W historii Bytomia są miejsca, które zniknęły z krajobrazu tak skutecznie, że dziś trudno uwierzyć, jak wielką kiedyś odgrywały rolę. Do takich należy Pilkermühle, czyli Młyn Piełki — obiekt stojący u stóp Wzgórza św. Małgorzaty, na pograniczu dawnego miasta, szlaków wodnych, pól folwarcznych i późniejszej infrastruktury przemysłowej. W różnych epokach ta nazwa oznaczała nie tylko sam młyn, ale również folwark proboszczowski, samodzielną gminę, kolonię mieszkalną, a w końcu fragment miejskiej tkanki, który ostatecznie pochłonęły kolej i kanalizacja. Źródła pozwalają śledzić jego dzieje od 1253 roku, a późniejsze przekazy prowadzą jeszcze głębiej — ku tradycji wiążącej to miejsce z najdawniejszym sakralnym krajobrazem Bytomia.

Panorama Bytomia około 1880 roku z rejonem Wzgórza św. Małgorzaty i terenami dawnego Pilkermühle.
Panorama Bytomia z około 1880 roku. W krajobrazie miasta kryje się już miejsce, w którym przez stulecia funkcjonował Pilkermühle — dawny młyn, folwark i osobna gmina, zanim teren przejęły kolej i inwestycje komunalne.

Gdzie leżał Pilkermühle i dlaczego to miejsce było tak ważne

Pilkermühle leżał u stóp Wzgórza św. Małgorzaty, na dolnym końcu dawnej Bahnhofstraße, w pasie terenu, który z czasem znalazł się naprzeciwko dworca kolejowego i bezpośrednio za wiaduktem głównej linii kolejowej. Nie był to więc obiekt schowany gdzieś na odludziu, lecz ważny punkt styku między starym Bytomiem, wodami doliny, drogami wylotowymi i późniejszą infrastrukturą miejską.

Z niemieckich materiałów topograficznych wyłania się obraz miejsca rozciągającego się równolegle do dawnej Schomberger Chaussee, w sąsiedztwie cmentarza św. Małgorzaty, gruntów Szombierek i pasa terenów prowadzących ku późniejszym obiektom komunalnym. Pilkermühle było przy tym nie tylko nazwą jednego budynku. W różnych epokach określano tak młyn, proboszczowski folwark, gminę, a później także kolonię i fragment dzielnicowej topografii miasta.

Położenie tego miejsca miało zarazem znaczenie hydrologiczne. Młyn działał w dolinie związanej z Iserbachem, czyli systemem wodnym Bytomki, i korzystał z odnogi doprowadzanej tak, by zasilać koło młyńskie. Okolica była pograniczem kilku dawnych obszarów: Bytomia, Szombierek, Bobrka, Rozbarku i Łagiewnik. W XIX wieku stary krajobraz uzupełniały już nowe drogi i urządzenia związane z górnictwem, koleją oraz przekształcaniem terenu przez miasto.

Drewniany kościół św. Małgorzaty w Bytomiu przed 1880 rokiem.
Drewniany kościół św. Małgorzaty — wizualny znak najstarszej, jeszcze przedprzemysłowej warstwy krajobrazu, z którym tradycja wiąże także okolice dawnego młyna.
Kościół św. Małgorzaty w Bytomiu w 1881 roku.
Murowany kościół św. Małgorzaty w 1881 roku. To właśnie u stóp tego wzgórza przez stulecia rozciągał się obszar Pilkermühle.

Najważniejsze punkty orientacyjne

  • dolny koniec dawnej Bahnhofstraße, w rejonie późniejszego dworca,
  • stopy Wzgórza św. Małgorzaty,
  • sąsiedztwo dawnej Schomberger Chaussee i cmentarza św. Małgorzaty,
  • pas graniczny dawnych gruntów Bytomia i Szombierek,
  • obszar później zajęty przez oczyszczalnię ścieków i zaplecze komunalne miasta.

Młyn starszy niż przemysłowy Bytom

Najstarsza pewna wzmianka o Pilkermühle pochodzi z 1253 roku, kiedy młyn figuruje jako własność klasztoru św. Wincentego we Wrocławiu. To punkt o wysokiej pewności źródłowej i zarazem jedna z najstarszych uchwytnych w dokumentach informacji o gospodarczym zapleczu dawnego Bytomia.

W materiałach niemieckich pojawia się również tradycja jeszcze starsza, lokująca już około 1030 roku drewniany kościół przy Wzgórzu św. Małgorzaty i w pobliżu młyna. Tę warstwę trzeba jednak traktować ostrożniej: nie jako fakt równorzędny wzmiance z 1253 roku, lecz jako późniejszy przekaz kronikarski pokazujący, jak głęboko miejsce to było zakorzenione w lokalnej pamięci.

Duże znaczenie ma również wzmianka z 1316 roku, kiedy młyn pojawia się w sporze sądowym dotyczącym gospodarki wodnej i szkód wyrządzonych przez spiętrzenie wód przy stawie rybnym. Same szczegóły procesowe są w zachowanych opracowaniach przekazywane niejednolicie, ale sam fakt sporu pokazuje jasno, że obiekt był już wówczas ważnym elementem lokalnego systemu prawnego, gospodarczego i hydrologicznego.

Najstarsze znane plany z końca XVIII wieku — w tym plan z 1788 roku — pozwalają z kolei zobaczyć, że dawny zespół młyński i folwarczny zajmował teren znacznie rozleglejszy, niż sugeruje współczesny krajobraz. Dzisiejszy brak czytelnych śladów w przestrzeni nie powinien więc przesłaniać rzeczywistej skali i rangi tego miejsca.

Plan Bytomia z 1788 roku z rejonem Pilkermühle.
Plan miasta z 1788 roku. Tego typu materiały kartograficzne pozwalają uchwycić Pilkermühle nie jako pojedynczy budynek, lecz jako część większego układu terenów młyna, folwarku i zaplecza wodnego.

Co w tej części jest pewne, a co wymaga ostrożności

Wysoka pewność: wzmianka z 1253 roku oraz sam fakt sporu wodnego z 1316 roku. Średnia pewność: szczegółowa identyfikacja wszystkich stron procesu z 1316 roku. Niższa pewność: tradycja o kościele około 1030 roku, którą należy traktować jako późny przekaz kronikarski, a nie twardy dokument równorzędny zapisom średniowiecznym.

Proboszczowski folwark, daniny i codzienna ekonomia młynarza

Przez długi czas Pilkermühle pozostawał częścią kościelnego dominium, podporządkowanego proboszczowi parafii mariackiej w Bytomiu. Nie był to więc młyn działający w pełni niezależnie. Zwierzchnie prawa należały do probostwa, a właściciel lub użytkownik musiał godzić się z rozbudowanym systemem opłat, danin i obowiązków.

Końcówka XVIII wieku pokazuje ten świat wyjątkowo wyraziście. Młynarz uiszczał podatki królewskie wyliczane według katastru, płacił czynsz gruntowy, opłacał ubezpieczenie od ognia i pomoru bydła, a zarazem wykonywał świadczenia w naturze. W grę wchodziły regularne dostawy różnych gatunków mąki — od mąki pośledniej dla czeladzi folwarcznej po mąkę żytnią i pszenną przekazywaną przy większych świętach. Do tego dochodził obowiązek utuczenia jednej świni rocznie dla proboszcza, z możliwością zamiany na śrutę albo ekwiwalent pieniężny.

Nie była to jednak wyłącznie relacja czynszowa. Młyn był spleciony z gospodarstwem proboszczowskim: właściciel nadzorował stawy rybne, funkcjonował w rytmie kościelnego folwarku i pracował w warunkach, w których gospodarka pieniężna wciąż współistniała z gospodarką naturalną. Polskie materiały dobrze uzupełniają ten obraz, przypominając, że zboże i mąka z tego zaplecza trafiały do spichlerza proboszczowskiego przy kościele św. Małgorzaty.

Właśnie dlatego historia Pilkermühle nie jest jedynie historią urządzenia technicznego. To także historia zależności społecznych i ekonomicznych, w których młynarz funkcjonował bardziej jako ogniwo większego organizmu — probostwa, folwarku, stawów i gruntów — niż jako w pełni samodzielny przedsiębiorca w nowoczesnym sensie tego słowa.

Szkic Propstei-Vorwerk Pilkermühle przy Bahnhofstraße.
Propstei-Vorwerk Pilkermühle. Ten typ przedstawienia dobrze pokazuje, że mowa nie o samotnym młynie, lecz o szerszym zapleczu proboszczowskiego folwarku, z którym obiekt był spleciony gospodarczo i prawnie.

Najbardziej charakterystyczne obciążenia młynarza

  • podatki królewskie płacone według katastru,
  • czynsz gruntowy dla proboszcza,
  • ubezpieczenie od ognia i pomoru bydła,
  • regularne daniny w mące,
  • świnia dla proboszcza lub ekwiwalent,
  • obowiązki związane ze stawami rybnymi i gospodarstwem proboszczowskim.

Od Pielków do Koschmiederów: własność i ludzka twarz historii młyna

Obecny stan badań pozwala dziś spojrzeć na dzieje własnościowe Pilkermühle szerzej niż tylko przez pryzmat XIX wieku. Polskojęzyczne materiały wskazują, że przed wejściem rodziny Koschmiederów młyn był związany z rodem Pielków: najpierw z Jakubem Pielką, a następnie z jego synem Andrzejem Pielką. W 1708 roku Andrzej miał sprzedać obiekt Maciejowi Śladkowi, a w późniejszym czasie młyn pojawia się także przy nazwisku Józefa Gilnera. Ta faza nie jest tak gęsto udokumentowana jak dzieje późniejsze, ale jest ważna, bo rzuca światło zarówno na starszą chronologię własności, jak i na sam problem nazwy młyna.

Dopiero 30 marca 1788 roku zaczyna się stuletnia epoka, którą możemy opisać znacznie dokładniej. Wtedy Valentin Koschmieder kupił młyn za 240 talarów rzeszy, rozpoczynając długi okres rodzinnego zarządu. Późniejsze dokumenty pokazują kolejne etapy tej historii: licytację z 1840 roku, kiedy wdowa Katharina Koschmieder nabyła obiekt za 503 talary i 15 srebrnych groszy, oraz przekazanie majątku Josephowi Matthiasowi Koschmiederowi w 1846 roku za 100 talarów i gwarancję dożywotniego utrzymania.

Najcenniejsze są jednak te źródła, które pozwalają zajrzeć do życia rodzinnego. Intercyza Valentina z 1799 roku pokazuje troskę o zabezpieczenie dzieci z pierwszego małżeństwa. Testament Josepha z 1865 roku zawiera z kolei zapisy dotyczące posagów, ślubów dzieci i obowiązku opieki nad niepełnosprawną córką Marianną. Dzięki takim szczegółom Pilkermühle przestaje być bezosobowym punktem na mapie, a staje się miejscem codziennego życia — z jego kalkulacjami, powinnościami i rodzinną odpowiedzialnością.

W XIX wieku własność zaczęła się jednak rozdrabniać. Po śmierci Josepha udziały krążyły między członkami rodziny i kupcami spoza Bytomia, aż całość ostatecznie scalił Wilhelm Koschmieder. Kiedy w 1883 roku majątek trafił dalej, było już jasne, że dawny świat rodzinnego młyna zbliża się do kresu.

Faza wcześniejsza

Przed Koschmiederami

Polskie materiały wiążą młyn z Jakubem Pielką, Andrzejem Pielką, sprzedażą z 1708 roku na rzecz Macieja Śladka i późniejszym epizodem Józefa Gilnera.

Faza najlepiej udokumentowana

Epoka Koschmiederów

Od 1788 roku źródła pozwalają śledzić nie tylko transakcje i wyceny, ale także sprawy rodzinne, testamentowe i majątkowe związane z prowadzeniem młyna.

Pilkermühle jako samodzielna gmina

Pilkermühle nie był wyłącznie nazwą młyna. Do 1869 roku funkcjonował jako oddzielna gmina wiejska, posiadająca własny sąd wiejski, urząd sołtysa, jurysdykcję policyjną i lokalne instrumenty administracji. To jedna z tych informacji, które najdobitniej pokazują, że mieliśmy do czynienia z odrębnym bytem terytorialnym, a nie tylko z jednym obiektem gospodarczym stojącym na uboczu miasta.

Niemieckie materiały wspominają nawet o urzędowych znakach tej samodzielności: laskach sołtysa i tablicy gminnej, później przechowywanych w bytomskim muzeum. Według danych z XIX wieku osada była niewielka — mówi się o około 13 domostwach i zaledwie 40–50 mieszkańcach, wśród których dominowali górnicy i hutnicy. Włączenie Pilkermühle do Bytomia w 1869 roku oznaczało kres tej lokalnej autonomii.

W tym sensie dzieje Pilkermühle są także historią zaniku drobnych, dawnych jednostek osadniczych, które w epoce industrialnej zostały wchłonięte przez rozrastające się miasto. Nazwa przetrwała, ale jej administracyjna treść stopniowo wyparowała.

Woda, źródła i miejska łaźnia

Jednym z najbardziej fascynujących wątków związanych z Pilkermühle jest jego rola w dawnym systemie wodnym Bytomia. Młyn napędzany był specjalnie poprowadzoną odnogą Bytomki i korzystał z lokalnych źródeł, w tym ze Źródła św. Józefa oraz Źródła św. Jacka. Na terenach młyna miało bić również źródło uchodzące w przekazach za szczególnie czyste.

Archiwalna fotografia Pilkermühle, czyli Młyna Pilkera w Bytomiu, z widocznym kołem wodnym nad Bytomką pod koniec XIX wieku.
Archiwalna fotografia Pilkermühle, czyli Młyna Pilkera w Bytomiu, z dobrze widocznym kołem wodnym. To jeden z najcenniejszych ikonograficznych śladów technicznego funkcjonowania obiektu u schyłku XIX wieku.

Z zachowanych materiałów wynika, że właśnie z Źródła Józefa w XVII wieku poprowadzono rurociąg do bytomskiej łaźni miejskiej. Polskojęzyczne opracowania dopowiadają cenny detal techniczny: wodę prowadzono dwoma drewnianymi rurami połączonymi metalową obejmą, a instalacja biegła przez okolice późniejszego dworca w stronę rynku. Oznacza to, że Pilkermühle był częścią większego układu komunalnego: dostarczał energii, ale też uczestniczył w zaopatrywaniu miasta w wodę.

Niektóre późniejsze relacje wyraźnie podkreślają wyjątkową jakość tej wody i jej znaczenie dla mieszkańców centrum. Tu warto zachować ostrożność: najpewniej mamy do czynienia z połączeniem twardej pamięci o dawnym wodociągu z bardziej obrazowym, wspomnieniowym rozwinięciem. Sama rola miejsca w gospodarce wodnej Bytomia nie budzi jednak wątpliwości.

Ta część historii jest wyjątkowo ważna, bo przesuwa akcent. Pilkermühle nie był tylko zakładem przemiałowym. Był elementem dawnej infrastruktury życia miejskiego, powiązanym z higieną, gospodarką wodną i funkcjonowaniem miasta jako organizmu.

Górnictwo, odwadnianie i powolny kres starego krajobrazu

Przemysł nie zniszczył Pilkermühle jednym ruchem. Zrobił to stopniowo, ale skutecznie. Rozwój górnictwa, zwłaszcza działalność kopalń galmanu i późniejszych urządzeń odwadniających, zaczął zmieniać warunki wodne całej doliny. Z dokumentów wynika, że naturalne źródła zasilające potok wysychały, a rów młyński był zasypywany osadami i niszczony przez wody kopalniane.

Już w 1859 roku właściciel został prawnie zobowiązany do wieloletniego odszlamowywania rowu młyńskiego, co samo w sobie pokazuje skalę problemu. Młyn próbowano ratować przez modernizację do systemu określanego jako „amerykański”, czyli dwubiegowego, opartego także na wodach odwadniających z kopalń Theresie, Apfel i Mariengrube. Była to jednak bardziej rozpaczliwa adaptacja starego zakładu niż początek nowej prosperity.

Źródła zgodnie pokazują, że kopalnie i ich infrastruktura odwadniająca doprowadziły do zaniku dawnych warunków hydrologicznych. W efekcie świat młynów w tej dolinie zaczął przegrywać z przemysłową logiką nowoczesności. To właśnie tutaj widać jak na dłoni, że los Pilkermühle został rozstrzygnięty nie jednym aktem własności, lecz długim procesem przemiany środowiska wodnego.

Pilkermühle trwał jeszcze przez pewien czas, ale trwał już w świecie, który przestawał być światem młynów, stawów i źródeł, a stawał się światem szybów, pomp, nasypów kolejowych i inżynierii miejskiej.

Wykup przez miasto i rozbiórka młyna

W drugiej połowie XIX wieku wartość gruntów Pilkermühle rosła gwałtownie. W 1883 roku scalony majątek osiągnął wycenę 64 445,50 marki, co pokazuje, jak bardzo zmieniła się gospodarcza logika tego miejsca. Teren stawał się coraz cenniejszy nie jako przestrzeń tradycyjnego młynarstwa, lecz jako obszar pod inwestycje miejskie, komunikacyjne i sanitarne.

W materiałach pojawiają się różnice co do dokładnej daty przejęcia majątku przez miasto, ale nie ma wątpliwości, że nastąpiło to w 1884 roku, kiedy grunt wykupiono od wdowy po Vinzenzu Kudleku. To był moment przełomowy: od tej chwili przyszłość miejsca wyznaczały już nie potrzeby młyna, lecz planowanie miejskie i infrastruktura komunalna.

Kres samego budynku przypadł najpewniej na przełom 1901 i 1902 roku. Źródła wskazują, że stary ryglowy obiekt został ostatecznie rozebrany właśnie wtedy, a jego miejsce przygotowano pod nową inwestycję sanitarną. W 1905 roku obszar o powierzchni 7 ha 6 a 62 mkw. wyceniano już na 141 324 marki, po czym miasto odsprzedało grunt Związkowi Celowemu Kanalizacji Bytom–Rozbark.

Fotografia Pilkermühle przed rozbiórką około 1904 roku.
Pilkermühle przed rozbiórką. To jedno z najważniejszych przedstawień ikonograficznych całego artykułu: ostatni wizualny ślad obiektu, który przez stulecia współtworzył gospodarczy i wodny krajobraz Bytomia.

Co powstało po młynie: oczyszczalnia, schronisko, kolonia

W miejscu dawnego Pilkermühle w latach 1903–1905 powstała nowoczesna oczyszczalnia ścieków. Tu właśnie trzeba być precyzyjnym: materiały nie każą mówić o jednym wyłącznym autorze inwestycji. Hugo Mairich z Gothy wiązany jest przede wszystkim z projektem sieci kanalizacyjnej, Max Rosenquist z gmachem głównym oczyszczalni, a Carl Brugger z architektonicznym kształtem całego założenia. Najuczciwiej jest więc mówić o zespole projektowo-budowlanym, a nie o pojedynczym twórcy.

W realizacji inwestycji ważną rolę odegrali także wykonawcy. Materiały wspominają firmy Windschild & Langelott oraz Kuntschmann, a także około stu włoskich robotników, którzy pracowali przy robotach ziemnych. To mocny symbol przemiany: przestrzeń dawnego młyna wodnego stała się miejscem nowoczesnej inżynierii sanitarnej.

Na tym jednak historia miejsca się nie skończyła. W rejonie dawnego młyna funkcjonowało również schronisko dla bezdomnych, wyposażone w sale noclegowe, kuchnię, zakład dezynfekcji i łaźnię z natryskami. Źródła podają różne dane dotyczące jego pojemności — od 76 przez 82 po 123 miejsca — ale są zgodne co do tego, że był to obiekt ważny dla miejskiej polityki społecznej.

Nazwa Pilkermühle przetrwała też jako kolonia mieszkalna i nazwa uliczna. Po likwidacji młyna rejon ten nadal żył: stały tu kamienice czynszowe, istniały obiekty pomocnicze, a w XX wieku działał nawet punkt skupu surowców wtórnych, gdzie sortowano złom i szmaty. Stary młyn zniknął, ale nazwa dalej organizowała pamięć przestrzeni.

Pamięć miejsca, legendy i spór o nazwę

Pilkermühle to nie tylko historia własności, wycen i miejskiej kanalizacji. To również bardzo gęsta warstwa pamięci miejsca. W późnych wspomnieniach i tekstach regionalnych powracają poidło dla koni, zwane przez mieszkańców „Magoschenką”, dzieci puszczające patyki z nurtem wody, pasione w okolicy kozy, a także pogłos dzwonów bytomskich świątyń niosący się po dolinie w pogodne poranki. Tych obrazów nie należy czytać jak urzędowego protokołu. Są raczej świadectwem tego, że rejon dawnego młyna jeszcze długo po jego zniknięciu żył w pamięci mieszkańców jako osobny, rozpoznawalny fragment miasta.

Pamięć codzienności i warstwa folkloru

Obok wspomnień o codzienności pojawia się rozbudowana warstwa podań. Źródła niemieckie mówią o tajnych tunelach prowadzących spod wzgórza ku centrum miasta, o ukrytych skarbach zbójców: Dyngosa, Eliasa i Pistulki, a także o mrocznej opowieści wiążącej staw młyński z utopionymi duchownymi. Z kolei polskie materiały folklorystyczne przynoszą legendę o utoplcu w Młynie Piełki, który po złamaniu obietnicy przez młynarza miał doprowadzić do serii utonięć w wodach rzeki i stawów.

Wszystkie te przekazy trzeba wyraźnie oddzielić od warstwy twardo udokumentowanej. Nie są one równorzędne z aktami kupna-sprzedaży, wycenami majątku czy zapisami o daninach. Mówią jednak coś bardzo ważnego o symbolicznym ciężarze tego miejsca: dolina młyna jawiła się mieszkańcom jako przestrzeń graniczna — między miastem a pustkowiem, między codziennością a niepokojem, między żywiołem wody a porządkiem ludzkiej pracy.

Jak czytać tę warstwę źródeł?

Wysoka pewność dotyczy tutaj samego istnienia lokalnej pamięci o Pilkermühle jako odrębnym miejscu w krajobrazie Bytomia. Niska pewność dotyczy literalnej prawdziwości legend o utopcach, tunelach czy skarbach. W artykule zachowano je nie jako fakty historyczne, lecz jako cenny materiał do dziejów wyobraźni i pamięci lokalnej.

Skąd właściwie wzięła się nazwa „Pilkermühle”?

Najostrożniej trzeba potraktować samą etymologię nazwy. W późniejszych opracowaniach niemieckich pojawia się objaśnienie wiążące nazwę z miejscowym zlewaniem wód odpadowych i ścieków. To jednak wygląda raczej na późną próbę topograficznego objaśnienia nazwy niż na mocno udokumentowaną etymologię pierwotną.

Z kolei korpus polskojęzyczny wnosi ważne dane, których nie warto pomijać. Wskazuje na dawnych właścicieli młyna — Jakuba Pielkę i Andrzeja Pielkę — oraz na utrwaloną w polskiej prasie i przedrukach katastralnych formę „Młyn Piełki”. To właśnie ten materiał daje obecnie mocniejszy punkt oparcia niż etymologia wyprowadzana od ścieków czy zlewiska wód. Nie oznacza to jednak, że każdą szczegółową rekonstrukcję pochodzenia nazwy można uznać za zamkniętą bez reszty.

Najuczciwiej więc powiedzieć tak: w zachowanych materiałach funkcjonują konkurencyjne objaśnienia nazwy, ale lepsze oparcie źródłowe ma dziś związek z formą „Piełki / Pielki” i z dawnymi właścicielami młyna niż późne objaśnienie sanitarne. Taka formuła pozwala uniknąć sztucznej pewności, a zarazem nie zaciera rzeczywistego ciężaru materiału polskojęzycznego.

Aneks danych źródłowych: wykazy, tabele i statystyki

Poniżej umieszczono cztery zestawienia, które porządkują najważniejsze dane z dossier badawczego: własność i wyceny, obciążenia feudalne, przemiany prawno-infrastrukturalne oraz statystykę schroniska dla bezdomnych. Nie zastępują one narracji artykułu, lecz ją wzmacniają i pokazują skalę materiału źródłowego stojącego za tą opowieścią.

Wykaz 1. Chronologia własności i transakcji finansowych

Od własności klasztornej po teren kanalizacji miejskiej — ta tabela pokazuje, jak przez stulecia rosła wartość Pilkermühle i jak zmieniała się logika użytkowania tego miejsca.

RokWłaściciel / nabywcaWartość transakcji / wycena
1253Klasztor św. Wincentego we WrocławiuBrak danych.
1765Andreas Spinczyk66 talarów rzeszy, 16 srebrnych groszy.
1788Valentin Koschmieder240 talarów rzeszy; zaliczka: 160 talarów.
1840Katharina Koschmieder (nabycie na licytacji / subhaście)503 talary rzeszy, 15 srebrnych groszy.
1846Joseph Koschmieder100 talarów rzeszy + dożywotnie utrzymanie (Auszug).
1883Vinzent Kudlek (wymiana / sprzedaż od W. Koschmiedera)64 445,50 marek — szacowana wartość połączonych gruntów.
1884Gmina miejska Bytom (wykup od wdowy po Kudleku)Brak dokładnych danych transakcyjnych.
1905Związek Celowy Kanalizacji Bytom-Rozbark (Beuthen-Roßberg)141 324 marki — wycena terenu o powierzchni 7 ha 6 a 62 mkw.

Uwaga: źródła różnią się co do szczegółowej daty transakcji miejskiej z 1884 roku — pojawiają się zarówno 28 czerwca, jak i 18 listopada 1884 roku. W samym artykule przyjęto ostrożnie rok 1884 jako datę pewną, bez sztucznego rozstrzygania rozbieżności.

Wykaz 2. Zestawienie obciążeń feudalnych i danin (stan na koniec XVIII wieku)

Prawa zwierzchnie nad Propstei-Vorwerk Pilkermühle posiadał każdorazowo proboszcz parafii mariackiej w Bytomiu. Obciążenia młynarza obejmowały nie tylko pieniądze, lecz także mąkę, mięso i czynności związane z majątkiem kościelnym.

1. Świadczenia finansowe
  • podatki królewskie wyliczane według katastru, uiszczane 16. dnia każdego miesiąca,
  • roczny czynsz gruntowy płatny na Boże Narodzenie w wysokości 2 florenów, 1 talara rzeszy i 16 srebrnych groszy,
  • obowiązkowe opłacanie ubezpieczenia od ognia i pomoru bydła.
2. Daniny w naturze — mąka
  • dla czeladzi folwarcznej: co tydzień 1 bytomska ćwierć mąki pośledniej (Hintermehl),
  • co 4 tygodnie należało oddać 1 bytomską ćwierć mąki żytniej przedniej (Vorderroggenmehl),
  • na Boże Narodzenie i Wielkanoc dodatkowo 1 ćwierć przedniej i pięknej mąki pszennej.
3. Mięso i ekwiwalenty
  • obowiązek utuczenia 1 świni rocznie dla proboszcza,
  • dopuszczalny ekwiwalent rzeczowy: 22 bytomskie ćwierci dobrej śruty,
  • dopuszczalny ekwiwalent finansowy: 6 talarów rzeszy płatnych na Wielkanoc.
4. Inne obowiązki i ulgi
  • nadzór nad stawami rybnymi proboszcza,
  • rekompensata za utratę dawnego podatku piwnego: grunt bagienny „Stawisko” i ogrody „Ogrotki”,
  • zwolnienie ze świadczeń w razie wielkiej wody lub innych zdarzeń uniemożliwiających mielenie.

Wykaz 3. Ewolucja statusu prawnego i infrastruktury

Ten wykaz pokazuje, że Pilkermühle nie był jedynie młynem, ale także gminą, punktem wodnym i miejscem późniejszej modernizacji sanitarnej.

ObszarOpis przemiany
Administracja i prawoDo 1869 roku Pilkermühle funkcjonowało jako oddzielna gmina wiejska (Gemeinde Pilkermühl), posiadająca własny sąd wiejski (Ortsgericht), urząd sołtysa (Schulzenamt), administrację policyjną i jurysdykcję policyjną.
HydrologiaMłyn zasilany był początkowo specjalną odnogą rzeki Bytomki (Iserbach), uformowanej z wód opadowych i naturalnych źródeł, w tym Źródła św. Józefa i Źródła św. Jacka. Z terenu młyna prowadzono w XVII wieku rurociąg do miejskiej łaźni.
Przekształcenie technologiczneWskutek odwadniania kopalń galmanu (Theresie, Apfel, Mariengrube) naturalne źródła wyschły. Zakład zmodernizowano na system dwubiegowy „na sposób amerykański”, wykorzystujący żółte wody galmanowe z pomp kopalnianych.
Rozbiórka i nowa infrastrukturaKonstrukcję ryglową starego młyna rozebrano ostatecznie w latach 1901–1902. W jego bezpośrednim miejscu w latach 1903–1905 wzniesiono oczyszczalnię ścieków. W materiałach role projektowe rozkładają się między Hugo Mairicha, Maxa Rosenquista i Carla Bruggera, dlatego najbezpieczniej mówić o zespole projektowo-budowlanym całego założenia.

Wykaz 4. Statystyka schroniska dla bezdomnych (Obdachlosenasyl)

Schronisko wybudowane u stóp Wzgórza św. Małgorzaty z inicjatywy nadburmistrza dr. Knakricka występuje w źródłach z różnymi danymi liczbowymi. Zestawienie poniżej pokazuje wszystkie główne warianty.

Wariant źródłowyPojemnośćRozbicie wewnętrzneInfrastruktura
Najstarsze dokumenty / pojemność maksymalna123 miejscabez pełnego rozbicia w tym wariancie3 duże sale sypialne, zakład dezynfekcji, kuchnia z wydawką zup, nowoczesna łaźnia z natryskami.
Sprawozdania około 1955 roku82 miejscaokoło 50 dla mężczyzn, 18 dla kobiet, 14 dla młodzieńców
Inne wczesne sprawozdania123 miejsca75 dla mężczyzn, 27 dla kobiet, 21 dla młodzieńców
Alternatywne źródła precyzyjne76 miejsc50 dla mężczyzn, 16 dla kobiet, 10 dla młodzieńców

Rozbieżności nie muszą oznaczać błędu: mogą wynikać z różnych momentów sprawozdawczych, odmiennego liczenia miejsc tymczasowych lub etapów przebudowy obiektu.

Zakończenie

Historia Pilkermühle jest czymś więcej niż dziejami jednego nieistniejącego już młyna. To opowieść o przemianie Bytomia: od świata klasztornego dominium, stawów rybnych, źródeł i młynów wodnych, przez presję górnictwa i kolei, aż po epokę miejskiej infrastruktury sanitarnej. W jednym miejscu skupiają się tu niemal wszystkie wielkie procesy, które ukształtowały nowoczesny Górny Śląsk.

Był to zarazem obszar gospodarczy, wodny, prawny i społeczny. Miejsce, w którym spotykały się interesy probostwa, rodziny młynarskiej, miasta, przemysłu i lokalnej codzienności. Pilkermühle zniknął z krajobrazu, ale nie z historii Bytomia. I właśnie dlatego warto go dziś wydobyć z zapomnienia.

Wykaz źródeł

Uwagi do zestawienia źródeł

Poniższy wykaz porządkuje materiały wykorzystane w bazie wiedzy i dossier badawczym dotyczącym Pilkermühle. Zachowano ich historyczny charakter i podstawowe dane identyfikacyjne, aby mogły pełnić funkcję roboczej bibliografii do dalszych badań oraz przypisów w kolejnych publikacjach.

I. Rękopisy, opracowania naukowe i zbiory muzealne

  • Schaffranek, Josef, Materialien zur Topographie des Dominiums und der Gemeinde Pilkermühle, rękopis / rozprawa, 1861.
  • Urbarium z 1603 r. — dokument zawierający informacje o dochodach z łaźni miejskiej i powiązaniach wodnych.
  • Zbiory Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu — laski sołtysa gminy Pilkermühl, tablica gminna, ryciny i fotografie obiektu.

II. Opracowania historyczne i wspomnieniowe

  • Franzke, P., „Beiträge zur Darstellung der Gesundheitspflege in der Stadt Beuthen O/S. während des 17. und 18. Jahrh.”, Der Oberschlesier, luty 1931.
  • Franzke, „Einige Daten aus Schombergs Vergangenheit”, Gleiwitzer-Beuthener-Tarnowitzer Heimatblatt, wrzesień 1976 (przedruk z 1925 r.).
  • Fuhrmann, Otto, „Aus meiner Schuljungenzeit in Beuthen (1900–1914)”, Gleiwitzer-Beuthener-Tarnowitzer Heimatblatt, grudzień 1976.
  • Grzeschik, Karl, „Erinnerungen an vergangene Zeiten”, Gleiwitzer-Beuthener-Tarnowitzer Heimatblatt, listopad 1983.
  • Heilborn, Paul, „Der Goiwald”, Gleiwitzer-Beuthener-Tarnowitzer Heimatblatt, wrzesień 1964.
  • Kowollik, S., „Schomberg”, Gleiwitzer-Beuthener-Tarnowitzer Heimatblatt, grudzień 1976.
  • Lasik, Georg, „Weißt du’s noch? Beuthen OS. im Hochsommer”, Gleiwitzer und Beuthener Heimatblatt für die Stadt- und Landkreise, lipiec 1956.
  • Lasik, Georg, „Straßen und Plätze in Beuthen/OS”, Gleiwitzer-Beuthener-Tarnowitzer Heimatblatt, marzec 1977.
  • Lasik, Georg, „Beuthen in den 80er Jahren”, Gleiwitzer-Beuthener-Tarnowitzer Heimatblatt, sierpień 1959.
  • Macha, Simon, „Beitrag zur Ortskunde von Beuthen OS.”, Gleiwitzer-Beuthener-Tarnowitzer Heimatblatt, lipiec/sierpień 1972.
  • Samol, Franz, „Über 700 Jahre Pilkermühle”, Gleiwitzer-Beuthener-Tarnowitzer Heimatblatt, marzec 1965.
  • Schaffraneck, Joseph, „Mühlenromantik am Beuthener Wasser” oraz analizy topograficzne Iserbachu, Gleiwitzer-Beuthener-Tarnowitzer Heimatblatt, lipiec 1967 oraz kwiecień 1988.
  • Stanienda, Georg, „Aus der Vergangenheit der Hohenzollerngrube in Schomberg”, Gleiwitzer-Beuthener-Tarnowitzer Heimatblatt, grudzień 1967.

III. Archiwalia prasowe i materiały kronikarskie

  • Gleiwitzer und Beuthener Heimatblatt für die Stadt- und Landkreise, kwiecień 1955 — materiały kronikarskie i kalendaria miejskie.
  • Gleiwitzer und Beuthener Heimatblatt für die Stadt- und Landkreise, luty 1956 — wzmianka o Bytomskim Okręgu Synagogalnym z 1863 r.
  • Gleiwitzer und Beuthener Heimatblatt für die Stadt- und Landkreise, styczeń 1957 — wspomnienia dotyczące rzeki Iserbach.
  • Gleiwitzer und Beuthener Heimatblatt für die Stadt- und Landkreise, lipiec 1957 — zestawienie bytomskich młynów: Gojmühle, Windmühle, Pilkermühle.
  • Gleiwitzer-Beuthener-Tarnowitzer Heimatblatt, październik 1958 — artykuł biograficzny o Josefie Schaffranku.
  • Gleiwitzer-Beuthener-Tarnowitzer Heimatblatt, listopad 1960 — działalność socjalna dr. Knakricka i schronisko dla bezdomnych.
  • Gleiwitzer-Beuthener-Tarnowitzer Heimatblatt, kwiecień 1964 — nazwy ulic i dzielnic, Pilkermühle jako część miasta.
  • Gleiwitzer-Beuthener-Tarnowitzer Heimatblatt, czerwiec 1964 — historia policji gminnej, status gminy Pilkermühl i młyny na Iserbachu.
  • Gleiwitzer-Beuthener-Tarnowitzer Heimatblatt, luty 1977 — przebieg ulicy „Am Margarethügel”.
  • Gleiwitzer-Beuthener-Tarnowitzer Heimatblatt, styczeń 1976 — materiały kronikarskie.
  • Gleiwitzer-Beuthener-Tarnowitzer Heimatblatt, maj 1985 — „Missionshaus St. Margareth Beuthen O/S”.

IV. Prasa śląska i niemiecka z XX wieku

  • Ostdeutsche Morgenpost, 5 maja 1923, nr 123.
  • Ostdeutsche Morgenpost, 22 sierpnia 1925, nr 232.
  • Oberschlesien im Bild, 3 grudnia 1926, nr 49.
  • Ostdeutsche Morgenpost, 7 lutego 1928, nr 38.
  • Oberschlesien im Bild, 26 października 1928, nr 44.
  • Ostdeutsche Morgenpost, 14 lipca 1929, nr 193.
  • Ostdeutsche Morgenpost, 30 października 1930, nr 301.
  • Unser Oberschlesien, listopad 1956, nr 24.
  • Gleiwitzer-Beuthener-Tarnowitzer Heimatblatt, maj 1962, nr 5.
  • Gleiwitzer-Beuthener-Tarnowitzer Heimatblatt, sierpień 1962, nr 8.
  • Gleiwitzer-Beuthener-Tarnowitzer Heimatblatt, wrzesień 1966, nr 9 — przedruk z Ostdeutsche Morgenpost z 4 lipca 1940 r.
  • Gleiwitzer-Beuthener-Tarnowitzer Heimatblatt, listopad 1970, nr 11 — przedruk dokumentów z 1856 r.
  • Gleiwitzer-Beuthener-Tarnowitzer Heimatblatt, maj 1979, nr 5.

V. Źródła polskojęzyczne wykorzystane do korekt i uzupełnień

  • Polska Zachodnia, 1927, R. 2, nr 277 — przedruk wykazu katastralnego z 1743 r. z formą „Młyn Piełki”.
  • Gazeta Robotnicza, 1927, nr 265 — przedruk wykazu katastralnego z 1743 r.
  • Ziemia Śląska, 1928, nr 2 — przedruk wykazu katastralnego z 1743 r.
  • Knosała, Józef, Historia miasta Zabrze (przekład i oprac. B. Szczech) — informacje o Józefie Gilnerze.
  • Szczech, Bernard, W kręgu górnośląskich podań i legend. Tom pierwszy: Czarny Śląsk, Bytom 2000 — legenda o utoplcu związana z Młynem Piełki.
  • Nowiny, 2015, nr 35 (3031) — dane technologiczne i personalia związane z bytomską oczyszczalnią.
  • Drabina, Jan, „Dzieje pachnące chlebem”, w: Życie Bytomskie, 2003, R. 47, nr 50 (2430) — spór z 1316 r. i dostawy mąki.
  • (wit), „Bytomskie Młyny”, w: Życie Bytomskie, 1993, R. 38, nr 14/15 (1874/75) — ród Pielków i transakcja z 1708 r.

Artykuł opracowano na podstawie korpusu niemieckojęzycznego i polskojęzycznego, z zachowaniem ostrożności tam, gdzie źródła różnią się w szczegółach chronologii, etymologii lub statystyki. Tam, gdzie wykonano syntezę kilku warstw materiału, starano się wyraźnie oddzielić twarde dane źródłowe od późnych interpretacji i lokalnej tradycji.