Skip to contentSkip to main navigationSkip to footer

Ks. Jan Jarząbek – budowniczy na rowerze. Niezwykła historia farorza, który czytał Biblię po hebrajsku

Ksiądz w sutannie prowadzi rower na tle kopalni i budowy kościoła, styl vintage.

Ks. Jan Jarząbek: Budowniczy na Rowerze

Ks. Jan Jarząbek

Żołnierz, Budowniczy, Rowerzysta (1891–1965)
Portret ks. Jana Jarząbka (1891-1965) - kolaż
Ks. Jan Jarząbek – od młodego wikarego po doświadczonego proboszcza.

Był postacią, która wymyka się prostym schematom. Dla władz kościelnych – wybitnym administratorem, który potrafił stworzyć parafię na ugorze. Dla komunistów – „biernym” obywatelem, któremu należy odmówić cegieł na budowę. A dla mieszkańców Radlina i Jejkowic? Był po prostu „swoim farorzem”, który na plac budowy przyjeżdżał na starym rowerze, choć biegle czytał Biblię po hebrajsku.

Urodził się 10 grudnia 1891 roku w Świętochłowicach, jako syn Pawła i Julii z domu Symior. Wychowywał się w wielodzietnej rodzinie w domu przy ul. Polnej, podczas gdy jego matka prowadziła lokalny sklep przy ul. Wyzwolenia. Jan dorastał w rodzinie o potężnych tradycjach kapłańskich – wujami ze strony matki byli księża Antoni i Jan Symiorowie, a kapłańską drogę wybrał później także jego kuzyn, ks. Franz Joschko. Zanim jednak Jan Jarząbek założył ornat, musiał założyć mundur. I wojna światowa rzuciła go w wir walki, który zahartowałby każdego. Walczył na szlakach wojennych prowadzących przez Grecję, Turcję i Francję. Kiedy w czerwcu 1921 roku przyjmował święcenia i odprawiał mszę prymicyjną, nie był już naiwnym młodzieńcem, ale człowiekiem, który widział śmierć i znał wartość życia.

Fotografia grupowa w sepii z prymicji ks. Jana Jarząbka. W centrum siedzi młody ksiądz wraz z rodzicami, wokół stoi i siedzi licznie zgromadzone rodzeństwo z charakterystycznymi białymi kokardami we włosach.
Ks. Prymicjant w otoczeniu rodziny (19 czerwca 1921 r.). Po obu stronach matka Julia i ojciec Paweł, po prawej siostra Maria Sładkowska z synem Alfonsem na kolanach, za nimi Paweł Sładkowski, obok brat Antoni, od lewej siostry – Amalia, Anna i Klara.
Grupa sześciu młodych polskich kleryków i księży w sutannach, pozująca do zrekonstruowanej fotografii z czasów studiów we Wrocławiu. W środku centralnie Józef Gawlina, u góry w środku ks. Jan Jarząbek.
E. Ks. Biskup-Nominat w gronie swych kolegów, teologów – polaków w czasie studjów [pisownia oryginalna] we Wrocławiu. W środku siedzi Józef Gawlina, u góry w środku stoi ks. Jan Jarząbek.

Wujek z Paruszowca i Śląski „Patron Mężów”

Zanim stał się legendą Rybnika, zdobywał szlify duszpasterskie w parafiach w Wysokiej oraz w Piekarach Śląskich (1921–1922). Do Rybnika (parafia Matki Bożej Bolesnej) trafił w 1922 roku i posługiwał tam do 1925 roku. Jako wikary i prawa ręka ks. Reginka, zrewolucjonizował życie społeczne miasta. Nie siedział na plebanii. Prasa z tamtych lat nazywała go „Dyrektorem Dziecięctwa Jezus”. To on organizował gigantyczne festyny w dzielnicy Paruszowiec, gdzie setki dzieci bawiły się w ogrodach, a sale pękały w szwach.

„Podczas deklamacji i obrazów ze śpiewem sala wielka wypełniona była po brzegi, poczem rozbawiona dziatwa zapełniła ogród, bawiąc się radośnie, ale przykładnie.”
– Gazeta Rybnicka, sierpień 1925

Miał też niezwykły dar do pracy z mężczyznami. W czasach, gdy robotnicy byli kuszeni przez socjalistów, on organizował dla nich „kolędy w dni wolne od pracy” i wielkie zjazdy. W 1934 roku Rybnik uhonorował go tytułem Członka Honorowego Stowarzyszenia Mężów, uznając go za „szczególnie zasłużonego”.

Cud w Karczmie: Jejkowice 1929

Największy sprawdzian przyszedł w drugiej połowie lat 20. Ks. Jarząbek początkowo dojeżdżał do Jejkowic jako duszpasterz jeszcze z Rybnika (od 1926 roku), ale w sierpniu 1929 roku został oficjalnie ustanowiony proboszczem nowej lokalii. Trafił do wsi bez kościoła, rozdartej konfliktami. Nie czekał na fundusze. Zorganizował zbiórkę (m.in. teatr w Rybniku) i dokonał rzeczy niemożliwej: w kilka tygodni przerobił starą wiejską karczmę na kościół. Równocześnie, od 1934 roku, pełnił też posługę duszpasterską w Gaszowicach, co pokazuje tytaniczny wymiar jego pracy.

Archiwalny wycinek z 1931 roku pokazujący kościół w Jejkowicach
Unikalne zdjęcie z 1931 r. Ks. Jarząbek dobudował wieżę do budynku karczmy, tworząc „milutki kościółek”.
Anegdota: Incydent na granicy Kiedy 11 sierpnia 1929 roku ks. Jarząbek wjeżdżał do nowej parafii, towarzyszyła mu „banderia chłopska” i cykliści. Na granicy wsi Zebrzydowice doszło jednak do skandalu – naczelnik gminy odmówił oficjalnego powitania kapłana (zapewne z powodów politycznych). Sytuację uratowali zwykli mieszkańcy, którzy sami wyszli naprzeciw proboszczowi. Ks. Jarząbek odpowiedział na ten afront wezwaniem do „miłości, zgody i jedności”.

W tej „uświęconej karczmie” działy się rzeczy wielkie. We wrześniu 1933 roku, podczas zjazdu 220 mężczyzn, ulewny deszcz nagle ustał. Ks. Jarząbek skomentował to z uśmiechem: „tę cudowną pogodę mamy do zawdzięczenia św. Józefowi”. Niestety, ten etap zakończył się tragedią. Wiosną 1945 roku front przetoczył się przez wieś. Kościół i plebania spłonęły doszczętnie, grzebiąc dorobek 16 lat pracy.

Rowerem przeciwko Systemowi

Złamany, ale niepokonany, w 1946 roku przeniósł się do parafii św. Marii Magdaleny w Radlinie. Należy tu uściślić, że chodzi o historyczny obszar **Radlin II** (tzw. „Bagienko”), który dziś jest dzielnicą Wodzisławia Śląskiego (nie mylić z obecnym miastem Radlin w powiecie wodzisławskim). Przez pierwsze lata (1946–1957) ks. Jarząbek zarządzał parafią jako administrator, by w końcu objąć pełny urząd proboszcza (1957–1963).

Mimo podeszłego wieku, jego natura budowniczego nie dawała mu spokoju. W czasach stalinowskich, gdy władza walczyła z Kościołem, podjął się misji budowy kościoła filialnego w Głożynach. Decyzja o budowie zapadła w 1950 roku. Komuniści ukarali go za brak lojalności. Ponieważ nie wstąpił do kolaborującego ruchu „Księży Patriotów”, odmówiono mu przydziału materiałów budowlanych. Co zrobił ks. Jarząbek? Wsiadł na rower.

„Jeździł 'na kole’ na Głożyny odprawiać mszę. […] Rozpoznawano go po nieodłącznym rowerze, na którym dojeżdżał też do domów zakonnych jako spowiednik.”
– Wspomnienia parafian i Nekrolog

Budował dzięki ofiarności ludzi, cegła po cegle, mimo zakazów. Jego upór przyniósł owoce po latach – w 1991 roku filia w Głożynach została podniesiona do rangi samodzielnej parafii. Jednocześnie, ten prosty „ksiądz na kole” był intelektualistą, który w zaciszu plebanii czytał Pismo Święte w oryginale hebrajskim i znał język angielski – rzecz niespotykana u ówczesnych proboszczów.

Dzieło życia ks. Jana Jarząbka

  • Jejkowice (1929): Adaptacja karczmy na kościół, wyposażenie wnętrza w trzy ołtarze, budowa cmentarza. Dzieło zniszczone w 1945 r.
  • Rybnik (lata 20.): Stworzenie potężnych struktur stowarzyszeń męskich i młodzieżowych, organizacja życia patriotycznego.
  • Radlin II (1946-1963): Odbudowa zniszczeń wojennych kościoła św. Marii Magdaleny, fundacja ołtarza św. Barbary dla górników.
  • Głożyny (lata 50.): Budowa kościoła filialnego mimo zakazów administracyjnych i braku materiałów.

Kalendarium Życia

10 XII 1891 Urodziny w Świętochłowicach.
1914–1918 Służba wojskowa na frontach I wojny światowej (Grecja, Turcja, Francja).
Czerwiec 1921 Święcenia kapłańskie we Wrocławiu.
19 VI 1921 Uroczysta msza prymicyjna w rodzinnych Świętochłowicach.
1921 Posługa w parafii Wysoka.
1921–1922 Posługa w Piekarach Śląskich.
1922–1925 Wikariusz w Rybniku (parafia Matki Bożej Bolesnej).
1926–1946 Duszpasterz w Jejkowicach (od 1929 jako proboszcz).
1934–1946 Równoległa praca duszpasterska w Gaszowicach.
1946–1963 Radlin (Wodzisław Śląski – dzielnica Radlin II, parafia św. Marii Magdaleny); administrator 1946–1957, proboszcz 1957–1963.
1950 Decyzja o budowie kościoła filialnego w Głożynach.
VIII 1963 Przejście w stan spoczynku (emerytura).
3 XII 1965 Śmierć w szpitalu w Rydułtowach, pogrzeb w Radlinie.

Ostatnie Pożegnanie

Zmarł 3 grudnia 1965 roku w szpitalu w Rydułtowach. Biskup Juliusz Bieniek nazwał go „wzorowym kapłanem”. Jego dziedzictwo to nie tylko mury (choć kościół w Jejkowicach, który kupił ziemię pod budowę, wznieśli ostatecznie jego następcy), ale przede wszystkim pamięć o człowieku, który nigdy się nie poddawał. Niezależnie czy walczył z huraganem, naczelnikiem gminy czy komunistycznym urzędnikiem – zawsze wygrywał pokorą i pracą.

Źródła i Bibliografia

Artykuł powstał na podstawie archiwalnej kwerendy prasowej oraz bezcennych pamiątek rodzinnych. Wykorzystano następujące materiały:

Archiwalia i Zbiory Prywatne

  • Archiwum Rodzinne: Udostępnione materiały genealogiczne, dokumenty i unikalne fotografie z archiwum rodziny Jarząbków i Symiorów (dzięki uprzejmości rodziny).
  • Rocznik Diecezji Śląskiej (1928, 1930): Dane kadrowe, funkcje wizytatora szkolnego i kuratusa.
  • Materiały IPN / Opracowania: Publikacja „Ruch księży patriotów w województwie katowickim…”.

Prasa Historyczna (1925–1966)

  • Polonia (1925): Relacje z pracy duszpasterskiej w Piekarach Śląskich.
  • Gazeta Rybnicka (1925): Opisy festynów i działalności społecznej w Rybniku (Paruszowiec).
  • Katolik Polski (1929, 1934): Relacje z ingresu, budowy kościoła, poświęcenia cmentarza.
  • Górnoślązak (1929, 1933): Opisy poświęcenia kościoła w Jejkowicach i zjazdów męskich.
  • Gość Niedzielny (1931, 1956, 1966): Zdjęcia „kościoła w karczmie”, relacje jubileuszowe i nekrolog ks. Jarząbka.
  • Dziennik Zachodni (1950): Materiały dotyczące zebrania księży i struktur Caritasu.
  • Nowiny Wodzisławskie: Wspomnienia mieszkańców o budowie kościoła w Głożynach.
Opracowanie: flaczek.com na podstawie materiałów archiwalnych.
0
0

There are no comments yet

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *