
Karol Godula (1781–1848)

Karol Godula to postać, której biografia mogłaby posłużyć za scenariusz mrocznego dramatu osadzonego w realiach rodzącego się kapitalizmu. Przez dziesięciolecia ludowa wyobraźnia karmiła się legendami o jego pakcie z diabłem, jednak pod tą fantastyczną otoczką krył się człowiek niezwykle pragmatyczny, wykształcony i do bólu skuteczny. Nie był ani „biednym sierotą”, ani „ulubieńcem losu”. Był pionierem, który za sukces zapłacił całkowitą izolacją społeczną.
Korzenie i edukacja: Koniec mitu o nędzarzu
Wbrew popularnym opowieściom, Karol Godula nie wywodził się z nizin społecznych. Urodził się 8 listopada 1781 roku w Makoszowach w rodzinie o ugruntowanej pozycji. Jego ojciec, Joseph, był nadleśniczym i zamożnym dzierżawcą dóbr rycerskich, który w chwili śmierci pozostawił po sobie pokaźny spadek przekraczający 6000 talarów.
Młody Karol otrzymał staranne wykształcenie, które stało się fundamentem jego późniejszych sukcesów. Uczęszczał do Gimnazjum Cystersów w Rudach Wielkich, a następnie do liceum w Opawie. Został dyplomowanym leśnikiem i rolnikiem, co w tamtej epoce oznaczało wysoką klasę specjalisty od zarządzania zasobami naturalnymi.

Trauma pod Pławniowicami
Kluczowym momentem, który zdefiniował Godulę jako odludka, był napad kłusowników. Około 1801 roku, podczas pełnienia służby leśnej w lasach pławniowickich, został on brutalnie pobity i okaleczony. Skutki były tragiczne: do końca życia cierpiał na sztywność nogi i ramienia, a jego twarz została trwale oszpecona bliznami.
Niektóre źródła wspominają nawet o wykastrowaniu go przez napastników, co tłumaczyłoby brak własnej rodziny i skrajną niechęć do kobiet. Od tego czasu Godula stał się „menschenscheu” – unikał ludzi, nie pozwalał się portretować i zamykał się w swojej pracy.
Geniusz destylacji i „Zielona Kasa”
Karierę przemysłową Godula budował systematycznie u boku hrabiego Ballestrema. Już w 1808 roku miał kluczowy udział w opanowaniu technologii wytopu cynku z galmanu. W 1815 roku otrzymał od hrabiego 28 kuksów (udziałów) w hucie „Carlshütte” w Rudzie – był to kapitał początkowy, który Godula pomnożył w sposób bezprecedensowy.

Już w 1820 roku, mając zaledwie 39 lat, powszechnie nazywano go „Królem Cynku”. Zarządzał majątkiem z precyzją leśnika. Swoje lasy (łącznie 3583 morgi w Szombierkach, Bobrku, Bujakowie i Chudowie) traktował jako najpewniejszy „kapitał żelazny” regionu, wprowadzając tam wzorową administrację.
Życie w paradoksie: Chata i pałac
Choć w latach 1841–1845 wybudował w Szombierkach okazały pałac w stylu włoskim, Godula niemal w nim nie mieszkał. Do końca życia wybierał skromny, drewniany dom zrębowy w Rudzie, zwany „Godula-Schlößchen”. To właśnie z komina tej prostej chaty miał wydobywać się dziwny dym, co okoliczny lud interpretował jako znak pertraktacji z czartem.

Pracodawca: Bat i opieka lekarska
Obraz Goduli jako pracodawcy jest pełen sprzeczności. Z jednej strony stosował tzw. „Trucksystem”, wypłacając robotnikom zarobki w bonach do własnych sklepów, co maksymalizowało jego zyski. Pamiętano go jako surowego pana, który potrafił wejść z sękatym kijem do karczmy i pobić pijących tam robotników.
Z drugiej strony, wykazywał się nowoczesnym jak na owe czasy podejściem do stabilności załogi. Wprowadził dla swoich robotników bezpłatną opiekę lekarską oraz budował dla nich osiedla mieszkaniowe (pierwsze domy w osadzie Godula powstały w 1857 r. na fundamencie jego planów). Jako jeden z nielicznych nie zamykał zakładów podczas kryzysu Wiosny Ludów w 1848 roku, chroniąc tysiące ludzi przed głodem.
Jako jeden z nielicznych nie zamykał zakładów podczas kryzysu Wiosny Ludów w 1848 roku, chroniąc tysiące ludzi przed głodem. Co więcej, w swoim testamencie dokonał rzeczy niespotykanej – zapisał 50 000 talarów do podziału bezpośrednio między wszystkich swoich robotników.

Joanna: Testament, który zszokował Śląsk
Najbardziej zagadkową decyzją Goduli było uczynienie uniwersalną spadkobierczynią Joanny Gryzik. Ta trzyletnia sierota, córka służącej, trafiła do jego domu w 1843/46 roku. Podobno jako jedyna nie bała się szpetoty starego przemysłowca, podarowując mu bukiet polnych kwiatów.

Gdy Godula zmarł 6 lipca 1848 roku we Wrocławiu (przyczyną była kamica pęcherza, a nie cholera), świat dowiedział się, że sześcioletnie dziecko stało się właścicielką fortuny wartej blisko 2 miliony talarów. Rodzina Goduli próbowała podważyć testament, a małą Joannę musiano ukrywać w klasztorze ze strachu o jej życie.
Spuścizna spalona i odnaleziona
Godula do końca chronił swoją prywatność. Zgodnie z jego wolą, po śmierci spalono ok. 250 kilogramów jego dokumentów i korespondencji gospodarczej. Przez dekady badacze opierali się na legendach, aż do roku 1955, kiedy to w kopalni Szombierki sensacyjnie odnaleziono część zaginionych akt spadkowych, rzucających nowe światło na jego geniusz.

Dziś „Nieznany Żołnierz Pracy”, jak go nazywano, spoczywa w krypcie kościoła w Szombierkach, gdzie jego prochy przeniesiono w 1909 roku. Pozostawił po sobie imperium składające się z 40 kopalń węgla, 19 kopalń galmanu i 3 hut, które stały się fundamentem potęgi rodu Schaffgotschów.
Rejestr Majątku (Stan na rok 1848)
| Kategoria | Zasoby |
|---|---|
| Gotówka w złocie | 700 000 talarów (depozyty) |
| Górnictwo | Udziały w 40 kopalniach węgla i 19 kopalniach galmanu |
| Hutnictwo | 3 huty cynku oraz udziały w „Karlhütte” |
| Ziemia | Dobra Szombierki, Orzegów, Bobrek, Bujaków, Chudów |
| Lasy | 3583 morgi (wzorowa administracja leśna) |
| WARTOŚĆ OGÓLNA | ok. 2 000 000 talarów |
Ciekawostka
Legenda głosi, że gdy król Fryderyk Wilhelm IV zlekceważył powitanie Goduli na dworcu w Chebziu w 1846 r., ten w odwecie wyłożył podłogę w swoim biurze złotymi monetami z wizerunkiem króla i zmuszał urzędników, by po nich deptali.
Bibliografia i Źródła Archiwalne
Artykuł powstał na podstawie analizy dokumentów historycznych, prasy archiwalnej oraz opracowań regionalnych:
- Barbara i Adam Podgórscy, Kalendarium Godulowe (opracowanie na podstawie kwerendy archiwalnej).
- Ludwik Łakomy, Kwiaty na hałdach. Górnośląskie legendy górnicze, Katowice 1939 (na podstawie podań Wawrzyńca Hajdy).
- Archiwalna prasa śląska i niemiecka:
- Unser Oberschlesien (roczniki m.in.: 1960, 1968, 1980);
- Gleiwitzer – Beuthener – Tarnowitzer Heimatblatt (roczniki m.in.: 1958, 1966, 1981, 1987);
- Oberschlesien im Bild (1932, 1936).
- Suzanna Wycisk-Müller, Schöpferisches Schlesien von A bis Z.
- Jan Stefan Dworak, Karol Godula, pionier przemysłu cynkowego na Górnym Śląsku, Opole 1979.
- Zasoby internetowe i opracowania regionalne: Antryj.pl, Kopice.org, Wirtualna Ruda.



