Skip to contentSkip to main navigationSkip to footer

Pakt z Diabłem, Mistrz Ludwisarski i Zaginiona Kamienica. Tajemnica Dzwonu św. Urbana w Bytomiu

Mroczna ilustracja przedstawiająca legendę o dzwonie św. Urbana w Bytomiu. Rzemieślnik Franz Stanke opiera się o odlany dzwon, a naprzeciw niego stoi zakapturzona postać diabła na tle dawnej bramy miejskiej. U góry widnieje napis: Tajemnica Dzwonu św. Urbana w Bytomiu. Diabeł, ludwisarz i zaginiona kamienica.

Pakt z Diabłem, mistrz ludwisarski i zaginiona kamienica. Tajemnica Dzwonu św. Urbana w Bytomiu

Przyglądając się archiwalnym fotografiom bytomskiej ulicy Jainty, dawnej Tarnowitzer Straße, można dostrzec drobny detal, który otwiera zaskakująco szeroką opowieść. W szczycie jednej z kamienic wisiał niewielki dzwonek, a wraz z nim przetrwało wspomnienie o dawnym zajeździe „Zur Urbansglocke” („Pod Dzwonem Urbana”), mistrzu ludwisarskim z Opawy, legendzie o spotkaniu z diabłem i o miejscu, które przez ponad dwa stulecia zmieniało swój wygląd, funkcję i właścicieli. To historia na styku miejskiej topografii, pamięci lokalnej i źródeł rozproszonych między kronikami, planami, prasą oraz ikonografią.


Sławny ludwisarz Franz Stanke rozkłada warsztat pod bramą miasta

Wrzesień 1734 roku. Do Bytomia przybywa mistrz Franz Stanke – wybitny ludwisarz z Opawy (Troppau). To nie był zwykły rzemieślnik, lecz przedstawiciel potężnej dynastii, jeden z najbardziej cenionych przedstawicieli tego rzemiosła w regionie. Jego rodzina słynęła na całym Śląsku i Morawach z odlewania wspaniałych, barokowych dzwonów, które biły od Raciborza po czeski Krnov. Rada miejska postawiła przed nim niezwykle prestiżowe zadanie: odlać największy dzwon dla głównego kościoła Wniebowzięcia NMP (St. Marienkirche)

Osiemnastowieczna brama miejska z jasnego wapienia i polowy warsztat ludwisarski w Bytomiu rozstawiony na suchym bruku.
Wizualizacja warsztatu mistrza Stankego rozstawionego w cieniu dawnej Bramy Tarnogórskiej, tuż obok miejskiej fosy (wizualizacja).

Warsztat mistrza ulokowano w fascynującym miejscu. Znajdował się on na parcelach nr 75 i 76 (naprzeciw wylotu ulicy Browarnianej), w cieniu potężnej, dwupiętrowej Bramy Tarnogórskiej (Peiskretschamer Tor). Bytom otaczały wówczas wapienne mury o wysokości czterech i grubości dwóch metrów. Aby opuścić miasto, należało przejść przez podwójną bramę i pokonać fosę (Wallgraben) zasilaną nurtem potoku Iserbach.

🎯 Historyczna ciekawostka: Tuż za murami, w rejonie dzisiejszego wschodniego pasażu w centrum, rozbrzmiewał huk wystrzałów – mieściła się tam strzelnica Bractwa Kurkowego, niedawno odnowionego przez hrabiego Carla Josepha Henckel von Donnersmarcka. Oznacza to, że Stanke odlewał swój dzwon przy nieustannym akompaniamencie muszkietów!

Tereny te sąsiadowały z nowo powstającym cmentarzem żydowskim. Grunt pod tę nekropolię przekazano Israelowi Böhmowi w tym samym, 1734 roku. Choć niektóre dawne kroniki mylnie przypisują ten akt fundacyjny Łazarzowi Henckel von Donnersmarckowi (postaci historycznie związanej z XVII-wiecznymi początkami panowania tego rodu w Bytomiu), w rzeczywistości zgoda ta została wydana w czasach rządów wspomnianego hrabiego Carla Josepha.

Od Króla Kurkowego do klatki błaznów: Podwójne życie Georga Niedballi

Bogaty kupiec zamknięty w drewnianej klatce błaznów na brukowanym rynku. Nad jego głową wisi ustrzelona kaczka, a dookoła śmieją się mieszczanie.
Kłusownicza wpadka Króla Kurkowego. Bogaty winiarz Georg Niedballa odbywa publiczną karę w miejskiej „klatce błaznów” za ustrzelenie pańskiej kaczki (wizualizacja).

Podczas gdy Franz Stanke przygotowywał się do monumentalnego, uświęconego tradycją aktu odlewu dzwonu, jego gospodarz dostarczał miastu rozrywki z zupełnie innej półki. Właścicielem posesji i gospody był Georg Niedballa – niezwykle wpływowy kupiec, jeden z dwóch koncesjonowanych handlarzy winem w mieście oraz świeżo upieczony Król Kurkowy z 1734 roku. Mimo majątku i powagi urzędu, Niedballa miał duszę awanturnika. Jako zapalony, lecz nieco zbyt zuchwały myśliwy, złamał pańskie przywileje, kłusując w miejskim lesie. Łupem znamienitego kupca padła… dzika kaczka. Kara była bezlitosna i widowiskowa: przyszły radny miejski został zamknięty w „klatce błaznów” (Narrenkettel) na bytomskim Rynku, a nad jego nieszczęsną głową demonstracyjnie zawieszono ustrzelonego ptaka.

Znak krzyża w ciemnościach. Czy spotkanie z diabłem było tylko legendą?

Kulminacyjny moment tej historii owiany jest mroczną legendą. Opowieść „Der Glockenguß zu Beuthen OS.” przenosi nas w wieczór 15 września 1734 roku. Mistrz Stanke udaje się na samotny spacer w kierunku Wzgórza św. Małgorzaty (Margarethhügel). W gęstniejących ciemnościach drogę zachodzi mu tajemnicza postać. Ludwisarz z przerażeniem dostrzega wystające spod płaszcza końskie kopyto. Diabeł ma dla niego propozycję: uczyni Stankego najsławniejszym rzemieślnikiem na świecie, ale w zamian pierwszy, czysty dźwięk każdego odlanego przez niego dzwonu musi zostać na zawsze zadedykowany siłom ciemności. Mistrz, niewiele myśląc, stanowczo odmawia i kreśli w powietrzu znak krzyża. Demon przepada w mroku. Następnego dnia odlew udaje się perfekcyjnie, a kruszec nie ma w sobie ani jednej skazy.

Przerażony rzemieślnik robi znak krzyża przed tajemniczą postacią w płaszczu z końskim kopytem. W tle wznosi się mroczne wzgórze.
Mroczna legenda głosi, że w przeddzień odlewu mistrz Stanke spotkał na drodze demona, który zażądał dedykacji pierwszego dźwięku dzwonu siłom ciemności (wizualizacja).

Czy to tylko ludowa bajka?

Istotny zwrot w interpretacji tej historii przynosi leksykon artystów i rzemieślników z 1935 roku. Zapiski wskazują, że w 1734 roku Franz Stanke odlał w Bytomiu nie jeden, lecz dwa dzwony. Drugi z nich był przeznaczony właśnie dla kościoła św. Małgorzaty! Wieczorny spacer mistrza, opisany w legendzie, nie był więc romantyczną przechadzką, lecz najprawdopodobniej wizją lokalną, inspekcją wieży lub nadzorem nad przygotowaniami do drugiego odlewu. Ten drobny fakt w niesamowity sposób uwiarygadnia historyczne tło mrocznej opowieści.

Rysunek architektoniczny przedstawiający rzut parteru oraz południową fasadę kościoła Mariackiego w Bytomiu przed jego przebudową z 1852 roku. Widać masywną wieżę z sygnaturką.
Południowa fasada i rzut kościoła Wniebowzięcia NMP w Bytomiu (stan sprzed przebudowy w 1852 r.). To na tę masywną wieżę po lewej stronie wciągnięto w 1734 roku potężne dzieło mistrza Stankego.

Wspaniały Dzwon św. Urbana

Zbliżenie na potężny dzwon z brązu zawieszony w ciemnej wieży dzwonnicy. Na dzwonie widać bogate płaskorzeźby postaci i historyczne inskrypcje oświetlone promieniami słońca.
Dzieło opawskiego mistrza z 1734 r. Płaszcz dzwonu zachwycał wizerunkami papieża Urbana, Maryi, śląskimi orłami oraz dumną rzemieślniczą inskrypcją (wizualizacja).

Odlany z boską pomocą instrument zajął honorowe miejsce na wieży kościoła Mariackiego. Dzwon św. Urbana, wiszący w towarzystwie m.in. dzwonów św. Józefa i św. Tadeusza, zachwycał bogactwem zdobień. Na jego płaszczu widniały płaskorzeźby papieża Urbana, Maryi w otoczeniu aniołów oraz śląskie orły. Inskrypcja na brązie głosiła z dumą: „Franz Stancke glockengießer in Troppau hat mich in Beuthen gegossen den 16. September anno 1734 mit der gnad Gottes und hilf Mariae bin ich geflossen”. Miejsce jego narodzin, posesja Niedballi, na zawsze zyskała miano gospody pod Dzwonem Urbana.


Nowa kamienica z dzwonkiem w szczycie i sportowa gospoda sprintera Smietany

Wiek XIX i początek XX przyniósł Bytomiowi wielkie zmiany. Średniowieczne mury zburzono, a dawna wewnętrzna Tarnowitzer Straße (dzisiejsza ul. Jainty) zaczęła przekształcać się w elegancki, miejski pasaż (często mylony na starych pocztówkach z szeroką, wybiegającą poza miasto aleją Tarnowitzer Chaussee).

Kolorowana stara pocztówka przedstawiająca dawną ulicę Tarnowitzer Strasse, obecną ulicę Jainty w Bytomiu. Widać historyczne, okazałe kamienice, pieszych oraz dorożki konne na brukowanej drodze.
Tętniąca życiem Tarnowitzer Straße (dzisiejsza ul. Jainty) w epoce swojej wielkomiejskiej świetności. Niegdyś była to droga prowadząca prosto do Bramy Tarnogórskiej i miejskich murów.
Zabytkowa pocztówka z Bytomia. Gęsta zabudowa dawnej Tarnowitzer Strasse, dzisiejszej ulicy Jainty, z zawieszonymi nad jezdnią lampami ulicznymi i ozdobnymi, wysokimi fasadami kamienic.
Ścisłe, bogate centrum Bytomia na początku XX wieku z charakterystyczną, gęstą zabudową. To wyśmienity kontrast dla czasów, gdy w mroku i błocie pracował tu XVIII-wieczny ludwisarz.
Czarno-biała pocztówka z Bytomia przedstawiająca ulicę Jainty. Na parterze eleganckich kamienic widoczne są szyldy dawnych sklepów, w tym księgarni Carl Rudolf oraz sklepu Josef Weiss.
Codzienne życie przy Tarnowitzer Straße. Obok popularnych księgarni i sklepów odzieżowych, to właśnie przy tej ulicy swoje wyśmienite wędliny sprzedawał rzeźnik Joachim Sladeczek.

W 1893 roku dawną zabudowę z czasów Stankego rozebrano. W jej miejscu, pod ówczesnym adresem Tarnowitzerstrasse 13, stanęła nowa, okazała kamienica zaprojektowana przez C. Wurtenberga (z modyfikacjami Roberta Satke) dla gorzelnika Franza Bsumki. To właśnie wtedy, aby uczcić pamięć o dawnym zajeździe, w szczycie budynku umieszczono arkadę z małym dzwonkiem. Życie w nowej kamienicy tętniło niezwykłą energią:

  • Smaki Śląska: Działał tu słynny sklep rzeźnicki Joachima Sladeczka, do którego ustawiały się kolejki po doskonałą Śląską Krakowską i kiełbasy opolskie.
  • Biesiady: Sama gospoda tętniła życiem pod okiem kolejnych właścicieli, m.in. Herrmanna Böhma i E. Mienkiny, który zasłynął wydaniem gigantycznej uczty golonkowej.
  • Era Sportowców: W latach 30. XX wieku gospodarzem lokalu został Kurt Smietana z żoną Hedwig. Ten znany lekkoatleta, sprinter na 100 i 200 metrów oraz dumny bytomski mors, uczynił z „Zur Urbansglocke” ważny punkt spotkań lokalnych sportowców. W 1934 roku, dokładnie w 200. rocznicę wizyty mistrza Stankego, budynek przebudowano, przenosząc pamiątkowy dzwonek tuż nad najwyższe piętro.

Zaskakujący epilog: dwa końce jednej historii

Wielka historia nie oszczędziła bytomskich dzwonów ani ludzi z nimi związanych. Wspaniały dzwon św. Urbana padł ofiarą I wojny światowej – w 1917 roku zarekwirowano go i bezlitośnie przetopiono na cele militarne. Jedyne, co po nim pozostało, to odlew wizerunku papieża Urbana, przechowywany do dziś w Muzeum Górnośląskim. Tragiczny los spotkał również Kurta Smietanę, który zginął w 1943 roku na froncie wschodnim. Jego żona wyjechała do Norymbergi, skąd w 1959 roku przesłała melancholijną fotografię bytomskiej kamienicy, starannie zaznaczając krzyżykiem miejsce, w którym wciąż wisiał pamiątkowy dzwonek.

Czarno-białe zdjęcie z 1959 roku przedstawiająca kamienicę przy ulicy Jainty 25 w Bytomiu, w której mieściła się gospoda Zur Urbansglocke (Pod Dzwonem Urbana). Krzyżyk wskazuje miejsce pamiątkowego dzwonu.
Fotografia przesłana z Norymbergi w 1959 r. przez Hedwig Smietanę. Krzyżyk na fasadzie wskazuje miejsce, w którym wciąż wisiał pamiątkowy dzwonek przypominający o historycznym odlewie.

I tutaj następuje najdotkliwszy zwrot akcji. Wielu mieszkańców podświadomie szuka dziś wzrokiem tej kamienicy na ulicy Jainty. Niestety, wbrew powszechnym opiniom, budynek Smietany i dawnego zajazdu Niedballi nie przetrwał. Na przełomie lat 1979 i 1980 całą kamienicę zrównano z ziemią.

Gdzie zatem rozegrała się ta cała dwustuletnia historia? Gdzie Franz Stanke walczył z pokusami diabła, a rzeźnik Sladeczek sprzedawał najlepszą krakowską? Według przyjętej rekonstrukcji topografii, historyczne miejsce tej opowieści odpowiada dziś rejonowi północno-wschodniego wejścia do współczesnej Galerii Handlowej „Agora”.

Historia, jak widać, lubi milczeć w najbardziej gwarnych miejscach.

Bibliografia i wykaz źródeł

I. Książki i opracowania zwarte

  • Gwóźdź K., Wojcik M., Antecedencje i historia budynku Bytomskiego Centrum Kultury. Kompleks Bractwa Strzeleckiego, Bytom [brak daty wydania na wycinku, publikacja współczesna]. (Źródło kluczowe dla ustalenia dokładnej lokalizacji parceli nr 75 i 76, historii przebudowy kamienicy w 1893 i 1934 r. oraz daty jej wyburzenia).
  • Krause W., Grundriss eines Lexikons bildender Künstler und Kunsthandwerker in Oberschlesien von den Anfängen bis zur Mitte des 19. Jahrhunderts, t. II, Verlag „Der Oberschlesier”, Oppeln 1935. (Źródło potwierdzające działalność rodziny Stanke z Opawy oraz odlew dwóch dzwonów w Bytomiu w 1734 r.).
  • Stodolka F., Deutsches Schicksal der Stadt Beuthen in Oberschlesien. (Opracowanie historyczne zawierające wykazy Królów Kurkowych oraz anegdotę o uwięzieniu Georga Niedballi w „klatce błaznów”).
  • Gramer F., Chronik der Stadt Beuthen in Oberschlesien, Beuthen 1863. (Dzieło wielokrotnie cytowane w nowszych opracowaniach jako baza wiedzy o najstarszych dziejach strzelnicy, Bractwa Kurkowego i dawnym cmentarzu żydowskim).

II. Artykuły z czasopism historycznych i regionalnych

  • Lasik G., „Gewerbe – Handwerk und Handel in Beuthen OS. (VI. Beuthen unter preußischer Regierung)”, [w:] Gleiwitzer – Beuthener – Tarnowitzer Heimatblatt, nr 10, październik 1971. (Potwierdzenie statusu Georga Niedballi jako jednego z dwóch koncesjonowanych kupców winnych w 1744 r.).
  • Stodolka F., „Beuthener Gaststätten”, [w:] Gleiwitzer und Beuthener Heimatblatt für die Stadt- und Landkreise, nr 3, marzec 1957. (Krzyżowe potwierdzenie monopolu winnego Niedballi oraz przegląd bytomskiej gastronomii).
  • Anonim, [w:] Gleiwitzer – Beuthener – Tarnowitzer Heimatblatt, nr 5, maj 1963. (Wzmianki o przeniesieniu strzelnicy Bractwa Kurkowego w 1808 r. oraz jej dawnych granicach przy „Urbansglocke”).

III. Materiały kartograficzne i ikonograficzne

  • Sage R., Situations Plan von der Reitbahn und Garnisonsstall Gegend in Beuthen O/S, 1864 r. (Oryginał w zbiorach Archiwum Państwowego w Katowicach, sygn. 12-181-155). Plan sytuacyjny potwierdzający lokalizację gospody „Gast Haus zur Urbans Glocke” przy ul. Tarnogórskiej.
  • Fotografia prywatna Hedwig Smietana, Norymberga / Bytom 1959. (Unikatowe zdjęcie kamienicy przy ul. Tarnowitzer Straße 25 z odręcznie naniesionym krzyżykiem wskazującym miejsce zawieszenia pamiątkowego dzwonu).
  • Zbiór historycznych pocztówek Bytomia (Beuthen O.S.) z lat 1910–1913, m.in. z widokami dawnej Tarnowitzer Straße, dokumentujący architekturę i życie codzienne ulicy w epoce jej największego rozkwitu, w tym witryny sklepowe księgarni Carl Rudolf i sklepu Josef Weiss.
  • Szkice i rzuty architektoniczne kościoła Wniebowzięcia NMP w Bytomiu, ukazujące rzut parteru z fazami budowy (1260, 1530) oraz fasadę południową z potężną wieżą dzwonniczą, stan sprzed przebudowy w 1852 r.
0
0

There are no comments yet

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *