
Bytom pod panowaniem Henckelów von Donnersmarck: Wojna, Wiara i Nowy Porządek
Historia Bytomia w XVII wieku to czas wielkich przełomów, w których losy miasta splotły się nierozerwalnie z potężnym rodem Henckel von Donnersmarck. To era, w której bankierskie fortuny i polityczne długi cesarstwa decydowały o tym, kto zasiądzie na zamku, a mieszkańcy musieli odnaleźć się w dymach wojny trzydziestoletniej i chaosie religijnym.

I. Zmierzch Hohenzollernów (1595–1621)
Choć margrabiowie brandenburscy z rodu Hohenzollernów starali się utrzymać Bytom jako swoją dziedziczną własność, opór Śląskiej Kamery (Schlesische Kammer – cesarski urząd skarbowo-administracyjny we Wrocławiu) oraz ogromne długi cesarstwa pokrzyżowały ich plany. Kluczowym momentem był rok 1595, kiedy bezdzietny margrabia Jerzy Fryderyk zapisał swoje dobra Joachimowi Fryderykowi. Jednak zgodnie z wcześniejszymi umowami, posiadłości te mogły wrócić do korony czeskiej po uiszczeniu kwoty zastawnej.
Ostateczny cios dla wpływów Hohenzollernów zadała wielka polityka. Markgraf Jan Jerzy (Hohenzollern, książę karniowski – Brandenburg‑Jägerndorf), biorąc czynny udział w powstaniu protestantów przeciw cesarzowi i walcząc po stronie „Zimowego Króla” Fryderyka V pod Białą Górą w 1620 roku, został obłożony banicją państwową (Reichsacht) i utracił swoje ziemie. Dnia 18 marca 1623 roku państwa Bytom i Bogumin (Oderberg – dzisiejszy Bohumín w Czechach, tuż przy granicy z Polską w Chałupkach) zostały ostatecznie przekazane Lazarusowi I Henckelowi von Donnersmarck.
II. Lazarus I: Finansista na Bytomskim Zamku
Lazarus Henckel von Donnersmarck wywodził się ze starej rodziny węgierskiej ze Spiszu. Nie był on tradycyjnym feudałem, lecz przede wszystkim potężnym doradcą i dostawcą dworu cesarza Rudolfa II. Wielkość jego fortuny uświadamia fakt, że podczas wojen z Turcją pożyczył cesarzowi 100 000 guldenów reńskich w gotówce oraz kolejne 50 000 w towarach, takich jak sukno i jedwab.

III. Rodowód nowych panów: Genealogia Henckel von Donnersmarck
Dla lepszego zrozumienia, jak ród, który przez stulecia władał Bytomiem, doszedł do swojej potęgi, warto przyjrzeć się ich tablicy genealogicznej. Franz Stodolka przytacza ją, by ukazać ciągłość rodu od czasów średniowiecza na Spiszu (Petrus Henckel, 1378) aż po rozkwit przemysłowy Śląska.

Tablica ukazuje drogę rodu od Petrusa Henckela przez Lazarusa I (zm. 1624), aż po podział na linie świerklaniecką i bytomsko-siemianowicką. To właśnie Leo Ferdinand (zm. 1698) uczynił Bytom wolnym państwem stanowym w 1697 roku.
IV. Skarbnica Nazwisk: Urbarium z 1629 roku
Nowy pan Bytomia, Lazarus II, otrzymał od Kamery 1 września 1629 roku nowe Urbarium. Bytom liczył wówczas 214 zamieszkałych domów, 300 rodzin i 1377 mieszkańców. Franz Stodolka zauważa, że tkanka społeczna miasta uległa znacznej zmianie w porównaniu do poprzedniego stulecia.
Oto wybrani gospodarze budujący Bytom w 1629 roku:
W spisie widnieją także liczne wdowy zarządzające domostwami: Wlotkowa, Gerisotin, Linkowa, Niedbalanke, Bernhartin, Stephanka oraz Susanne Markowitz.
V. Bytom w ogniu Wojny Trzydziestoletniej
Wojna trzydziestoletnia przyniosła miastu ogromne zniszczenia. W 1626 roku wojska Mansfelda i oddziały duńskie maszerowały przez Górny Śląsk. Gdy nie zdołały zdobyć Gliwic, zwróciły się ku Bytomiowi, gdzie wymusiły prowiant: wino, gorzałkę i bydło.
Zemsta cesarska była sroga. W czerwcu 1627 roku pojawił się tu Wallenstein z armią 40 000 ludzi. Burmistrz Twardokes oraz radni zostali uwięzieni i ukarani grzywną 5491,5 talara za zaopatrywanie wroga. Szczególnie ucierpiał klasztor franciszkanów – protokół z 1627 r. donosi o zniszczeniu ołtarzy i otwarciu krypt w kościele.
Wojna trzydziestoletnia (1618–1648) była dla XVII-wiecznej Europy tym, czym dla nas II wojna światowa – traumą, która na zawsze zmieniła granice i religie, doprowadzając do niewyobrażalnych strat ludnościowych. Choć zaczęła się od sporów religijnych między katolikami a protestantami, szybko przerodziła się w bezwzględną walkę mocarstw o panowanie nad kontynentem. To właśnie w tym czasie Szwecja wyrosła na giganta militarnego. Jej nowoczesna i karna armia, która kilkanaście lat później spustoszyła Polskę podczas słynnego „Potopu”, trenowała i zdobywała krwawe doświadczenie właśnie na polach bitewnych Niemiec w latach 1630–1648. Dla nas, Polaków, rok 1626 jest datą symboliczną. Podczas gdy w głębi Rzeszy trwały krwawe bitwy pod Dessau i Lutter, szwedzki król Gustaw Adolf – jeden z głównych architektów nowej potęgi Szwecji – wylądował w Prusach Książęcych, rozpoczynając wojnę z Rzecząpospolitą. Rok 1626 to moment, w którym pożar wielkiej wojny europejskiej zaczął bezpośrednio parzyć granice Polski, a Bytom znalazł się w samym centrum tego niszczycielskiego żywiołu.

VI. Kontrreformacja i codzienne rygory
W 1632 roku w ziemi bytomskiej ruszyła kontrreformacja. Lazarus II Henckel, choć sam był protestantem, musiał na polecenie biskupa krakowskiego (w kontekście dekanatów bytomsko‑pszczyńskich) przywrócić katolickich księży i zwrócić dobra kościelne. Opierał się jednak żądaniom usuwania nie-katolików z urzędów miejskich.
Panowie Donnersmarck dbali o rygor. W 1630 r. nakazano magistratowi „oczyścić ulice z błota i nieczystości” przed wizytą cesarskiej komisji. Surowo karano też przewinienia moralne – niejaki Gregor Skupion musiał zapłacić talara na rzecz szpitala za „nierząd córki swej”.
VII. Słowniczek postaci historycznych
VIII. Kalendarium Wydarzeń (1595–1651)
Margrabia Jerzy Fryderyk zapisuje dobra bytomskie Joachimowi Fryderykowi.
Budowa kościoła Trójcy Świętej (Trinitatiskirche) na nowym cmentarzu.
Ostateczne przekazanie Bytomia Lazarusowi I Henckel von Donnersmarck (18 marca).
Wallenstein wkracza do Bytomia; kary dla magistratu za uleganie Mansfeldczykom (czerwiec).
Powstaje nowe Urbarium z listą 1377 mieszkańców miasta (1 września).
Początek silnych działań kontrreformacyjnych w ziemi bytomskiej.
Lazarus II ponawia skargi do cesarza na straty wojenne i upadek górnictwa.
Źródła i opracowania:
- Franz Stodolka, „Deutsches Schicksal der Stadt Beuthen in Oberschlesien”, numery 05/1953, 06/1953.
- Urbarium Bytomskie z 1629 roku (fragmenty kronikarskie).




Wielkość jego fortuny uświadamia fakt, że pożyczył cesarzowi 100 000 guldenów reńskich (florenów). Aby oddać skalę tej kwoty: w tamtym czasie dobra krowa kosztowała ok. 10 guldenów, a za całą pożyczkę można było kupić tysiące domów. Łączny dług cesarza wobec Lazarusa urósł do astronomicznej kwoty 403 433 florenów, co w przeliczeniu na czyste złoto warte byłoby dzisiaj blisko pół miliarda złotych.