieku przeobraził dawny obszar dóbr Chropaczowa w gęsto zaludnioną osadę robotniczą. Lipiny są przykładem miejsca, którego tożsamość ukształtowały kopalnie, huty, migracje ludności i konflikty społeczne — a nie długi rodowód agrarny.

    Zanim pojawił się przemysł: Lippine – Lipiny – Lipine (ok. 1780–1802)

    Najstarsze pruskie opracowania topograficzne z końca XVIII wieku, w tym Friedrich Albert Zimmermann, Beyträge zur Beschreibung von Schlesien (wydawane od 1783 r.), rejestrują nazwę Lippine, z równoległym wskazaniem formy słowiańskiej Lipiny.1 Nie była to jeszcze osada przemysłowa, lecz nazwany obszar wchodzący w skład dóbr Chropaczowa.

    Również urzędowe zestawienia topograficzno-statystyczne z początku XIX wieku — m.in. Johann Georg Knie, Alphabetisch-statistisch-topographische Übersicht… — ujmują Lipiny jako odrębną jednostkę osadniczą, jeszcze przed intensywną industrializacją.2 Sam fakt istnienia i utrwalenia nazwy ma znaczenie zasadnicze: Lipiny nie powstały od kopalni, lecz zostały przez przemysł przejęte i radykalnie przekształcone.

    Wpis topograficzny: Lippine, wend. Lipiny (zestawienie pruskie), strony 373–374

    Źródło (DE): „Lippine, a) Kr. Beuthen, Forst-Etablissement zu Chropaczow; …”

    Tłumaczenie (PL): „Lipiny, a) powiat Bytom, leśny zakład/urząd (Forst-Etablissement) w Chropaczowie; …”

    Johann Georg Knie, Alphabetisch-statistisch-topographische Übersicht…, hasło „Lippine” (fragment).2
    „Lippine, wend. Lipiny” — forma niemiecka i słowiańska obok siebie w pruskim zestawieniu miejscowości (str. 373–374).2

    Rok 1802: własność, nazwa i przygotowanie gruntu

    Rok 1802 stanowi przełom w dziejach Lipin — nie osadniczy, lecz własnościowy. W wyniku sprzedaży dóbr przez Karola von Woyrscha obszar Lipin został wyraźnie wydzielony i nazwany w dokumentach domenalnych. Kolejne lata przyniosły dalsze przetasowania własnościowe, prowadzące ostatecznie do przejęcia dóbr przez ród Henckel von Donnersmarck.3

    Był to moment przygotowania terenu pod przyszłą eksploatację: formalny, administracyjny i kapitałowy fundament przemian, które w ciągu kilku dekad miały całkowicie zmienić charakter miejsca.

    Górnictwo jako punkt zwrotny (od 1823)

    W 1823 roku rozpoczęto eksploatację węgla kamiennego na terenie Lipin. Ten moment zapoczątkował proces, który w krótkim czasie przekształcił dotychczas peryferyjny obszar dóbr ziemskich w dynamiczne zaplecze przemysłowe. Napływ ludności, rozwój infrastruktury i powstawanie pierwszych zakładów przetwórczych zerwały z dawną strukturą krajobrazu i życia społecznego.4

    Karol Godula – katalizator epoki

    Choć za oficjalną datę uruchomienia huty cynku „Silesia” przyjmuje się rok 1847, jej powstanie było elementem szerszego procesu industrializacji regionu. Kluczową rolę odegrał w nim Karol Godula — nie jako bezpośredni fundator Huty Silesia, lecz jako katalizator przemian gospodarczych.5

    Rozwijając wcześniej górnictwo i hutnictwo cynku w sąsiednich dobrach (Ruda, Orzegów, Szombierki), Godula stworzył zaplecze kapitałowe, technologiczne i infrastrukturalne, które umożliwiło późniejsze inwestycje także w Lipinach. W tym sensie był architektem epoki, w której cynk stał się jednym z filarów przemysłowego Górnego Śląska.

    Huta Silesia – skala i nowoczesność (lata 50. XIX w.)

    Już w połowie XIX wieku Huta Silesia należała do największych zakładów cynkowych regionu. Branżowa „Berg- und hüttenmännische Zeitung” informowała w 1859 roku: 6

    „Nowa huta cynku Silesia w Lipinach obejmuje trzy hale, każda wyposażona w dziesięć pieców; ponadto zbudowano piece o 24, a nawet 30 muflach… W pobliżu huty wznoszona jest także duża walcownia cynku. Cały zakład stanie się tym samym największym istniejącym dotąd zakładem cynkowym.”

    Berg- und hüttenmännische Zeitung, nr 18, 14.03.1859 (fragment).6

    Opis ten pokazuje skalę przedsięwzięcia, technologiczne ambicje oraz dążenie do maksymalizacji wydajności i odzysku materiału. Lipiny funkcjonowały już wówczas jako ważny punkt na przemysłowej mapie Górnego Śląska.

    Źródło (DE, 1859):
    „Die der schlesischen Actiengesellschaft für Bergbau- und Zinkhüttenbetrieb gehörige neue Zinkhütte Silesia in der Lipine enthält 3 Hallen, jede mit 10 Oefen, ferner mehrere mit 24 und einige sogar mit 30 Muffeln erbaut sind, während die gewöhnlichen Oefen gewöhnlich nur 20 Muffeln aufnehmen. … In der Nähe der Hütte wird ein großer Zinkwalzwerk erbaut. Die ganze Anlage wird demnach das größte bis jetzt bestehende Zink-Etablissement sein.”

    Tłumaczenie (PL):
    „Nowa huta cynku Silesia w Lipinach, należąca do śląskiej spółki akcyjnej górnictwa i hutnictwa cynku, obejmuje trzy hale, z których każda ma po 10 pieców; ponadto zbudowano kilka pieców na 24, a nawet na 30 mufli, podczas gdy zwykłe piece mieszczą zazwyczaj tylko 20 mufli. … W pobliżu huty wznoszona jest duża walcownia cynku. Cały zakład stanie się tym samym największym dotąd istniejącym zakładem cynkowym.”

    Berg- und hüttenmännische Zeitung, N.F., Jg. 13 (1859), nr 18, 14.03.1859 (fragment).6
    1859: prasa branżowa o nowej hucie cynku „Silesia w Lipinach” i skali instalacji (mufle, hale, walcownia).6

    Hüttenort Lipine – osada przemysłowa z administracją

    W połowie XIX wieku Lipiny były już Hüttenortem w pełnym znaczeniu tego słowa. Felix Triest w Topographisches Handbuch von Oberschlesien (1864) opisywał Lipiny jako osadę hutniczą z własnym okręgiem policyjnym, infrastrukturą drogową i targową oraz znaczną liczbą ludności pracującej niemal wyłącznie w przemyśle.7

    Huta Silesia w Lipinach: zbiorowe zdjęcie urzędników, 1867
    Huta Silesia, 1867: zbiorowe zdjęcie kadry urzędniczej (najstarsza znana fotografia związana z hutą). Atrybucja: Wilhelm von Blandowski (Gliwice).8
    Kościół ewangelicki w Lipinach (otwarty 1901, rozebrany 1936) – fotografia archiwalna
    Kościół ewangelicki w Lipinach: oddany do użytku w 1901 r., rozebrany w drugiej połowie lat 30. XX w. w związku ze szkodami górniczymi.

    Z tego okresu pochodzi również najstarsza znana fotografia związana z Hutą Silesia — zbiorowe zdjęcie kadry urzędniczej z 1867 roku, przypisywane Wilhelmowi von Blandowskiemu, fotografowi działającemu m.in. w Gliwicach. Obraz ten dokumentuje nie tylko zakład, lecz także hierarchię i kulturę zarządzania charakterystyczną dla przemysłu cynkowego epoki.8

    Parafia, oświata i budowanie wspólnoty (1870–1900)

    Rozwój przemysłu wymuszał tworzenie trwałych instytucji społecznych. W 1872 roku poświęcono kościół św. Augustyna, a Lipiny usamodzielniły się jako parafia, wcześniej podlegająca Bytomiowi. Jej pierwszym proboszczem został ks. Józef Michalski (1834–1893).9

    Michalski odegrał rolę znacznie wykraczającą poza funkcje duszpasterskie. Był inicjatorem działań oświatowych i społecznych, wspierał edukację i kulturę polską w środowisku robotniczym oraz związany był z działalnością biblioteki Towarzystwa Czytelni Ludowych w Lipinach.10 W jego osobie parafia stała się jednym z filarów lokalnej tożsamości.

    Nowoczesność i jej pęknięcia (1890–1914)

    Przełom XIX i XX wieku przyniósł Lipinom intensywną modernizację. W 1894 roku uruchomiono tramwaj parowy łączący Zabrze z Królewską Hutą, w 1898 roku pojawiło się elektryczne oświetlenie ulic, a w 1907 roku oddano do użytku ratusz. W 1901 roku powstał także kościół ewangelicki, świadczący o zróżnicowanej strukturze wyznaniowej miejscowości.11

    Tramwaj parowy na Górnym Śląsku – skład kursujący przez Lipiny około 1894 roku
    Tramwaj parowy (od 1894): linia łącząca Zabrze z Królewską Hutą, przebiegająca m.in. przez Lipiny – znak nowoczesnej komunikacji przemysłowego regionu.
    Ratusz w Lipinach – siedziba władz gminnych, początek XX wieku
    Ratusz w Lipinach (1907): centrum administracyjne osady w okresie największego rozwoju przemysłowego.

    Jednocześnie narastały problemy wynikające z eksploatacji górniczej: szkody w zabudowie, degradacja przestrzeni i pogarszające się warunki pracy.

    Cena cynku: zdrowie i życie robotników

    Skala przemysłu miała swoją ciemną stronę. W stenograficznych sprawozdaniach Reichstagu z lat 1898–1900 znalazł się dramatyczny opis warunków pracy w Hucie Cynku w Lipinach, gdzie zatrudnionych było około 900 robotników.13 Podczas parlamentarnej debaty przywoływano relacje pracowników, którzy już po kilku miesiącach lub kilkunastu latach pracy tracili zdrowie i zdolność do dalszego zatrudnienia, wyniszczeni przez gazy hutnicze i ekstremalne warunki przy piecach.

    Źródło (DE, Reichstag 1898–1900):
    „Auf Zinkhütte Lipine sind etwa 900 Arbeiter beschäftigt, und ein glaubwürdiger Arbeiter von dort hat mir gegenüber behauptet, daß einzelne Arbeiter schon im ersten Jahre ihrer Thätigkeit invalide und krüppelig werden. … Ich glaube Ihnen nachgewiesen zu haben, daß die Thätigkeit in den Zinkhütten für die Gesundheit und das Leben der Arbeiter überaus schädlich ist.”

    Tłumaczenie (PL):
    „W hucie cynku Lipiny zatrudnionych jest około 900 robotników; wiarygodny pracownik tego zakładu oświadczył mi, że niektórzy robotnicy już w pierwszym roku pracy stają się inwalidami. … Sądzę, że wykazałem, iż praca w hutach cynku jest skrajnie szkodliwa dla zdrowia i życia robotników.”

    Deutsches Reich, Verhandlungen des Reichstages. Stenographische Berichte, t. 168, lata 1898–1900 (fragment).13
    Reichstag (1898–1900): „Auf Zinkhütte Lipine sind etwa 900 Arbeiter beschäftigt…” — świadectwo warunków pracy w hutach cynku (fragment stenogramu).13

    Relacje te, poparte danymi urzędów górniczych, pokazują drugą stronę industrialnej nowoczesności Lipin — tę, która nie mieściła się w statystykach produkcji, lecz bezpośrednio dotykała ludzi stojących przy muflach.

    Wojna, strajki i powstania (1918–1922)

    Zakończenie I wojny światowej przyniosło Lipinom falę napięć społecznych. W grudniu 1918 roku wybuchły strajki górników i hutników, a w kolejnych latach miejscowość stała się areną wydarzeń związanych z powstaniami śląskimi. Podczas II powstania w 1920 roku Lipiny znalazły się pod kontrolą powstańców.14

    W czerwcu 1922 roku wkroczenie wojsk polskich zakończyło okres niepewności administracyjnej i otworzyło nowy rozdział w historii Lipin.14

    Międzywojnie: wielki kryzys i bankructwo gminy (1922–1939)

    Okres międzywojenny przyniósł Lipinom ostre hamowanie. Przemysł nadal determinował życie osady, lecz skutki wcześniejszej rabunkowej eksploatacji stawały się coraz bardziej dotkliwe. Symbolem tej ceny była rozbiórka kościoła ewangelickiego (ostatecznie ok. 1937 r.), spowodowana nieodwracalnymi szkodami górniczymi.12

    Prawdziwy cios nadszedł jednak wraz z nadejściem lat 30. Jak donosiła prasa z epoki, gigantyczny spadek produkcji i lawinowo rosnące bezrobocie niemal z dnia na dzień odcięły gminę od wpływów podatkowych.16

    „Zadłużenie jest ogromne i sięga niemal 100 procent wartości majątku. […] Gmina nie jest w stanie sprostać swoim różnorodnym zadaniom i w Nowy Rok 1933 musiała zostać oddana pod zarząd komisaryczny (unter Kuratel gestellt).”

    Kattowitzer Zeitung, nr 15, 1933 r. (fragment tłumaczenia).16

    Lipiny, które przez ponad wiek budowały swoją potęgę jako europejskie centrum cynku, u progu 1933 roku stanęły w obliczu całkowitego paraliżu finansowego, stając się ofiarą własnej monokultury przemysłowej.

    Aktualizacja: Lipiny w świetle dokumentów z 1941 r.

    Od Autora: Artykuł jest żywym organizmem. Dzięki analizie tekstu z 1941 roku autorstwa Krömera (przedrukowanego w Heimatblatt w 1966 r.) udało mi się uzupełnić historię Lipin o nowe detale genealogiczne oraz weryfikację dat, których brakuje w wielu starszych publikacjach.15

    Ojcowie samodzielności i ważna korekta historyczna

    Dokumenty z epoki precyzują role osób kluczowych dla administracyjnego rozwoju osady, pozwalając przy okazji naprawić częsty błąd powielany w opracowaniach. Dowiadujemy się m.in., że to radca górniczy (Bergrat) Scherbening przez lata zabiegał o wyłączenie Lipin z obszaru dworskiego Chropaczowa. Trzeba jednak podkreślić: Scherbening został w 1874 r. pierwszym naczelnikiem okręgu urzędowego/policyjnego (Amtsvorsteher), a nie samej gminy!17 Samodzielna gmina polityczna Lipine narodziła się u progu 1879 r., a jej pierwszym faktycznym naczelnikiem (Gemeindevorsteher) został pan Janikofski.

    Tajemnica wójta i 159 morgów ziemi

    Niezwykle cenne detale przynosi przedwojenna Kattowitzer Zeitung (z 1933 r.) na temat legendarnego wójta Lipiny, niegdyś jedynego mieszkańca tutejszych lasów. Z artykułu dowiadujemy się, że zarządzał on dla dziedzica z Chropaczowa dokładnie 159 morgami pruskimi (ok. 40 hektarów ziemi). Sama zabudowa była nad wyraz skromna: dom mieszkalny, obora i dwie stodoły.16

    Co ciekawe, obok popularnej tezy, że Lipiny wzięły nazwę od jego nazwiska, dziennikarze przytaczają inną, silną hipotezę badawczą. Nazwa osady mogła wywodzić się od licznych lip (w niemieckim tekście użyto polskiego słowa: lipa), które miały otaczać ten odosobniony folwark. Teoria ta zyskuje na wiarygodności, gdy spojrzymy na niemiecką nazwę sąsiadujących od północy Łagiewnik – Hohenlinde (Wysokie Lipy).

    Weryfikacja daty – smutny koniec kościoła ewangelickiego

    W starszych opracowaniach (oraz we wcześniejszej wersji tego artykułu) często pojawia się informacja, że ewangelicka świątynia została rozebrana w 1936 roku. Krömer w swoim zestawieniu precyzuje, że kościół wybudowany przez spółkę S.A.G. w 1901 r. ostatecznie zniknął z krajobrazu z powodu szkód górniczych w roku 1937.

    Eksplozja demograficzna w liczbach

    Największe wrażenie robi dokładna statystyka pokazująca, jak szybko osada zbudowana wokół kilku pieców hutniczych zamieniła się w miasto bez praw miejskich. To idealny kontekst dla genealogów próbujących zrozumieć skalę migracji zarobkowej w regionie:

    RokLiczba ludnościKontekst historyczny
    1826110Niewielka osada, początki poszukiwań węgla (rok założenia „König Saul”)
    1847ok. 500Oficjalne uruchomienie pierwszej dużej huty („Constantia” / „Silesia”)
    18551 150Pierwszy urzędowy spis powszechny
    18613 545Skok ludności; S.A.G. przejmuje kopalnie i buduje pierwsze szkoły
    18715 385Okres budowy katolickiego kościoła pw. św. Augustyna
    189515 712Maksymalny rozkwit industrialny, huty i kopalnie zatrudniają tysiące
    191418 230Szczyt demograficzny tuż przed wybuchem I wojny światowej
    193917 655Niewielki spadek zaludnienia w dwudziestoleciu międzywojennym

    Zakończenie. Miejsce stworzone przez przemysł

    Historia Lipin do 1939 roku to opowieść o gwałtownej przemianie: od obszaru domenalnego, przez osadę górniczo-hutniczą, po dojrzałą dzielnicę przemysłową. Przemysł przyniósł pracę, infrastrukturę i awans społeczny, ale także choroby zawodowe, degradację przestrzeni i napięcia społeczne. W tym sensie Lipiny są historią miejsca stworzonego przez przemysł — i ludzi, którzy zapłacili za to własnym zdrowiem i życiem.

    Źródła i przypisy

    1. Friedrich Albert Zimmermann, Beyträge zur Beschreibung von Schlesien (wydawane od 1783 r.). Dostęp: Śląska Biblioteka Cyfrowa (SBC). ↩
    2. Johann Georg Knie, Alphabetisch-statistisch-topographische Übersicht der Dörfer, Flecken, Städte und andern Orte der Königl. Preußischen Provinz Schlesien, wyd. 1830 i/lub 1845. Fragment: „Lippine, wend. Lipiny” (str. 373–374). (SBC / BSB – zależnie od egzemplarza). ↩
    3. Informacje o przekształceniach własnościowych (1802 i kolejne dekady) — na podstawie opracowań regionalnych oraz kontekstu źródeł urzędowych; dla identyfikacji osoby Karola von Woyrscha pomocny jest także: Georg Baersch, Beiträge zur Geschichte des sogenannten Tugendbundes, Hamburg 1852 (wzmianka: „Carl von Woyrisch auf Schönwalde”). ↩
    4. Data rozpoczęcia eksploatacji węgla na terenie Lipin (1823) funkcjonuje w regionalnych chronologiach i opracowaniach historycznych. ↩
    5. Karol Godula — e-ncyklopedia: silesia.edu.pl, hasło „Godula Karol” (kontekst roli w rozwoju górnictwa i hutnictwa cynku w regionie). ↩
    6. Berg- und hüttenmännische Zeitung, N.F., Jg. 13 (1859), nr 18, 14.03.1859 — informacja o „Zinkhütte Silesia in der Lipine” (opis hal/pieców/walcowni). ↩
    7. Felix Triest, Topographisches Handbuch von Oberschlesien, 1864 — hasło/fragmenty dot. Lipin (Hüttenort, struktura administracyjna i gospodarcza). Dostęp: BSB (digitale-sammlungen.de) oraz/lub SBC. ↩
    8. Atrybucja fotografii urzędników Huty Silesia (1867) Wilhelmowi von Blandowskiemu — kontekst biograficzny fotografa: Wachtyrz.eu: „Wilhelm von Blandowski — odkrywca i jajcarz z Gliwic” (dostęp online). Atrybucja: „przypisywana”. ↩
    9. Ks. Józef Michalski (1834–1893) — biogram i informacje o roli w Lipinach: silesia.edu.pl (e-ncyklopedia) oraz materiały parafii św. Augustyna w Lipinach. ↩
    10. Informacje o inicjatywach oświatowych i działalności bibliotecznej w Lipinach w końcu XIX wieku — na podstawie opracowań regionalnych oraz przekazów instytucjonalnych (parafialnych i społecznych). ↩
    11. Daty modernizacji infrastruktury (tramwaj 1894, elektryfikacja 1898, ratusz 1907, kościół ewangelicki 1901) — przyjęte zgodnie z regionalnymi zestawieniami chronologicznymi i materiałami historycznymi dotyczącymi Lipin. ↩
    12. Kościół ewangelicki w Lipinach: otwarcie 1901, rozbiórka w drugiej połowie lat 30. XX w. (według nowszych źródeł ok. 1937) w związku ze szkodami górniczymi — informacje funkcjonujące w regionalnych opracowaniach oraz ikonografii miejscowej. ↩
    13. Deutsches Reich, Verhandlungen des Reichstages. Stenographische Berichte, tom 168 (1898–1900) — fragment o „Zinkhütte Lipine” i ok. 900 zatrudnionych robotników. ↩
    14. Zarys wydarzeń 1918–1922 (strajki, powstania śląskie, zmiana administracji w 1922 r.) — zgodny z regionalną chronologią wydarzeń i opracowaniami historycznymi dotyczącymi Górnego Śląska. ↩
    15. Krömer, Kurzgefaßte Ortsgeschichte der Gemeinde Lipine (1941), przedruk w: Gleiwitzer – Beuthener – Tarnowitzer Heimatblatt, luty 1966 (nr 2), s. 42-45. Z tego dokumentu pochodzą uszczegółowione dane demograficzne oraz data rozbiórki kościoła ewangelickiego (1937). ↩
    16. Kattowitzer Zeitung, Jg. 65, nr 15 (1933 r.). Artykuł „In 130 Jahren vom winzigen Vorwerk zum Industrieort” dostarcza szczegółów o inwentarzu folwarku (159 morgów), alternatywnej etymologii od drzew lipowych oraz dramatycznym bankructwie i zarządzie komisarycznym z 1933 r. ↩
    17. Kattowitzer Zeitung, Jg. 74, nr 133 (17.05.1942 r.). Artykuł „Vom Vorwerk zum Industrieort”. Dokumentuje m.in. dokładną funkcję administracyjną radcy Scherbeninga (Amtsvorsteher okręgu, a nie gminy). ↩
    1
    0

    Read more

    Okładka artykułu: Matylda w Lipinach 1919–1930 – spory o związki i rady

    MATYLDA – poczuj ducha dawnej kopalni – cz.2 lata 1919-1930

    Lipiny / Świętochłowice · kopalnia węgla kamiennego · część 2 (1919–1930)

    Język, związki, frakcje. Matylda w ogniu sporów (1919–1930)

    Część 1 była opowieścią o tym, skąd Matylda się wzięła i jak wrosła w Lipiny: rozwój zakładu, podział Wschód/Zachód, próg XX wieku, a w tle – prasowe notki o wypadkach i skutkach eksploatacji. Część 2 zaczyna się tam, gdzie po 1919 roku kopalnia staje się też areną sporów: o język, organizacje i wpływy.

    Matylda Zachód Matylda Wschód Lipiny rady zakładowe Knappschaft / Spółka Bracka CZG Zespół Pracy SPAS polskość / język strajki

    Oś wydarzeń

    1919–1930 w pigułce

    To nie jest historia „o węglu”. To jest historia ludzi w przemysłowym tyglu, którzy próbują wywalczyć coś dla siebie: żeby dało się załatwić sprawę po swojemu, żeby rada zakładowa naprawdę działała, żeby deputat i mieszkania nie były loterią — i żeby w razie potrzeby cała załoga potrafiła stanąć razem.

    • 1919–1922 nowy porządek po wojnie: napięcia narodowe i językowe; wybory i agitacje w instytucjach górniczych.
    • 1920 wybory starosty knapszaftowego (pole zachodnie) – polskie środowiska mobilizują swoich.
    • 1921 konflikt o deputat ziemniaczany + powoływanie rady zakładowej i komisji mieszkaniowej.
    • 1924 strajk o 8-godzinny dzień pracy – Matylda idzie „całą załogą”.
    • 1927 zebranie 11 grudnia: rezolucja o płacach, ubezpieczeniach, kontroli Spółki Brackiej i opiece zdrowotnej.
    • 1929 ostry spór frakcyjny: rada zakładowa i nazwisko Podlejskiego w centrum polemiki.
    • 1930 atmosfera gęstnieje – kryzys i radykalizacja języka w prasie (to już próg kolejnego rozdziału).

    1919–1922: Konkretne sprawy „po polsku”

    Gdy kończy się wojna, a Śląsk wpada w okres plebiscytowo-powstańczy, Matylda przestaje być tylko miejscem pracy. W gazetach coraz częściej słychać, że język i narodowość nie są abstrakcją. To widać na każdym kroku: w urzędowych ogłoszeniach, podczas wyborów, w kopalnianych biurach i w instytucjach od świadczeń — od zapomóg po leczenie.

    I szybko widać, że to nie jest spór „o symbole”, tylko o sprawy do załatwienia tu i teraz. Kto będzie naszym starostą? Kto podpisuje papiery? Kto ma wpływ na świadczenia, lekarzy, decyzje?

    „Wybory starosty knapszaftowego na kopalni »Matyldzie« (pole zachodnie) odbędą się dnia 23 stycznia od godziny 11 do 4. Kandydatem jest ze Zjedn. Zaw. Polskiego druh Augustyn Ploch. Więc dalej do agitacyi za druhem Plochem, abyśmy liczbę naszych starostów knapszaftowych pomnożyli.”

    Dziennik Śląski, 1920, R. 23, nr 17

    To ogłoszenie jest bardzo charakterystyczne dla epoki: zachęta do agitacji, podkreślenie „naszych” i przekonanie, że warto walczyć o funkcję, która w praktyce coś znaczyła dla górników.

    Wybory w instytucjach górniczych na tle Lipin około 1920 roku: ogłoszenie, urna i kopalniany kontekst (grafika poglądowa)
    1920: wybory i mobilizacja — instytucje, które decydowały o zapomogach i leczeniu (grafika poglądowa).

    Słowniczek pojęć (używanych w źródłach)

    Knappschaft / Spółka Bracka: o co toczyły się wybory

    Knappschaft (u nas w prasie często: „knapszaft”)
    Instytucja górnicza związana z ubezpieczeniami i pomocą: chorobowe, renty, opieka, procedury, zapomogi. W praktyce: coś, co decydowało o tym, czy rodzina zostaje z niczym.
    Starosta knapszaftowy
    Funkcja „zaufanego” i przedstawiciela – ważna, bo dotyczyła świadczeń i kontaktu z instytucją. To była funkcja, przy której ludzie od razu pytali: „czy nasz człowiek, czy nie?”.
    Spółka Bracka
    To wtedy rośnie napięcie wokół tego, kto i jak zarządza sprawami ubezpieczeń i pomocy — a Spółka Bracka pojawia się w rezolucjach i polemikach jako punkt zapalny.
    CZG / Zespół Pracy / SPAS
    Skróty i etykiety epoki – często używane jako „plemienne” znaki. W gazetach to nie są neutralne nazwy: one określają, kto jest „nasz”, a kto „ich”.

    1921: ziemniaki, mieszkania i pierwsza „polityka zakładu”

    W 1921 roku Matylda trafia do prasy nie przez technikę i wydobycie, ale przez sprawę codzienną: deputat ziemniaczany. To drobny punkt w regulaminie, który w praktyce urasta do dużego konfliktu — bo dotyczy tego, co ludzie naprawdę dostają, a nie tego, co „powinno” im przysługiwać.

    Z relacji wynika, że deputat ziemniaczany (w tekście pada konkret: 15 funtów) ma być pomocą dla rodzin, a staje się kolejną iskrą. Ziemniaki są zamarznięte, nie do użytku – robotnicy chcą wymiany albo rekompensaty, a dyrekcja (opisywana jako odległa, „bytom­ska”) długo bagatelizuje sprawę i rosnące napięcie.

    Co tu jest naprawdę ważne

    Nie chodzi tylko o deputat. Ważniejsze jest to, co widać w dalszym ciągu relacji: załoga zbiera się, padają wnioski i od razu pojawiają się struktury — rada zakładowa i komisja mieszkaniowa. Matylda wchodzi w lata 20. z nowym sposobem działania: zamiast pojedynczych skarg — organizacja, wybory i wspólne decyzje.

    Ta „komisja mieszkaniowa” brzmi dziś technicznie, ale wtedy to była sprawa godności: Lipiny i okolica były ciasne, przemysłowe, z napięciami mieszkaniowymi jeszcze z czasów przedwojennych. Kiedy prasa mówi o mieszkaniach obok deputatów, to znaczy: zakład trzyma ludzi nie tylko pracą, ale i dachem nad głową.

    1921: deputat ziemniaczany i konflikt zimą — symboliczna ilustracja sporu o realne świadczenia (grafika poglądowa)
    1921: deputat ziemniaczany i zima — spór o to, co „przysługuje”, a co realnie trafia do rodzin (grafika poglądowa).

    1924: 8 godzin i strajk „całej załogi”

    Rok 1924 przynosi moment, którego nie da się zbyć jako zwykłej „awantury”. To jest otwarta walka o warunki pracy i jeden z tych momentów, kiedy Lipiny pokazują, że przemysłowe dzielnice potrafią działać wspólnie.

    W prasie pojawia się prosta nierówność: gdzie indziej wprowadzono 8 godzin, a tu – nie. Robotnicy porównują, żądają, a gdy słyszą odmowę, uruchamia się mechanizm solidarności.

    „Na kopalni »Matylda« pod Lipinami zastrajkowała cała załoga.”

    Katolik, 1924, R. 57, nr 89

    W tych paru słowach widać różnicę: to nie był drobny protest, tylko strajk całej załogi. I nie działo się to w próżni — Lipiny były wtedy jednym organizmem przemysłowym, z kopalnią i hutą obok siebie. Po 1918 roku spory nie znikają; zmienia się tylko temat: coraz częściej chodzi o czas pracy, płace i bezpieczeństwo.

    1924: strajk o 8-godzinny dzień pracy w Lipinach — symboliczna plansza (grafika poglądowa)
    1924: „8 godzin” — strajk i wspólne wystąpienie załogi (grafika poglądowa).

    1927: rezolucja z Lipin – płace, ubezpieczenia i „lekarz Polak”

    11 grudnia 1927 roku na Matyldzie (pole zachodnie) odbywa się zebranie załogi. W tle: kryzys, spadki produkcji, „racjonalizacja”, skracanie tygodnia, kombinacje z normami i ciężarem wózków. Najważniejsza jest jednak rezolucja — czyli spis postulatów przyjętych na zebraniu.

    Rezolucja (w punktach):

    – protest przeciw podwyższaniu składek emerytalnych i zwiększaniu wpłat do kasy chorych,

    – żądanie podwyżek dla inwalidów, wdów i sierot,

    – domaganie się realnej kontroli nad Spółką Bracką oraz „sanacji” instytucji,

    – apel do Sejmu Śląskiego i Warszawskiego o nowe prawo ubezpieczeniowe,

    – wolne medykamenty dla rodzin górniczych,

    – drugi lekarz w Lipinach – i to lekarz Polak.

    Gazeta Robotnicza, 1927, R. 32, nr 297 (zebranie 11 XII 1927)

    Ten ostatni punkt dobrze pokazuje, jak w praktyce wyglądał wtedy spór o „polskość”. Nie chodzi tylko o hasła, ale o codzienne sprawy: kto leczy w Lipinach, czy da się normalnie dogadać w gabinecie, czy rodzina górnika czuje się potraktowana poważnie — i czy ma do lekarza zaufanie.

    I widać też coś jeszcze: Matylda w latach 20. to nie tylko starcie „załoga – dyrekcja”. To jest walka o to, kto ma kontrolę nad instytucjami, które miały ludzi chronić przed nędzą po wypadku, chorobie, śmierci żywiciela.

    Lipiny, 1927: rezolucja załogi — postulaty płacowe i spór o instytucje ubezpieczeń oraz opiekę zdrowotną (grafika poglądowa)
    1927: rezolucja z Lipin — postulaty, instytucje i sprawa „lekarza Polaka” (grafika poglądowa).

    1929: Podlejski i wojna frakcji

    W końcówce dekady ton robi się ostrzejszy. Z jednej strony: kryzys i presja ekonomiczna. Z drugiej: coraz brutalniejsza walka frakcyjna wewnątrz środowiska robotniczego. Rada zakładowa, która miała załatwiać sprawy załogi, zaczyna budzić podejrzenia. Coraz częściej pada pytanie: „to jest nasz człowiek – czy ktoś podstawiony?”.

    „Na kopalni »Matylda« w Lipinach przewodniczącym Rady zakładowej jest niejaki Podlejski… Podlejski jest jednym ze spacowców. Spas… należy do »Zespołu Pracy«…”

    Gazeta Robotnicza, 1929, R. 34, nr 258

    Widzimy tu mechanizm typowy dla późnych lat 20.: nie tylko walka o płace, ale walka o tożsamość polityczną. Język prasy z tego okresu jest bardzo emocjonalny i stronniczy

    „…nawołując do łamistrajkowania… Naszem zdaniem musi być nietylko walka z kapitalistami, ale i z zdrajcami we własnych szeregach. Te lizidupy są najgorsze… Do pracy zjechało tylko kilku lizusów. Są oni łamistrajkami…”

    Gazeta Robotnicza, 1929, R. 34, nr 258

    W tych tekstach widać silne emocje i stronniczość, ale też ważny kontekst: spory o zaufanie, wpływy i niezależność rady zakładowej wobec dyrekcji.

    „Już miesiąc minął, odkąd do rady zakładowej na kopalni »Matylda Zach.« należące pracownicy ani myślą… Odpowiedział im, że się musi najprzód z dyrektora zapytać, czy się może posiedzenie odbyć…”

    Gazeta Robotnicza, 1929, R. 34, nr 137

    To zdanie odsłania sedno sporu: rada istnieje, ale czy naprawdę może działać bez oglądania się na dyrekcję?

    1929: frakcje i napięcia wokół rady zakładowej — schemat zależności między załogą, związkami i dyrekcją (grafika poglądowa)
    1929: frakcje, związki, rada zakładowa — sieć napięć, o którą toczy się spór (grafika poglądowa).

    Wnioski

    Co z tego obrazu wynika (i dlaczego to ważne dziś)

    Gdy spojrzeć na Matyldę z lat 1919–1930, widać trzy nakładające się warstwy:

    • Język i narodowość jako praktyka – „polskość” nie jest tu hasłem, tylko sprawą instytucji, urzędników, lekarzy, tego, czy ktoś jest „nasz” w miejscu, które decyduje o świadczeniach i leczeniu.
    • Organizacja jako narzędzie przetrwania – rada zakładowa, komisje, wybory, zebrania i rezolucje pojawiają się wtedy, gdy codzienność robi się zbyt ciężka, by ją dźwigać w pojedynkę.
    • Frakcje i pęknięcia wewnątrz klasy pracującej – późne lata 20. pokazują, jak brutalnie potrafi działać konflikt „we własnych szeregach”, zwłaszcza w kryzysie.

    A z perspektywy Lipin – to jest historia o tym, jak przemysłowa dzielnica uczy się mówić własnym głosem. Czasem pięknie (rezolucja o opiece i wdowach), czasem nieco gorzej (publiczne piętnowanie), ale zawsze bardzo po ludzku: o strachu przed biedą, o dumie, o władzy i o tym, kto ma prawo reprezentować „starych górników”.

    Ciąg dalszy

    Część 3 obejmie lata 1930–1945: od wielkiego kryzysu i zmian w życiu kopalnianej dzielnicy, przez narastające napięcia drugiej połowy lat 30., aż po czas wojny i jej konsekwencje dla Lipin.

    Jeśli chcesz zacząć od początku, tu jest część 1: Matylda: poczuj ducha dawnej kopalni (1823–1918) .

    Źródła (prasa z epoki wykorzystana w tej części)

    • Dziennik Śląski, 1920, R. 23, nr 17 (ogłoszenie wyborów starosty knapszaftowego – Augustyn Ploch).
    • Gazeta Robotnicza, 1921, R. 26, nr 256 (korespondencja: konflikt w kopalni, deputat ziemniaczany, rada zakładowa, komisja mieszkaniowa).
    • Katolik, 1924, R. 57, nr 89 (strajk o 8-godzinny dzień pracy – „cała załoga”).
    • Gazeta Robotnicza, 1927, R. 32, nr 297 (zebranie 11 XII 1927, rezolucja, Spółka Bracka, „lekarz Polak”).
    • Gazeta Robotnicza, 1929, R. 34, nr 137 (polemika o radzie zakładowej – „ogląda się na dyrektora”).
    • Gazeta Robotnicza, 1929, R. 34, nr 258 (polemika: „Łajdactwo Podlejskiego”).
    0
    0

    Read more

    Kopalnia Matylda w Lipinach – okładka części 1 serii (1823–1918)

    MATYLDA – poczuj ducha dawnej kopalni – cz.1 lata 1823-1918

    Lipiny / Świętochłowice · kopalnia węgla kamiennego · część 1 (1823–1918)

    Kopalnia „Matylda” w Lipinach: kopalnia, której dziś prawie nie widać (1823–1918)

    Śladami Matyldy – grafika tytułowa serii (1823–1918)
    Grafika tytułowa serii (opracowanie własne).

    Dziś po kopalni Matylda zostało niewiele – kilka budynków i symboliczny wagonik. A jeszcze 100 lat temu kopalnia Matylda nadawała codzienny rytm życia Lipin: węgiel, szychty, wypadki.

    Kopalnia Matylda Lipiny Świętochłowice Matylda Wschód Matylda Zachód gazety z epoki wypadki i codzienność

    Gdzie była kopalnia Matylda?

    W 2025 roku Matylda jest dla wielu „niewidzialna”: teren się zmienił, część zabudowy zniknęła, a na polu wschodnim w wielu miejscach nie ma już czytelnych śladów. Dlatego w tekście trzymamy prosty podział: Matylda Zachód (zakład i zabudowa Lipiny) oraz Matylda Wschód (Piaśniki i okolice) (pole/obszar eksploatacji).

    Ważne rozróżnienie

    „Pole górnicze” bywa ogromne, bo to nie „teren zabudowań”, tylko zasięg praw i eksploatacji (granice pól/parcel, filary ochronne, odcinki planowane/wybierane). Dlatego „Matylda Wschód” potrafi wyglądać na dużo większą niż to, co kojarzymy z kopalnią na powierzchni.

    Punkt „tu i teraz”

    Wagonik – symboliczna „ostatnia tona” – stoi przy ul. Pieczki w Lipinach. Współrzędne: 50.305916, 18.905350. Otwórz w Mapach Google

    Historyczny plan pól górniczych w rejonie Lipin z zaznaczeniem Mathilde (Matylda)
    Plan pól górniczych (historyczny) – czerwone linie pokazują granice pól związanych z Matyldą.
    Współczesna mapa Świętochłowic z orientacyjnym obrysem kopalni Matylda w rejonie Lipin
    Mapa współczesna – orientacyjny zasięg Matyldy (Lipiny / Piaśniki), żeby łatwiej „zobaczyć” jej skalę.

    Szybka oś czasu (1823–1918)

    • 1823 – Józef Porębski wykupuje pole górnicze i nadaje mu nazwę „Matylda”.
    • 1827 – rusza kopalnia „Matylda Wschód”; właścicielem zostaje Karol Łazarz Henckel von Donnersmarck.
    • 1860–1864 – uruchomienie „Matyldy Zachód”.
    • 1869 – pogłębienie szybów do ok. 240 m.
    • 1875 – konsolidacja pól (w źródłach pojawia się „Vereinigte Mathilde”).
    • 1913 – w podsumowaniach pojawia się skala: ponad 830 tys. ton wydobycia rocznie.
    • 1914 – prasa notuje ciężkie wypadki (m.in. pole wschodnie i szyb „Jerzy”).
    Oś czasu kopalni Matylda 1823–1913
    Oś czasu kopalni Matylda 1823–1913.

    Skąd się wzięła „Matylda”: od pola górniczego do kopalni, która zagęściła Lipiny

    Najpierw było imię – dosłownie. Pole górnicze nazwane „Matylda” pojawia się już w 1823 roku, a potem kopalnia rośnie w dwóch kierunkach: „Wschód” i „Zachód”. Druga połowa XIX wieku to wejście w tempo przemysłowe: większa infrastruktura, głębsze roboty, łączenie pól i coraz gęstsza zabudowa w okolicy.

    Motyw przewodni serii

    „Kopalnia zrobiła Lipiny” – nie tylko w sensie pracy. Także w sensie przestrzeni: drogi do szybu, kolejki, familoki, lazarety, sklepy, a czasem – bez ostrzeżenia – kalectwo i śmierć, które gazety notowały jednym zdaniem.
    Schemat konsolidacji pól górniczych wokół Matyldy (1875)
    1875: konsolidacja pól – schemat poglądowy.

    Kronika prasowa (1883–1904)

    Układ: rok → mechanizm → nazwisko. Krótkie notki, a w tle całe życie dzielnicy.

    Kronika z gazet 1880–1918 – grafika wprowadzająca
    1883 · pierwsze wzmianki o „Matyldzie” w prasie

    W 1883 roku nazwa „Matylda” pojawia się w prasie w kontekście kopalni/pola w Lipinach. To jedne z najstarszych wzmianek z tej kwerendy dla tej części.

    Katolik, 1883, R. 16, nr 10. · Gazeta Górnośląska, 1883, R. 10, nr 3.

    1884 · Matylda jako stały punkt krajobrazu przemysłowego

    Notka z 1884 roku potwierdza, że nazwa funkcjonuje już „normalnie” – Matylda jest w obiegu informacji o regionie.

    Katolik, 1884, R. 20, nr 78.

    1889 · Kwiatoń (wypadek przy maszynie, na powierzchni)
    „…suknie dostały się do kół… które zgniotły ją na kawałki…”

    Katolik, 1889, R. 22, nr 96.

    Ryzyko nie zaczyna się dopiero „na dole”.
    1890 · Kowol (poparzone oczy przy odstrzeliwaniu węgla)
    „…kopacz Kowol… poparzył sobie tak dalece oczy, że lekarze wątpią…”

    Katolik, 1890, R. 23, nr 64.

    Gazety notują nie tylko zgony – także urazy, które zostają na całe życie.
    1891 · woda ze „smakiem smoły” (skutek ognia w kopalni)
    „…woda studzienna… niezdatna do użycia, ponieważ ma smak smoły…”

    Katolik, 1891, R. 24, nr 15.

    To „Matylda na powierzchni”: kopalnia wpływa na zwykłe życie dzielnicy.
    1895 · zasypanie trzech górników (jeden nie przeżył)
    „…węgiel zerwał się nad robotnikami i zasypał… trzech.”

    Nowiny Raciborskie, 1895, R. 7, nr 142.

    Jedno zdanie – a w tle dramat rodzin.
    1897 · gazy na hałdzie (śmierć „poza kopalnią”, a jednak przez kopalnię)
    „…zginęli wskutek uduszenia się… wdychania szkodliwych gazów…”

    Katolik, 1897, R. 30, nr 119.

    Hałda wraca w notkach jako miejsce śmiertelnego ryzyka.
    1897 · Techler i Czapla (spadający węgiel)
    „…spadające węgle zabiły… Techlera… Czapla… złamały krzyż…”

    Katolik, 1897, R. 30, nr 108.

    Powtarzalny mechanizm: obryw/spadający węgiel → nazwiska → skutek.
    1898 · Józef Burek (Matylda–Westfeld, lazaret knapszaftowy)
    „…poraniły… hajera Józefa Burka… w lazarecie… zmarł.”

    Dziennik Śląski, 1898, R. 1, nr 128.

    Pojawia się „Matylda—Westfeld” i stały punkt trasy ofiar: lazaret knapszaftowy.
    1898 · Szczepan Piątek + Palka (11-letni chłopiec)

    W notkach z 1898 pojawiają się też: Szczepan Piątek (wypadek w szybie) oraz Palka – 11-letni chłopiec z Brzezin, który zmarł na skutek obrażeń odniesionych „z kotłowni”.

    Dziennik Śląski, 1898 (numery z zestawu wypisów autora).

    1899 · Szymik, Spalek, Gorlitz, Kandziora (urazy, wózki, uderzenia)

    1899 to seria krótkich, „technicznych” urazów: Szymik, Spalek, Gorlitz, Kandziora. Wózki i transport to jeden z najczęstszych motywów.

    Dziennik Śląski, 1899 (wypisy autora).

    1901 · Kubik (przygnieciony belką)

    Kubik – przygnieciony belką. „Drobna” infrastruktura potrafi być śmiertelna.

    Dziennik Śląski, 1901, R. 4, nr 157.

    1903–1904 · Beck / Rogoń (wątki społeczne)

    Wątki „po wypadku”: pomoc dla wdowy (Beck / „Beckowa”) oraz notki z 1904 roku (m.in. Rogoń). Kopalnia to nie tylko dół – to sieć zależności w całej dzielnicy.

    Katolik, 1903, R. 36, nr 40. · Dziennik Śląski, 1904, R. 7, nr 91; nr 58.

    Matylda jako miejsce napięć: bójka o „papiery” (1898)

    „Sztygarzy Bauzen i Kalisz dobyli rewolwery i dali do robotników parę ognia.”

    Katolik, 1898, R. 31, nr 36.

    Ta notka pokazuje Matyldę jako przestrzeń władzy i konfliktu: robotnicy żądają wydania dokumentów, urzędnicy reagują siłą – a gazeta zapisuje nazwiska. To nie „sensacja obok”, tylko mechanizm zależności w zakładzie.

    Matylda „zabija” nie tylko pod ziemią

    W tych notkach nie ma jednej „sceny” zagrożenia. To może być szyb, ale równie dobrze: hałda, staw, wózki, maszyny, a nawet studnia.

    5 motywów, które wracają w notkach

    • Transport (wózki, zderzenia, przygniecenia)
    • Obrywy węgla (zasypania, „urwanie się węgla”)
    • Gaz / hałda (uduszenia, zatrucia)
    • Woda (stawy, utonięcia; skutki pożaru w kopalni)
    • Maszyny (uczniowie, warsztat, mechanizacja)

    Próg XX wieku (1908–1914): technika, szkody, wypadki

    W materiałach z początku XX wieku Matylda jest już „dużym organizmem”: pole wschodnie i zachodnie, zaplecze, transport, lazarety, a obok tego skutki na powierzchni — pękające domy, eksmisje, napięcia i „sprawy z okolicy”, które nie dzieją się przez przypadek.

    Co widać w prasie 1908–1911

    • codzienność pracy (transport, wózki, warsztat),
    • wypadki poza „dołem” (hałda, staw),
    • życie wokół kopalni (drogi, porządek, drobne konflikty),
    • narastające skutki eksploatacji na powierzchni (szkody górnicze).

    1914: rok, w którym tragedie się „zagęszczają”

    Kowalewski: „…oberwały się węgle i przysypały górnika Kowalewskiego…”

    Katolik, 1914, R. 47, nr 27.

    Mueller: „…uczeń ślusarski Mueller… pracujący… na polu wschodniem…”

    Katolik, 1914, R. 47, nr 27.

    Jak to opowiadać

    Nie trzeba nic „dopowiadać”. Dramat jest w języku źródeł: krótka notka, nazwisko, miejsce, mechanizm wypadku i jedno zdanie o rodzinie. To wystarcza.

    Kronika prasowa (1908–1914): wózki, hałda, staw i szyb „Jerzy”

    Kronika z gazet 1880–1918 – grafika wprowadzająca
    „Kronika z gazet” – układ: rok → mechanizm → nazwisko.
    1908 · „wózki zmiażdżyły mu głowę” (transport)
    „…wózki zmiażdżyły mu głowę…”

    Górnoślązak, 1908, R. 7, nr 276. (cytat uwspółcześniony)

    Tempo + stal + brak marginesu błędu.

    1908 · hałda i gazy (śmierć „poza kopalnią”)
    „Człowiek zasnął na hałdzie «Matyldy» i udusił się trującymi gazami.”

    Katolik, 1908, R. 41, nr 136. (cytat uwspółcześniony)

    Kopalnia oddziaływała także poza szybem.

    1908 · Fröhlich (utonęcie w stawie)
    „…tonie 27-letni woźnica Fröhlich…”

    Straż nad Odrą, 1908, R. 6, nr 103. (cytat uwspółcześniony)

    Staw i utonięcia, powtarzająca się przyczyna tragedii.

    1909 · Peszny (zostawia żonę i 7 dzieci)
    „Górnik Peszny zginął zabity kamieniem; zostawił żonę i siedmioro dzieci.”

    Katolik, 1909, R. 42, nr 105. (cytat uwspółcześniony)

    To jedno dopowiedzenie o rodzinie robi największe wrażenie.

    1909 · Musiol (między wózkami na polu wschodnim)
    „Na polu wschodnim ciężko pokaleczono górnika Musiola między wózkami z węglem…”

    Górnoślązak, 1909, R. 8, nr 136. (cytat uwspółcześniony)

    Wózki i bufory wagonów to stały motyw urazów.

    1909 · Msiol (bufory wagonów)
    „Robotnik Msiol dostał się między bufory wagonów…”

    Polak, 1909, R. 5, nr 73. (cytat uwspółcześniony)

    1910 · napad przy stawie (okolica kopalni)
    „Napad na grupę łowiącą ryby przy stawie koło kopalni — banda bije i okrada.”

    Dziennik Śląski, 1910, R. 13, nr 149. (cytat uwspółcześniony)

    Kopalnia jako „centrum okolicy” — także po pracy.

    1910 · samobójstwo technika (droga między Lipinami a Matyldą)
    „Na drodze polnej między Lipinami a Matyldą popełnił samobójstwo technik.”

    Straż nad Odrą, 1910, R. 8, nr 129; podobnie Górnoślązak, 1910, R. 9, nr 248. (cytat uwspółcześniony)

    1911 · Woźniok (utonęcie + ucieczka kolegów)
    „W stawie koło kopalni utonął 19-letni robotnik Woźniok; koledzy uciekli.”

    Katolik, 1911, R. 44, nr 100; także Polak/Głos Śląski, 1911, R. 7, nr 100. (cytat uwspółcześniony)

    Wątek „ucieczki” jest jak błysk: strach, odpowiedzialność, milczenie.

    1911 · Charlottenhof: „48 rodzin” i „około 300 osób na ulicy” (szkody górnicze)
    „…wyrzucono 48 rodzin (około 300 osób)… domy tak popękane, że grożą zawaleniem…”

    Górnoślązak, 1911, R. 12, nr 175; podobnie Polak, 1911, R. 7, nr 93. (cytat uwspółcześniony)

    Matylda „na powierzchni”: kopalnia oddziałuje na otoczenia również na powierzchni.

    1912 · Krela (śmierć po wybuchu pozostałego dynamitu)

    W 1912 roku wraca wątek dynamitu jako źródła tragedii — i jako echo spraw sądowych.

    Górnoślązak, 1912, R. 13, nr 239; także Kuryer Śląski, 1912, R. 6, nr 239.

    1913 · Jan Rusecki (śmierć w szybie „Jerzy”)

    24-letni ciskacz Jan Rusecki ginie, wpadając do szybu — pojawia się szyb „Jerzy” jako ważny punkt orientacyjny Matyldy.

    Dziennik Robotniczy, 1913, R. 23, nr 140. (wg wypisów autora)

    1914 · „urwanie węgla” (seria tragedii)

    W 1914 wraca jeden mechanizm: obrywa się węgiel i przygniata człowieka — często z dopowiedzeniem o żonie i dzieciach. Ten motyw powtarza się wyjątkowo często.

    m.in. Górnoślązak, 1914 (nr 1; nr 7); Polak, 1914 (nr 2; nr 20; nr 35; nr 66/67); Katolik, 1914 (nr 27) i inne tytuły z zestawu wypisów autora.

    Co z tego obrazu wynika (1913–1918)

    W 1913 roku pojawia się liczba, która dobrze oddaje skalę zakładu: 830 000 ton. Matylda jest wtedy pełnoprawnym przemysłowym sercem Lipin — i jednocześnie miejscem, gdzie koszt społeczny widać w krótkich, bezlitosnych notkach prasowych.
    1913: 830 tysięcy ton – skala wydobycia kopalni Matylda (grafika)
    1913: skala wydobycia (grafika poglądowa z materiałów do wpisu).
    • ogromny zakład (pola: wschodnie/zachodnie, szyb „Jerzy”, urządzenia, transport),
    • motor rozwoju (praca, infrastruktura),
    • źródło szkód i napięć (pękające domy, eksmisje, konflikty),
    • środowisko ryzyka (wypadki w szybie i poza nim: hałda, staw, maszyny, wózki).

    Zapowiedź części 2

    Część 2 zaczyna się po I wojnie: 1919/1920 i dalej — spory, język, związki, polityka zakładowa, i dużo gęstsza, bardziej „społeczna” prasa.

    Nazwiska (ściąga dla czytelnika i SEO)

    Dwie listy spójne z dwiema kronikami: 1883–1904 oraz 1908–1914.

    1883–1904

    • Kwiatoń (1889) – wypadek przy maszynie na powierzchni.
    • Kowol (1890) – poparzone oczy przy odstrzeliwaniu węgla.
    • Techler (1897) – śmierć po uderzeniu spadającym węglem.
    • Czapla (1897) – ciężki uraz („złamany krzyż”).
    • Burek (1898) – śmierć po obrażeniach (Matylda–Westfeld).
    • Piątek (1898) – ciężki wypadek w szybie.
    • Palka (1898) – 11-letni chłopiec (obrażenia, śmierć).
    • Bauzen, Kalisz (1898) – sztygarzy (bójka i strzały).
    • Szymik, Spalek, Gorlitz, Kandziora (1899) – urazy, wózki, uderzenia.
    • Kubik (1901) – przygnieciony belką.
    • Beck / „Beckowa” (1903) – wątek pomocy po tragedii.
    • Rogoń (1904) – notki „z codzienności po wypadku”.

    1908–1914

    • Fröhlich (1908) – utonięcie w stawie przy kopalni.
    • Peszny (1909) – śmierć, „żona i siedmioro dzieci”.
    • Musiol (1909) – ciężko pokaleczony między wózkami (pole wschodnie).
    • Msiol (1909) – między bufory wagonów.
    • Woźniok (1911) – utonięcie 19-latka.
    • Krela (1912) – śmierć po wybuchu pozostałego dynamitu.
    • Jan Rusecki (1913) – śmierć w szybie „Jerzy”.
    • Kowalewski (1914) – zgon po ciężkim przygnieceniu.
    • Mueller (1914) – ciężko ranny uczeń ślusarski (pole wschodnie).

    Źródła

    1883–1904

    • Katolik, 1883, R. 16, nr 10.
    • Gazeta Górnośląska, 1883, R. 10, nr 3.
    • Katolik, 1884, R. 20, nr 78.
    • Katolik, 1889, R. 22, nr 96.
    • Katolik, 1890, R. 23, nr 64.
    • Katolik, 1891, R. 24, nr 15.
    • Nowiny Raciborskie, 1895, R. 7, nr 142.
    • Katolik, 1897, R. 30, nr 119; nr 108.
    • Katolik, 1898, R. 31, nr 36.
    • Dziennik Śląski, 1898 (numery z zestawu wypisów autora).
    • Dziennik Śląski, 1899 (numery z zestawu wypisów autora).
    • Dziennik Śląski, 1901, R. 4, nr 157.
    • Katolik, 1903, R. 36, nr 40.
    • Dziennik Śląski, 1904, R. 7, nr 91; nr 58.

    1908–1914

    • Górnoślązak, 1908, R. 7, nr 276.
    • Straż nad Odrą, 1908, R. 6, nr 103.
    • Katolik, 1908, R. 41, nr 136.
    • Katolik, 1909, R. 42, nr 105.
    • Górnoślązak, 1909, R. 8, nr 136.
    • Polak, 1909, R. 5, nr 73.
    • Dziennik Śląski, 1910, R. 13, nr 149.
    • Straż nad Odrą, 1910, R. 8, nr 129; Górnoślązak, 1910, R. 9, nr 248.
    • Katolik, 1911, R. 44, nr 100; Polak/Głos Śląski, 1911, R. 7, nr 100.
    • Górnoślązak, 1911, R. 12, nr 175; Polak, 1911, R. 7, nr 93.
    • Górnoślązak, 1912, R. 13, nr 239; Kuryer Śląski, 1912, R. 6, nr 239.
    • Dziennik Robotniczy, 1913, R. 23, nr 140.
    • Katolik, 1914, R. 47, nr 27; oraz inne tytuły/numery z zestawu wypisów autora.

    GALERIA ZDJĘĆ

    Fotografie archiwalne: wybór materiałów z polska-org.pl
    (autorzy i licencje zgodnie z opisami na stronach plików).

    0
    0

    Read more

    Kolorowy szkic procesji mieszkańców Chropaczowa idących ulicą w stronę kościoła, w tle huta i kopalniane szyby z dymiącymi kominami, w stylu starej ilustracji prasowej.

    Czarny Chropaczów w „Dzienniku Śląskim” (1907–1922). Część 2 – kopalnia „Śląsk”, wojna i spór o nazwę gminy

    Czarny Chropaczów · prasa śląska 1906–1922

    Czarny Chropaczów w „Dzienniku Śląskim” (1906–1922). Część 2 – wojna, plebiscyt i wielka polityka

    W drugiej części przeglądu roczników „Dziennika Śląskiego” śledzimy Chropaczów od schyłku epoki kajzera po czas I wojny światowej, powstań śląskich i plebiscytu. Z jednej strony – codzienne bójki, procesy, wypadki na kopalni „Śląsk” i sporządzanie protokołów w bytomskiej izbie sądowej. Z drugiej – spór o nazwę gminy, walka o własną parafię, agitacja polskich towarzystw, komitety plebiscytowe i pamięć o powstańcach.

    Pierwszą część, obejmującą lata 1898–1906, znajdziesz tutaj: Czarny Chropaczów w „Dzienniku Śląskim” (1898–1906). Część 1 – bójki, tyfus i święte procesje .

    Skocz do sekcji:

    Nazwa gminy, kościół i rządy sołtysów

    „Pruski chrzest” Chropaczowa

    W 1908 roku w „Dzienniku Śląskim” pojawia się głośny tekst o tak zwanym „pruskim chrzcie” Chropaczowa. Według autora germanizatorom od dawna marzy się, żeby polską nazwę wsi zastąpić czymś „szlachetniejszym” – padają pomysły typu „Fürstenberg” i inne eleganckie, ale obce brzmienia. Ostatecznie rada gminna uchwala nazwę „Schlesierau”, co korespondent komentuje z ironią i proponuje, by – skoro już zmieniać – nazwać miejscowość bardziej dosadnie: „Jammertal” albo „Padół narzekania”.Rok później sprawa wraca. W 1909 r. zarząd gminny zamierza ochrzcić miejscowość mianem „Schlesiengrube”, ale regencja w Opolu nie zgadza się na tę nazwę. Znów słychać o „Chropaczowie” w rubryce „Chrzest pruski z trudnościami” – czasowo zatrzymano germanizowanie, choć sam pomysł bynajmniej nie znika.

    Kościół, parafia i spory o proboszcza

    Równolegle trwa wieloletnia walka o własny kościół i parafię. W 1907 roku gazeta relacjonuje „sprawę budowy kościoła” – przedsięwzięcie, którym interesuje się księżna Donnersmarck. Padają propozycje, gdzie świątynia ma stanąć, ile ziemi przeznaczyć pod budowę i w jaki sposób mają się do tego włączyć bogatsze rody oraz kopalnia.Kilkanaście lat później, po wojnie, przychodzi przełom. W numerze z 1921 roku opublikowano obszerne rozporządzenie kardynała Bertrama o usamodzielnieniu kuracji w Chropaczowie. Kościół Najświętszej Maryi Panny Różańcowej staje się pełnoprawną parafią, obejmującą gminę i okoliczne kolonie, z własnym proboszczem i prawami probostwa. Dokument, datowany na marzec 1921 r., ogłoszono na ambonach w czerwcu tego samego roku – Chropaczów wychodzi spod cienia parafii lipińskiej.Sprawom kościelnym towarzyszą czasem „dziwne sprostowania”. W 1916 r. drukuje się długi tekst o sporze wokół listu dziewcząt z gminy chropaczowskiej, które wysłały do gazety podziękowanie za piękną uroczystość dla młodzieży. W imieniu tych samych dziewcząt odzywa się grupa mężczyzn, domagając się sprostowania. Korespondencja obrasta w plotki o świecach, procesjach i rzekomym „skandalicznym” zachowaniu – redakcja konkluduje, że tak naprawdę nie bardzo jest co prostować, bo więcej tu urażonych ambicji niż realnych zarzutów.
    Ilustracja: urzędnicy przed gminą zdejmują napis „Chropaczów” i wieszają tablicę „Schlesiengrube”, początek XX wieku.
    Pruski „chrzest” Chropaczowa – urzędnicy zamieniają polską nazwę na niemiecką tablicę.

    Sołtysi, podatki i jubileusze

    Gmina ma też swoje wewnętrzne spory. W 1908 r. mieszkańcy skarżą się na nowy podatek od wartości domów i gruntów oraz tzw. czynsz wodny. W notce z rubryki „Wiadomości potoczne” autor skomentuje to gorzko słowami, że „smutne nastały czasy dla chropaczowskich gospodarzy” i że nazywa się to „cywilizacją, czyli kulturą niemiecką”.Kilka lat później, w 1918 r., ten sam korespondent pisze tekst „W sprawie mieszkań”. Opisuje w nim kryzys mieszkaniowy – paradoksalnie, w Chropaczowie jest sporo pustych mieszkań, ale znajdują się one w robotniczych koszarach i domach stojących w pobliżu kopalnianych dołów z wodą i gliną. Artykuł kończy się zdaniem: „Z tych powodów smutne są widoki na przyszłość dla Chropaczowa”.Na koniec okresu pojawia się bardziej uroczysta nuta. W 1922 r. „Dziennik Śląski” odnotowuje jubileusz 25-lecia sołtysa Patasa, który od ćwierć wieku stoi na czele gminy świętochłowickiej z Chropaczowem. Prasa niemiecka rozpisuje się o jego zasługach dla rozwoju miejscowości, podkreślając m.in. inwestycje komunalne i uporządkowanie finansów gminy.

    Gospodarze kontra książę Donnersmarck

    W listach do gazety często powraca konflikt między małymi gospodarzami a wielkim właścicielem dóbr – księciem Donnersmarckiem. W 1908 r. korespondent opisuje, jak przy cegielni parowej „książęcej” wybiera się glinę z pól, tworząc głębokie na kilka metrów doły. Na sąsiednim polu pani Klimczykowej powstaje olbrzymi wyrwisko, które zalewa wodą i zabiera urodzajną ziemię. Gospodarze liczą straty, książę – jak wylicza autor – ma z hut i kopalń milionowe zyski.W 1909 roku gazeta relacjonuje długi, kilkuletni proces pana Sprusa z Chropaczowa przeciw księciu z Nowego N. o utrudnione wywożenie piasku. Przy szosie do Piasnik właściciel odkrywa dobre złoża piasku formierskiego, ale kopalnia i władze nie zgadzają się na poprowadzenie nowej drogi. Po latach sprawy sąd orzeka na korzyść Sprusa – książę ma wypłacić około 20 tysięcy marek odszkodowania i zbudować dogodny zjazd z szosy.Z perspektywy chłopskich gospodarstw to jednak małe zwycięstwa. Autorzy listów przypominają, że Donnersmarck tylko w jednym roku ma mieć kilka milionów zysku „ze Śląska”, podczas gdy rolnicy z Chropaczowa wloką się z procesami latami i często nie są w stanie udowodnić szkód po zalanych i zapadniętych polach.

    Bójki, procesy i „niepoprawni” z Chropaczowa

    Ilustracja: mała izba sądowa w Bytomiu, na ławie oskarżonych robotnik z Chropaczowa, sędzia i kilku widzów.
    Izba sądowa w Bytomiu – wielu bohaterów drobnych notek z Chropaczowa kończy właśnie tutaj.

    Od sporów sąsiedzkich po zabójstwa

    W 1906 r. czytamy list „Od Chropaczowa”, w którym autor opisuje konflikt o chlewik i brakujące deski. Gospodarz twierdzi, że sąsiad „wybudował się” z drewna należącego do wspólnego pomieszczenia. Kiedy sprawa trafia do sądu, okazuje się, że koszt procesu przerasta wartość spornych desek – ale złość, obrazy i „honor” mają swoją cenę.Kilka następnych notek jest znacznie mroczniejszych. W 1907 roku dwóch mężczyzn z Chropaczowa staje przed sądem przysięgłych oskarżonych o zabójstwo murarza Dzimerczyka, zatrudnionego w kopalni „Śląsk”. W 1908 r. na ławie oskarżonych siadają murarze Gapon i Ficek, którym zarzuca się, że pobili bednarza Dziemnego tak dotkliwie, iż ten umiera – sąd skazuje ich na wieloletnie kary więzienia i utratę praw honorowych.Mniej tragiczny, ale wymowny jest opis „wybryków” młodzieży. W 1908 r. „banda młodych buksów” z bismarkowskiej szkoły, wracając z wyborów, śpiewa, krzyczy i bije przechodniów tak, że na miejsce musi przyjechać lekarz. Sąd rozdziela po kilka miesięcy więzienia – autor komentuje, że rodzice powinni „pozamykać szynki”, jeśli chcą mieć spokój z młodocianymi hulakami.

    Szajki złodziei, dezerter i „ofiary moralności”

    W latach 1915–1918 pojawia się cała galeria złodziei, rabusiów i recydywistów. Mamy więc górnika Mrozka z Chropaczowa, który po serii oszustw i bezprawnym noszeniu munduru żołnierskiego ucieka z aresztu, ale zostaje złapany na dworcu; rzeźnika Kwasnego, skazanego za włamanie do mieszkania Lipoka; szajkę koniokradów, w której główną rolę odgrywają Wilczek z Chropaczowa i jego koledzy z Łagiewnik; rabusia M. Wagnera, który wpada z bronią, nabojami i sztyletem w ręce lipińskich żandarmów.Osobną sprawę stanowi Józef Nosol z Chropaczowa, wielokrotnie karany za przestępstwa przeciw moralności. W 1916 r. gazeta opisuje jego proces o usiłowanie gwałtu: rozprawa toczy się przy zamkniętych drzwiach, a wyrok brzmi na kilka lat ciężkiego więzienia. Z tego samego roku pochodzi notatka o żołnierzu Janie Czai z Chropaczowa – dezerterze, który przez rok ukrywa się w różnych okolicach, by w końcu stanąć przed sądem wojennym i usłyszeć wyrok sześciu lat więzienia oraz degradacji.

    Kopalnia „Śląsk”, kolejka i codzienne wypadki

    Ilustracja: kopalnia „Śląsk”, kolejka elektryczna i przewrócony wóz konny po wypadku.
    Kopalnia „Śląsk” i kolejka – tło wielu notek o wypadkach, potłuczonych furmankach i śmiertelnych zasypaniach.
    W drugiej części kroniki Chropaczowa motyw wypadków na kopalni „Śląsk” i w jej okolicy wraca niemal obsesyjnie. W 1909 r. śmierć ponosi górnik Jaroszek z Chropaczowa, zasypany przez walące się węgle. W 1910 i 1915 roku gazeta dwukrotnie wspomina o ciężkich ranach górnika Fily, okaleczonego przez nieprawidłowo wybuchający nabój. W 1915 r. robotnik Swada łamie nogę i odnosi liczne rany, gdy zasypują go spadające węgle.Tragiczne są też wypadki młodocianych. W 1922 roku piętnastoletni robotnik Śliwka z Chropaczowa wpada do 45-metrowego szybu kopalni „Florentyna” i ginie na miejscu. W innym miejscu gazety czytamy o kolejarzu, który w drodze do pracy zostaje potrącony przez kolejkę na torze między Łagiewnikami a Chropaczowem.Nie wszystkie notki kończą się śmiercią. W 1910 roku murarz J. Lorenc z Chropaczowa ratuje z hutniczego stawu 15-letnią Gertrudę Stachulę – za tę akcję ratowniczą on i dwaj jego pomocnicy otrzymują nagrody pieniężne od władz rejencyjnych. W 1916 r. pojawia się zaś zagadkowy przypadek oficera Tschauenera z Chropaczowa, którego nieprzytomnego znajduje się przy torach kolejki; lekarz stwierdza zarówno ciężkie potłuczenia, jak i rany od noża lub sztyletu, więc gazeta zastanawia się, czy to nieszczęśliwy wypadek, czy napad.

    Polskie towarzystwa, teatr i spory o oświatę

    Ilustracja: wnętrze sali gminnej, chór polskiego towarzystwa śpiewaczego z Chropaczowa ćwiczy pieśni.
    Towarzystwa śpiewacze i „Towarzystwo Polek” – polskie życie społeczne w Chropaczowie.
    Od 1909 roku coraz częściej pojawiają się w gazecie polskie towarzystwa z Chropaczowa. Korespondent zachęca dziewczęta z gminy, by zapisywały się do miejscowego towarzystwa śpiewaczego, które ma podtrzymywać polską pieśń i kulturę. Wkrótce potem odnotowuje się pierwszy występ kółka śpiewaczego „Echo” w miejscowym kościele – zachwyt wiernych psują tylko „jacyś tańcy”, którzy na chórze próbują śpiewowi przeszkodzić, prawdopodobnie członkowie niemieckiego „ferbandu”.Po wojnie pojawia się nowy bohater: Towarzystwo Polek w Chropaczowie. W 1921 r. redakcja drukuje najpierw list „Franka z Chropaczowa”, który narzeka, że w jego wsi towarzystwa polskie niby istnieją, ale nic nie robią – nie organizują zabaw, nie dbają o ubogą młodzież, a na tle innych miejscowości wypadają blado. W odpowiedzi odzywa się „Franciszka z Chropaczowa”, przedstawiając drugą stronę: Tow. Polek ma ledwie rok, a już zorganizowało gwiazdkę dla biednych, wspiera Czerwony Krzyż i wysyła delegacje na polskie zjazdy. Autorka prosi, by mniej się kłócić o przedstawienia teatralne, a bardziej wychowywać dzieci w polskim duchu.Spór o teatr wraca w 1922 roku, gdy miejscowy „Sokół” wystawia sztukę „Kościuszko pod Racławicami”. Korespondent złośliwie punktuje niedostatki amatorskiej gry, nieodpowiednie stroje i zbyt swobodne podejście do alkoholu, ale jednocześnie przyznaje, że takie występy są dla Chropaczowa ważną lekcją historii i oświaty – pod warunkiem, że nie przerodzą się w zwykłą zabawę „przy bufecie”.

    Wojna światowa: front, dezercje i żelazny krzyż

    Ilustracja: żołnierz z Chropaczowa w okopach I wojny światowej, w tle krzyże na cmentarzu polowym.
    Mieszkańcy Chropaczowa na frontach I wojny światowej – między odznaczeniami a śmiercią.
    Lata 1914–1918 zmieniają ton gazetowych wzmianek. Pojawiają się listy z frontu, nekrologi i notki o odznaczeniach. W 1916 r. gazeta informuje, że żołnierz Józef Dziuba z Chropaczowa otrzymał order żelaznego krzyża – nazajutrz po odznaczeniu zostaje jednak ciężko ranny. Rok później czytamy o śmierci Edwarda Wygasza z Chropaczowa, który umiera w szpitalu polowym we Francji po ciężkim okaleczeniu; miał zaledwie 22 lata.Wojna wdziera się też w życie cywilne. W 1916 r. górnik Klimas z Lipin, idąc do pracy do Chropaczowa, zostaje zastrzelony przez żołnierza stojącego na warcie – ten bierze go za rosyjskiego jeńca. W innym numerze opisuje się dezertera Jana Czaję z Chropaczowa, który po ucieczce z wojska przez rok ukrywa się w okolicznych miejscowościach, aż wreszcie trafia przed sąd wojenny.Wojenne lata przynoszą też ofiary cywilne, których okoliczności nie są do końca jasne. W 1919 r. 32-letni górnik Rafał Copik z Lipin, idąc do teściów do Chropaczowa, pada ofiarą kuli gdzieś na drodze – pozostawia żonę i czworo dzieci. Gazeta notuje zwięźle fakt, bez szerszego komentarza, ale w tle pobrzmiewa napięcie okresu powstań i niepewnych granic.

    Powstania, plebiscyt i komitety z Chropaczowa

    W latach 1920–1921 „Dziennik Śląski” zaczyna widzieć Chropaczów także przez pryzmat powstań śląskich i plebiscytu. W 1920 r. ukazuje się apel do rodaków z Chropaczowa, przypominający o rocznicy wybuchu I powstania górnośląskiego. Komitet organizuje zebranie, zamierza urządzić odczyty i zbiórkę kwiatów na groby poległych powstańców – autor zachęca: „Nie zapominajcie waszych współbraci w tych pamiętnych dniach”.W 1921 r., podczas trwania III powstania, pojawia się duże sprawozdanie „z powiatu bytomskiego”. Rozbark, Piekary, Szarlej i inne miejscowości obsadzają oddziały powstańcze. Z Szombierek, Bobrka, Orzegowa i Chropaczowa donoszą, że władza znajduje się w rękach powstańców. W tle trwają walki o mosty, urzędy gminne, stacje kolejowe.W tym samym czasie tworzą się komitety parytetyczne – mieszane polsko-niemieckie ciała, które mają czuwać nad porządkiem podczas plebiscytu. W Chropaczowie-Dwór do komitetu wchodzą ze strony polskiej m.in. Kandora, Sosna, Paszek i Matusik, ze strony niemieckiej – Weinhold, Morawiecz, Stryczek, Slania i Filla. Gazeta prosi mieszkańców dworu o przekazywanie członkom komitetu rzetelnych informacji o nadużyciach.

    Codzienność po wojnie: mieszkania, łaźnia, czerwony krzyż

    Wojna i powstania nie zlikwidowały zwykłych, bardzo przyziemnych problemów. W 1918 roku gmina zakłada kąpielisko, które cieszy się ogromną popularnością – korzystają z niego robotnicy, rzemieślnicy, kupcy. Po pewnym czasie kąpielisko zamyka się „dla oszczędności węgla”. Korespondent oburza się, że w tym samym czasie kopalnie i huty spalają setki tysięcy centnarów węgla, a zwykłym mieszkańcom odmawia się możliwości umycia ciała: „Publiczność Chropaczowa skazana jest na kąpiele w Bytomiu”.Inny problem to studnie i zaopatrzenie w wodę. W 1909 r. władza nakazuje zamknięcie starej, około 60-letniej studni gminnej w dzielnicy Dobrocki jako rzekomo szkodliwej dla zdrowia. Gmina protestuje, bo studnia była przez długie lata jedynym źródłem wody dla Lipin i Chropaczowa; zostaje tylko możliwość otwarcia jej w razie pożaru.Na tle kryzysu i biedy wyróżnia się inicjatywa Czerwonego Krzyża Polskiego. W 1920 r. zarząd miejscowy zwraca się z gorącą prośbą do obywateli Chropaczowa: zbliżają się święta, a sieroty i wdowy nie mają żadnego wsparcia. Zawiązuje się koło Czerwonego Krzyża, przyjmujące datki w markach i naturze, a autor listu przypomina, by „jeszcze raz” otworzyć serca na potrzeby najbiedniejszych.Gdzieś między tymi poważnymi sprawami migają zupełnie drobne, ale smakowite okruchy życia: woźnica z Chropaczowa, który wiózł siano, a pod stosem ukrył wieprza ważącego 140 funtów, zatrzymany przez żandarma; komunikat o zakopanym w sianie towarze skradzionym w Lipinach i wywiezionym do Chropaczowa; wreszcie wzmianki o wieczornych śpiewach, nabożeństwach i procesjach, dzięki którym węglowa wieś choć na chwilę staje się mniej „czarna”.Tak zamyka się okres 1906–1922 w „Dzienniku Śląskim”. Chropaczów pozostaje w oczach gazety miejscem pełnym kontrastów.
    0
    0

    Read more

    Kolorowy szkic procesji mieszkańców Chropaczowa idących ulicą w stronę kościoła, w tle huta i kopalniane szyby z dymiącymi kominami, w stylu starej ilustracji prasowej.

    Czarny Chropaczów w „Dzienniku Śląskim” (1898–1906). Część 1 – bójki, tyfus i święte procesje

    Świętochłowice · Chropaczów

    Czarny Chropaczów w „Dzienniku Śląskim” (1898–1906)

    Część 1: bójki, tyfus i święte procesje

    Skąd w tytule ten „czarny” Chropaczów? To nie żaden złośliwy komentarz, tylko cytat z jednego z listów do „Dziennika Śląskiego”. W 1906 roku anonimowy autor podpisany „Czujny” narzekał na dym z huty i niskie kominy, przez które „Chropaczów wygląda jak jedna chmura”, a górnik miał powiedzieć, że nie chce się przenosić do „czarnego Chropaczowa”. W tym samym liście pojawia się marzenie, żeby miejscowość „przeobraziła się z czarnego w zielony”. Ten obrazek stał się kluczem do całej opowieści.

    Chropaczów – dziś dzielnica Świętochłowic – w czasie, o którym mowa w tym tekście, był osobną wsią, a potem gminą w powiecie bytomskim. Wokół wyrastały szyby kopalni „Śląsk”, huta, cegielnie, nowe domy robotnicze; między Lipinami, Godulą i Chebziem robiło się coraz ciaśniej i coraz bardziej przemysłowo.

    „Dziennik Śląski”, polskojęzyczna gazeta wydawana w Bytomiu, patrzył na ten świat z bardzo bliska. W krótkich notkach drukowanych na trzeciej czy czwartej stronie przewijają się nazwy wszystkich tych miejscowości – w tym Chropaczowa.

    Przejrzałem roczniki z lat 1898–1906, szukając właśnie tego jednego słowa. Okazało się, że Chropaczów pojawia się tam dziesiątki razy: w kronice kryminalnej, w wiadomościach z kopalń, w listach do redakcji, w drobnych ogłoszeniach.

    Ta część to próba ułożenia tego materiału w jedną opowieść – na razie z pierwszych ośmiu roczników, czyli z lat 1898–1906.

    Kolorowy szkic gazet z napisem „Dziennik Śląski” i notatkami, w których zaznaczono słowo „Chropaczów”.
    Chropaczów pod lupą archiwów – notatki z „Dziennika Śląskiego” z przełomu XIX i XX wieku.
    Kolorowy szkic dawnej izby sądowej w Bytomiu z robotnikiem z Chropaczowa stojącym przed składem sędziowskim.
    Kryminalny Chropaczów – wiele notek prowadzi do bytomskiej izby sądowej.

    Kryminalny Chropaczów

    Już w pierwszym roczniku „Dziennika” (1898) pojawiają się chropaczowskie sprawy karne.

    Oszustka z Jerozolimą

    Najgłośniejsza jest sprawa Wiktorii Kaiserowej z Chropaczowa. Kobieta chodziła po okolicy i zbierała pieniądze na rzekomą pielgrzymkę do Jerozolimy. Opowiadała, że „Pan Bóg kazał” jej zbierać składki na podróż do Ziemi Świętej.

    W jednym numerze czytamy, że wyłudziła od górnika Sikory przeszło 400 marek, od żony kotlarza Jana Miki – kolejne 400, a ile od innych, „nie wiadomo”. W innym – że sprawa trafiła przed izbę karną w Bytomiu, gdzie sąd ostatecznie uznał ją za niepoczytalną i uwolnił od kary.

    Telegram na 5000 marek

    W 1904 roku pojawia się sprawa Jana Kaczmarczyka i Józefa Brzoski. Dwaj mieszkańcy Lipin wysyłają telegram do pani Dworaczkowej w Łagiewnikach z prośbą o przysłanie 5000 marek, podpisując się nazwiskiem jej krewnego.

    Na poczcie czeka już jednak policyant Pfeffer z Chropaczowa, który aresztuje ich, gdy przychodzą „dopytywać o pieniądze”.

    Fałszywy pogrzeb dziecka

    W 1905 roku przed sądem przysięgłych w Bytomiu staje hutnik August Nowak z Chropaczowa. Zgłosił w urzędzie stanu cywilnego w Chropaczowie śmierć własnego dziecka, które w rzeczywistości żyło, żeby na podstawie aktu zgonu odebrać z kasy pogrzebowej zapomogę „na pogrzeb”.

    Półtora miesiąca później powtórzył ten sam manewr w Lipinach. Łącznie otrzymał 12 marek. Sąd przysięgłych skazał go na 1,5 roku więzienia i dwa lata utraty praw honorowych.

    Noże, bójki i korytarz sądowy

    W kronice sądowej i policyjnej Chropaczów wraca często. Kilka przykładów:

    • Noworoczna awantura 1905 – Tomasz Wolny i trzech kolegów z Chropaczowa „swawolą” 1 stycznia przed lokalem pana Schirokauera, potem próbują dostać się do karczmy pana Lolonka. Gdy ich nie wpuszczono, biją ślusarza Pawła Kostura, a Wolny dźga go nożem, zadając niebezpieczną ranę. Izba karna skazuje Wolnego na 2 lata więzienia, trzech pozostałych na po 5 miesięcy.
    • Napad na niewidomą staruszkę – w 1906 roku Kokot i Wagner z Chropaczowa napadają w Lipinach na około 80-letnią, ślepą kobietę. Rzucają ją na ziemię i ciężko ją poturbowali. Dozorca hutniczy Wróbel, który staje w jej obronie, także zostaje pobity. Policja odnajduje sprawców w szynku; przy aresztowaniu szybko gromadzi się tłum przekonany, że policja krzywdzi „niewinnych ludzi”.
    • Cygaro w sądzie – robotnik z Chropaczowa wchodzi do izby sądowej w Bytomiu z zapalonym cygarem, żeby „przysłuchać się sprawom”. Dostaje za to 24 godziny aresztu za nieprzystojne zachowanie w sali sądowej.
    • Hutnik W. i policjanci – w 1906 roku hutnik W. z Chropaczowa, skazany za wykroczenie w Lipinach, jest prowadzony po rozprawie do więzienia. W sieni zwraca się do policyjnego świadka z Lipin słowami: „Czekaj ty psie…, jak przyjdę” i uderza go tak, że hełm spada z głowy. Szarpie się z dozorcą więziennym i drugim policjantem, bije ich i kopie. Sąd dokłada mu kolejne 10 miesięcy więzienia. Według relacji gazety ma odpowiedzieć: „Nic nie szkodzi, będę siedział, aż zgniję.”
    Szkic kopalni z dymiącym kominem, kolejką elektryczną i przewróconym wozem konnym na drodze.
    Kolejka, furmanki i kopalnia „Schlesien” – codzienność pełna wypadków.

    Niebezpieczna robota i codzienne wypadki

    Duża część chropaczowskich wzmianek dotyczy wypadków – na kopalni, szosach i przy torach.

    Kopalnia „Schlesien”

    W kilku notkach pojawia się kopalnia „Schlesien”:

    • górnik Bojdoła z Chropaczowa (nazwisko w gazecie jest nieco nieczytelne) zostaje ciężko ranny na kopalni „Schlesien” i trafia do lazaretu knapszaftowego; rany zagrażają jego życiu,
    • trupa aktorów nowego niemieckiego teatru wyjeżdża dorożką do Chropaczowa, żeby zwiedzić kopalnię „Schlesien”. Z powodu mgły dorożka zsuwa się z wysokiego nasypu szosy, aktorzy wypadają na ziemię. Jedna aktorka łamie obojczyk, druga odnosi obrażenia wewnętrzne i rozcięcie głowy.

    Kolejki, pociągi i furmanki

    Na przełomie wieków w okolicach Chropaczowa często dochodzi do zderzeń dawnego i nowego transportu:

    • w Nowy Rok 1903 kolejka elektryczna przejeżdża 24-letniego syna głównego nauczyciela Kani z Chropaczowa. Mężczyzna leżał na torach; uderzenie było tak silne, że pojazd odciął mu głowę i obie nogi,
    • między Chebziem a Lipinami pociąg zabija konia wartego dwieście talarów i rozbija powóz należący do oberżysty Weissa z Chropaczowa. W relacji podkreśla się, że urzędnik kolejki nie ponosi winy – koń stał bez dozoru, a gdy nadjechał pociąg, ruszył z miejsca wprost pod skład,
    • na szosie łagiewnickiej furmanka Jana Matuszka ze Świętochłowic najeżdża na żonę inwalidy Magiery z Chropaczowa. Kobieta doznaje ciężkiej rany głowy, dodatkowo kopie ją koń.

    Dzieci, pies i lazaret

    • 13-letnia Paulina Białas z Chropaczowa ucieka na ulicy Dworcowej w Bytomiu przed „psem wielkim”. Wycofując się, zahacza o rynsztok, upada i doznaje niebezpiecznej rany.
    • górnik Lesiok z Chropaczowa leży chory w katowickim lazarecie. Znajomy przynosi mu fajkę, tytoń i zapałki. Zapalona zapałka upada na łóżko, powstaje pożar, górnik odnosi tak ciężkie oparzenia, że umiera. Zostawia wdowę i pięcioro dzieci; gazeta zaznacza, że wdowa i sieroty mają prawo do renty.
    Śląska ulica spowita dymem z niskich kominów huty, przechodnie w dawnych ubraniach.
    „Czarny Chropaczów” – wieś spowita dymem z niskich kominów huty.

    Choroby i smog: tyfus i „czarny Chropaczów”

    Tyfus w statystykach

    W numerze z 1900 roku „Dziennik Śląski” publikuje zestawienie zachorowań na tyfus w powiecie bytomskim. We wrześniu:

    • Świętochłowice – 96 przypadków, 8 zgonów,
    • Orzegów – 52 przypadki, 3 zgony,
    • Lipiny – 33 przypadki, 4 zgony,
    • Chropaczów – 19 przypadków, 1 zgon,
    • dalej m.in. Godula (13 zachorowań), Chebzie (6), Górne Hajduki (5), Górne Łagiewniki (2).

    Od początku roku do końca września we wszystkich wymienionych miejscowościach zanotowano 849 zachorowań i 76 zgonów.

    W Nowej Kopaninie buduje się kosztem rządu trzy baraki dla chorych na tyfus z rejonu Lipin i Chropaczowa. Opieką nad chorymi mają zająć się Siostry Szarytki, które wcześniej pracowały już m.in. na Goduli.

    Czarny kontra zielony Chropaczów

    W 1906 roku anonimowy „Czujny” opisuje w liście warunki w Chropaczowie. Skupia się na hucie z niskimi kominami. Dym, który z nich wychodzi, rozchodzi się po całej miejscowości:

    „Chropaczów sam wygląda jak jedna chmura. Otworzyłby kto okno wtenczas, to może usnąć i na wieki.”

    Według autora nawet ludzie pracujący w Chropaczowie wolą mieszkać gdzie indziej. Jeden z górników ma odpowiedzieć, że „jeszcze się nie przeniósł do czarnego Chropaczowa”.

    „Czujny” wskazuje, że silny związek posiadaczy domów i gruntów mógłby wymóc na księciu – właścicielu zakładów – podwyższenie kominów. W takim wariancie Chropaczów nie byłby już „czarny”, tylko „zielony”.

    Procesja przed wiejskim kościołem, chorągwie, mężczyźni w robotniczych ubraniach i dzieci z lampionami.
    Kościół, procesje i polskość – Chropaczów spod chorągwi i lampionów.

    Kościół, procesje i polskość

    Procesja ze św. Izydorem i hutnicy

    W 1902 roku opisano procesję na święto św. Izydora, patrona rolników. W niedzielę 11 maja mieszkańcy Chropaczowa wyruszają z muzyką do kościoła parafialnego w Lipinach.

    Za muzykę odpowiadają dwa związki: katolickie stowarzyszenie robotników z Lipin oraz związek posiadaczy domów i gruntów z Chropaczowa. Kapela gra w drodze i w kościele, co – jak pisze autor – bardzo pomaga wiernym w śpiewie.

    Na końcu dodaje prośbę w imieniu hutników: podczas uroczystości św. Floriana, ich patrona, w kościele muzyka nie gra, więc warto byłoby zadbać o to w przyszłości.

    Kardynał Kopp i napisy na bramach

    Gdy w 1902 roku do Lipin przyjeżdża z wizytą kardynał Georg Kopp, gospodarze z Lipin i Chropaczowa witają go w strojach narodowych.

    Ustawiono cztery bramy. Trzy mają napisy po niemiecku. Czwarta, przy kościele, ma z jednej strony napis łaciński, a z drugiej – od strony świątyni – polski. W relacji pojawia się dopisek, że ustawiono go tak, żeby „innym w oczy nie kłuł”.

    Szkoła, język i polskie towarzystwa

    W notkach lokalnych pojawia się też wątek szkolny. Nauczyciel Ernst Willimsky z Chropaczowa otrzymuje od prezesa rejencji 100 marek nagrody „za skuteczne nauczanie dzieci języka niemieckiego i popieranie niemczyzny”.

    W tym samym czasie do gazety piszą czytelnicy z Chropaczowa:

    • w 1901 roku autor podpisany miejscowością „Chropaczów” pisze, że cieszy go, gdy czyta w gazecie o polskich towarzystwach, ale w samej miejscowości żadne polskie stowarzyszenie nie działa. Wcześniej młodzież chodziła z Chropaczowa do Lipin na spotkania towarzystwa św. Alojzego, ale je rozwiązano. Teraz „w niedzielę po południu nie ma się gdzie zabawić”, wielu chodzi więc do szynku, „gdzie się wiele złego dzieje, a mianowicie klątw”. Proponuje założenie w Chropaczowie katolickiego towarzystwa mężów i młodzieńców. Przypomina, że wieś liczy ponad 8000 mieszkańców, więc takie stowarzyszenie mogłoby się utrzymać.
    • w 1905 roku, przy okazji wyborów do zarządu i zastępstwa kościelnego w parafii lipińsko–chropaczowskiej, w Lipinach powstaje „polski komitet”. Autorzy z Chropaczowa mają zastrzeżenia do listy kandydatów: wśród nich są osoby, które wychowują dzieci po niemiecku, a część do polskości w ogóle się nie przyznaje. Zarzucają komitetowi, że „o Chropaczowie prawie zupełnie zapomniał”. Pada przypomnienie:

    „Przecież Lipiny powstały z Chropaczowa! Czy to Lipińscy obywatele sami kościół wybudowali?”

    Autorzy podkreślają, że do zarządu kościelnego powinni trafić ludzie łagodni, świadomi, „sprawiedliwie myślący, polscy”, współpracujący z księdzem. Zaznaczają, że agitacja powinna odbywać się spokojnie: kościół to nie sejm ani parlament.

    Kolorowy szkic sali obrad – wójt i radni gminy przy długim stole zasłanym papierami.
    Polityka gminna i podatki – spory o sołtysa, podatek gruntowy i wydatki na drogi.

    Polityka gminna i podatki

    Protest do najwyższego sądu

    W 1904 roku w rubryce z Chropaczowa wyjaśniana jest sprawa zastępców gminnych. Po miejscowości krąży wieść, że landrat nie potwierdził wyboru zastępców obranych w marcu i nie zostali oni wprowadzeni w urząd.

    Autor pisze, że landrat zatwierdza tylko sołtysa i ławników. Wobec wyboru zastępców można jedynie złożyć protest. Taki protest miała złożyć kopalnia, ale został odrzucony przez urząd gminny, a zastępców normalnie wprowadzono w urząd.

    W drugiej części tekstu przypomniano starszą sprawę: dwa lata wcześniej obywatele Chropaczowa złożyli protest przeciw innym wyborom. Ten protest rozpatrywał najwyższy sąd administracyjny w Berlinie i – jak relacjonuje gazeta – rozstrzygnął go „na korzyść obywateli”. W związku z tym mają odbyć się nowe wybory. Mieszkańcom radzi się, by wybierali „ludzi tęgich, niezlęknionych, o gminę dbających”.

    Spór o sołtysa Schliwę

    W innym liście mieszkańcy opisują sytuację wokół sołtysa Schliwy. Zakończyła się jego kadencja, ale obywatele, ławnicy i zastępcy gminni ponownie wybrali go na to stanowisko. Tymczasem po kopalni krążą pogłoski, że nowy wybór ma nie zostać potwierdzony.

    Autorzy wymieniają zasługi Schliwy:

    • uporządkowanie podatków i dróg,
    • założenie kriegervereinu, volksbiblioteki i straży pożarnej,
    • uzyskanie dla gminy nazwy „Fürstenwerk”.

    Zwracają uwagę, że są to działania zgodne z oczekiwaniami władz pruskich, a mimo to kopalnia ma wobec niego zastrzeżenia. Wskazują też na jego rolę przy staraniach o kościół i przeciwstawiają to trosce „panów” jedynie o rozwój kantyn.

    Podatek gruntowy i związek posiadaczy

    W 1905 roku pojawia się kolejny list – tym razem dotyczący uchwały o podatku gruntowym od wartości ziemi. Zarząd gminy wraz z częścią zastępców przyjął taką uchwałę.

    Autor wylicza, że dziewięciu gospodarzy ma razem 45 mórg roli i porównuje to do sytuacji, w której gmina „ostrzy sobie zęby” na wartość tej ziemi. Reszta gospodarzy to „chałupnicy z ogródkami przez hutnicze dymy zasmrodzonymi”.

    Stary sołtys Śliwa miał – według tekstu – zostawić gminie majątek, a nowa władza zdążyła już zadłużyć się na drogi i planuje budowę szkoły. Regencja nie zamierza dopłacać, bo Chropaczów uchodzi za gminę bogatą.

    Pada pytanie o związek posiadaczy domów i gruntów: czy jego członkom „tak dobrze, że śpią”. Autor wzywa do zwołania posiedzenia, sprzeciwu wobec nowego podatku i przypomina, żeby przy okazji nie zapomnieć o ciągnącej się sprawie budowy kościoła.

    Barak robotniczy przy kopalni i grupy rusinów idących w stronę budynku z szyldem „Konsum”.
    Rusinie i szlafhauzy – przyjezdni robotnicy mieszkający w domach sypialnych przy kopalni „Śląsk”.

    Obcy robotnicy i szlafhauzy

    Osobną grupę wzmianek tworzą teksty o przyjezdnych robotnikach – Rusinach pracujących na cegielni i kopalni „Śląsk”.

    W 1906 roku list podpisany pseudonimem „Kilofek” informuje, że na cegielni i kopalni pracuje już kilkaset, może około 600 Rusinów. Mieszkają w dwóch dużych domach sypialnych (szlafhauzach), a kopalnia buduje trzeci. Jest dwóch zarządców tych domów.

    Jeden z robotników skarży się, że w miesiącu „zjadł żywności za 40 marek”, wszystko kupowane w konsumie, z potrąceniem przy wypłacie, a mimo to chodził głodny.

    Do robotników przyjeżdża greckokatolicki ksiądz Hanuśyk z Katowic. Jeden z Rusinów, niezadowolony z warunków pracy i zarobku, twierdzi, że ksiądz „zaprowadził” ich na takie warunki i „zapredał”. W rozmowie z szynkarzem mówi: co mu z 8 marek zarobku, skoro wszystko może przejeść w domu sypialnym i nic nie zostanie na wysłanie do domu.

    „Kilofek” opisuje też stronę gospodarczą. Rusini muszą mieszkać w szlafhauzach – nie wolno im osiedlać się w gminie. Żywności dostarcza konsum chropaczowski, co oznacza duży obrót. Według relacji jeden z zarządców domu sypialnego miał dostać dywidendę rzędu 1000–1500 marek, drugi (lub jego żona) kupili gospodarstwo w okolicy Kozła.

    Robotnicy, którzy wracają do domu, zostawiają na miejscu swoje rzeczy, sprzedając je za niewielkie kwoty. Zarządcy mogą je odkupować i odsprzedawać kolejnym przyjezdnym.

    W tekście podkreślono, że Rusini nie płacą podatków w gminie, a miejscowi gospodarze i kupcy nie mają z ich obecności dochodu. Korzystają głównie konsum i zarządcy domów sypialnych, a dla miejscowych robotników pojawia się dodatkowa konkurencja.

    Zakończenie: Chropaczów w gazetowej lupie

    W „Dzienniku Śląskim” Chropaczów nigdy nie jest głównym bohaterem numeru – pojawia się obok Lipin, Goduli, Świętochłowic czy Królewskiej Huty. W rocznikach z lat 1898–1906 nazwa miejscowości wypływa jednak wyjątkowo często: przy bójkach i sprawach sądowych, przy wypadkach na kolei i kopalni, w statystykach tyfusu, w sporach o kościół, podatki i dym z kominów.

    W tej części zebrane zostały przykłady z pierwszych ośmiu roczników „Dziennika Śląskiego”. Kolejne lata przynoszą następne wątki: dalsze spory o szkołę i język, duże wydarzenia polityczne, a w końcu wojnę i zmianę granic. To materiał na drugą część tej historii.

    0
    0

    Read more

    Poglądowa diorama Chropaczów

    Najstarsza dzielnica Świętochłowic: dzieje Chropaczowa w pigułce

    Chropaczów – od średniowiecznej wioski do przemysłowego serca Śląska

    Chropaczów to dziś największa dzielnica Świętochłowic, ale jego historia jest starsza niż samo miasto. Pierwsza pewna wzmianka pochodzi z 21 lipca 1295 r. – w dokumencie księcia bytomskiego występuje świadek Johannes de Chropazcow (Jan z Chropaczowa). Przez stulecia była to wieś rolnicza; dopiero XIX wiek przyniósł przemysłową rewolucję, która odmieniła krajobraz i strukturę społeczną.
    Przemysłowy Chropaczów: kopalnia „Śląsk”, wieża ciśnień, familoki – schemat

    Od osady rolniczej do dóbr magnackich (XIII–XVIII w.)

    Chropaczów leżał w księstwie bytomskim. Źródła z XVI w. mówią o kilkunastu gospodarstwach i wolnym sołtysie. Przy dworze działała karczma z prawem warzenia – lokalne centrum życia towarzyskiego.Wieś często zmieniała ręce. W 1532 r. jako właścicielka figuruje Jadwiga Świętochowska, a na początku XVII w. część wsi posiadał Krzysztof Mieroszewski – sekretarz polskich królów i śląski pisarz polityczny. U schyłku XVIII w. dobra krążyły w sferach arystokratycznych, by w XIX stuleciu trafić do jednego z najpotężniejszych rodów przemysłowych regionu.

    Donnersmarckowie i epoka pary (XIX – pocz. XX w.)

    W pierwszych dekadach XIX w. Chropaczów krótko należał m.in. do Maksymiliana Józefa, króla Bawarii (1806), a w 1826 r. majątek nabył Karol Łazarz Henckel von Donnersmarck. Około 1850 r. dobra przejął jego syn Guido Henckel von Donnersmarck – i to on uruchomił tu wielkie inwestycje.
    • 1883 – start kopalni węgla „Schlesien/Śląsk”.
    • 1887 – uruchomienie huty cynku „Guidotto”.
    • Napływ robotników, budowa familoków i kolonii robotniczych, szybki wzrost liczby mieszkańców.
    • Ok. 1902 r. przy ul. Kościelnej stanęła stalowa wieża ciśnień (wys. ok. 40 m; rozebrana w latach 60.). Zasilanie wodociągów: Zawada (Ø 50 cm) oraz rejon szybu „Adolf” (Ø 55 cm).
    • 1901 – rusza elektryczna wąskotorowa linia tramwajowa (w 1904 przedłużona do Lipin); 1937 – przebudowa na tor normalny.
    • 7 lipca 1909 r. – pruskim dekretem zmieniono nazwę gminy na Schlesiengrube (obowiązywała 1909–1922 i 1939–1945).
    • 1911 – otwarcie ratusza gminy przy dzisiejszej ul. Łagiewnickiej.

    Plebiscyt, powstania i II Rzeczpospolita (1919–1939)

    Mieszkańcy Chropaczowa brali udział we wszystkich trzech powstaniach śląskich. W plebiscycie 20 marca 1921 r. większość głosowała za Polską.Dla rejonu Łagiewniki–Chropaczów–Lipiny w relacjach wskazywana jest data 26 czerwca 1922 r. – wtedy wkroczyło Wojsko Polskie, a gmina wróciła do nazwy Chropaczów.Okres międzywojenny to rozwój stowarzyszeń, chórów (Echo, później Hejnał), sportu (Czarni Chropaczów), handlu i rzemiosła. Mimo kryzysu lat 30. dzielnica wciąż rosła liczebnie i urbanistycznie.
    Pomnik Powstańca Śląskiego w Chropaczowie
    Pomnik Powstańców: kamień węgielny położono w czerwcu 1922 r., a 3 maja 1923 r. uroczyście odsłonięto Pomnik Ku Czci Poległych Powstańców Śląskich. We wrześniu 1939 r. okupant pomnik zniszczył.

    Wojna i pierwsze lata po niej (1939–1951)

    Okupacja przyniosła represje wobec działaczy i powstańców, obóz pracy przymusowej przy zakładach oraz przymusowe wcielenia do Wehrmachtu. Mimo terroru działał lokalny ruch oporu i podziemna prasa.Po 1945 r. kopalnia „Śląsk” i zakłady po „Guidotto” (później m.in. Farbochemia/Bytochemia) wznowiły pracę. 1 stycznia 1950 r. Chropaczów uzyskał prawa miejskie, lecz 1 kwietnia 1951 r. został włączony do Świętochłowic. Kopalnia „Śląsk” pracowała do 1974 r.

    Znani właściciele (wybór)

    • Jadwiga Świętochowska – wzmiankowana właścicielka, 1532 r.
    • Krzysztof Mieroszewski – pocz. XVII w., sekretarz królów polskich, publicysta.
    • Maksymilian Józef – król Bawarii, nabywca dóbr 1806 r.
    • Karol Łazarz Henckel von Donnersmarck – nabywca 1826 r.
    • Guido Henckel von Donnersmarck – od ok. 1850 r. faktyczny twórca przemysłowego Chropaczowa.

    Znani mieszkańcy i osoby związane

    • Roman Lentner (1937–2023) – urodzony w Chropaczowie, piłkarz Górnika Zabrze i reprezentacji Polski (32 mecze, 7 goli).
    • Edwin Kowalik (1928–1997) – urodzony w Chropaczowie, wybitny niewidomy pianista i kompozytor, działacz społeczny.
    • Józef Trojok (1890–1972) – powstaniec i polityk, poseł na Sejm Śląski; działał m.in. w Chropaczowie, dowodził kompanią zdobywającą Królewską Hutę.
    • Wiktor Wiechaczek (1879–1941) – górnik, uczestnik trzech powstań śląskich, odznaczony Virtuti Militari; mocno związany z Chropaczowem pracą i działalnością społeczną.

    Ciekawostki

    • Schlesiengrube: mało która śląska gmina przyjęła urzędowo nazwę od własnej kopalni (1909–1922, 1939–1945).
    • Dwie „żyły wody”: Chropaczów zasilały dwa główne rurociągi (Zawada i rejon szybu „Adolf”), co było imponującym rozwiązaniem na pocz. XX w.
    • Tramwaj: elektryczna wąskotorówka (od 1901 r.) została w 1937 r. przebudowana na normalny tor.

    Źródła i literatura

    0
    0

    Read more

    poglądowy obrazek ukazujący ludzi w XVII wieku

    Tajemnice ksiąg metrykalnych: Odkryj nazwiska mieszkańców Chropaczowa (1676–1708)

    W drugiej połowie XVII wieku Chropaczów był niewielką wsią należącą do parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Bytomiu. W tym wpisie prezentujemy nazwiska ojców dzieci chrzczonych w latach 1676–1708, których miejsce pochodzenia zostało wskazane jako Chropaczów.

    📜 Nazwiska mieszkańców Chropaczowa (1676–1708):

    Oto lista nazwisk mężczyzn, którzy w księgach metrykalnych figurowali jako ojcowie dzieci chrzczonych w parafii mariackiej w Bytomiu, z podaniem ich imion w formie ujednoliconej:

    • Albert Karlinski

    • Albert Kaczmarzyk

    • Albert Kasiura

    • Andrzej Bula

    • Andrzej Druzdziolik

    • Andrzej Kierzkowski (szlachetny)

    • Andrzej Polaczek

    • Andrzej Skrzypczyk

    • Bartłomiej Wrobel

    • Franciszek Vitus (Franczyk)

    • Grzegorz Magiera

    • Grzegorz Polak

    • Grzegorz Stefanczyk

    • Jakub Bednarz

    • Jakub Kalkowski

    • Jakub Kizera

    • Jakub Kucik

    • Jakub Wiąsczyk

    • Jakub Zascierczyk

    • Jan Figas

    • Jan Kaczmarzyk

    • Jan Nowak

    • Jan Silwa

    • Jan Skupien

    • Jan Skupnik

    • Jan Sliwa

    • Jan Tracz

    • Jan Skarżyński (szlachetny)

    • Jerzy Sliwa

    • Jerzy Stefanczyk

    • Krzysztof Szubski

    • Łukasz Gabrysik

    • Maciej Kubik

    • Maciej Sliwa

    • Maciej Szewczyk

    • Marcin Ksiaszko

    • Mikołaj Kißielowski (szlachetny)

    • Mikołaj Lewandowski (szlachetny)

    • Paweł Barkowski Porkop

    • Paweł Januszowski

    • Paweł Mlodawski

    • Paweł Szubski

    • Sebastian Jedrusik

    • Stanisław Machowski (szlachetny)

    • Stanisław Mieroszowski (szlachetny)

    • Stanisław Potieszowski (szlachetny)

    • Szymon Szarley

    • Urban Krawiec

    • Wawrzyniec Tracz


    🧭 Co mówią nam te nazwiska?

    • Część nazwisk (np. Polaczek, Nowak, Bednarz) to klasyczne nazwiska zawodowe lub toponimiczne.

    • Obecność aż ośmiu ojców określonych jako „szlachetnych” (np. Machowski, Skarżyński, Karlinski) wskazuje, że w Chropaczowie żyli również przedstawiciele lokalnych elit.

    • Imiona takie jak Urban, Wawrzyniec, Vitus (Wit) pokazują popularność tradycyjnych świętych patronów w imiennictwie tego okresu.


    📝 Źródło:

    Księga chrztów parafii rzymskokatolickiej Wniebowzięcia NMP w Bytomiu, lata 1676–1708. Nazwiska wyodrębnione na podstawie lokalizacji „Chropaczów” w zapisie chrztu.

    0
    0

    Read more