
Zanim zamilkły pieśni. Złoty wiek bytomskich chórów męskich
W sobotni wieczór 22 maja 1852 roku w bytomskim „Białym Orle” (Weiße Adler) nie drukowano biletów. Przy wejściu stał talerz. Każdy, kto chciał wejść, kładł datek. Minimum wynosiło 15 srebrnych groszy. W sali hotelu i restauracji „Biały Orzeł” (Weiße Adler) przy Rynku zabrzmiała „Pieśń o dzwonie” — „Die Glocke” — z muzyką Andreasa Romberga. Dyrygował Rudolf Braxator, kantor kościoła Mariackiego i jeden z ojców bytomskiego śpiewu. Dochód był przeznaczony na budowę miejskiego sierocińca. Po odliczeniu kosztów zebrano ponad 105 talarów. Pieniądze przekazano radnemu Karlowi Lucasowi. Tak zaczyna się jedna z najciekawszych historii dawnego Bytomia: historia miasta, które przez chóry, próby, sztandary i koncerty uczyło się mówić wspólnym głosem.

Zachowały się precyzyjne wyliczenia z tamtego wieczoru. Dochód / wpływ z koncertu wyniósł dokładnie 117 talarów. Po odliczeniu niezbędnych kosztów organizacyjnych (11 talarów i 18 srebrnych groszy), w kasie pozostało 105 talarów i 12 srebrnych groszy czystego zysku, które przekazano na poczet funduszu budowy sierocińca.
Bytom, który dopiero uczył się śpiewać
W połowie XIX wieku Bytom był jeszcze niewielkim miastem. W 1849 roku liczył 5915 mieszkańców.
Życie muzyczne rozwijało się tu później niż w innych śląskich ośrodkach. Opole miało swoje tradycje wcześniej. Gliwice także wyprzedzały Bytom. Tarnowskie Góry dawały przykład, którego w Bytomiu nie dało się zignorować.
Śpiew oczywiście istniał. W kościołach, szkołach, domach i gospodach. Brakowało jednak trwałej organizacji: stowarzyszenia, prób, repertuaru, występów i własnej miejskiej dumy.
8 października 1850 roku powstało stowarzyszenie „Liedertafel Beuthen”. Wśród jego założycieli znaleźli się m.in. Franz Gramer (autor pierwszej wielkiej, dziewiętnastowiecznej kroniki miasta), Rudolf Braxator (kantor kościoła Mariackiego, który objął funkcję pierwszego dyrygenta chóru), sędzia powiatowy Mader, kapelan Amende oraz pastor Pasch.
Kilka lat później, 15 września 1856 roku, stowarzyszenie przyjęło nazwę „Männergesangverein Sängerbund Beuthen”.
Początki były proste. Gospoda. Piwo. Dym tytoniowy. Pieśni biesiadne. Męskie rozmowy po pracy.
Ale z tej atmosfery miało wyrosnąć coś znacznie większego.
Pierwszy wielki dźwięk: koncert w „Białym Orle” (Weiße Adler)

Biały Orzeł stał przy Rynku, na rogu dawnej Synagogenstraße. Był miejscem znanym, miejskim, reprezentacyjnym. Tam 22 maja 1852 roku bytomscy śpiewacy wykonali „Die Glocke”. Wybór nie był przypadkowy. „Pieśń o dzwonie” Friedricha Schillera, z muzyką Andreasa Romberga, należała do repertuaru podniosłego i wymagającego. Nie była zwykłą pieśnią przy kuflu.
Dyrygował Braxator. Śpiewacy stanęli przed publicznością, a przy wejściu brzęczały monety rzucane na talerz.
Die Glocke Andreasa Romberga, wykonana w Bytomiu w 1852 roku, jest dziś dostępna także we współczesnych nagraniach: posłuchaj utworu w serwisie YouTube .
Zachowały się precyzyjne wyliczenia z tamtego wieczoru. Dochód / wpływ z koncertu wyniósł 117 talarów. Po odliczeniu kosztów (11 talarów i 18 srebrnych groszy), w kasie pozostało 105 talarów i 12 srebrnych groszy czystego zysku, przekazanych na budowę sierocińca.

Od karczmy do sali koncertowej
Najstarsze chóry wyrastały z życia towarzyskiego.
Próby odbywały się w lokalach. Śpiewano przy piwie. Repertuar był lekki, biesiadny, bliski codzienności.
Potem przyszli kantorzy, nauczyciele muzyki i dyrygenci z większymi ambicjami. Bytom był już wtedy miastem, w którym szkoły odgrywały coraz większą rolę w życiu publicznym i kulturalnym — szerzej pisałem o tym w artykule „Bytom — miasto szkół. Historia edukacji” . Zaczęła się praca nad głosem, dyscypliną i repertuarem.
Chóry sięgały po pieśni dawne, ludowe, kompozycje śląskich twórców i muzykę a cappella. Z czasem coraz częściej występowały nie tylko w gospodach, ale w salach koncertowych, szkołach i podczas miejskich uroczystości.
Symboliczny był ruch Paula Jaschkego. Próby najstarszego chóru przeniósł do sali muzycznej Wyższej Szkoły Realnej, czyli Oberrealschule.
Zmieniło się miejsce. Zmienił się ton.
Śpiewacy nadal byli wspólnotą. Spotykali się, żartowali, jeździli na zjazdy, śpiewali na pogrzebach kolegów. Ale obok towarzyskiego ducha pojawiła się praca artystyczna.
Bytomskie chóry zaczęły brzmieć coraz pewniej.
Ludzie, którzy kazali Bytomiowi śpiewać
Za chórami stali ludzie, którzy potrafili zebrać głosy i utrzymać je razem.
Rudolf Braxator dał początkom autorytet kościelnego kantora. Julius Schiwy przejął pałeczkę na długie lata. Paul Braxator podtrzymał rodzinną ciągłość. Max Neumann obudził ruch, gdy zaczął popadać w stagnację. Paul Jaschke podniósł wymagania artystyczne.

Jaschke nie był tylko dyrygentem chóru, który wyciągnął śpiewaków z karczmy do sal Wyższej Szkoły Realnej (Oberrealschule). Był twórcą całego systemu edukacji muzycznej w bytomskim Realgymnasium. Uczył podstaw śpiewu, prowadził szkolny chór i uczniowską orkiestrę, a także – co w latach 20. XX wieku uchodziło za niezwykle nowoczesne – przygotowywał uczniów do świadomego słuchania dzieł Bacha czy Beethovena za pomocą wykładów i nagrań z płyt. Zmarł przedwcześnie w wieku 48 lat, krótko przed objęciem stanowiska profesora Akademii Pedagogicznej w Bytomiu i niedługo po wydaniu wspólnego, górnośląskiego śpiewnika szkolnego z radcą Maxem Neumannem.
Richard Ullmann wniósł do „Liedertafel” energię i charakter. Jego chór wyrósł z grupy kilkudziesięciu rzemieślników i robotników do zespołu liczącego około stu śpiewaków.
Po nocnych próbach śpiewacy trafiali czasem do domu Ullmannów. Lisa Ullmann parzyła kawę i przygotowywała poczęstunek.
Tak właśnie tworzyła się wspólnota.
Śpiewacy byli ze sobą nie tylko na scenie. Byli tam również po próbie — gdy po wspólnym wysiłku siadali przy stole, by odetchnąć i zwyczajnie ze sobą pobyć.

Publiczna obecność chórów
W latach 20. XX wieku bytomskie towarzystwa śpiewacze stanowiły już znaczącą siłę w życiu kulturalnym miasta.
Miasto było większe, bardziej przemysłowe, głośniejsze. Chóry też nabrały siły. Występowały w salach, jeździły na zjazdy, przyjmowały gości, wystawiały sztandary.
W dniach 28–30 czerwca 1925 roku Bytom był stolicą 21. Górnośląskiego Święta Związku Śpiewaczego. Nadburmistrz dr Knakrick witał zjeżdżających z całego regionu gości. Uroczystości na Rynku odbywały się w strugach ulewnego deszczu. Mokry bruk odbijał światło wysokich latarń oraz szyldy domów towarowych, takich jak Josef Cohn czy M. Wolff Jr.

Na środku placu dyrektor muzyczny Paul Jaschke dyrygował z podwyższenia potężnym, jubileuszowym chórem tysiąca dzieci ubranym w charakterystyczne marynarskie mundurki. Bezpośrednio za nimi stał gęsty tłum mężczyzn w ciemnych garniturach — to bytomskie towarzystwa śpiewacze łączyły swój głos z młodym pokoleniem.
Dwa lata później przyszły jeszcze bardziej widowiskowe uroczystości. W dniach 13–14 sierpnia 1927 roku obchodzono 25-lecie reaktywowanego chóru „Liedertafel”.
Był komers w Domu Strzeleckim. Było odsłonięcie tablicy ku czci dziesięciu poległych członków chóru. Były delegacje, goście i poczty sztandarowe.
Największe wrażenie robił pochód. Przez miasto ruszyły sztandary, śpiewacy, wóz świąteczny i delegacje.

Pochód dotarł na Rynek. Tam Max Neumann poświęcił nowy sztandar „Liedertafel”.
Rynek stał się główną sceną miejskich uroczystości, a historyczna zabudowa — naturalnym tłem wydarzenia. W tej scenerii uroczyste poświęcenie sztandaru „Liedertafel” przez radcę Neumanna nie było tylko ceremonią, lecz manifestacją trwałości i prestiżu bytomskich śpiewaków.
Śpiew stał się nieodłącznym elementem bytomskiego pejzażu.
Muzyczna mapa dawnego Bytomia

Hotel i restauracja „Weiße Adler” / Biały Orzeł
tu 22 maja 1852 roku odbył się koncert „Die Glocke”, z którego dochód przeznaczono na budowę miejskiego sierocińca.
Rynek
miejsce publicznych uroczystości, pochodów (m.in. wielkiego zjazdu w 1925 r. w ulewnym deszczu) i poświęcenia sztandaru „Liedertafel” w 1927 roku.
Kościół Mariacki
miejsce pracy Rudolfa Braxatora, kantora i pierwszego dyrygenta najstarszego bytomskiego chóru.
Kościół Świętej Trójcy
związany z Juliusem Schiwym, wieloletnim dyrygentem „Sängerbundu”.
Dom Strzelecki (Schützenhaus)
Centrum koncertów, komersów, jubileuszy i balów śpiewaczych. Miejsce to miało własną, znacznie starszą historię związaną z bytomskim Bractwem Strzeleckim .
Bytomski Dom Koncertowy / Beuthener Konzerthaus
estrada ważnych koncertów, w tym pożegnalnego występu z 1941 roku.
Konserwatorium Cieplika
założone w 1892 roku przez Thomasa Cieplika; ważne zaplecze edukacyjne bytomskich muzyków, śpiewaków i instrumentalistów.
Wyższa Szkoła Realna przy pl. Sikorskiego (Oberrealschule am Kaiserplatz)
Ważne miejsce prób i edukacji muzycznej. W jej salach spotykały się m.in. chóry „Sängerbund”, „Madrigalchor” oraz Städtischer Singverein. Paul Jaschke przeniósł tam próby „Sängerbundu”, wiążąc działalność chóru z profesjonalnym zapleczem szkolno-muzycznym. O samym gmachu szkoły, znanym jako „Tuschkasten”, pisałem osobno w artykule „Tuschkasten. Bytomska Oberrealschule z 1928 roku” .
Restauracja F. Roebera / Rödera (ul. Jainty / Tarnowitzerstraße 15)
lokal, w którym spotykał się chór „Liedertafel” i gdzie uroczyście odsłonięto tablicę poległych śpiewaków.
Ulica Katowicka (Dyngosstraße)
miejsce spotkań i prób założonego w 1890 roku chóru „Liederkranz”.
Restauracja Kaiserkrone przy pl. Akademickim (Pl. n. d. Kaserne)
miejsce prób męskiego chóru śpiewaczego kopalni Bleischarley pod przewodnictwem nadinżyniera Schüttela.
Nie tylko wielkie chóry
Najmocniej zapisały się „Sängerbund” i „Liedertafel”. Ale muzyczny Bytom był gęstszy.
Działał MGV „Liederkranz”, założony 27 listopada 1890 roku. Przez lata miał charakter towarzyski, lecz około 1924 roku pod kierunkiem Josepha Reimanna nabrał bardziej reprezentacyjnego charakteru.
Popularny był także „Männergesangverein Beuthen”. W latach 1922–1927 prowadził go Georg Kitzler. Koncerty w Domu Strzeleckim (Schützenhaus) bywały wyprzedane.
Osobną barwę miał założony w 1912 roku „Bäckermeistergesangverein”, chór mistrzów piekarskich. Nie ścigał się z wielkimi chórami o publiczny splendor. Uświetniał życie własnego cechu. Śpiew był tam częścią zawodowej wspólnoty.
Byli też „Beuthener Sängerknaben” — bytomski chór chłopięcy prowadzony przez Georga Klußa. Zapamiętano ich m.in. dzięki marynarskim mundurkom.
Obok chórów działały orkiestry kopalniane i hutnicze, uświetniające święta zakładowe i miejskie. Osobnym przykładem zespołu zakładowego był męski chór śpiewaczy kopalni Bleischarley pod przewodnictwem nadinżyniera Schüttela.
Był też cały świat edukacji muzycznej. Konserwatorium Cieplika, nauczyciele, kantorzy, szkolne chóry, kościelne zespoły, dyrygenci i kompozytorzy.
W tym pejzażu pojawia się Erich Lokay — kompozytor, chórmistrz i jedna z ważnych postaci bytomskiego życia muzycznego , a obok niego Alois Heiduczek, Paul Kraus, Michael Jarczyk i wielu innych.
Bytom śpiewał głosami mężczyzn, chłopców, uczniów, piekarzy, górników i kantorów.
Ostatnie akordy
Jeszcze w listopadzie 1936 roku odbyło się II Górnośląskie Święto Muzyczne.
Były połączone chóry. Były transmisje radiowe. Była twórczość lokalnych kompozytorów. Było poczucie, że Bytom należy do ważnych punktów muzycznej mapy regionu.
Potem przyszła wojna.
Zespoły traciły ludzi. Stowarzyszenia słabły. Dawny rytm prób, koncertów i zjazdów zaczął się rozpadać.
W 1941 roku w Bytomskim Domu Koncertowym odbył się pożegnalny koncert najstarszego chóru. Wystąpiły resztki dawnych chórów męskich, około 100 chłopców z Beuthener Mittelschule oraz 16 muzyków Teatru Miejskiego.
Razem około dwustu wykonawców.

Wielka liczba. I zarazem finał.
Po 1945 roku dawny świat bytomskich stowarzyszeń śpiewaczych przestał istnieć w znanej sobie formie. Zmieniła się ludność, język, administracja i pamięć miasta.
Według relacji Georga Klußa tragiczny los spotkał Polewkę, drukarza i drugiego chórmistrza „Liedertafel”, który zginął w Bytomiu w 1945 roku.
Richard Ullmann osiadł po wojnie w Ilten koło Hanoweru. W jednym z powojennych listów wracał myślą do dawnego bytomskiego chóru. Pisał, że w nowych warunkach nie udało mu się już stworzyć tak zgranej wspólnoty.
Dawny głos Bytomia nie zabrzmiał drugi raz tak samo…
Słowniczek postaci
Karl Lucas (1808–1878)
Radny miejski (Stadtrat), przewodniczący komitetu budowy miejskiego sierocińca w Bytomiu, inicjator i odbiorca funduszy z charytatywnego koncertu „Die Glocke” w 1852 roku. Ciekawostka: był rodzonym bratem Emilii Lucas, przybranej matki słynnej Joanny Gryzik (dziedziczki fortuny Karola Goduli). Zachował się jego portret z 1876 r., wykonany w bytomskim atelier J. F. Stieblera.
Rudolf Braxator (1820–1879)
kantor kościoła Mariackiego w Bytomiu od 1840 roku, współzałożyciel i pierwszy dyrygent najstarszego bytomskiego chóru męskiego. Prowadził wykonanie „Die Glocke” podczas koncertu charytatywnego w „Białym Orle” (Weiße Adler) w 1852 roku.
Julius Schiwy (1844–1910)
zięć Rudolfa Braxatora, kantor i organista przy kościele Świętej Trójcy. Przez 32 lata dyrygował „Männergesangverein Sängerbund Beuthen”. Wspominany podczas zjazdu śpiewaczego w 1925 roku.
Paul Braxator (1848–1926)
syn Rudolfa Braxatora. Od 1894 roku pierwszy przewodniczący „Sängerbundu”, później także chórmistrz. Reprezentował rodzinną ciągłość najstarszego bytomskiego chóru.
Max Neumann (1878–1949)
radca szkolny, kompozytor, organizator ruchu śpiewaczego i przewodniczący okręgu Bytom-Gliwice-Zabrze. W latach 20. XX wieku pomógł ożywić „Sängerbund”. Prowadził także własny Max-Neumann-Quintett.
Paul Jaschke (1881–1929)
miejski dyrektor muzyczny Bytomia, pedagog i państwowy doradca muzyczny. Twórca silnego środowiska edukacji muzycznej w Realgymnasium (chóry, orkiestry uczniowskie). Założyciel Singverein Beuthen (1918 r.). W najstarszym chórze męskim podniósł wymagania artystyczne i przeniósł próby do profesjonalnej sali muzycznej. Autor (wraz z M. Neumannem) podręcznika muzycznego „Hirts Musikbuch für oberschlesische Schulen – Lied und Leben”.
Richard Ullmann (1887–1967)
nauczyciel, rektor szkoły, weteran I wojny światowej i dyrygent reaktywowanego chóru „Liedertafel”. Pod jego kierownictwem zespół rozwinął się z grupy rzemieślników i robotników w duży chór liczący około stu śpiewaków. Po wojnie osiadł w Ilten koło Hanoweru.
Lisa Ullmann
żona Richarda Ullmanna. Wspominana jako osoba tworząca domowe zaplecze chóru; po długich próbach przyjmowała śpiewaków kawą i poczęstunkiem.
Georg Kluß
dyrygent, kompozytor i autor powojennych artykułów o bytomskim ruchu chóralnym. W latach 1931–1941 kierował muzycznie „Sängerbundem”. Prowadził także bytomski chór chłopięcy „Beuthener Sängerknaben”.
Joseph Reimann
nauczyciel muzyki w Liceum Miejskim i dyrektor Miejskiej Szkoły Śpiewu. Około 1924 roku przejął kierownictwo nad MGV „Liederkranz” i podniósł poziom zespołu.
Georg Kitzler
nauczyciel i dyrygent „Männergesangverein Beuthen” w latach jego największej popularności, około 1922–1927. Pod jego batutą chór dawał wyprzedane koncerty w Domu Strzeleckim (Schützenhaus)
Erich Lokay
bytomski kompozytor i dyrygent, związany m.in. z chórami i muzyką kościelną. Współtworzył szerokie środowisko muzyczne miasta.
Polewka
drukarz, drugi chórmistrz i zastępca Richarda Ullmanna w „Liedertafel”. Według relacji Georga Klußa zginął w Bytomiu w 1945 roku.
Bibliografia i źródła
Poniższe zestawienie obejmuje źródła prasowe, opracowania kronikarskie oraz powojenne publikacje wspomnieniowe wykorzystane przy opracowaniu tekstu.
Archiwalne źródła urzędowe i prasa z epoki
- Intelligenzblatt für Beuthen, nr 20 z dn. 14 maja 1852 r. Ogłoszenie zapowiadające charytatywny koncert „Die Glocke” w lokalu Beuthnera.
- Intelligenzblatt für Beuthen, nr 24 z dn. 11 czerwca 1852 r. Oficjalne podziękowanie i rozliczenie finansowe zysku z koncertu na rzecz budowy sierocińca.
- Festschrift zur 50-Jahr-Feier des M.-G.-V. „Sängerbund” Beuthen/OS., Bytom 1900/1906.
- Oberschlesien im Bild, nr 31 z dn. 12 września 1924 r., s. 5. Fotografia dokumentująca „Sängerfahrt” chóru „Liedertafel” do Kłodzka.
- Festbuch zur XVII. Hauptversammlung des Vereins katholischer Lehrer Schlesiens in Beuthen O.-S. (4.–7. Oktober 1925), Oberschlesische Zeitung G.m.b.H., Bytom 1925.
- Ostdeutsche Morgenpost, nr 223 z dn. 14 sierpnia 1927 r. Relacja z sobotnich obchodów 25-lecia „Liedertafel” w Domu Strzeleckim.
- Ostdeutsche Morgenpost, nr 224 z dn. 15 sierpnia 1927 r. Relacja z odsłonięcia tablicy poległych, pochodu ulicami miasta i poświęcenia sztandaru na Rynku.
- Oberschlesien im Bild, nr 35 z dn. 26 sierpnia 1927 r., s. 2. Reportaż fotograficzny „25 Jahre Liedertafel-Beuthen”.
- Der Oberschlesier, rocznik 18 (1936), zeszyt 11, s. 613–614. Recenzja z II Górnośląskiego Święta Muzycznego w Bytomiu.
Opracowania kronikarskie
- Gramer Franz, Chronik der Stadt Beuthen in Oberschlesien, Bytom 1863.
- Stodolka Franz, Das Beuthener Musikleben. Rozdział w monografii historycznej Bytomia poświęcony ewolucji chórów męskich, rzemieślniczych i kościelnych.
Powojenne publikacje wspomnieniowe
- Kluß Georg, Musik und Musiker im Raume Beuthen. Ein Beitrag zum 8. Beuthener Heimattreffen in Recklinghausen, w: Gleiwitzer – Beuthener – Tarnowitzer Heimatblatt, nr 8, sierpień 1965, s. 26–29.
- Kaul Hans, Die erste Aufführung der Glocke in Beuthen OS. 1852, w: Gleiwitzer – Beuthener – Tarnowitzer Heimatblatt, nr 10, październik 1968, s. 24–25.
- Kluß Georg, Das Chorwesen in Beuthen-Stadt. Männerchöre, cz. I, w: Gleiwitzer – Beuthener – Tarnowitzer Heimatblatt, nr 7/8, lipiec/sierpień 1972, s. 34–36.
- Kluß Georg, Das Chorwesen in Beuthen-Stadt. Männerchöre, cz. II, w: Gleiwitzer – Beuthener – Tarnowitzer Heimatblatt, nr 11, listopad 1972, s. 30, 32.
- Kluß Georg, Das Chorwesen in Beuthen-Stadt. Männerchöre, cz. III, w: Gleiwitzer – Beuthener – Tarnowitzer Heimatblatt, nr 2, luty 1973, s. 31–32.



