

Kącik redaktora Powsinogi
Źródło: Nowiny, 1911, R. 1, nr 16
Publikujemy pełny cytat rubryki z „Nowin” (1911) wraz z naszym tłumaczeniem, krótkim komentarzem i słowniczkiem. Analizujemy każdy fragment osobno.
FRAGMENT 1
Cytat
Kącik naszego redaktora Powsinogi. Dobry dzień państwu! Pierników kandy! Alechsie tez to zgorsył, jak mi ci drukorze dali przecytać te pismo co to było przeciwko mnie napisane.
NASZ PRZEKŁAD
Kącik naszego redaktora Powsinogi. Dzień dobry Państwu! Do pierona! Porządnie się oburzyłem, kiedy drukarze dali mi do przeczytania tekst napisany przeciwko mnie.
KOMENTARZ (humorystyczny)
Wejście grzeczne jak na imieniny do ciotki — a chwilę później: „Pierników kandy!” – będzie po naszemu i z jajem!
„Pierników kandy!” = „Do diabła / do pierona / do licha!” — łagodna, żartobliwa klątwa.
SŁOWNICZEK (z tego fragmentu)
- zgorsył — oburzył się, wzburzył.
- drukorze — drukarze / redaktorzy techniczni.
FRAGMENT 2
Cytat
Jakiś Kublik, co sie za swoje nazwisko stydzi, iż go ani wymienić nie chcioł, pisoł ize „Nowiny“ nase są bardzo porządne pismo — ale to jego sceście, boby był dostoł po cuprynie, kyby inacej pedzioł, — ale jo, jo toch jest „usterka” tego porządnego pisma, jo toch jest błąd, a nawet skodliwy.
NASZ PRZEKŁAD
Jakiś Kublik, wstydzący się własnego nazwiska (nie chciał go nawet podać), napisał, że nasze „Nowiny” to bardzo porządna gazeta — i to jego szczęście, bo dostałby po głowie, gdyby powiedział inaczej — ale podobno ja jestem „usterką” tej porządnej gazety, ja to niby błąd, a nawet coś szkodliwego.
KOMENTARZ (humorystyczny)
Czytelnik-anonim: zza firanki chwali redakcję, ale po autorze ciśnie równo.
SŁOWNICZEK (z tego fragmentu)
- stydzi — wstydzi się.
- sceście — szczęście.
- dostoł po cuprynie — dostał po głowie.
- kyby — gdyby.
- pedzioł — powiedział.
- usterka — wada, defekt (ironizowane).
- skodliwy — szkodliwy.
FRAGMENT 3
Cytat
Pierników kandy! Dobrze, iześ sie nie podpisoł, bo jakbych cie rżnął, tobyś sie dziewięć razy na pięcie ofyrtnął, ty kłaku, cobyś ciężkiego pyska i racic dostoł, jo ci dóm „usterka”, aze ci dóm!
NASZ PRZEKŁAD
Do pierona! I dobrze, żeś się nie podpisał, bo gdybym ci przyłożył, to dziewięć razy obróciłbyś się na pięcie, ty gałganie — dostałbyś w gębę i po łapach! Ja ci dam „usterka”!
KOMENTARZ (humorystyczny)
Komiczny „pojedynek na słowa”: Powsinoga pręży „muskuły”, a jego „godka” jest w tym miejscu wyjątkowo smaczna!
SŁOWNICZEK (z tego fragmentu)
- nie podpisoł — nie podpisał się.
- rżnąć — tu: „przyłożyć”, zdzielić (przenośnie).
- ofyrtnąć się — obrócić się zwinnie, na pięcie.
- kłak — obelga: gałgan, nicpoń.
- pysk — gęba, twarz (potocznie).
- racice — kopyta; tu: „łapy” (obraźliwie).
- dóm — dam.
- aze — jeszcze / aż.
FRAGMENT 4
Cytat
Dyć wóm tyn gałgón pisoł, ize tak jak jo pisa, to jest „żargon“, — tego to tak dokna nie rozumia, co to znacy tyn „żargon“ i nie chca być za to zły, bo chtowie, cy to nie znacy co dobrego — ale te drugie co pisoł to rozumia, bo to po nasemu.
NASZ PRZEKŁAD
A przecież ten gałgan pisał wam, że to, jak ja piszę, to „żargon” — tego to ja tak do końca nie rozumiem, co znaczy ten „żargon”, i nie chcę się o to gniewać, bo kto wie, może to nawet znaczy coś dobrego — ale to drugie, co pisał, to rozumiem, bo to jest po naszemu.
KOMENTARZ (humorystyczny)
Powsinoga robi elegancki unik — nie wchodzi w polemikę, udając, że nie zna słowa „żargon”.
SŁOWNICZEK (z tego fragmentu)
- Dyć wóm — przecież wam / a przecież wam.
- gałgón — łobuz, gałgan.
- pisoł — pisał.
- dokna — dokładnie.
- chtowie, cy… — kto wie, czy…
- po nasemu — w naszej mowie (śląskiej).
FRAGMENT 5
Cytat
On pisoł, tyn… tyn… — niech nie wyrzeka — ize te moje pisanie i ta moja godka jest „przywarą“ języka polskiego. Juzech sie za to nie chcioł gorsyć, bo jo przywary od prazónek rod ja, ale on tak prawie pisoł, jak kyby te słowo „przywara“ coś złego miało znacyć. Jo ci dóm „przywara“, ty hultaju!
NASZ PRZEKŁAD (skorygowany)
On pisał, ten… ten… — niech się nie wyrzeka — że moje pisanie i moja mowa to „przywara” (wada) języka polskiego.
Nie chciałem się o to obrażać, bo z tych „przywar od prażonek” jestem rad (to mnie cieszy), ale on pisał tak, jakby słowo „przywara” miało znaczyć coś złego. Ja ci dam „przywarę”, hultaju!
KOMENTARZ (humorystyczny — lekkie wygładzenie)
Anonimowy czytelnik nazywa ślōnsko godka „przywarą” — i prosi się o fanga w nos. Powsinoga gryzie się jednak w język („tyn… tyn…”), żeby nie strzelić ostrzej, i robi z tego kalambur z kuchni: „przywary od prażonek” to u nas coś dobrego i swojskiego…
SŁOWNICZEK (z tego fragmentu)
- pisoł — pisał.
- niech nie wyrzeka — niech się nie wyrzeka (niech się nie wypiera / niech się nie zarzeka).
- godka — mowa/gwara (śląska).
- przywara — wada, skaza (tu: pejoratywny zarzut wobec gwary).
- rod / rod ja — rad, zadowolony („jeżech rod, że cię widza”).
- przywary od prażonek — gra słów: swojskie „przyjemności” kojarzone z prażonkami; kontrast do „przywara = wada”.
- Jo ci dóm — ja ci dam.
- hultaj — łajdak (żartobliwie).
FRAGMENT 6
Cytat (ciągły skład)
Tak jak jo pisa, to jest po nasymu, po polsku, bo nom tak jeden ksiądz nas tez po nasemu Wrocłow piyknie opisoł, a jak sie to piyknie słysy: „Ale wóm to padom, kumie!“
NASZ PRZEKŁAD
A to, jak piszę, jest po naszemu, po polsku, bo nam i nasz ksiądz też po naszemu Wrocław pięknie opisał — a jak to ładnie brzmi: „Ale wam to powiem, kumie!”
KOMENTARZ (humorystyczny)
Argument trochę jak „z ambony”, ale swojski: bo od naszego księdza.
SŁOWNICZEK (z tego fragmentu)
- po nasymu / po nasemu — po naszemu.
- nom — nam.
- Wrocłow — Wrocław.
- piyknie opisoł — pięknie opisał.
- kum/kumie — w potocznym znaczeniu: bliski przyjaciel, znajomy.
- „Ale wóm to padom, kumie!” — „mówię wam to, przyjacielu!”
FRAGMENT 7
Cytat
Tak, tak, juz to dobrze, juzech cie poznoł ty Kubliku! Tyś tez jest jeden od tych, co to myślą, izech my co gorsego, bo ty trocha lepsy radzis jak my, ale to ci padom, ize sie dokumentnie mylis, bo jo se tak i z Panę Bogę połosprawią, a on mnie rozumie, ale jo to ciebie juz chnet rozumieć nie mogą, jak mi ta o jakimś „żargonie“ pises abo „ignotus“ się podpises. Widzis, ty szpecis tyn nas język polski, ale my, my umiemy jesce prawie po polsku.
NASZ PRZEKŁAD
Tak, tak, już dobrze, już cię rozpoznałem, Kubliku! Jesteś jednym z tych, co myślą, że my jesteśmy gorsi, bo ty trochę lepiej sobie radzisz niż my. Ale powiem ci: całkowicie się mylisz, bo ja sobie i z Panem Bogiem po naszemu porozmawiam i On mnie rozumie — ale ja ciebie to już całkiem nie potrafię zrozumieć, kiedy mi tu o jakimś „żargonie” piszesz albo podpisujesz się „ignotus”. Widzisz, ty szpecisz ten nasz język polski, ale my — my jeszcze potrafimy całkiem po polsku.
KOMENTARZ (humorystyczny)
Argument ostateczny: „Z Panem Bogiem gadom po naszemu — i się rozumiemy”. A z Kublikiem? No właśnie… „ignotus” w podpisie, „żargon” w tekście — brzmi uczono, a wychodzi jak popisy na pokaz. Powsinoga wbija szpilkę: „to ty psujesz polszczyznę, my ją nadal umiemy”.
SŁOWNICZEK (z tego fragmentu)
- cie poznoł — rozpoznał cię.
- radzis — mówisz/gadasz.
- dokumentnie — całkowicie, zupełnie.
- połosprawią — porozmawiam (pogadam).
- chnet — szybko, zaraz.
- pises — piszesz.
- sie podpises — się podpiszesz.
- szpecis — szpecisz, psujesz.
- jesce prawie — jeszcze całkiem/porządnie.
FRAGMENT 8
Cytat
Wies co, Kubliku, abo „ignotusie“, jak sie naucys cenić ta nasa godka, to tez sobie i z nos bandzies coś robiół, a jo ci tak, co do tego tak prawie niedowierzóm.
NASZ PRZEKŁAD
Wiesz co, Kubliku, albo „ignotusie”: jeśli nauczysz się cenić naszą godkę, to też i nas będziesz poważał. Ale powiem ci szczerze — średnio w to wierzę.
KOMENTARZ
Szanuj ślonsko godka!
SŁOWNICZEK (z tego fragmentu)
- Wies co — wiesz co.
- naucys — nauczysz.
- nasa godka — nasza mowa (śląska).
- z nos — z nas
- bandzies robiół — będziesz robił.
- niedowierzóm — niedowierzam.
FRAGMENT 9
Cytat
Jo mu tak tego nie poradza pedzieć, ale ci drudzy niech mu jeno na to odpisą. Jo sie od dzisiejsego dnia tez juz nie bana zwoł „redaktór“, bo to tez jest „przywara“, bo nie po nasemu, jeno prawie inacej — gazeciorz.
NASZ PRZEKŁAD
Ja nie potrafię mu tego powiedzieć, ale niech inni mu na to odpiszą. A ja — od dzisiaj nie będę się już nazywał „redaktor”, bo to też „przywara”, nie po naszemu, tylko inaczej — odtąd: gazeciorz.
KOMENTARZ (humorystyczny)
Piękny finisz: „niech mu inni odpiszą” — a ja w tym czasie robię rebranding. „Redaktor”? To brzmi obco, „gazeciorz” — jest po naszemu!
SŁOWNICZEK (z tego fragmentu)
- poradza pedzieć — potrafię powiedzieć.
- jeno — tylko.
- odpisą — odpiszą.
- bana — będę.
- zwoł — zwać się, nazywać się.
- przywara — wada (tu: ironicznie o obcym tytule).
- gazeciorz — żartobliwie: dziennikarz/człowiek od gazety (swojskie określenie).
Źródło: Nowiny, 1911, R. 1, nr 16



