Skip to contentSkip to main navigationSkip to footer

Tajemnica zwornika i kapsuła czasu z wieży Mariackiej w Bytomiu

Mroczna grafika tytułowa z napisem Tajemnica wieży Mariackiej, Kapsuła czasu z 1856 roku i zagadka najstarszego zwornika, na tle gotyckiej fary w Bytomiu.

Bytom · Kościół Mariacki · 1856

Tajemnica zwornika i kapsuła czasu z wieży Mariackiej w Bytomiu

Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Bytomiu kryje w swoich murach więcej pytań niż odpowiedzi. Jedne źródła wskazują rok 1231, inne 1241, jeszcze inne przesuwają początki świątyni na lata 1265–1270. Do tego dochodzi zagadkowy zwornik z datami 1231 i 1257 oraz niezwykłe dokumenty odnalezione w starej gałce wieżowej podczas przebudowy w 1856 roku.

temat: Marienkirche / kościół Mariacki oś czasu: XIII wiek – 1856 wątki: zwornik, wieża, kapsuła czasu
Koncepcyjna ilustracja dawnego Bytomia z wieżą kościelną w tle, utrzymana w mrocznym XIX-wiecznym klimacie
Ilustracja koncepcyjna: mroczny, XIX-wieczny Bytom i zarys wieży kościelnej w tle.
Wyjaśnienie pojęcia

Co to jest zwornik?

Infografika wyjaśniająca działanie zwornika w architekturze

Zwornik, po niemiecku Schlussstein, to kamień zamykający łuk albo sklepienie. W praktyce jest to element umieszczany w najwyższym, kluczowym punkcie konstrukcji.

  • zamyka konstrukcję łuku lub sklepienia,
  • wiąże pozostałe kamienie, czyli kliny sklepienne,
  • przenosi ciężar na filary, ściany lub inne podpory,
  • często bywał dekorowany herbem, datą, znakiem lub rzeźbą.

W kościele Mariackim szczególne znaczenie ma zwornik sklepienia nad organami, na którym według przekazów znajdował się kamień z datami 1231 i 1257.

Wyjaśnienie pojęcia

Czym jest kapsuła czasu?

Infografika przedstawiająca przekrój gałki wieżowej jako kapsuły czasu

Kapsuła czasu to szczelnie zamknięty pojemnik z dokumentami lub przedmiotami, pozostawiony świadomie dla przyszłych pokoleń. W architekturze umieszczano ją często w wieżach, gałkach wieżowych, fundamentach albo pod krzyżem.

  • zawierała zwykle dokument fundacyjny lub opis wydarzeń,
  • mogła przechowywać monety, gazety, listy, cenniki lub nazwiska budowniczych,
  • miała pokazać potomnym, jak wyglądał świat w chwili budowy lub remontu,
  • pełniła funkcję małego, ukrytego archiwum epoki.

W Bytomiu taką rolę pełniła gałka wieżowa kościoła Mariackiego. Po jej zdjęciu w 1856 roku odnaleziono dokumenty z 1755 i 1821 roku, a później umieszczono w niej nowy przekaz dla przyszłości.

Dawny kościół przed wielką przebudową

Na starej rycinie podpisanej „Stadtkirche St. Maria Beuthen/OS. vor 1850!” widzimy bytomską farę jeszcze przed neogotycką przebudową wieży. To nie jest dzisiejszy, strzelisty obraz kościoła Mariackiego. Na ilustracji widać dawną, masywną bryłę świątyni z prostszą wieżą i charakterystycznym dachem.

Podpis pod ryciną zwraca uwagę właśnie na lewą stronę budowli: „Links der alte Glockenturm, dessen Turmknopf 1856 erneuert wurde”, czyli: po lewej stara dzwonnica, której gałka wieżowa została odnowiona w 1856 roku.

I właśnie od tej gałki zaczyna się jedna z najciekawszych historii bytomskiego kościoła Mariackiego.

Stara rycina przedstawiająca kościół Mariacki w Bytomiu przed 1850 rokiem z dawną dzwonnicą po lewej stronie
Kościół Mariacki w Bytomiu przed 1850 rokiem. Po lewej widoczna dawna dzwonnica, której gałkę wieżową odnowiono w 1856 roku. Źródło: dawna rycina prasowa / reprodukcja archiwalna.

3 kwietnia 1856 roku: demontaż starej gałki z wieży

3 kwietnia 1856 roku, w związku z rozpoczęciem wielkiej przebudowy wieży, z dzwonnicy kościoła Wniebowzięcia NMP zdjęto starą, pękatą gałkę wieżową. Nie był to zwykły element architektoniczny. W takich gałkach często umieszczano dokumenty przeznaczone dla przyszłych pokoleń — swoiste kapsuły czasu.

Tak było również w Bytomiu.

Po otwarciu starej gałki odnaleziono dwa dokumenty. Pierwszy był starszy i spisany po polsku. Potwierdzał, że gałkę założono 13 października 1755 roku. Drugi dokument był niemiecki i dotyczył naprawy wieży przeprowadzonej w lipcu 1821 roku.

Dlaczego to istotne?

Ten szczegół pokazuje dawny Bytom nie jako miasto jednojęzyczne i jednowymiarowe, ale jako miejsce pogranicza — polsko-niemieckie, śląskie, katolickie, mieszczańskie i ludowe zarazem.

Ilustracja koncepcyjna przedstawiająca dłonie wyjmujące pożółkłe dokumenty z pośniedziałej gałki wieżowej
Ilustracja koncepcyjna: dokumenty ukryte w gałce wieżowej.

Polski dokument w wieży Mariackiej

Najbardziej poruszający jest właśnie dokument polski z 1755 roku. Został zamknięty wysoko nad miastem, w gałce wieżowej kościoła, który przez stulecia był jednym z najważniejszych punktów orientacyjnych Bytomia.

To nie jest drobiazg. Dla historii miasta taki dokument ma duże znaczenie, ponieważ potwierdza obecność języka polskiego w oficjalnym, kościelnym i miejskim obiegu pamięci. Nie był to język domysłów ani późniejszych opowieści, lecz język konkretnego zapisu ukrytego w wieży.

Drugi dokument, niemiecki, informował o naprawie starej gałki w 1821 roku. W późniejszych przekazach pojawia się przy tej okazji drobna, ale pouczająca rozbieżność: jedne źródła podają 17 lipca, inne 27 lipca 1821 roku. Dla czytelnika może to wyglądać jak szczegół bez znaczenia, ale dla badacza lokalnej historii jest to typowa pułapka przedruków, streszczeń i późniejszych opracowań.

Nowa kapsuła czasu księdza Szafranka

Przebudowa wieży w 1856 roku nie zakończyła się tylko zdjęciem starej gałki. Jesienią tego samego roku, w październiku, w nowej gałce umieszczono kolejny dokument: „Historische Nachrichten der Kreisstadt Beuthen…”, czyli historyczne wiadomości o mieście powiatowym Bytomiu.

Dokument powstał w czasie, gdy proboszczem bytomskiej fary był ks. Józef Szafranek. To jedna z najważniejszych postaci XIX-wiecznego Bytomia: duchowny, społecznik, obrońca języka polskiego i człowiek bardzo mocno związany z lokalną wspólnotą. Rok 1856 był dla niego szczególny także dlatego, że obchodził wówczas jubileusz 25-lecia święceń kapłańskich.

Nowa kapsuła czasu była więc czymś więcej niż technicznym dodatkiem do odnowionej wieży. Była świadomym przekazem dla przyszłości. Ludzie połowy XIX wieku zostawili w niej obraz swojego miasta: z jego mieszkańcami, chorobami, językami, cenami, problemami i nadziejami.

Mała oś czasu wieżowej kapsuły

  1. 13 października 1755 Założenie gałki wieżowej, poświadczone dokumentem w języku polskim.
  2. lipiec 1821 Naprawa starej gałki, udokumentowana pismem niemieckim.
  3. 3 kwietnia 1856 Zdjęcie starej gałki z dzwonnicy w związku z przebudową wieży.
  4. październik 1856 Umieszczenie nowego dokumentu w gałce odrestaurowanej dzwonnicy.

Bytom zapisany dla potomnych

Dokument z 1856 roku zawierał bardzo konkretny portret Bytomia. Pod koniec 1855 roku miasto liczyło 8343 mieszkańców. Wśród nich było 6440 katolików, 793 ewangelików i 1110 wyznawców judaizmu.

8343 mieszkańców Bytomia pod koniec 1855 roku
6440 katolików odnotowanych w mieście
1110 mieszkańców wyznania mojżeszowego

To ważna liczba, bo pokazuje Bytom jako miasto wielowyznaniowe. Kościół Mariacki był najważniejszą katolicką świątynią miasta, ale wokół niego funkcjonowała szersza, złożona społeczność, kształtowana przez wieki na styku różnych królestw i kultur.

Jeszcze ciekawsza jest informacja językowa. W dokumencie zapisano, że w Bytomiu używano języka niemieckiego i polskiego, przy czym język polski dominował wśród prostego ludu. To zdanie ma ogromną wartość, ponieważ pochodzi z połowy XIX wieku i oddaje społeczną strukturę miasta bez późniejszych politycznych uproszczeń.

„letztere bei dem gemeinen Manne vorherrschend”
Dokument z gałki wieżowej z 1856 r. o języku polskim jako dominującym wśród prostego ludu.
Bytom był wtedy miastem, w którym niemiecki funkcjonował silnie w administracji, piśmie i życiu mieszczańskim, ale polski pozostawał żywym językiem codzienności znacznej części mieszkańców.
Wniosek z dokumentu umieszczonego w gałce wieżowej w 1856 roku.

Miasto choroby, biedy i przemian

Kapsuła czasu nie była jednak laurką. Dokument z 1856 roku zachował również mroczniejszy obraz miasta.

Bytomianie pamiętali fale cholery azjatyckiej z lat 1831, 1832 i 1837, które dziesiątkowały mieszkańców i rodziły mroczne legendy o bytomskich upiorach. Szczególnie bolesna była epidemia z sierpnia 1855 roku, tuż przed zakończeniem przebudowy kościoła. Według zapisu zachorowało wtedy 81 osób, z czego 48 zmarło.

To dramatyczna proporcja. Za suchymi liczbami kryją się konkretne rodziny, domy i ulice. Gdy w 1856 roku umieszczano dokument w nowej gałce wieżowej, pamięć o tej epidemii była jeszcze świeża.

W grudniu 1855 roku miasto dotknął także pomór bydła, zawleczony z Królestwa Polskiego. Dla dzisiejszego czytelnika może brzmieć to jak ciekawostka, ale w XIX wieku bydło było częścią gospodarczych podstaw życia. Choroba zwierząt oznaczała realne straty, lęk i zagrożenie dla zaopatrzenia.

Do tego dochodziły problemy infrastrukturalne. Ulice oświetlano olejem, ponieważ gaz węglowy uznano za zbyt kosztowny. Stary wodociąg miechowicki wysechł wskutek działalności kopalni galmanu „Theresia”, co zmusiło miasto do szukania nowego ujęcia wody.

W tej kapsule czasu widać więc Bytom w momencie przejściowym: jeszcze stary, przedindustrialny, zmagający się z chorobami i brakiem nowoczesnej infrastruktury, ale już wciągany w świat górnictwa, przemysłu i szybkich przemian.

Ceny pszenicy, żyta, mięsa i słomy

Jednym z najciekawszych elementów dokumentu z 1856 roku był cennik podstawowych produktów. Do aktu dołączono informacje o cenach pszenicy, żyta, wołowiny, a nawet słomy.

To pozornie zwyczajny dodatek, ale właśnie takie szczegóły są dla historyka bezcenne. Dzięki nim można zobaczyć, jak mieszkańcy połowy XIX wieku chcieli opisać swój świat przyszłym pokoleniom. Nie wystarczyło im napisać, kto był proboszczem i ilu ludzi mieszkało w mieście. Chcieli zostawić także obraz codzienności: ile kosztowało zboże, mięso, pasza i rzeczy potrzebne do życia.

Stylizowana karta księgi historycznej z danymi demograficznymi Bytomia oraz cenami rynkowymi z dokumentu z 1856 roku sporządzonego za czasów ks. Józefa Szafranka
Wykaz cen i statystyki z 1856 roku. Wizualizacja danych odnalezionych w dokumencie ks. Szafranka. Zestawienie obrazuje strukturę wyznaniową mieszkańców oraz skutki epidemii cholery z sierpnia 1855 r.
Małe archiwum miejskie

Kapsuła czasu z wieży Mariackiej była więc nie tylko dokumentem kościelnym. Była małym archiwum miejskim — zapisem tego, jak Bytom chciał zostać zapamiętany.

Spór o początki: 1231, 1241 czy 1265–1270?

Historia wieży i kapsuły czasu prowadzi nas do jeszcze starszej zagadki — początków samego kościoła Mariackiego.

W różnych opracowaniach pojawiają się odmienne daty. Jedna tradycja wskazuje rok 1241 i wiąże wzniesienie starszej bryły kościoła z inicjatywą arcybiskupa Władysława z Ostrzyhomia, znanego w źródłach jako Wladislaus von Gran. Inne opracowania podają rok 1231 jako datę fundacji. Jeszcze inny przekaz, przywoływany w prasie z okresu międzywojennego, mówi o fundacji przez arcybiskupa Władysława z Salzburga w latach 1265–1270.

Na pierwszy rzut oka wygląda to jak chaos. Ale właśnie w takich rozbieżnościach często kryje się najciekawsza część lokalnej historii.

W przypadku bytomskiej fary szczególną rolę odgrywał zwornik sklepienia nad organami. Według przekazów znajdował się tam kamień z wyrytymi datami 1231 i 1257. To fizyczny ślad, który mógł wpływać na późniejsze datowanie początków kościoła.

Mroczna wizualizacja architektoniczna przedstawiająca średniowieczny zwornik z wyrytą datą 1231, oświetlony snopem światła.
Zwornik z datą 1231 nad organami. Ilustracja koncepcyjna kamiennego zwornika, który przez lata był punktem odniesienia i zarzewiem sporu o najstarsze datowanie bytomskiej fary.
Ostrożnie z interpretacją

Zwornik nie musi „dowodzić”, że kościół powstał dokładnie w 1231 roku. Raczej tłumaczy, skąd brała się tradycja datowania początków świątyni na ten rok. Nie rozwiązuje całkowicie sporu, ale pokazuje, że rozbieżności nie były przypadkowe.

Miały swoje źródło w materiale architektonicznym, dawnych napisach, lokalnej pamięci i późniejszych interpretacjach kronikarzy.

Kościół romański w lombardzkim typie?

Najstarsza faza kościoła Mariackiego była według późniejszych badań wiązana z architekturą romańską. W opracowaniach z XX wieku pojawia się określenie typu „lombardzkiego” oraz informacja o charakterystycznej zachodniej fasadzie z wieżą.

To bardzo ważne, bo pozwala spojrzeć na bytomską farę nie tylko jako na późniejszą świątynię gotycką czy neogotycko przekształconą, ale jako na obiekt o bardzo głębokiej, średniowiecznej metryce, pamiętający najbardziej burzliwe czasy miasta, w tym głośną zbrodnię i utopienie bytomskiego proboszcza w 1363 roku.

Dzisiejszy wygląd kościoła jest wynikiem wielu przekształceń. Rycina sprzed 1850 roku pokazuje jeszcze inną sylwetkę niż ta, do której przywykliśmy obecnie. A pod kolejnymi warstwami przebudów kryje się jeszcze starsza historia: częściowo zapisana w kamieniu, częściowo w dokumentach, a częściowo w sporach kronikarzy.

Archiwalne zdjęcie kościoła Mariackiego w Bytomiu z widoczną neogotycką wieżą i otoczeniem świątyni
Kościół Mariacki w Bytomiu po przebudowie wieży. Archiwalne zdjęcie pokazuje świątynię już z neogotycką, strzelistą wieżą, odmienną od starszego wyglądu znanego z ryciny sprzed 1850 roku.

Kościół jako archiwum miasta

Historia gałki wieżowej, zwornika i kapsuły czasu pokazuje, że kościół Mariacki w Bytomiu nie jest tylko zabytkiem architektury. Jest archiwum miasta.

W jego murach i wieży spotykają się różne warstwy pamięci: średniowieczna fundacja, sporne daty, dawni proboszczowie, język polski i niemiecki, epidemie, ceny żywności, problemy z wodą, przemysłowe szkody i religijna codzienność mieszkańców.

To właśnie dlatego jedna stara rycina i kilka dokumentów z wieży potrafią otworzyć tak szeroką opowieść. Nie chodzi tylko o to, kiedy dokładnie powstał kościół. Chodzi o to, jak kolejne pokolenia bytomian próbowały zapisać siebie dla przyszłości.

W 1755 roku ktoś zamknął w gałce wieżowej polski dokument. W 1821 roku dopisano niemiecką informację o naprawie. W 1856 roku, za czasów ks. Józefa Szafranka, umieszczono nowy przekaz dla potomnych. A dziś, patrząc na starą rycinę dawnej fary, możemy czytać tę historię od nowa.

Kościół Mariacki w Bytomiu nie tylko góruje nad miastem. On przechowuje jego pamięć.

Uwagi źródłowe

Artykuł opracowano na podstawie zestawienia źródeł i notatek dotyczących kościoła Wniebowzięcia NMP w Bytomiu, w tym informacji o dawnej gałce wieżowej, dokumentach z 1755 i 1821 roku, kapsule czasu z 1856 roku, przekazach o zworniku oraz rozbieżnościach w datowaniu początków świątyni.

Grafiki koncepcyjne pełnią funkcję ilustracyjną i nie są historycznymi fotografiami.

↑ Wróć na początek artykułu

Bibliografia i źródła
  • F. Gramer, Chronik der Stadt Beuthen in Oberschlesien, 1863. Jedno z najważniejszych drukowanych opracowań dziejów Bytomia. Szczególnie istotne dla kontekstu XIX-wiecznego miasta, dziejów kościoła Mariackiego oraz przekazów związanych z dokumentami umieszczanymi w gałce wieżowej. Warto pamiętać, że do kroniki dołączono liczne dokumenty, w tym materiały ważne dla historii bytomskiej fary.
  • Franz Stodolka, kronika dziejów Bytomia. Źródło pomocne przy rekonstrukcji średniowiecznego kontekstu miasta, zwłaszcza wątków związanych z XIII i XIV wiekiem, dawną parafią oraz konfliktami między miastem, duchowieństwem i władzą książęcą. W artykule kronika stanowi przede wszystkim tło dla najstarszych sporów o początki bytomskiej fary.
  • Dokument z gałki wieżowej kościoła Mariackiego, październik 1856 r., Historische Nachrichten der Kreisstadt Beuthen… Kluczowy przekaz dotyczący przebudowy wieży za czasów ks. Józefa Szafranka. Zawiera informacje o stanie miasta w połowie XIX wieku: liczbie mieszkańców, strukturze wyznaniowej, języku polskim i niemieckim, epidemiach, problemach infrastrukturalnych oraz realiach gospodarczych.
  • Dokument polski z 13 października 1755 r. odnaleziony w starej gałce wieżowej. Świadectwo założenia dawnej gałki wieżowej. Szczególnie ważne jako ślad obecności języka polskiego w oficjalnym, kościelnym i lokalnym obiegu pamięci dawnego Bytomia.
  • Dokument niemiecki z lipca 1821 r. dotyczący naprawy starej gałki wieżowej. Przekaz istotny dla historii kolejnych napraw wieży. W późniejszych opracowaniach pojawia się rozbieżność dzienna: 17 lub 27 lipca 1821 r., co pokazuje typową pułapkę pracy z przedrukami i wtórnymi relacjami.
  • Oberschlesien im Bild, 1925, nr 45. Przekaz prasowy z okresu międzywojennego, przywołujący alternatywną tradycję fundacji kościoła w latach 1265–1270 oraz wzmiankę o zworniku sklepienia nad organami z datami 1231 i 1257. Źródło cenne, ale wymagające ostrożnej interpretacji, ponieważ miesza tradycję lokalną, przekaz architektoniczny i późniejsze opracowania.
  • Jahrbücher für Geschichte Osteuropas, 1940, Jg. 5, H. 3/4. Opracowanie przywoływane w kontekście najstarszej fazy architektonicznej kościoła Mariackiego. Wskazuje na romański charakter pierwotnej budowli oraz typ lombardzki z zachodnią fasadą-wieżą.
  • Das Dekanat Beuthen O/S. In seinem Schlesischen Teil. Opracowanie pomocnicze dotyczące historii dekanatu, parafii Wniebowzięcia NMP, jej zasięgu, duchowieństwa oraz miejsca kościoła Mariackiego w strukturze kościelnej dawnego Bytomia.
  • Materiały prasowe i archiwalne: Oberschlesischer Wanderer, Beuthener Kreisblatt, zasoby SBC i DIGISHELF. Źródła pomocnicze do dalszej kwerendy dotyczącej przebudowy wieży w 1856 roku, haseł takich jak Marienkirche Umbau, Thurmbau Szafranek oraz Kreuzaufsetzung 1856.
0
0

There are no comments yet

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *