Skip to contentSkip to main navigationSkip to footer

Imperium Ballestremów od kuchni. Jak zabrzańskie kopalnie przejęły śląskiego giganta?

Kolorowy szkic w stylu vintage z napisem "Imperium Ballestremów od kuchni" i datami 1859–1939. Przedstawia symboliczne połączenie wieży szybowej kopalni z dymiącymi kominami huty, a na pierwszym planie drewniane biurko z mapami.

Śledztwo archiwalne · Zabrze / Gliwice / Ruda

Imperium Ballestremów od kuchni. Jak zabrzańskie kopalnie przejęły śląskiego giganta?

zakres: 1859–1939 temat: przemysł ciężki · fuzje · architektura przemysłowa postaci: dr inż. Kurt Repetzki, hrabia Nikolaus von Ballestrem

W 1981 roku na łamach prasy ukazała się żarliwa obrona dziedzictwa Ballestremów i ich inwestycji społecznych w Rokitnicy. Jej autorem był dr inż. Kurt Repetzki – człowiek, który w latach 30. XX wieku zawiadywał ruchem kopalń „Abwehr” i „Concordia”. Podążając jego śladem i wczytując się w archiwalne wycinki prasowe, odkrywamy fascynującą historię o tym, jak lokalne gwarectwo węglowe wciągnęło w swoje struktury hutniczego kolosa.

Złoty wiek cynku i trudne decyzje (Carlshütte)

Zanim Ballestremowie stworzyli potęgę węglową wokół dzisiejszego Zabrza, ich majątek opierał się na fundacjach pamiętających pierwszą połowę XIX wieku. To właśnie w ich dobrach w Pławniowicach i Rudzie swoje pierwsze szlify jako aktuariusz zdobywał młody Karol Godula.

Jednym z filarów ich wczesnego przemysłu była rudzka huta cynku Carlshütte. Archiwalne statystyki ukazują jej imponującą efektywność:

  • W 1859 roku huta posiadała 36 pieców destylacyjnych, zatrudniała 196 robotników i wyprodukowała 27 383 centnarów surowego cynku.
  • W 1860 roku, utrzymując tę samą liczbę pieców i przetwarzając ponad 195 tys. centnarów wsadu, produkcja wzrosła do ponad 29 tys. centnarów (około 1490 ton) cynku, co dawało średni uzysk na poziomie 14,8%.
Szkic przedstawiający XIX-wieczną hutę cynku na Górnym Śląsku z dymiącymi kominami i długimi rzędami ceglanych pieców destylacyjnych.
Grafika 1. Przemysłowa Ruda w dobie świetności produkcji cynku (wizualizacja).

Wszystko zmieniło się wraz z kryzysem lat 70. i 80. XIX wieku. Spadek cen cynku oraz konieczność przestawienia się z galmanu na trudniejszą w obróbce blendę cynkową wymusiły gigantyczne inwestycje kapitałowe. Ballestremowie zdecydowali się wówczas na wydzierżawienie zakładu potężnemu kapitałowi księcia Hugo zu Hohenlohe – układ ten obowiązywał już w 1887 roku. Dzierżawa trwała przez kolejne dekady, a w 1905 roku Carlshütte funkcjonowała w ramach skonsolidowanej spółki akcyjnej Hohenlohe-Werke AG.

Krwiobieg imperium: 25 kilometrów kolei piaskowej

Rozwój górnictwa pod gęsto zabudowanymi miastami, takimi jak Zabrze, groził katastrofą budowlaną. Receptą na uniknięcie szkód na powierzchni stała się innowacyjna podsadzka płynna (Spülversatz), promowana m.in. przez dyrektora generalnego Ballestremów, Franza Pielera. Aby jednak system zadziałał, potrzebne były olbrzymie ilości piasku.

Hrabia Nikolaus von Ballestrem połączył siły z zarządem dóbr A. Borsiga, inicjując projekt o niespotykanym dotąd rozmachu. W latach 1909–1913 wybudowano 25-kilometrową normalnotorową linię kolejową, która połączyła piaskownie w Dzierżnie/Sersnie (pod Pyskowicami) z Kuźnicą Rudzką.

Fakty finansowe: Koszt samego wykupu gruntów i wywłaszczeń wyniósł ponad 1,85 miliona marek w złocie, a park maszynowy pochłonął kolejne 1,28 miliona.
Zabytkowy parowy pociąg towarowy ciągnący długi skład wagonów samowyładowczych wypełnionych żółtym piaskiem przez otwarty teren.
Grafika 2. Kolej piaskowa (Sandbahn) jako logistyczne serce śląskich kopalń (wizualizacja).

Gdy 1 października 1913 roku uruchomiono ten „krwiobieg”, była to największa kolej piaskowa na Górnym Śląsku, zasilająca bezpośrednio kopalnie Castellengo-Abwehr w Rokitnicy i Mikulczycach oraz Ludwigsglück i Hedwigwunsch w Zabrzu.

Podział Śląska, wielka fuzja i przeprowadzka (1922–1928)

Podział Górnego Śląska rozerwał dawne gospodarcze więzi. Przedsiębiorstwa chcące kontynuować produkcję w niemieckiej części regionu przenosiły swoje zarządy do Gliwic. To właśnie pod adres Markgrafenstr. 2 w Gliwicach przeniesiono dyrekcję dóbr hrabiego von Ballestrema oraz główny zarząd gwarectwa Castellengo-Abwehr.

W tych właśnie gabinetach, w maju 1927 roku, domknięto jedną z największych fuzji w regionie. Powołano do życia oficjalnie zjednoczony związek Gewerkschaft Castellengo-Abwehr. Struktura nowej spółki była imponująca – połączyła ona w jeden organizm kopalnię „Abwehr” (wniesioną przez Donnersmarckhütte A.-G.), dawnych udziałowców kopalni „Castellengo” oraz koncern hutniczy Vereinigte Oberschlesische Hüttenwerke AG (VOH). Na czele tej konsolidacji stanął dyrektor generalny Pieler.

Szach-mat na rynku hutniczym (1932)

Sama spółka Vereinigte Oberschlesische Hüttenwerke AG (VOH, potocznie „Oberhütten”) była gigantem powstałym z połączenia dawnych zakładów Hegenscheidta, Caro, Huldschinsky’ego oraz potężnego Oberbedarf. Wydawało się, że ten stalowy kolos będzie funkcjonował niezależnie.

Potężna, stalowa wieża szybowa kopalni węgla kamiennego górująca nad zespołem tradycyjnych, ceglanych budynków robotniczych.
Grafika 3. Kopalnia Castellengo – centrum nowego imperium węglowego (wizualizacja).

Tymczasem w 1932 roku doszło do ostatecznego przetasowania: węglowy związek Gewerkschaft Castellengo-Abwehr z Gliwic wykupił pakiet większościowy (Kapitalmehrheit) w koncernie „Oberhütten”. W ten sposób kopalnie zyskały kontrolę nad hutami. Z urzędowych rejestrów z 1936 roku dowiadujemy się o strukturze tego giganta w terenie:

Trzy kopalnie w jednym układzie zarządzania
Na podstawie wykazu zachodniogórnośląskich zakładów przemysłowych według stanu z 1936 roku.
ZakładMiejsceStatus w strukturzeKadra techniczna
Castellengo-GrubeRokitnicaWłasność Gewerkschaft Castellengo-AbwehrDr inż. Breuer jako dyrektor ruchu; dr inż. Kurt Repetzki jako zastępca dyrektora technicznego
Abwehr-GrubeMikulczyceWłasność Gewerkschaft Castellengo-AbwehrDr inż. Kurt Repetzki jako kierownik ruchu
Concordia-GrubeZabrze / HindenburgFormalnie własność VOH, dzierżawiona i zarządzana operacyjnie przez Castellengo-AbwehrDr inż. Kurt Repetzki w kierownictwie ruchu; techniczny nadzór grupy: Oberbergwerkdirektor Lonsdorfer
  • Castellengo-Grube (Rokitnica): Zastępcą kierownika ruchu był tu dr inż. Kurt Repetzki.
  • Abwehr-Grube (Mikulczyce): Stanowisko kierownika ruchu objął dr inż. Repetzki.
  • Concordia-Grube (Zabrze): Formalnie kopalnia należała do wykupionego VOH, ale była dzierżawiona i zarządzana przez Castellengo-Abwehr, również pod technicznym okiem dr. Repetzkiego.

Epilog: Lemoniada dla wicefeldwebla

Kiedy kilkadziesiąt lat później dr Kurt Repetzki w swojej recenzji stanowczo bronił osiągnięć socjalnych Ballestremów (takich jak budowa osiedla w Rokitnicy czy domu wypoczynkowego w Głuchołazach), miał w pamięci potężny, doskonale naoliwiony mechanizm gospodarczy, który współtworzył. Mechanizm ten nie przetrwał wojny – dr Nikolaus hrabia von Ballestrem, dziedzic fortuny, zginął tragicznie w lutym 1945 roku podczas bombardowania Drezna.

„uchodziły na długo przed 1920 r. i daleko poza granicami ojczyzny za wzorcowe”.

Dr inż. Kurt Repetzki o osiedlu górniczym w Rokitnicy i domu wypoczynkowym „Waldesruh” w Głuchołazach.
Brodaty oficer w mundurze polowym pije lemoniadę, siedząc swobodnie na materacu wewnątrz wojskowego namiotu w otoczeniu innych żołnierzy.
Grafika 4. Hrabia Nikolaus von Ballestrem w namiocie polowym pełniącym funkcję kasyna (wizualizacja).

„Nie wiem dlaczego pije lemoniadę, ale na pewno nie z oszczędności”.

Anegdota ze Świętoszowa z czerwca 1939 roku, zapisana we wspomnieniu Paula Jaroscha.

Pomimo gigantycznego bogactwa, hrabia zaskakiwał bezpośredniością. Najlepiej ilustruje to wspomnienie zapisane przez Paula Jaroscha z ćwiczeń wojskowych 84. Pułku Piechoty, odbywających się w czerwcu 1939 roku w Świętoszowie (Neuhammer). Potężny przemysłowiec służył tam jako zwykły wicefeldwebel, znany z tego, że jako jedyny miał oficjalną zgodę na noszenie tradycyjnej brody. Jak wspominał jeden z młodych oficerów, podczas wieczoru w kasynie Ballestrem nie zważał na konwenanse: siedział z resztą żołnierzy na materacu i zamiast drogiego wina popijał… najzwyklejszą lemoniadę.

Źródła historyczne (rozwiń bibliografię)
  1. Gleiwitzer – Beuthener – Tarnowitzer Heimatblatt (Dezember 1972, Nr. 12): „Die Grafen von Ballestrem”.
  2. Schlesische Zeitung (1905, Jg. 164, Nr. 239).
  3. Jahrbuch für den Oberschlesischen Industriebezirk (Jg. 1, 1900).
  4. Oberschlesien, sein Land und seine Industrie: Festschrift für die XXIX. Haupt-Versammlung des Vereins Deutscher Ingenieure zu Breslau.
  5. Wochenschrift des Schlesischen Vereins für Berg- und Hüttenwesen (1860, Jg. 2, No. 28).
  6. Wochenschrift des Schlesischen Vereins für Berg- und Hüttenwesen (1861, Jg. 3, No. 21).
  7. Recenzja dr. inż. Kurta Repetzkiego dotycząca książki: Professor Dr. Konrad Fuchs: Wirtschaftsgeschichte Oberschlesiens 1871-1945, Dortmund 1981.
  8. Gleiwitzer – Beuthener – Tarnowitzer Heimatblatt (Februar 1959, Nr. 2): „Die Sandbahn der Gräfl. v. Ballestrem’schen und A. Borsig’schen Steinkohlenwerke…”.
  9. Gleiwitzer und Beuthener Heimatblatt für die Stadt- und Landkreise (November 1954, Nr. 11): „Westoberschlesische Bergwerke und Hüttenanlagen nach dem Stand von 1936”.
  10. Gleiwitzer und Beuthener Heimatblatt für die Stadt- und Landkreise (Juli 1953, Nr. 7): „Geschichte der oberschlesischen Montanindustrie”.
  11. Ostdeutsche Morgenpost (21. Mai 1927, Nr. 139): „Gewerkschaft Castellengo-Abwehr. Fusionen in der deutsch-oberschlesischen Montanindustrie”.
  12. Gleiwitzer und Beuthener Heimatblatt für die Stadt- und Landkreise (Februar 1955, Nr. 2): „Die wirtschaftliche und industrielle Entwicklung der Stadt Gleiwitz nach dem Stande von 1928”.
0
0

There are no comments yet

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *