Skip to contentSkip to main navigationSkip to footer

Carl-Heinz Stephan – śląski inżynier nowoczesnego górnictwa

Portret inżyniera Carla-Heinza Stephana w sepii z nałożonymi szkicami technicznymi oraz infrastrukturą śląskiej kopalni węgla kamiennego w tle.

Carl-Heinz Stephan (1904–1989) – śląski inżynier nowoczesnego górnictwa
Biografia przemysłowa

Carl-Heinz Stephan

Śląski inżynier, który połączył kopalnię, technikę i odpowiedzialność społeczną
Portret dr. inż. Carla-Heinza Stephana
Dr inż. Carl-Heinz Stephan (1904–1989) – pochodzący z Szombierek inżynier górnictwa, dyrektor kopalń i późniejszy prezes Rheinstahl Bergbau AG.

Carl-Heinz Stephan urodził się 27 listopada 1904 roku w Bytomiu-Szombierkach, w cieniu szybów i kominów jednego z najważniejszych okręgów przemysłowych Górnego Śląska. Dorastał w świecie, w którym kopalnia nie była jedynie miejscem pracy. Wyznaczała rytm całych dzielnic, organizowała życie rodzin, tworzyła osiedla i wpływała na codzienność tysięcy ludzi. To właśnie z tego krajobrazu wyniósł przekonanie, że technika górnicza nie może być rozpatrywana w oderwaniu od człowieka.

Jego biografia łączy dwie tradycje śląskiej nowoczesności. Pierwszą reprezentował ojciec, dr jur. Bernhard Stephan – prawnik, parlamentarzysta i pionier polityki socjalnej w dobrach Schaffgotschów. Drugą stworzył sam Carl-Heinz: konstruktor, dyrektor i menedżer przemysłowy, który dążył do koncentracji wydobycia, pełnej mechanizacji transportu oraz budowy kopalń działających jako jeden spójny organizm techniczny.

Jego droga prowadziła od szkoły w Szombierkach przez Bytom, Wrocław i Clausthal do kopalń w Bobrku i dolinie Kłodnicy, a po wojnie – do Bottrop i zarządów wielkich przedsiębiorstw Zagłębia Ruhry. Stephan należał do pokolenia, które utraciło rodzinny Śląsk, ale nie przestało uważać go za najważniejszy punkt własnej tożsamości.

Kopalnia Hohenzollern Grube w Bytomiu-Szombierkach
Kopalnia Hohenzollern Grube w Szombierkach – przemysłowy krajobraz miejscowości, w której w 1904 roku urodził się Carl-Heinz Stephan.

Ojciec, który uczył odpowiedzialności

Bernhard Stephan był prawnikiem, posłem Reichstagu i jednym z liderów górnośląskich katolików. Od 1900 roku pełnił funkcję generała-pełnomocnika dóbr hrabiny Johanny Schaffgotsch. Rozwój przemysłu rozumiał szerzej niż tylko jako wzrost wydobycia i zysków. Wprowadzał rozwiązania, które miały poprawić warunki życia robotników i ich rodzin: budowę osiedli, zapomogi mieszkaniowe, dodatki na dzieci oraz systemy premiowe.

Do historii przeszła także jego walka z alkoholizmem, której elementem był darmowy wyszynk mleka. Bernhard Stephan próbował w ten sposób stworzyć wokół kopalni bardziej odpowiedzialny system opieki socjalnej. Zmarł 8 sierpnia 1914 roku. Carl-Heinz miał wówczas niespełna dziesięć lat, ale dziedzictwo ojca pozostało żywe w rodzinnej pamięci.

W późniejszej działalności syna – szczególnie w jego zaangażowaniu w budownictwo mieszkaniowe dla przesiedleńców i ludzi związanych z górnictwem – można dostrzec tę samą myśl: przedsiębiorstwo odpowiada nie tylko za produkcję, lecz również za otoczenie społeczne, które dzięki niemu istnieje.

Od szkoły w Szombierkach do dyplomu inżyniera

Carl-Heinz rozpoczął edukację w szkole podstawowej w Szombierkach. Do gimnazjum uczęszczał w Bytomiu i Wrocławiu. Następnie studiował w Akademii Górniczej w Clausthal oraz na Politechnice we Wrocławiu. W 1928 roku zdał główny egzamin dyplomowy, potwierdzając przygotowanie do pracy w wymagającym świecie górnictwa głębinowego.

Kolejnym etapem była praktyka państwowa. Jako referendarz górniczy zdobywał doświadczenie w urzędach górniczych we Wrocławiu i Dortmundzie. W 1932 roku zdał egzamin państwowy i uzyskał tytuł asesora górniczego. Łączył zatem wiedzę politechniczną z doświadczeniem administracyjnym i znajomością przepisów regulujących działalność kopalń.

Już jako młody inżynier dał się poznać jako wynalazca. W 1929 roku zgłosił patent na podatną obudowę górniczą, opublikowany później pod numerem DE530813C. Rozwiązanie miało lepiej reagować na naciski górotworu i pokazywało sposób myślenia, który towarzyszył Stephanowi przez całą karierę: urządzenie nie powinno działać wbrew warunkom kopalni, lecz być do nich precyzyjnie dostosowane.

W 1940 roku obronił w Berlinie rozprawę doktorską zatytułowaną Der Kammerbau mit breitem Blick, ein Beitrag zur Frage der Konzentration beim Abbau der mächtigen Flöze Oberschlesiens. Promotorem pracy był profesor Niemczyk. Tematem doktoratu była koncentracja wydobycia przy eksploatacji potężnych górnośląskich pokładów – problem, z którym Stephan mierzył się już wcześniej w praktyce kopalnianej.

Bobrek – kopalnia jako laboratorium przyszłości

W 1932 roku Stephan rozpoczął pracę w zakładach hrabiny Johanny Schaffgotsch. Związał się z kopalnią „Gräfin-Johanna” w Bobrku, początkowo jako dyrektor pomocniczy, a od 1935 roku jako pełnoprawny dyrektor kopalni. Zamieszkał z rodziną na terenie zakładu, pod adresem Bobrek-Karf OS., Johannaschacht.

Jego żoną była Gertrud z domu Bohnekamp. Małżeństwo miało dwóch synów: Hansa-Georga oraz Michaela, urodzonego 13 marca 1937 roku w prywatnej klinice dr. Schuberta w Bytomiu. Życie rodzinne Stephanów toczyło się więc w bezpośrednim sąsiedztwie szybów, maszyn i kolejowych torów kopalnianych.

Stephan traktował kopalnię jak układ naczyń połączonych. Urabianie, obudowa, transport, energia i wyciąg szybowy nie mogły być modernizowane osobno. Każde usprawnienie miało sens dopiero wtedy, gdy zwiększało sprawność całego systemu. W takim podejściu należy widzieć zarówno jego patent, jak i zainteresowanie przenośnikami taśmowymi oraz koncentracją wydobycia.

Techniczna zmiana: od rynien do ciągłego transportu

W referacie z 14 lutego 1935 roku Stephan porównał przenośniki taśmowe z rynnami wstrząsowymi. Wyniki przemawiały na korzyść taśmociągów: umożliwiały nawet podwojenie wydobycia i zużywały znacznie mniej energii. Próbna instalacja na pokładzie „Marieflöz 1. Sohle Ostfeld” miała 70 metrów długości i taśmę szerokości 650 milimetrów. W ciągu 18 miesięcy przetransportowała 275 000 ton urobku bez poważnych awarii.

250–300 tonna szychtę wynosiła praktyczna granica wydajności rynien wstrząsowych.
275 000 tonprzetransportowała próbna instalacja taśmowa w ciągu 18 miesięcy.
26 kWpotrzebował taśmociąg o długości 300 metrów.
70 kWzużywał porównywalny układ rynien wstrząsowych.

Wyższy koszt początkowy taśmociągu rekompensowały wydajność, niezawodność i mniejsze zużycie energii. Dla Stephana transport nie był dodatkiem do wydobycia. Stawał się jego kręgosłupem.

Szyb Berve i kompleks Johanna–Berve

W kwietniu 1938 roku uruchomiono zaprojektowany przez Stephana szyb Berve w Bobrku. Zastosowanie wyciągów skipowych oraz szerokiej mechanizacji uczyniło z niego symbol nowego etapu w rozwoju kopalni. Nie chodziło już o pojedynczą nowoczesną maszynę, lecz o podporządkowanie technologii jednemu celowi: ciągłemu i skoncentrowanemu przepływowi urobku.

W 1941 roku Stephan objął zarządzanie scalonym kompleksem kopalni Johanna. Główny nacisk położono na integrację szybów Johanna i Berve, ale w skład zarządzanej przez niego struktury wchodziła również kopalnia Lithandra (Lithandragrube) w Nowym Bytomiu (Friedenshütte). Jednostka Johanna–Berve osiągnęła wydobycie sięgające 15 000 ton węgla dziennie – wynik pokazujący gigantyczną skalę koncentracji produkcji.

W kompleksie wdrażano również rozwiązania określane mianem „Panzerjohanna”. Ich znaczenie wpisywało się w szerszy program mechanizacji zakładów Schaffgotschów. Stephan budował system, w którym urabianie, transport poziomy i wyciąg pionowy miały pracować w jednym rytmie, bez wąskich gardeł ograniczających wydajność całej kopalni.

Szyb Berve kopalni Gräfin Johanna w Bobrku
Szyb Berve kompleksu kopalni Gräfin Johanna w Bobrku, uruchomiony w 1938 roku pod kierownictwem Carla-Heinza Stephana.

Szyby Godula i Artur – modernizacje i nowe wyzwania

Kolejnym wielkim przedsięwzięciem była gruntowna modernizacja szybu Godula (Godullaschacht), należącego do kopalni Gotthard (późniejszej KWK Karol w Orzegowie). Po dwóch latach prac, 1 października 1941 roku, Stephan uruchomił w pełni zmodernizowany zakład szybowy, wyposażając go w wysoce wydajny system wyciągów skipowych. Jego projekt stanowił rozwinięcie doświadczeń zdobytych przy mechanizacji kopalni w Bobrku.

Stephan zarządzał również rozbudową i udostępnianiem głębokich pokładów w rejonie Bykowiny i Kochłowic, gdzie prowadzono prace przy zgłębianiu i modernizacji szybów wydobywczo-wentylacyjnych, takich jak szyb Wirek oraz szyb Hrabia Artur (Graf-Arthur-Schacht). Ze względu na skomplikowany podział własnościowy (na styku pól eksploatacyjnych Schaffgotschów, Ballestremów i Donnersmarcków), inwestycje te wymagały ogromnej precyzji. Wszystkie te przedsięwzięcia tworzyły jeden program: zwiększyć skalę wydobycia, skrócić drogę urobku i oprzeć pracę zakładu na rozwiązaniach mechanicznych zdolnych do nieprzerwanej pracy.

Dyrektor na Barbórce: „Aqua pieronnata” i Wellwurscht

Techniczny rygor nie oznaczał dystansu wobec załogi. Podczas obchodów Barbórki w Bobrku-Karbiu Stephan maszerował pieszo razem z górnikami z kościoła na teren kopalni. Nie obserwował święta z samochodu ani z dyrektorskiej trybuny – uczestniczył w nim jako członek kopalnianej wspólnoty.

Źródła zachowały także bardziej swojski obraz dyrektora, który lubił napić się z górnikami żartobliwie nazywanej „Aqua pieronnata” i zjeść śląską Wellwurscht, czyli bułczankę. Ta anegdota nie zastępuje historii jego dokonań, ale dobrze pokazuje, dlaczego miał cieszyć się szacunkiem załogi. Potrafił przemawiać językiem obliczeń, nie tracąc kontaktu z obyczajem kopalni.

Aresztowanie i trudny początek po wojnie

Koniec wojny przerwał śląski etap jego kariery. We wrześniu 1945 roku Stephan został aresztowany przez Rosjan w środkowych Niemczech. Zwolniono go po ośmiu tygodniach. Był to jeden z tych momentów, w których dotychczasowa pozycja zawodowa i dorobek przestawały mieć znaczenie wobec powojennego chaosu.

W 1947 roku przeniósł się do Bottrop i związał z Rheinische Stahlwerke. W nowym miejscu nie zaczynał jednak od zera. Przywiózł ze sobą doświadczenie budowy zmechanizowanych kopalń, zarządzania wielkimi kompleksami wydobywczymi i organizowania pracy w warunkach ogromnej presji produkcyjnej.

Rheinstahl i przemysł Zagłębia Ruhry

W Rheinische Stahlwerke, a następnie w Rheinstahl Bergbau AG, Stephan wszedł do grona najważniejszych menedżerów górnictwa Zagłębia Ruhry. Od 1967 do 1970 roku pełnił funkcję prezesa zarządu spółki. Odpowiadał za przedsiębiorstwo obejmujące kopalnie, koksownie i zaplecze energetyczne – układ o skali znacznie większej niż śląski kompleks Johanna–Berve, lecz oparty na podobnej zasadzie integracji.

Wśród kluczowych inwestycji znalazła się centralna koksownia w Bottrop. W 1961 roku uruchomiono elektrownię Rheinstahl w Marl o mocy 150 MW. Rok później, w 1962 roku, wykonano podziemne połączenie nowego szybu wentylacyjnego Prosper IV w Kirchhellen z kopalnią Prosper III. Były to przedsięwzięcia wymagające myślenia nie o pojedynczym zakładzie, lecz o całej sieci wydobycia, energii i przetwarzania węgla.

Kopalnia Prosper III przy Rheinstahlstraße w Bottrop
Dawna kopalnia Prosper III przy Rheinstahlstraße w Bottrop. W 1962 roku połączono ją pod ziemią z nowym szybem wentylacyjnym Prosper IV w Kirchhellen.Fot. Heinrich Jung; źródło: WAZ, za albumem Stoffelsa.

Dom dla przybyszów ze Śląska

Powojenna działalność Stephana miała również wymiar społeczny. W 1947 roku został wybrany do rady doradczej do spraw wypędzonych w Bottrop. Od 1950 roku pełnił funkcję wiceprzewodniczącego stowarzyszenia regionalnego, reprezentującego środowisko przybyszów ze wschodu, w tym Górnoślązaków.

W latach 1957–1958 założył spółdzielnię mieszkaniową przeznaczoną specjalnie dla uchodźców i przesiedleńców napływających z Górnego Śląska. W tym przedsięwzięciu szczególnie wyraźnie powróciło dziedzictwo Bernharda Stephana. Ojciec organizował osiedla i pomoc dla rodzin robotniczych w dobrach Schaffgotschów; syn, już w innej epoce i innym kraju, pomagał stworzyć dom ludziom, którzy utracili rodzinne miejscowości.

Bottrop stało się dla Stephana drugim domem, ale nie zastąpiło pamięci o Śląsku. Jego zaangażowanie w środowiska przesiedleńcze oraz późniejsze upamiętnienie przez miasto pokazują, że zdołał połączyć obie przestrzenie: miejsce pochodzenia i miejsce powojennej pracy.

Odznaczenia i pamięć miasta

W 1959 roku Stephan został przyjęty do Zakonu Rycerskiego Grobu Bożego w Jerozolimie, w którym osiągnął rangę Wielkiego Oficera. W 1965 roku otrzymał Krzyż Zasługi I Klasy Republiki Federalnej Niemiec. Uhonorowano go również Honorowym Pierścieniem Miasta Bottrop.

Jego nazwisko otrzymała ulica w Bottrop, poprowadzona na terenie dawnej kopalni Prosper III. Carl-Heinz-Stephan-Straße nie jest więc przypadkowym patronatem. Znajduje się w przestrzeni przemysłowej, z którą był związany jako menedżer i współtwórca powojennej modernizacji miasta.

Najważniejsze etapy kariery i dokonania

  • 1928 – główny egzamin dyplomowy po studiach w Clausthal i na Politechnice we Wrocławiu.
  • 1929/1931 – patent DE530813C na podatną obudowę górniczą.
  • 1932 – asesor górniczy po zdaniu państwowego egzaminu.
  • 1934 – zastępca dyrektora kopalni „Gräfin-Johanna”
  • 1935 – dyrektor kopalni „Gräfin-Johanna” w Bobrku.
  • 1938 – uruchomienie szybu Berve z systemem wyciągów skipowych i szeroką mechanizacją.
  • 1940 – doktorat w Berlinie pod kierunkiem profesora Niemczyka.
  • 1941 – kierownictwo kompleksu Johanna–Berve, osiągającego produkcję 15 000 ton węgla dziennie.
  • 1 października 1941 – modernizacja szybu Godula (kopalnia Gotthard/Karol) i uruchomienie wyciągów skipowych.
  • Inwestycje w rejonie Bykowiny i Kochłowic, w tym udostępnianie pokładów przez szyby Wirek i Hrabia Artur (Graf-Arthur).
  • 1957–1958 – spółdzielnia mieszkaniowa dla przybywających do Bottrop przesiedleńców z Górnego Śląska.
  • 1961 – elektrownia Rheinstahl w Marl o mocy 150 MW.
  • 1962 – połączenie Prosper IV z Prosper III podziemnym wyrobiskiem.
  • 1967–1970 – prezes Rheinstahl Bergbau AG.
  • Wyróżnienia: Wielki Oficer Zakonu Grobu Bożego, Krzyż Zasługi I Klasy RFN oraz Honorowy Pierścień Miasta Bottrop.
  • Upamiętnienie: Carl-Heinz-Stephan-Straße w Bottrop.

„W Twoich rękach mój czas”

Carl-Heinz Stephan zmarł 8 sierpnia 1989 roku w Bottrop – dokładnie siedemdziesiąt pięć lat po śmierci swojego ojca. Żona Gertrud umieściła na jego klepsydrze słowa Psalmu 31: „W Twoich rękach mój czas”. Pochowano go na cmentarzu Parkfriedhof w Bottrop.

Pożegnano go 24 listopada 1989 roku przy dźwiękach dzwonka szybowego ze starych Tarnowskich Gór. Ten gest zamknął biografię człowieka, który znaczną część życia spędził w zachodnioniemieckim górnictwie, lecz do końca pozostał związany z miejscem, gdzie nauczył się rozumieć kopalnię.

Pozostawił po sobie szyby, kopalnie, instalacje energetyczne i rozwiązania techniczne. Jego dziedzictwo nie mieści się jednak wyłącznie w historii maszyn. Stephan rozumiał przemysł jako system, w którym technika, organizacja i warunki życia ludzi są wzajemnie zależne. Bernhard Stephan próbował uczynić górnictwo bardziej odpowiedzialnym społecznie. Carl-Heinz uczynił je bardziej zmechanizowanym, skoncentrowanym i wydajnym – nie zapominając przy tym, że pod ziemią i wokół kopalni zawsze żyli ludzie.

Opracowanie biograficzne dla flaczek.com © 2026.
Wszelkie prawa do tekstu i formatowania zastrzeżone.
0
0

There are no comments yet

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *